Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Stu Mostów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Stu Mostów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 stycznia 2018

Browar Stu Mostów & Jopen: ART15

Jeszcze jeden ART ze Stu Mostów, tym razem w kooperacji z silnie zaprzyjaźnionym z BSM browarem Jopen z Holandii. Skusili mnie stylem - tak rzadko ma człowiek okazję napić się szkockiego ale. Tu wprawdzie z dodatkiem wanilii, kakao i papryczek habanero, więc szkockiej klasyki raczej dużo tu nie zostało, tym niemniej liczę na fajne piwo.

Informacje ogólne:
Piwo: ART15
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów i Jopen Bier
Styl: szkockie ale
Alkohol: 6,7%
Ekstrakt: 18%
Objętość: 330 ml
Warka: do 08.12.2018 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Ładna etykieta, choć bywały w tej serii dużo lepsze.
7,5/10 


 

Barwa
Brązowawo-miedziane, bardzo ładne mimo niezbyt ładnego zmętnienia.
4/5
 
Piana
Skromna, ale przyzwoita.
3,5/5
 
Zapach
Tu dodatki ledwo wyczuwalne, dominuje staromodna, chlebowo-karmelowa słodowość rodem z altów i szkockich ale, która wielu odrzuca, a mi bardzo dogadza. Fajny.
7/10
 
Smak
Powściągliwy dodatek habanero i kakao zaskakująco rozsądnie gra tutaj ze szkocką słodowością spod znaku chleba i karmelu. Wanilii za bardzo nie czuję. Każdy kolejny łyk powoduje coraz bardziej wyczuwalne pieczenie od papryczek, ale nie wychodzi ponad rejony średnio-niskie. Jest jednak trochę ciężkie, jakby alkoholowe, co potęguje niemała gryząca goryczka, każdy kolejny łyk jest trudniejszy i coraz mniej przyjemny. Mimo wszystko oryginalne i smaczne piwo, ale niedopracowane.
6,5/10
 
Tekstura
Troszkę za dużo gazu.
4,5/5

6.0/10

Szczerze mówiąc spodziewałem się nietrafionej koncepcji uratowanej przez dobre wykonanie, a dostałem coś odwrotnego. Przede wszystkim kakao świetnie zagrało ze szkockim ale, natomiast wyszło za ciężko, zbyt alkoholowo, za gorzko. Mimo wszystko ciekawe i wciąż przyjemne doświadczenie.

środa, 20 grudnia 2017

Browar Stu Mostów: ART13

ARTy to bardzo fajna seria, a pumpkin ale to bardzo sympatyczne piwa - połączeniu tych dwóch ciężko mi się więc było oprzeć, mimo że Halloween dawno za nami. Pumpkin ale z dodatkiem chleba, a raczej różnych chlebów wypiekanych przez przybrowarny Concept Stu Mostów.

Informacje ogólne:
Piwo: ART13
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: pumpkin ale
Alkohol: 5,6%
Ekstrakt: 14,5%
Objętość: 330 ml
Warka: pierwsza
Cena: brak danych

Opakowanie
Trochę za wesoła ta halloweenowa etykieta, ale Browar Stu Mostów widocznie musiał pozostać przy swojej grzecznej estetyce. 
8/10 


 
Barwa
Idealny pomarańcz, piękna.
5/5

Piana
Średnia.
3/5

Zapach
Fajny, intensywny, klimatyczny, zdominowany, ale nie stłamszony przez cynamon, goździki i ziele angielskie (w tej kolejności), z wyczuwalną bazą słodową i, na granicy autosugestii, dynią.
7,5/10

Smak
Dalej cynamon i ziele angielskie, wchodzi wyraźna chlebowość, ale poza tym jest średnio - jest pustawe, jest alkoholowe, jest gorzkie w taki szorstki, niezbyt przyjemny sposób. Pije się w porządku, z namiastką przyjemności, nic większego się nie da powiedzieć.
5,5/10

Tekstura
Odrobinę za dużo gazu.
4,5/5

5.5/10

Jedno z najmniej udanych piw BSM i jedno z najmniej udanych pumpkin ale, jakie piłem. Koncept był sensowny, ale jakieś za ciężkie i za puste wyszło to piwo w smaku. Chyba jedyny ART do całkowitego zapomnienia.

piątek, 15 grudnia 2017

Browar Stu Mostów: WRCLW Schöps Smoked Plums Rum B.A.

Podstawowy Schöps bardzo mi podszedł, chętnie sprawdzę Schöpsa podkręconego - z wędzonymi na drewnie bukowym śliwkami i leżakowanego w beczce po rumie, zwłaszcza że takie a nie inne potraktowanie tego piwa bardzo mi pasuje do profilu podstawki.

Informacje ogólne:
Piwo: WRCLW Schöps Smoked Plums Rum B.A.
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: Schöps wędzony (Rum BA)
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 14,5%
Objętość: 330 ml
Warka: do 01.05.2018 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Oryginalny Schöps, tylko na biało, nawet lepiej to wygląda.
8,5/10



 
Barwa
Złoto i lekkie zmętnienie, jakoś to tak niewyraziście wygląda.
2/5
 
Piana
Prawie nie ma.
1/5
 
Zapach
W pierwszym odruchu zdaje się torfowy, co jest chyba skutkiem połączenia rumu z wędzonką. Bardzo mocna wędzonka, ale też owocowość - śliwka, gruszka, czerwone jabłko. Wyraźne błyski rumu. Bardzo fajnie skomponowany aromat, świetny.
8,5/10
 
Smak
Tutaj jest jeszcze bardziej śliwkowe, rozkosznie śliwkowe; do tego bardzo intensywny smak skórki chleba, moszczu jabłkowego, może nawet rodzynek, rumu z jego charakterystyczną nutą trzciny cukrowej i dębu. Przepyszne, naprawdę rozkoszne.
8,5/10
 
Tekstura
Bez zastrzeżeń.
5/5

8.0/10

Bardzo udana operacja na bardzo dobrym piwie. Przyznam, że nie wpadłbym na takie a nie inne potraktowanie sesyjnego piwa, a jednak wyszło świetnie, bardzo interesująco.

czwartek, 7 grudnia 2017

Browar Stu Mostów: Schöps

Browar Stu Mostów wziął się za odtworzenie najsłynniejszego wrocławskiego piwa w historii, warzonego w moim mieście mniej więcej od XVI do XVIII wieku, które cieszyło się sławą międzynarodową. Odtwarzano piwo bez przepisu, bo się nie zachował - na podstawie opisów, jak smakowało i informacji, że było to piwo pszeniczne, a także zupełnie szczątkowych danych dotyczących produkcji. Akt jest więc bardziej symboliczny niż faktycznie rekonstrukcyjny (zresztą sam browar pisze, że Schöps był prawdopodobnie całkowicie pszenicznym piwem, a w zasypie jest sporo słodu jęczmiennego), ale i tak bardzo cieszy. Jak przebiegały prace nad odtwarzaniem, nie będę się rozwodzić, bo na stronie browaru można przeczytać obszerne artykuły, za co chwała.

Informacje ogólne:
Piwo: Schöps
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: Schöps
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 14,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 22.02.2018 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Połączenie nowoczesności BSM z klimatami starych niemieckich miast; bardzo zgrabnie.
8,5/10


 
Barwa
Piękne ciemne złoto wpadające w bursztyn, dość magicznie to wygląda dzięki nietypowemu zmętnieniu.
5/5

Piana
Bardzo dobra.
4,5/5

Zapach
Bardzo przyjemny, słodowy, intensywny, kojarzący się z chlebem, miodem, nawet trochę orzechami i przyprawami korzennymi.
8/10

Smak
Bardzo krzepkie, cieliste, pełne, słodkie, słodowe - niskie odfermentowanie daje o sobie znać, tu w bardzo pozytywnym wydaniu. Nie mogę się opędzić od miodowych skojarzeń. Jest też minimalna kwaskowatość od bakterii kwasu mlekowego (chyba wolałbym bez tego, no ale tradycja rzecz święta). Bardzo smaczne, typowo stołowe piwo - dobre na wszystkie pory roku, ale lepsze chyba na chłodniejsze dni.
8/10

Tekstura
Bez zastrzeżeń.
5/5

7.5/10

Chyba się udało! Schöps współczesny nie jest piwem wielkim, bo i Schöps dawny nim raczej wedle dzisiejszych standardów nie był, ale po pierwsze piwo smakuje w dużym stopniu tak, jak głoszą przekazy, po drugie nawet jakby nie smakowało, to jest... klimatyczne, takie bardzo oldskulowe, aż chce się wierzyć w jego szesnastowieczną proweniencję, a po trzecie po prostu pyszne samo w sobie.

niedziela, 3 grudnia 2017

Browar Stu Mostów: ART 12

Seria ART to najciekawszy obszar działalności Browaru Stu Mostów, bez dwóch zdań. Po fantastycznej dziewiątce numery 10 i 11 zdarzyło mi się przegapić, z dwunastką już tak nie zrobię, bo piwo intrygujące - "maksymalnie owocowe piwo", leciutki (3,5%) wywar z 1/4 zawartości owoców, w tym 10% to przecier mango, 10% przecier truskawkowy i 5% tłoczony sok malinowy.

Informacje ogólne:
Piwo: ART 12
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: owocowe
Dodatki: przecier z mango, przecier truskawkowy, tłoczony sok malinowy
Alkohol: 3,5%
Ekstrakt: 11%
Objętość: 330 ml
Warka: brak danych
Cena: brak danych

Opakowanie
Bardzo trafne, bardzo ładne.
8,5/10
 

Barwa
Wygląda dosłownie jak truskawkowy szejk. Piękne.
5/5

Piana
Bardzo znikoma, ale jest.
2/5

Zapach
Zdecydowanie wiodącą nutą jest truskawka, pachnie niemal jak kompot truskawkowy. Nieco wspomagany przez malinę i mango, ale truskawka to jakieś 80-90% zapachu. Niesamowicie owocowe, piwa tu nie ma właściwie wcale.
8/10

Smak
Fantastyczna owocowa mieszanka, tu już z wyczuwalną, ale wciąż znikomą rolą piwa. Trochę bardziej do głosu dochodzi mango, ale truskawka ciągle przewodzi. Słodkie, przyjemnie słodkie, bardzo rześkie mimo gęstości. Super.
8,5/10

Tekstura
No właśnie, gęstość - jak świeżo zmiksowany sok owocowy. Wyjątkowe odczucie.
5/5

7.5/10

Przefajne i w pewnym sensie fascynujące. 3,5% to nie aż tak mało, a smakuje prawie jak czysty sok czy też połączenie soku ze zmiksowanymi owocami. Bardzo głupim byłoby podarowanie go sobie, choć jakieś arcydzieło sztuki piwowarskiej tutaj nie zachodzi.

czwartek, 30 listopada 2017

Browar Stu Mostów: WRCLW Rye Ris Bourbon B.A.

Podstawową wersję żytniego RISa z Browaru Stu Mostów zapamiętałem jako jedno z najmniej udanych piw w tym stylu ze wszystkich, jakie piłem w całym życiu. Spore było moje zdziwienie, kiedy na kwietniowym WFDP wersja leżakowana w beczkach po bourbonie troszeczkę mi nawet urwała. Z pierwszego wrocławskiego browaru craftowego nie piłem nic od roku, kiedy to spróbowałem znakomite ART 9 - czas odświeżyć znajomość czymś na podobnym poziomie, miejmy nadzieję. Oto więc 21. najlepiej oceniane polskie piwo na ratebeerze.

Informacje ogólne:
Piwo: WRCLW Rye Ris Bourbon B.A.
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: stout imperialny (Bourbon BA)
Alkohol: 10,2%
Ekstrakt: 23%
Objętość: 330 ml
Warka: do 04.04.2019 r.
Cena: 19,90 zł (30,15 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Od prawie trzech lat istnienia nie zmieniło się w BSM nic w szacie graficznej - i bardzo dobrze.
9/10


 
Barwa
Czarna, chociaż wyraźniejsze niż zwykle w RISach prześwity ciemnobrązowe u brzegów.
4,5/5

Piana
Nieobfita, ale dość trwała. 
3,5/5

Zapach
Bardzo beczkowy - zwęglone drewno, bourbon, wanilia, lekka dymność, dopiero na drugim planie akcenty czekolady i palonego zboża. Dyskretny, niezbyt intensywny, ale subtelny i bardzo przyjemny.
8,5/10

Smak
Tutaj wchodzi wreszcie fajny, czekoladowo-kawowo-palony RIS o długim popiołowym finiszu, w którym niemało słodyczy, ale i goryczki, przez co stoi gdzieś pomiędzy dwiema szkołami warzenia RISów. Charakter beczki jest dalej obecny, choć w zapachu był bardziej intensywny. Na plus ukrycie alkoholu.
8,5/10

Tekstura
Przyjemna, gładka i gęsta, z niewysokim wysyceniem.
5/5

8.0/10

Bardzo dobry, podchodzący pod świetny, a jak na polski rynek RISów to naprawdę niemal najwyższa klasa. W tłumie genialnych RISów BA zza oceanu czy ze Skandynawii oczywiście całkowicie przepada, ale z rozsądną jak na beczkę po bourbonie ceną stanowi nie najgłupszą alternatywę low budget. Ale z tym top 21 polskich piw to bym nie szalał.

poniedziałek, 17 października 2016

Browar Stu Mostów & Bristol Brewing: ART9

Miałem zrobić sobie odpoczynek od Browaru Stu Mostów, bo od dawna nie mogli mnie do końca usatysfakcjonować, ale jak mam go zrobić, jeśli ich najnowsze piwo wdarło się do top 4 berliner weisse wszech czasów? Osiągnięcie niesamowite i możliwe, że w pełni zasłużone, bo piłem już to piwo w pubie i faktycznie było rewelacyjne. To kolejna kooperacja, znów z USA, ale tym razem z Bristol Brewing Company z Colorado. Piwo to berliner weisse na czterech szczepach bakterii kwasu mlekowego, wzbogacone o chmielenie pod koniec gotowania i na zimno amerykańskimi i australijskimi chmielami, podbudowane płatkami owsianymi. Jedziemy.

Informacje ogólne:
Piwo: ART9
Kraj: Polska - uwarzone w kooperacji z browarem ze Stanów Zjednoczonych
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów i Bristol Brewing
Styl: nowofalowe berliner weisse
Alkohol: 3,7%
Ekstrakt: 9%
Objętość: 500 ml
Warka: do 31.12.2016 r.
Cena: 8 zł

Opakowanie
Jedno z najlepszych BSM, znakomite.
9/10 



Barwa
Jasnozłote, mocno zmętnione - klasyka stylu, piękne.
5/5

Piana
Bardzo obfita, gęsta, śnieżnobiała, ładnie oblepia szkło i utrzymuje się do końca, bez zarzutu.
5/5

Zapach
Fenomenalne połączenie zbożowego podkładu, grejpfrutowo-tropikalnego chmielu i kwasu mlekowego. Niezwykle naturalne odczucie grejpfruta. Intensywny, rześki i piękny.
9,5/10
 
Smak
Mniej więcej tak samo jak w aromacie - bardzo mocno zaznaczona baza zbożowa, która zapobiega wodnistości, ponadto bardzo ładna kompozycja nowofalowego chmielu i kwas mlekowy, tym razem również w postaci zwyczajnej kwaśności, raczej stonowanej, idealnej na orzeźwienie. Pałęta się nawet nuta ewidentnie mleczna. Podbiłbym trochę kwaśność w górę, poza tym jest fantastyczne. Piorunująco intensywny finisz jak na tak słabe piwo.
9/10

Tekstura
Minimalnie za niskie wysycenie.
4,5/5

9.0/10

Bez dwóch zdań, to piwo jest wielkim osiągnięciem polskiego piwowarstwa. Umówmy się, że czymś takim jak berliner weisse trochę ciężko zrobić szał - piwo BSM, najlepsze ich piwo jakie uwarzyli, robi, i leci do top 6 moich kwasów i... top 1 takich poniżej 5% alkoholu. W Polsce - ledwo, ledwo - ustępuje tylko Kwasowi Epsilon, ale on to przecież całkiem mocne piwo.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Browar Stu Mostów: ART8

To piwo robiło podobnież furorę na ostatnim FDP - nie miałem jednak okazji sprawdzić. Browar Stu Mostów chyba po raz pierwszy poszedł w kwasy i popełnił truskawkowe berliner weisse. Z truskawkami w piwie nie spotkałem się chyba jeszcze ani razu, co stwierdzam z pewnym zaskoczeniem. Wydają mi się dobrym pomysłem. I oby były, bo 8 zł za berlinera to spora kasa.

Informacje ogólne:
Piwo: ART8
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: truskawkowe berliner weisse
Dodatki: truskawki
Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: 9%
Objętość: 500 ml
Warka: do 08.09.2016 r.
Cena: 7,90 zł

Opakowanie
Ładne nawiązanie do Berlina. BSM jak zwykle trzyma poziom etykiet.
9/10

 
Barwa
Jasnotruskawkowa. No z czymś takim jeszcze się w piwie nie spotkałem, bardzo ciekawe. Totalnie mętne.
4/5
 
Piana
Skromna, ale utrzymuje się nawet długo.
3,5/5
 
Zapach
Szejk truskawkowy albo truskawkowe piccolo. Truskawki o bardzo świeżym obliczu dominują, pod nimi nuty kwasu mlekowego. Nie jest nadzwyczajnie złożone, ale bardzo orzeźwiające i zachęcające do wzięcia łyka, no i przyjemne samo w sobie.
7,5/10
 

Smak
Tu truskawki są raczej łagodne, dochodzi do nich bardzo stonowana, a przede wszystkim bardzo krótka kwaśność oraz zbożowy podkład. Jest to świetne piwo do orzeźwiania się w upalny dzień, ale niekoniecznie do delektowania się - wodnistość jest niezaprzeczalna. Życzyłbym sobie zarówno więcej owoców, jak i kwasu. No ale dobre jest, chce się pić i pić i pić.
7,5/10
 
Tekstura
Za dużo gazu trochę.
3,5/5

7.0/10

Tak jak napisałem - w pewnym sensie jest to piwo znakomite, bo jest smaczne, nie ma w nim ani jednej fałszywej nuty, wchodzi jak woda i doskonale gasi pragnienie. Gaszenie pragnienia to nie jest jednak dla mnie zbyt ważne kryterium w ocenie piwa, a ART8 jest piwem mało wyrazistym nawet jak na 3,8%. Wciąż bardzo polecam się z nim zapoznać, bo dostarcza bardzo nowych wrażeń.

sobota, 27 sierpnia 2016

Browar Stu Mostów & Camba Bavaria: ART7

Pierwszy z serii ARTów pozostaje najlepszym dotychczasowym piwem Browaru Stu Mostów. Po ponad roku BSM znów wszedł w kooperację z Cambą Bavarią, browarem z Truchtlaching, należącym do producenta sprzętu BrauKon, na którego sprzęcie warzy właśnie BSM. Mam nadzieję, że powrót Niemców do Wrocławia przełamie serię niesatysfakcjonujących mnie piw ze Stu Mostów. Piwo to "German Red India Pale Lager", czyli mocny, nowofalowo nachmielony bursztynowy lager. Podobnie jak w ART1, do kotła poszedł chmiel Mandarina Bavaria. Wtedy wyciśnięto z niego niesamowicie autentyczny aromat mandarynkowy, liczę na powtórkę.

Informacje ogólne:
Piwo: ART7
Kraj: Polska - uwarzone we współpracy z browarem z Niemiec
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów i Camba Bavaria
Styl: nowofalowy lager wiedeński
Alkohol: 6,9%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 500 ml
Warka: do 27.08.2016 r.
Cena: 8,80 zł

Opakowanie
Podobnie jak w ART1, tak i tu dodanie czerwieni do klasycznej żółci i czerni w stylu BSM nieco pogarsza kolorystykę.
8,5/10
 


Barwa
Ciemny bursztyn do miedzi, bardzo mocno zmętnione, intrygujące.
4,5/5
 
Piana
Wybitnie obfita, bardzo gęsta i trwała.
4,5/5
 
Zapach
Totalnie słodowy i lagerowy, ale w bardzo przyjemny sposób - karmel, orzechy, szczypta czekolady, suszone śliwki, rodzynki, chleb. Intensywny, bardzo udany, może ze szczyptą chmielu, ale generalnie gdzieś między lagerem wiedeńskim a koźlakiem. Bardzo bogata słodowość, świetny.
8,5/10
 

Smak
Trochę mniej koźlakowo, choć ten karmel i suszone owoce, chleb dalej są obecne w sporych ilościach. Dochodzi natomiast wreszcie chmiel, o dość trawiasto-ziołowym obliczu - nie tylko dołącza się do palety aromatycznej, ale i daje niemałą goryczkę. Hitem jest tu dla mnie skontrastowanie bardzo wysokiej słodowej słodyczy z niemałą chmielową goryczką. Długi, chlebowo-zbożowy finisz. Mankamentem jest przebijający się nieco alkohol.
7,5/10
 
Tekstura
Odrobinę za mocno nagazowane. 
4/5

7.0/10

Bardzo ciekawe piwo. Faktycznie można je nazwać imperialnym, nowofalowym lagerem wiedeńskim. Warto się z nim zapoznać, ale głównie dla tej oryginalności. Jeśli chodzi o samą przyjemność z picia, to jest chyba zbyt wiele dużo lepszych piw, żeby zawracać sobie głowę tym za 9 złotych. Nietypowe wrażenia sprawiają jednak, że warto.

sobota, 16 lipca 2016

Browar Stu Mostów: ART6

Z morelami nie wyszło Browarowi Stu Mostów jakoś rewelacyjnie, może lepiej wyjdzie z marchwią. A dokładniej z marchwią karmelizowaną w miodzie i sokiem jabłkowym, w dodatku na słodzie orkiszowym. I jeszcze z chmielem niemieckim Huell Melon, który ma wnosić aromaty melona. Piwo miodowe piłem oczywiście nieraz, ale po raz pierwszym spotykam się z użyciem w piwie marchewki i jabłek (z jabłkami mógłbym się spotkać dużo wcześniej, ale jakoś nie miałem nigdy ochoty na dosładzanego jabłkowego lambika z Lindemans). Te eksperymenty są efektem współpracy z ciężko definiowalnym "kolektywem kulinarnym" Food Think Tank, którego celem jest "przywrócenie jakości do kulinariów". Wspaniale rozwlekły opis piwa znajduje się na stronie browaru, polecam się zapoznać.

Informacje ogólne:
Piwo: ART6
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: eksperymentalne
Dodatki: marchew, sok jabłkowy, miód
Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: 11,8%
Objętość: 500 ml
Warka: do 16.07.2016 r.
Cena: 7,80 zł

Opakowanie
Chyba najładniejsze Browaru Stu Mostów do tej pory. Standardowa schludność przełamana artystycznym obrazkiem.
9/10
 
 
Barwa
Jasnozłota, zmętniona w trochę mało estetyczny sposób, nieco przymulona prezencja.
3,5/5

Piana
Diabelnie obfita, ale już z trwałością dużo gorzej. Wciąż dobra.
3,5/5
 
Zapach
Zaczęło się mocno weizenowo, potem doszły nowofalowe chmiele, a potem bardzo wyczuwalna zrobiła się nuta, którą jak najchętniej jestem w stanie utożsamić z karmelizowaną marchwią w miodzie, choć oczywiście sam bym tego nie wymyślił. Bardzo atrakcyjny, choć mógłby być śmielszy.
7,5/10
 
Smak
Mniej wyrazisty niż zapach - bardzo leciutkie, nawet przypomina trochę grodziskie, minimalnie kwaskowe. Nie wiem, czy to zasługa orkiszu, ale odczucie słodu jest bardzo przyjemne. Pałętają się w tle nuty niepiwne, pałętają się nieustannie, raz takie, raz trochę inne - w życiu nie byłbym w stanie wymyślić, że to sok jabłkowy i marchew karmelizowana w miodzie, ale są fajne. Lekka, ale wyrazista goryczka, ogólnie fajny balans - bardzo przyjemne piwo bez uniesień.
7,5/10

Tekstura
Minimalnie za wysokie.
4,5/5

7.0/10

Sporo zachodu, sporo zapowiedzi, a w sumie wyszło piwo bardzo lekkie i przystępne, w którym awangardowe smaki grają w tle. Ale grają. Jest na tyle ciekawe, że może i warto je raz kupić, choć generalnie 7,80 zł można wydać dużo lepiej. Swoją drogą to trzecie z rzędu piwo z BSM, które oceniam na dokładnie 7.6. To nie jest satysfakcjonujący mnie poziom jak na craft i craftowe ceny. Na ostatnie 9 piw z BSM usatysfakcjonowało mnie w pełni tylko jedno, co pokazuje, jakie fory im daję za to, że są moim ulubionym wrocławskim browarem.

Browar Stu Mostów & Pizza Boy Brewing: ART5

... czyli Browar Stu Mostów kolaboruje z Amerykanami, a konkretnie z browarem z Pensylwanii Pizza Boy Brewing. Wyszło im imperialne India Pale Ale (styl, który ostatnio jakoś zaniedbuję) z morelami, a dokładniej z purée morelowym. Brzmi sensownie. No to zaczynamy ósmą setkę recenzji.

Informacje ogólne:
Piwo: ART5
Kraj: Polska (uwarzone we współpracy z browarem z USA)
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów i Pizza Boy Brewing
Styl: imperialne India Pale Ale
Dodatki: purée morelowe
Alkohol: 8,9%
Ekstrakt: 19,5%
Objętość: 330 ml
Warka: do 09.07.2016 r.
Cena: 9,60 zł (14,55 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Najlepsze ze wszystkich dotychczasowych ARTów, ale nie lepsze niż zwyczajny styl browaru.
8,5/10

 
Barwa
Fascynująco to wygląda – piękny bursztyn i wyjątkowo dziwnie wyglądający i zachowujący się osad. Niektórzy by się na to obruszyli, ale jak dla mnie to tu się utworzył jakiś alternatywny świat, super.  
5/5

Piana
Obfita, piekielnie gęsta, koronkuje szkło, bardzo dobra trwałość.
4,5/5

Zapach 
Bardzo, ale to bardzo świeży i zielony chmiel. Roztarta w dłoni szyszka chmielu. Ziołowa, trawiasta, ziołowa i trawiasta. Owoce? Trochę tak, ale nie cytrusy, raczej właśnie brzoskwinie, morele (nie, nie czuję moreli, ale jest tu coś co mi je przypomina), gruszki, coś w tym kierunku. Bardzo wyrazisty i interesujący (rzadko, albo prawie nigdy nie spotyka się tak, hm, bezpośrednio chmielowego aromatu), może odrobinę mniej przyjemny niż wyrazisty i interesujący, ale przyjemny również. Z czasem wkrada się jakiś daleki kuzyn DMSu.  
6,5/10

Smak 
Właściwie nic względem zapachu poza brakiem DMSu się specjalnie nie zmienia. Dalej jest to szyszka chmielu w płynie. Zarówno w kwestii aromatycznej, jak i w odczuciu goryczki – bardzo przypomina tę, którą ma moja „herbatka” z suszonych szyszek chmielu. Na swój sposób, bo jest jednak zdecydowanie mniej prostacka, w ogóle bardzo przyjemna. Totalnie wytrawne, chociaż ciekawa sprawa – mimo że kontry słodowej bezpośrednio nie czuć, a piwo jest bardzo gorzkie (ale 105 IBU? no niezbyt, dałbym mu z 70-80), to wcale nie nazwałbym go niezbalansowanym. Bardzo dobre, choć trochę proste jak na IIPA. Bardzo ładnie ukrywa moc. Morele? Jakie morele? No może jakieś, ale bardzo mało i bez sugestii bym na nie nie wpadł.  
8/10

Tekstura 
Idealne, stonowane wysycenie i odrobinę zbyt zamulista gęstość.
4,5/5

6.5/10

Hm. No bardzo dobre piwo i dość oryginalne w tej swojej czystej chmielowości, ale od IIPA oczekuję więcej, żeby nie powiedzieć dużo więcej. Zwłaszcza od IIPA za prawie 10 zł za małą butelkę. Prawie na pewno nie zostanie więcej uwarzone i nie jest mi z tego powodu ani trochę żal, bo więcej i tak bym go nie kupił.

To był pierwszy domowy test szkła z tegorocznego WFDP. Przyznam, że się w nim zakochałem.

sobota, 9 lipca 2016

Browar Stu Mostów: ART4

Wszystkie trzy pierwsze piwa z serii "ART" z Browaru Stu Mostów były znakomite. Żałuję bardzo, że nie zdobyłem butelki trzeciego do recenzji, a tylko wypiłem z kranu. Nadziewa mnie to nadzieją, że choć BSM miewa wpadki, to i czwarte będzie super. O ile tylko nie będzie się za bardzo trzymało swojego pochodzenia, bo zostało uwarzone na 15-lecie Kabaretu Neo-Nówka. Jak rzecze definicja słownika języka polskiego PWN, kabaret to "Chłam obrzydliwy, którego uprawianie w każdym cywilizowanym kraju podlega karze do 10 lat więzienia". Absolutnie nie chce mi się ani wierzyć, ani sprawdzać, czy Neo-Nówka się z tej definicji wyłamuje - za często już słyszałem: "wiem, że kabarety są słabe, ale ten to jest wyjątek, bardzo śmieszny, sprawdź sobie!", po czym niestety sprawdzałem i zrywałem kontakt z tą osobą. Mniejsza o to. White IPA, styl, w którym trafiam póki co na wyłącznie wybitne piwa.

Informacje ogólne:
Piwo: ART4
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: białe India Pale Ale
Alkohol: 6,7%
Ekstrakt: 15%
Objętość: 500 ml
Warka: do 09.07.2016 r.
Cena: 8,80 zł

Opakowanie
Bardzo ładne, choć wolę trochę standardową żółć i czerń BSM.
8,5/10 


 

Barwa
Jasnozłote, lekko zmętnione, prawdziwa burza ulatującego gazu - piękne.
4,5/5
 
Piana
Potwornie obfita, gęsta, monumentalna, utrzymuje się do końca i oblepia szkło, idealna.
5/5
 
Zapach
Piękny, barwny, intensywny, orzeźwiający i zachęcający. Świetne połączenie owocowego charakteru chmielu i przypraw. Limonka, pomarańcza, kolendra, lemoniada, odrobina słodu, przyprawy bliżej nieokreślone, drożdże. Z czasem odrobinę niknie.
8,5/10

Smak
W zapachu słodko, tu wytrawnie, choć słodkoowocowe posmaki wciąż się przewijają. Smak jest na wysokim poziomie, ale dużo mniej zaokrąglony niż zapach, zanika w nim ta feeria aromatów - rządzi ziołowa, prosta goryczka, do tego prosta słodowość. Bardziej wyrafinowane posmaki, cytrusowe i przyprawowe, są już raczej w tle. Lekkie nie jest, nawet minimalnie czuć alkohol. Mimo paru rzeczy, które bym zmienił, pije się je wcale przyjemnie. Bardzo dobre z minusem.
7,5/10

Tekstura
Najpierw gazu było za dużo, a dość szybko zrobiło się za mało. Bez tragedii jednak.
2,5/5

6.5/10

Po raz pierwszy ART bez szału. To niestety jeszcze jedno piwo do kolekcji Browaru Stu Mostów, które jest zdecydowanie udane, ale no niewarte swojej ceny. Artezan, Nepomucen, Kingpin - robią to (znaczy white IPA) lepiej, a w najwyżej tej samej cenie.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Browar Stu Mostów: Salamander Black IPA

Już po raz trzynasty stykam się z Browarem Stu Mostów. To bardzo wysoka liczba, niewiele browarów oceniałem aż tak wiele razy; trzeba niestety przyznać, że BSM zasłużył na nią nie do końca jakością, a faktem, że mimo wahań poziomu swoich piw wciąż wydaje mi się najsensowniejszym wrocławskim browarem (nie liczę Warsztatu Piwowarskiego, z nim się nie zetknąłem i pewnie prędko to nie nastąpi). Sporo piw BSM mnie ostatnio rozczarowało - z pięciu ostatnich żadne nie jest godne powrotu, a tylko jedno ewentualnie przy swojej cenie było godne uwagi. Z drugiej strony, z wcześniejszych siedmiu sześć było wybitnie godnych uwagi, więc tak prędko nie odpuszczę. Nie wahałem się zbyt długo przy zakupie tego piwa - ciemne IPA to jeden z moich ulubieńszych stylów i nie pozbawiłbym ulubionego browaru z mojego miasta na pokazanie swoich sił w tej kategorii. BSM wybrał interpretację o dość wysokim ekstrakcie i nie za wysokiej (nie za niskiej również) jak na styl goryczce (68 IBU).

Informacje ogólne:
Piwo: Salamander Black IPA
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: ciemne India Pale Ale
Alkohol: 6,8%
Ekstrakt: 15,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 09.03.2016 r.
Cena: 8,35 zł

Opakowanie
Klasyczna szata Salamandrów plus logo Wrocławskiego Szlaku Piwnego, na który to piwo zostało specjalnie uwarzone, a który przegapiłem przez wredne przeziębienie.
9/10

 
Barwa
Czarne z nieznacznymi, ciemnobrązowymi prześwitami - powinny być nieco śmielsze, ale ładnie.
4/5

Piana
Nie do przesady obfita, acz porządnie, natomiast gęstość i trwałość są perfekcyjne. Wspaniale koronkuje szkło.
4,5/5

Zapach
Piękne, intensywne aromaty chmielowe ukierunkowane głównie na żywicę i lekkie cytrusy, a jako tło subtelne, delikatne nuty czekoladowego i palonego słodu. Klasyka stylu, może słodowość jest trochę ponadprogramowa, ale jednak stonowana. Nie ma jakichś fajerwerków, ale nie ma najmniejszej skazy.
8,5/10
Smak
Uświadamia, że zapach był dość słodki - tu jest bardzo wytrawnie, owoce i słód słabną (ale nie nikną), nasila się żywica, no i wkracza oczywiście konkretna, nieprzesadzona, ale jednak wysoka goryczka. Wyśmienicie zbalansowane piwo, bo jednak przy tej wyrazistej jak na styl przystało pracy chmielu, słód zapewnia wystarczającą kontrę słodyczy. Znów nic szczególnie oryginalnego, ale piwo bardzo dopracowane.
8,5/10

Tekstura
Przyjemnie kremowe, wysycenie ciut za wysokie.
4,5/5

7.5/10

Przełamanie! Browar Stu Mostów nie zapomniał, jak się warzy piwa świetne. Co prawda kawałek jeszcze stąd do ich najwyższego poziomu z początków działalności jest, a ponadto w kategorii ciemnego IPA jest w Polsce spora konkurencja i do interpretacji BSM raczej już nie powrócę mimo jej jakości, no ale tak czy inaczej wypiłem właśnie pyszne, bardzo dopracowane, godnej swojej ceny i rzemieślniczej otoczki piwo, wybijające się znacznie ponad średni poziom rynku.

piątek, 8 stycznia 2016

Browar Stu Mostów: WRCLW Rye RIS

Przez polskie sklepy przelała się ostatnio fala RISów z polskich browarów. Gdyby ktoś przybył z 2013 roku i wpadł na tę informację, skoczyłby zapewne z radości, no ale jak wiadomo, w Polsce to nie jest takie proste. Fala RISów zamiast zachwytów wzbudziła - i podejrzewam, że słusznie, choć w tym wpisie zaczynam dopiero to sprawdzać na własnej skórze - falę krytyki ze strony blogerów i w ogóle konsumentów, utyskujących nawet nie tyle nad poziomem, co nad "prawdziwością" tych RISów - blisko im bowiem nierzadko do Foreign Extra Stoutów i ekstraktem, i - podobno - smakiem. Choć 8-9% to mimo wszystko jest już RIS (przynajmniej dopóki ktoś nie wprowadzi do klasyfikacji brakującego ogniwa między FESem a "RISem na całego"), to zobaczywszy 8% na etykiecie już po zakupie piwa reklamującego się jako stout imperialny, czułbym się rozczarowany - zdecydowana większość piw w tym stylu, jakie próbowałem, przebijała 10%. Z drugiej strony, jednym z najsłynniejszych stoutów imperialnych jest ten z Samuela Smitha, który ma zaledwie... 7% (a mimo to takie BJCP, według którego RIS zaczyna się od 8%, wymienia go wśród nielicznych komercyjnych reprezentantów stylu). Jestem nastawiony dość sceptycznie do polskiego piwowarstwa, ale ciekawi mnie bardzo, jak to faktycznie wygląda - w końcu RIS to kandydat na mój ulubiony styl piwa (przepraszam za mejnstrimowość). Nabyłem więc parę rodzimych sztuk.

Warto tu wspomnieć, że raz jedyny miałem już styczność z polskim stoutem imperialnym - jednym z pierwszych (pierwszym?), jakie pojawiły się u nas w sklepach, Hadesem z Olimpu. Było to co prawda bardzo dobre piwo, ale nie dorównujące większości RISów zagranicznych, jakie piłem.

Na pierwszy ogień idzie RIS z mojego miasta, żytni stout imperialny z Browaru Stu Mostów, który akurat bynajmniej nie może być posądzony o niedobory w ekstrakcie.

Informacje ogólne:
Piwo: WRCLW Rye RIS
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: stout imperialny
Alkohol: 10,2%
Ekstrakt: 23%
Objętość: 330 ml
Warka: do 09.12.2016 r.
Cena: 13 zł (19,70 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Standardowa etykieta BSM (choć pierwszy raz z wizerunkiem mostu, a nie salamandry/krasnala) na wysokim poziomie. Duży plus za ogarnięcie małych butelek. Dziwacznie krótka data ważności.
9/10 

 
Barwa
Nieprzejrzyście czarne.
5/5

Piana
Niezbyt obfita, dość gęsta, o solidnej trwałości.
3/5

Zapach
Bardzo mało intensywny biszkopt. I trochę alkoholu. Koniec. Tragedia jak na jakikolwiek styl, ale jak na RISa to skandal.
1/10

Smak
Dużo lepiej niż w zapachu, ale dalej bardzo rozczarowująco. Biszkoptowo-karmelowo-palona słodowość jest całkiem przyjemna, ale znacznie za mało intensywna jak na tak mocne piwo - i ma to oczywistą konsekwencję w niewybaczalnie mocnym odczuciu alkoholu. Jedyne, co się tu naprawdę udało, to mocny, chmielowo-palony finisz - mocno goryczkowy, ale nie walczący ze słodem, czyli idealny do tego stylu. On sprawia, że chce się pić dalej. No nie jest to piwo złe, jest średnie, ale jak na RISa - wiadomo.
5/10

Tekstura
Ona przynajmniej zachwyca - żyto wniosło niesamowitą gęstość i aksamitną gładkość, do tego stonowane wysycenie i jest naprawdę doskonale.
5/5

4.0/10

Na polskim, ubogim (przynajmniej do niedawna) w prawdziwe RISy rynku to piwo może przejść, ma pewne zalety stylu (rozgrzewanie, gęstość, intensywny finisz), ale ja wypiłem już jakieś 40 różnych stoutów imperialnych i nabrać się nie dam - to najgorszy przedstawiciel stylu, z jakim się spotkałem, karykatura. Nie przypuszczałem, że jednym z najnędzniej pachnących piw, z jakimi się spotkam, będzie RIS. Ogromne rozczarowanie, przeogromne, bo życzę z całego serca jak najlepiej wrocławskim browarom. Na dobitkę dodajmy, że tanio wcale nie było - dorzucić piątaka i można ruszać na poszukiwania wybitnego RISa z importu.

wtorek, 3 listopada 2015

Browar Stu Mostów: Salamander Hoppy Violet Potato Lager

Propozycją Browaru Stu Mostów na Beer Geek Madness 3 był ten oto jasny lager z fioletowymi ziemniakami nachmielony nowofalówką. Można chyba mówić o nowofalowym niemieckim pilznerze. Nie piłem jeszcze nigdy piwa z dodatkiem ziemniaków, a co dopiero fioletowych (nawet takich chyba nie jadłem). Od dwóch miesięcy nie miałem styczności z BSM, a pół roku temu ostatnio ich piwo wprawiło mnie w zachwyt, może wreszcie jakaś bomba.

Informacje ogólne:
Piwo: Salamander Hoppy Violet Potato Lager
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: nowofalowy niemiecki pilzner
Dodatki: fioletowe ziemniaki
Alkohol: 5,3%
Ekstrakt: 12%
Objętość: 500 ml
Warka: do 09.12.2015 r.
Cena: 7,80 zł

Opakowanie
Standardzik Salamandrowy, ino z flagą Niemiec i toastem "Auf unser Treffen!".
9/10

 
Barwa
Mętne złoto, trochę ulatującego gazu, ładnie.
4/5
 
Piana
Doskonała - monumentalnie wysoka, gęsta, robi dużo śladów, utrzymuje się do samego końca.
5/5

Zapach
Jasna słodowość przełamana mocno chmielem, nowofalowym i nie tylko - trochę zmierza w kierunku owoców tropikalnych, ale bardziej jest trawiasty, ziołowy; bardzo fajnie się to prezentuje na lekko biszkoptowym tle słodu, bardzo przyjemny aromat.
7,5/10
Smak
Raj dla fanatyków ekstremalnie wytrawnych pilsów - słód jest obecny w bukiecie, ale nie przekłada się w ogóle na słodycz, zgodnie z opisem na etykiecie piwo jest totalnie wytrawne, goryczka nie jest może ogromna, ale potężna przez brak kontry słodowej. Chmiel dalej przepycha się od strony tradycyjnej do nowofalowej. Niezłe piwo, choć ten celowy brak balansu jest trochę przesadzony, brak kontry słodowej jest minimalnie męczący. Nie czuję roli ziemniaka - jest co prawda dość znacząco nietypowe, ale potrafiłbym tę nietypowość wyjaśnić zwykłymi składnikami.
6,5/10

Tekstura
Trochę za wysokie wysycenie, jest średnie, ale przydałoby się mniejsze przy takim odczuciu goryczki.
3,5/5

6.0/10

Znowu szału nie było, piwo jest po pierwsze odwrotnie proporcjonalnie złożone do swojej nazwy, a po drugie nie prezentuje poziomu, którego wymagam od craftu i craftowych cen. WRCLW Pils był już dużo lepszy.

piątek, 21 sierpnia 2015

Browar Stu Mostów: Salamander American Wheat

Tegoroczne upały, miejmy nadzieję, odeszły już na dobre, ale sezon na American Wheaty pozostaje jeszcze otwarty. Tym razem w interpretacji Browaru Stu Mostów. Będzie to już dziesiąte piwo z tego wrocławskiego przybytku, jakie zrecenzuję.

Informacje ogólne:
Piwo: Salamander American Wheat
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: American Wheat
Alkohol: 4,6%
Ekstrakt: 11,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 30.09.2015 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
No to samo co zawsze na Salamandrach. Do opisu piwa wdarł się nieszkodliwy lapsus, "cytrusowo-grejpfrutowy aromat". 
9/10


 
Barwa
Jasnozłote wpadające w słomkowe, zamglone, ładnie ulatujący gaz - w porządku.
3/5

Piana
Bardzo obfita, gęsta, oblepia szkło w wyjątkowo udanych ilościach, utrzymuje się prawie do końca.
4,5/5

Zapach
Celne przemieszanie aromatycznego, bujnego, ale nienachalnego amerykańskiego chmielu z wtrąceniami zbożowymi - chmiel ma charakter tak mocno cytrusowy, że przypomina nawet nieco witbiera z dużą ilością skórki pomarańczowej; poza cytrusami czuć też inne, tropikalne owoce; nic wybitnego, ale bardzo zachęcający, ładny, czysty, tylko z czasem dość się rozwiewa, mocno traci chmielowe właściwości.
7/10

Smak
Odznacza się znakomitym balansem, chmiel jest tu na równi ze słodem, ten pierwszy daje pozostałości owocowe z aromatu oraz prostą, powiedziałbym że idealną, stonowaną a dosadną goryczkę, a ten drugi fajną, lekką bazę z nutami zbożowymi, chlebowymi, a nawet ziemistymi - geniusz w prostocie, wspaniałe letnie piwo, pełne smaku, ale zwiewne i nieziemsko pijalne, jedynie może trochę niedochmielone na aromat.
8/10

Tekstura
Idealne, troszkę wyższe niż średnie wysycenie.
5/5

7.0/10

Bardzo dobry AW, choć był potencjał na piwo świetne albo i wybitne. Już drugi raz po AIPA w Browarze Stu Mostów nie zagrało do końca chmielenie na aromat, podczas gdy chmielenie na goryczkę i słodowa kontra zostały poprowadzone właściwie doskonale.

niedziela, 12 lipca 2015

Browar Stu Mostów: Salamander AIPA

Browar Stu Mostów po raz dziewiąty. Choć już osiem ich piw za mną, nie trafiło się wśród nich jeszcze to w najsłynniejszym stylu rewolucji piwnej. Wrocławskie ujęcie AIPA to piwo dość mocne jak na styl i chyba celujące bardziej w wizerunek East Coast IPA, sądząc po wzmiance o "karmelowej pełni" na etykiecie. Jednocześnie ma jednak nie oszczędzać konsumenta goryczką. No ciekaw jestem, jak BSM wypadnie w porównaniu z kontraktowcami oraz zagranicznymi browarami, które ostatnio dostarczyły mi paru niezapomnianych przeżyć swoimi AIPAmi.

Informacje ogólne:
Piwo: Salamander AIPA
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: amerykańskie India Pale Ale
Alkohol: 6,8%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 500 ml
Warka: do 12.08.2015 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Etykieta znana już z poprzednich piw z tej serii.
9/10



 
Barwa
Złoto, ani ciemne ani jasne, bardzo fajne, mocne, jednolite zmętnienie, ładne.
4/5

Piana
Bardzo, bardzo obfita, gęsta, oblepia szkło, utrzymuje się po sam kres spożycia - wzorowa.
5/5

Zapach
Cieniutki - na początku buchnęło amerykańskim chmielem, ale szybko wkradł się nieodrzucający, lecz spory diacetyl, który połączył się z nutami jasnego słodu, niedługo potem diacetyl sobie poszedł i został sam jasny słód, a jeszcze w międzyczasie próbował się przebić DMS - no bardzo słabo, choć nie katastrofalnie.
3,5/10
Smak
W smaku również chmiel jest mocno schowany za słodem, wyłania się zza niego dopiero w postaci ostrej, żywicznej i odrobinę ziołowej goryczki, fajnej, bardzo konkretnej; szkoda, że poza nią trochę nudno, jakieś tam cytrusy są bardzo w tle i nie potrafią się przebić przez zasieki jasnego słodu. Do konkursu na najlepsze AIPA świata nie powinno nawet podchodzić, bo jest dość banalne na poziomie kompozycji aromatycznej, ale pije się jednak bardzo, ale to bardzo przyjemnie dzięki idealnemu balansowi goryczki i słodyczy.
7,5/10

Tekstura
Idealne wysycenie.
5/5

6.0/10

Drugi zawód z rzędu, dużo mniejszego kalibru niż przy Dunkelweizenie, ale jednak. Jak wypadło w porównaniu ze wspomnianymi AIPAmi? Ano nijak. Coś się nie udało na etapie chmielenia na aromat. A szkoda, bo chmielenie na goryczkę nazwałbym perfekcyjnym i piwo miało potencjał na wybitne AIPA.

czwartek, 4 czerwca 2015

Browar Stu Mostów: WRCLW Dunkelweizen

Ostatnia edycja wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa wywarła na mnie potężne, największe z dotychczasowych wrażenie. Nie mniejsze wrażenie wywiera na mnie raz za razem równie wrocławski Browar Stu Mostów. Mam więc nadzieję, że i to piwo - oficjalne piwo Festiwalu uwarzone przez BSM - wywrze na mnie wrażenie nie lada. Właściwie to już wywarło spore, na Festiwalu, ale czasem w warunkach degustacyjnych czar trochę pryska albo się wzmaga w porównaniu do warunków terenowych.

Informacje ogólne:
Piwo: WRCLW Dunkelweizen
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: dunkelweizen
Alkohol: 5,9%
Ekstrakt: 13%
Objętość: 500 ml
Warka: do 10.06.2015 r.
Cena: 9,20 zł

Opakowanie
Klasyczna etykieta jak na pozostałych WRCLWach, tylko z logiem Festiwalu. Miłą niespodzianką jest festiwalowy kapsel.
9/10

 

Barwa
Wspaniała, lawirująca od ciemnego brązu do przebłysków ciemnobursztynowych, bardzo bogata, a mocne zmętnienie nadaje jej wyrazistości.
5/5

Piana
Nie jest przesadnie obfita jak na weizena, ale za to sakramencko gęsta, zbita i bardzo trwała.
4,5/5

Zapach
Mocno fenolowy, goździkowy, aż pikantny, również wyraźnie drożdżowy - lekki pumpernikiel, bardzo mała dawka bananów - potężny, bardzo intensywny, aż trochę za potężny, można go nazwać przyciężkawym, lekko alkoholowym, choć generalnie jest ładny, przynajmniej przez pewien czas, bo w miarę ogrzewania jest coraz gorzej, robi się wręcz trochę kwaśno.
6/10

Smak
Niestety ta mocarność nie przekłada się na pełnię smaku - jest trochę wodniste, a mimo to pozostaje ostre, fenole nie zwalniają, tylko są jakieś puste; dopiero po przełknięciu, na finiszu rozpościerają się przyjemne akcenty przypalane, karmelowe, biszkoptowe i to ratuje piwo - ogólnie jednak nie jest to dobry trunek, choć i nie jest zły, pije się w porządku i absolutnie bez jęków - jest gdzieś na granicy dobra i zła, może trochę powyżej.
5/10

Tekstura
Dość znaczące (choć nie tragiczne) niedogazowanie pogarsza sprawę.
2/5

5.0/10

Pierwszy duży zawód Browarem Stu Mostów. To zawsze musi nastąpić przy większej ilości piw, nie będę się więc znęcał. Dziwi mnie tylko aż tak potężna różnica między doznaniami na Festiwalu a teraźniejszymi - na pewno nie bawiłem się aż tak dobrze, żeby takie piwo, jakie teraz wypiłem, aż tak bardzo mi smakowało, więc albo niecały miesiąc czasu tak źle na nie wpłynął, albo przy butelkowaniu poszło coś nie do końca dobrze. Albo w tak krótkim czasie poszła druga warka. Przynajmniej pięknie wygląda.

środa, 6 maja 2015

Browar Stu Mostów: Nigredo

Nie byłem na Beer Geek Madness 2, chociaż chciałem być. Ale jeszcze bardziej chciałem robić tego wieczora coś innego, no i te kilkanaście premierowych piw polskiego craftu przeleciało mi przed nosem. Przynajmniej tak myślałem, ale okazało się, że niejedno z nich pójdzie w butelki. Przykładem tego jest Nigredo z Browaru Stu Mostów, Foreign Extra Stout z miętą i czekoladą, drugie piwo z serii ART. Jakby ktoś nie wiedział, było ono częścią koncepcji Stu Mostów, Piwoteki, Masona i Kraftwerku, czterech piw "alchemicznych", uwarzonych oczywiście w jedynym fizycznym z tych czterech browarów specjalnie na BGM2. Pozostałych już chyba nie dostanę.

Informacje ogólne:
Piwo: Nigredo
Kraj: Polska   
Województwo: dolnośląskie  
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: czekoladowy Foreign Extra Stout
Dodatki: mięta czekoladowa, mięta pieprzowa, prażone ziarno kakowca
Alkohol: 6,1%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 500 ml
Warka: do 03.06.2015
Cena: 8,35 zł

Opakowanie
Fajna, nastrojowa etykieta, odrobinę mniej bogata w treść w porównaniu z poprzednimi BSM. 
8,5/10

 
Barwa
Nieprzejrzyście czarne, piękne. 
5/5

Piana
Umiarkowanie, acz przyzwoicie obfita, o ładnej, ciemnobeżowej barwie, bardzo gęsta i niezbyt trwała, po kilkunastu minutach zostaje z niej tylko pierścień, po kolejnych kilkunastu znika i on. 
2/5

Zapach
Fantastycznie intensywne i czyste nuty palono-czekoladowe, przede wszystkim palone - kawa, czekolada mleczna, kakao, mocno przypalony karmel - mięta jest wyczuwalna, choć sam bym na nią chyba nie wpadł (chociaż intensyfikuje się z czasem), ale ta maestria ciemnego słodu z dodatkiem czekolady jest znakomita. 
9/10


Smak
Mniej łagodnie, dużo bardziej wytrawnie, ale jednocześnie bardziej czekoladowo - dominuje bardzo gorzka, bardzo intensywna czekolada i espresso, jest też subtelny, ale ewidentny akcent mięty, który nadaje trochę rześkości, na finiszu spora, spora goryczka, ale nie o chmielowym charakterze, a raczej właśnie jakby z bardzo mocnego espresso; cudowne piwo, nie genialne może, ale wybitne, czekolada nim rządzi, ale nie przykrywa słodowej części doznań, kunsztowne. 
9/10

Tekstura
Bez zastrzeżeń, przyjemne, średnie wysycenie i fajna aksamitność.
5/5

8.5/10

No cóż, kolejne rewelacyjne piwo z Browaru Stu Mostów. Przykładne użycie dodatków w piwie, a jednocześnie przykładny FES. Zaczynają szturmować czołówkę mojego rankingu polskich browarów.