Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weizen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weizen. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 października 2017

Schneider: Tap 7 Mein Original

Najlepiej oceniany hefeweizen na ratebeerze mnie nie zawiódł, więc czas dalej zgłębiać klasykę tego stylu. Jednym z nich jest flagowe piwo browaru Schneider, specjalizującego się dość ściśle w weizenach. Warzone od 1872 roku, jest jedną z największych bawarskich legend. 18. najlepszy hefeweizen świata zdaniem RB. Czy zrobi jednak konkurencję weizenom z Aying i Weihenstephan?

Informacje ogólne:
Piwo: Tap 7 Mein Original
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Kelheim
Browar: Weisses Bräuhaus G. Schneider & Sohn
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5,4%
Ekstrakt: 12,8%
Objętość: 500 ml
Warka: zabutelkowane 8 maja 2017 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Ładne, estetyczne, konserwatywne. Dedykowany kapsel.
7,5/10
 


 
Barwa
Ciemnozłote, mocno zmętnione. Mogłoby nawet uchodzić za dunkelweizena. Bardzo mętne. Piękne.
4,5/5
 
Piana
Obfita i majestatyczna.
4,5/5
 
Zapach
Piękny, intensywny, świeży aromat klasycznego weizena z bardzo dużą rolą bananów (takich aż soczystych, jakkolwiek to nie brzmi), a nieco mniejszą goździków, rubasznej drożdżowości i delikatnej biszkoptowej słodowości. Znakomity.
8,5/10

Smak
Poza aromatami typowymi dla drożdży do weizena (tu trochę słabiej wyeksponowanymi niż w zapachu) zwraca uwagę zgrabna, biszkoptowo-karmelowo-chlebowa kompozycja słodowa. Jest minimalnie za ciężki, nawet leciusieńko alkoholowy - nie ma tej genialnej lekkości najlepszych weizenów świata. Ale to pyszne piwo.
8/10
 
Tekstura
Wysokie, dobrze pasujące do stylu wysycenie.
5/5

7.5/10

Przefajny weizen, ale nie, nie robi konkurencji tym najlepszym dwóm, które wymieniłem we wstępie. Żaden fan weizenów nie może jednak opuścić tej propozycji.

środa, 23 sierpnia 2017

Pinta (Browar na Jurze): Bawarka

Pinta od sześciu lat przybliża polskiemu konsumentowi egzotyczne style piwa, lecz wciąż nie uwarzyła jeszcze żadnego przedstawiciela paru żelaznych klasyków. Jednym z nich był do niedawna klasyczny hefeweizen. Oto i w końcu on, w dość mocnej alkoholowo interpretacji. Piwo wskoczyło do dolnych rejonów ratebeerowego top 50 hefeweizenów, więc ciekaw jestem.

Informacje ogólne:
Piwo: Bawarka
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Zawiercie
Browar: Browar na Jurze (Pinta)
Styl: hefeweizen
Alkohol: 6,1%
Ekstrakt: 13,1%
Objętość: 500 ml
Warka: do 21.03.2018 r.
Cena: 6,80 zł (21,82 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Jedno z bardziej udanych Pinty. Pinta poszła też w wielojęzykowość - sporo informacji na etykiecie jest przetłumaczonych na parę języków.
9/10
 
 
Barwa
Klasyka, może odrobinę mocniejsze zmętnienie byłoby w dobrym guście.
4,5/5
 
Piana
Dobra, choć jak na styl wrażenia dużego nie robi.
4,5/5
 
Zapach
Bardzo udany, klasyczne połączenie biszkoptowego słodu i intensywnych bananów, takie nawet banany w słodkiej panierce, symboliczne machnięcie goździkami. Znakomity.
8,5/10
 
Smak
Tu już bym się w zachwytach nie rozpływał - jest smaczne, bardzo weizenowe, ale pojawia się problem, którego się obawiałem - alkoholowość, której ciężko uniknąć, gdy skonfrontuje się ponad 6% ABV z tak łagodną, delikatną słodowością. Jest to zdecydowanie smaczne piwo, ale nie spełnia jak dla mnie podstawowych założeń klasycznego hefeweizena, czyli obsesyjnej lekkości i pijalności.
6/10

Tekstura
Nie mam uwag.
5/5

6.5/10

Na etapie samego zapachu sądziłem jeszcze, że zapowiada się kolejne wielkie zwycięstwo Pinty, ale nie. Wydaje mi się, że Bawarka byłaby znakomitym weizenem, gdyby miała dwa stopnie ekstraktu początkowego mniej. Wciąż to niezłe piwo, ale do zapomnienia.

wtorek, 18 lipca 2017

Weihenstephaner Hefeweissbier

Trochę wstyd, że najlepiej oceniany weizen świata musiał czekać na moją recenzję prawie cztery i pół roku, chociaż już gdy zakładałem bloga można było go kupić nawet w polskich marketach. Z drugiej strony to fajnie, że ciągle przede mną są jeszcze takie legendy przedrewolucyjnego piwowarstwa. Najlepszy hefeweizen i jedenaste najlepsze niemieckie piwo - czy tak będzie? Póki co piwem, które zmiotło dla mnie wszystkie inne niewędzone weizeny jest propozycja z Aying. I prawdę mówiąc trochę aż ciężko mi sobie wyobrazić wyciśnięcie więcej z tego stylu, ale chętnie się zaskoczę.

Informacje ogólne:
Piwo: Weihenstephaner Hefeweissbier
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Freising
Browar: Bayerische Staatsbrauerei Weihenstephan
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5,4%
Ekstrakt: 12,7%
Objętość: 500 ml
Warka: do 03.04.2018 r.
Cena: brak danych 

Opakowanie
Piękno klasyki.
8/10



 
Barwa
Klasyka - piękne, zmętnione mocno złoto i ulatujący gaz.
5/5
 
Piana
Genialna.
5/5
 
Zapach
Cudowny, klasyczny, intensywny aromat nut pochodnych od drożdży do weizena - bananów i goździków zmieszanych w doskonałych proporcjach, podszytych taką bezpośrednią drożdżowością, a to wszystko położone na pięknym, biszkoptowym tle słodowym. Cudowny aromat.
9,5/10
 
Smak
Po prostu fantastyczne połączenie lekkości z pełnią smaku. Cudowne zestawienie drożdży ze słodem, działające mniej więcej tak samo jak w aromacie, boska pijalność, słodkie, ale ani o odrobinę nie przesłodzone, zakończone bardzo subtelnym chmielowym ukłuciem. 
9,5/10
 
Tekstura
Odrobinę za mało gazu.
4,5/5

9.0/10

... wow. Nie sądziłem, że zwyczajny hefeweizen jeszcze mnie tak kiedyś rozwali. Sztandarowe piwo Weihenstephana zasługuje na swoją renomę. Wzorowy, piękny weizen, w którym ciężko cokolwiek zmienić. Ciężko mi powiedzieć, czy jest lepszy niż Ayingers - są prawie na tym samym poziomie. Jakbym musiał, to wybieram chyba Ayingers, ale to strzelanie prawie w ciemno - piłem tamto piwo prawie trzy lata temu. Dawno nie piłem czegoś aż tak pijalnego.

piątek, 7 lipca 2017

Franziskaner Weissbier Dunkel

Najpopularniejszy hefeweizen świata z Franziskanera okazał się też jednym z najlepszych, jakie piłem. Głupio byłoby więc nie dać szansy dunkelweizenowi z tego samego browaru, który również, przynajmniej według ratebeera, jest tym najszerzej rozpowszechnionym. Zajmuje 33. miejsce w rankingu dunkelweizenów wszech czasów, ale wygląda to jeszcze korzystniej, gdy spojrzeć, że ma 1889 ocen, podczas gdy aż dziesięć piw ponad nim - od 10 do 20 ocen. Jeszcze w tym roku żadnego dunkelweizena nie piłem, być może że żadnego innego już też nie wypiję, patrząc na znikomą popularność tego stylu, więc celebruję moment.

Informacje ogólne:
Piwo: Franziskaner Weissbier
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Monachium
Browar: Spaten-Franziskaner-Bräu
Styl: dunkelweizen
Alkohol: 5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml 
Warka: zabutelkowana 5 grudnia 2016 r. (do 05.12.2017 r.)
Cena: brak danych

Opakowanie
To samo co na hefeweizenie z tego browaru, tylko z czerwonym tłem.
8/10


 
Barwa
Genialna, miedziano-brązowa.
5/5
 
Piana
Godna weizena, doskonała.
5/5
 
Zapach
Intensywny, słodki, bardzo przyjemny aromat łączący bananowo-goździkowe drożdże do weizena (z mocniejszym akcentem na goździki) oraz bardzo fajną, zaokrągloną, brązową słodowość z wiodącą rolą karmelu i biszkoptów, ale i ze szczyptą czekolady. Doprawdy rzadko weizeny pachną aż tak mistrzowsko.
9/10
 
Smak
Tu nie ma aż takiej rewelacji, jest nieco mniej pełne, chociaż jak na weizena to i tak bardzo dobrze - ma dość długi, chlebowo-karmelowy finisz. Bardzo smaczne piwo, bez najmniejszej wady, pijalne, rześkie.
8/10
 
Tekstura
Minimalnie za mocny gaz.
4,5/5

7.5/10

Dunkelweizen z Aying górą, ale Franziskaner wypadł trochę lepiej niż dunkelweizen z Andechs, co jest sporym sukcesem przy takiej masówce. To jest naprawdę bardzo budujące, że piwa o tak wysokiej jakości są tak szeroko dostępne.

piątek, 21 kwietnia 2017

Setka (Wąsosz): Południca

Trzecie podejście do Setki. Póki co było świetne AAA i bardzo dobry wędzony torfem pilzner. Zobaczmy, jak kontraktowiec radzi sobie w stylach konserwatywnych - oto najzupełniej tradycyjny hefeweizen.

Informacje ogólne:
Piwo: Południca
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Wąsosz
Browar: Browary Regionalne Wąsosz (Setka)
Styl: hefeweizen
Alkohol: 4,6%
Ekstrakt: 11%
Objętość: 500 ml
Warka: do 06.05.2017 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Wyjątkowo ładna etykieta, nawet jak na ładne etykiety Setki. 
8,5/10 


 

Barwa
Mocno zmętnione jasne złoto, ideał weizena.
5/5

Piana
Może nie monstrualnie obfita, ale gęsta i bardzo trwała, świetna.
4,5/5

Zapach
Świeży, intensywny aromat drożdży do weizena o raczej bananowym niż goździkowym obliczu, podbity rozkoszną, biszkoptową, słodką słodowością. Bardzo ładny, choć z czasem traci intensywność.
7,5/10

Smak
Jest wprawdzie zbyt nachalnie drożdżowe i nieco zbyt wodniste, ale przyjemne, lekkie, słoneczne piwo. 
6,5/10

Tekstura
Trochę słabo gazowane jak na styl, ale mi to średnio przeszkadza.
3,5/5

6.0/10

Przyjemny weizen do bezrefleksyjnego wypicia i zapomnienia. Tylko po co pić weizeny bezrefleksyjnie, jeśli wokoło mnóstwo lepszych za podobne pieniądze?

piątek, 27 stycznia 2017

Schneider: Marie's Rendezvous

No to co - może by tak jeszcze jedno limitowane piwo ze Schneidera. Marie's Rendezvous to imperialny, jasny weizenbock, po raz pierwszy uwarzony w 2016 roku, zadedykowany kolejnej ważnej dla historii browaru kobiecie - Annie-Marii Schneider, żonie założyciela (1872) browaru, Grzegorza I Schneidera, bez której naturalnie nie byłoby długoletniej, rodzinnej tradycji przedsiębiorstwa. Piwo znajduje się na 47. pozycji rankingu najlepszych weizenbocków świata na RB. Było chmielone między innymi chmielem Cascade z własnej uprawy browaru.

Informacje ogólne:
Piwo: Marie's Rendezvous
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Kelheim
Browar: Weisses Bräuhaus G. Schneider & Sohn
Styl: imperialny weizenbock
Alkohol: 10%
Ekstrakt: 24%
Objętość: 375 ml
Warka: do 15.01.2018 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Standardowe dla ekskluzywnych piw Schneidera. 
8,5/10 

 


Barwa
Bursztyn doskonały plus mocne zmętnienie.
5/5
 
Piana
Niezbyt obfita, ale trwała.
3,5/5
 
Zapach
Rześki, owocowo-zbożowy. Intensywne pomarańcze, jabłka, nawet gruszki, a do tego wyraźne drożdże do weizena (leciutkie banany) i mocarna podbudowa słodowa. Taki trochę niemiecki tripel w aromacie. Bardzo ładny.
7,5/10
 
Smak
Tu bardziej koźlakowo. Jest bardzo słodkie, karmelowe, chlebowe, landrynkowe, owocowe, zbożowe, trochę weizenowe, trochę przyprawowe. Pojawiają się strzępy alkoholu (w połączeniu z ekstremalnie małym gazem trochę to przeszkadza), aczkolwiek jak na 10% jest dość lekkie. Potężna słodycz, nieznaczna goryczka i szczypta kwaskowatości.
7/10
 
Tekstura
Zaprzepaszcza szansę na bardzo dobre piwo. Niemal zupełny brak gazu bardzo źle tu działa.
1/5

6.0/10

No cienko jak na taki browar i tak mocne piwo. Nawet mimo tego problemu z gazem jest bardzo przyjemne, ale zdecydowanie nie warte zawracania sobie nim głowy.

sobota, 7 stycznia 2017

Schneider: Mathilda Soleil

Może to trochę niewłaściwe podejście, że nie zapoznałem się najpierw z podstawowymi, lekkimi weizenami Schneidera, tylko od razu biorę się za specjalitety, ale trudno. Był legendarny Aventinus Eisbock, teraz czas na weizenbocka, którego dorwałem w Dreźnie, a który najprawdopodobniej uwarzony już więcej nie zostanie. Mathilda Soleil to hołd dla Mathildy Schneider, która stała na czele browaru na początku XX wieku; to właśnie za jej rządów browar jako pierwszy zaprezentował światu pszenicznego doppelbocka vel. dubeltowego weizenbocka, słynnego dziś Aventinusa. Ogólnie super sprawa, że browar w ten sposób upamiętnia swoje dziedzictwo. Pani Matylda nie żyje niestety od 1972 roku, zatem chętnie wypiję toast za nią i dzieło jej życia, gdziekolwiek teraz się znajduje. Toast nie byle czym, bo dziesiątym najlepszym weizenbockiem świata według ratebeeru.

Informacje ogólne:
Piwo: Mathilda Soleil
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Kelheim
Browar: Weisses Bräuhaus G. Schneider & Sohn
Styl: weizenbock
Alkohol: 7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 750 ml
Warka: do 20.05.2017 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Klasyka Schneidera, tu z przewieszoną karteczką jeszcze. Eleganckie.
8,5/10

 

Barwa
Przepiękny, jasny, lekko zmętniony bursztyn i burza ulatującego gazu. Genialnie.
5/5

Piana
Godna weizena, prawie idealna.
5/5

Zapach
Bomba owocowo-słodowa. Te owoce chyba pochodzą od chmielu i to możliwe, że nowofalowego, są bardzo rześkie (pomarańcze), choć jednocześnie słodkie, z lekka kandyzowane. Rozmazane są na tłustej bazie słodowej, karmelowo-chlebowej z ducha. Ciężki aromat dosyć, nawet jak na 7%. Bardzo przyjemny.
8/10

Smak
Tu dopiero czuć, że to weizen dzięki kapce bananów i drożdżowości. Dalej jest ciężko, nawet lekko alkoholowo, choć z klasą. Dalej pomarańczowe owoce i bardzo mocna słodowość, wybitnie chlebowa. Subtelna ziołowa nuta goryczki na finiszu. Jak to zwykle bywa, jeśli słodowość jest jednocześnie bardzo jasna, jak i ciężka, to nie wypada to zachwycająco - jest po prostu ZA ciężko - ale i tak bardzo smacznie. Choć nie mogę się opędzić od wrażenia, że jest to weizen, który zupełnie niepotrzebnie został podbity do alkoholu koźlaka.
8/10
 
Tekstura
Jak smak - nieco za ciężka, za dużo gazu.
4/5

7.0/10

Na pewno liczyłem na więcej, jakkolwiek to bardzo dobre piwo, które potrzebuje trochę czasu - trzeba docenić bogaty, intensywny finisz, przyzwyczaić się trochę do niego, rozsmakować w tym ciężarze, który jest mimo wszystko odrobinę za wysoki. Bez pośpiechu. Raczej nietypowa, jasna interpretacja weizenbocka; znam wiele lepszych, ale nie żałuję, że targałem ją do siebie z Drezna.

środa, 14 grudnia 2016

The Bruery: Shegöat

Kolejne piwo z The Bruery, tym razem takie, które już nigdy nie zostanie uwarzone, więc trochę powagi trzeba zachować. Shegöat to weizenbock, który przy odrobinie dobrej woli mógłby nawet być nazwany imperialnym, obecnie nawet na stronie browaru nic na jego temat nie znajdziemy. Etykieta zapewnia, że będzie słodowo, bogato i idealnie na zimowy wieczór. Czyli na dzisiaj.

Informacje ogólne:
Piwo: Shegöat
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Kalifornia
Miasto: Placentia
Browar: The Bruery
Styl: weizenbock
Alkohol: 8,7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 750 ml
Warka: z 11 kwietnia 2013 roku
Cena: 66 zł (44 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Świetne jak zwykle, choć trochę mniej niż zwykle.
8,5/10


 

Barwa
Brunatne z ładnymi przebłyskami miedzi.
4/5
 
Piana
Bardzo obfita i gęsta, niestety trwałość już tak nie satysfakcjonuje.
3,5/5
 
Zapach
Bardziej koźlak niż weizen. Śliwka na pierwszym planie, inne owoce, również suszone (rodzynki, figi, daktyle), melasa, karmel, trochę melanoidynowo. Lekkie miodowe utlenienie, ale przyjemne. Bardzo ładny aromat i intensywny.
8,5/10
 
Smak
Jakby koźlak dubeltowy lekko kłaniający się barleywine'om. Bardzo pełny, bogaty, słodowy smak, Na finiszu w końcu trochę weizena, ale niewiele. Rodzynki, czekolada, karmel, jeszcze więcej czekolady (trochę takiej spod znaku dubbla/quadrupla), cudowna chlebowość, drożdżowość, ale kurde jakby bardziej belgijska niż weizenowa. Cholernie przyjemne, znakomite w zasadzie.
9/10
 
Tekstura
Nieznacznie za wiele gazu.
4/5

8.0/10

Nie spodziewałem się akurat po tym piwie z The Bruery jakiejś wielkiej wielkości, a jednak jest to kolejne znakomite piwo od nich. Polistylizm. Weizenbock, ale właściwie to po prostu bock trochę pożeniony z quadruplem i barleywine. Piękne. Szkoda, że nie będą go już warzyć, na szczęście udało mi się zabezpieczyć dwie butelki w piwnicy, wyjmę je po długich latach, piwo ma potencjał na starzenie.

sobota, 26 listopada 2016

Aying: Urweisse

Najlepszym niewędzonym weizenem pozostaje hefeweizen z Brauerei Aying, browaru, który niestety na polskich półkach się nie pojawia. Dzięki wizycie w Niemczech po dwóch latach rozłąki znów mam okazję do tej wybitnej warzelni. Oto Urweisse, najlepiej oceniany dunkelweizen na ratebeerze. Jeśli dorówna hefeweizenowi z tej stajni, to będzie przepięknie.

Informacje ogólne:
Piwo: Urweisse
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Aying
Browar: Brauerei Aying
Styl: dunkelweizen
Alkohol: 5,8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 03.2017
Cena: brak danych
Opakowanie
Standardowa, bardzo przyjemna dla oka grafika z Aying.
8/10 


 

Barwa
Bardzo jasna jak na dunkelweizena, właściwie wygląda jak trochę ciemniejszy hefeweizen. Tak czy inaczej jest piękne.
4,5/5

Piana
Bardzo obfita, choć nie idealnie gęsta i nie utrzymuje się do końca.
4/5

Zapach
Piękny, klasyczny. Biszkoptowy, trochę ciemniejszy niż w jasnym weizenie słód, banany i goździki, piernik nawet, nutka rodzynek.
8,5/10

Smak
Cecha najlepszych weizenów - połączenie wspaniałej lekkości i pijalności z potężną pełnią smaku. Słodkie, słodowe, słodowość waha się od ciężko zbożowej przez ciasteczkową, biszkoptową, toffi, aż po nawet lekką mleczną czekoladę. Fenolowość umiarkowana, ale wystarczająca. Minimalna goryczkowa kontra.
8,5/10

Tekstura
Pasuje do tego piwa wysoki gaz, ale tu jednak jest nieco przesadzony.
4/5

8.0/10

Rzeczywiście być może najlepszy dunkelweizen, jakiego piłem, ale liczyłem na trochę wybitniejsze piwo. Po cichu i tylko ze względu na to, że hefeweizen z tego browaru okazał się genialny, ale jednak. No ale cóż, z moich doświadczeń wynika, że świetnego dunkelweizena trudniej zrobić niż świetnego jasnego (Urweisse co prawda jest ledwo dunkelem). Piękne piwo.

niedziela, 2 października 2016

Franziskaner Weissbier Naturtrüb

Franziskanery to szeroko dostępna w Polsce od wielu już lat klasyka weizenów, a jednak dopiero teraz znalazłem dla niej miejsce na blogu. Franciszkanery warzone są w ogromnym browarze w Monachium, obecnie władanym przez AB InBev. Ich czołowy produkt, hefeweizen, którego dzisiaj wypiję, dzierży na ratebeerze 13. miejsce w rankingu tego stylu i jest najwięcej razy ocenionym hefeweizenem z top 50, a więc prawie na pewno najpopularniejszym weizenem w ogóle. Zostawia w tyle nawet Paulanera i Weihenstephanera. 

Informacje ogólne:
Piwo: Franziskaner Weissbier Naturtrüb
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Monachium
Browar: Spaten-Franziskaner-Bräu
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml 
Warka: do 11.2016
Cena: brak danych

Opakowanie
Po prostu klasyka. Niby nic wielkiego, ale ma klimat.
8/10



 
Barwa
Głęboko złote, mętność pojawiła się dopiero po dolaniu końcówki i mogłaby być trochę mocniejsza.
3,5/5

Piana
Genialna, godna weizena.
5/5

Zapach
Klasyka stylu - banany, goździki, drożdże i słodki, ciastkowy, biszkoptowy jasny słód. Archetypiczny aromat weizena, bardzo intensywny.
9/10

Smak
Również smak klasyki, następuje tylko przesunięcie akcentu z drożdżowo-goździkowo-pikantnych na słodkie, bananowe i słodowe. Wspaniale łączy lekkość z pełnią smaku - nie ma tu problemu wielu weizenów, wodnistości.
8,5/10
Tekstura
Trochę za dużo gazu.
4,5/5

8.0/10

To bardzo budujące, że takie świetne piwa są tak szeroko dostępne. Top 5 moich hefeweizenów, top 3 moich niemieckich hefeweizenów. Tak dobry produkt produkowany na taką skalę (w końcu Franziskanery to jakby nie patrzeć koncerniaki) - być może, że to jest możliwe tylko w Niemczach.

piątek, 2 września 2016

Andechs: Weissbier Dunkel

W Andechs byłem ponad dwa lata temu, a ostatni raz piwo piłem stamtąd - niecałe dwa. To jeden z najwyżej kilku najlepszych niemiecki browarów - twierdzi tak ratebeer, twierdzę tak i ja. Doppelbock Dunkel z tego klasztornego przybytku pozostaje najlepszym niewędzonym koźlakiem, jakiego w życiu piłem, a z wędzonych tylko Schlenkerla go bije. Potrafią ponadto wycisnąć bardzo dobre piwo ze stylu wyklętego, czyli maibocka. Znakomitego warzą też hefeweizena. Po tych dwóch latach udało mi się spotkać w Polsce piwo z Andechs, którego jeszcze nie piłem, a jest nim dunkelweizen.

Informacje ogólne:
Piwo: Weissbier Dunkel
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Andechs
Browar: Klosterbrauerei Andechs
Styl: dunkelweizen
Alkohol: 5%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 16.09.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Nic się nie zmieniła szata graficzna. Tu w kolorze czarnym. Czar wspomnień.
8,5/10



Barwa
Wspaniała, lawiruje od brązu do ciemnego bursztynu, a przede wszystkim poprzez różne odmiany miedzi.
5/5

Piana
Genialna i tyle.
5/5

Zapach
Banany, goździki, biszkopty, karmel, suszone śliwki, toffi, zboże, chleb, jabłka, ciastka maślane. Niebywała złożoność jak na tak lekkie piwo. Gdyby jeszcze był trochę bardziej intensywny, byłoby naprawdę genialnie.
9/10

Smak
Dominuje karmelowo-biszkoptowa słodowość z lekkimi wstawkami drożdży do weizena i suszonych owoców. Nie tak złożony jak aromat, ale też świetny; lekki, lecz wyrazisty. Sporo słodyczy, odrobina goryczki i kwaskowatości dają bardzo zbalansowane połączenie.
8/10

Tekstura
Wysycenie jakoś nie mogło mnie w pełni zadowolić - albo było trochę za wysokie, albo za niskie. Trochę brakowało mi też gęstości. Całość jednak nie jest bardzo daleka od pożądanych wartości.
3/5

7.5/10

Satysfakcjonujący dunkelweizen, choć spodziewałem się więcej po tak wybitnym browarze. Po prostu bardzo dobry z plusem. Zajmuje drugie miejsce w moim rankingu za... dunkelweizenem z Peruna. Który z tych dwóch daje natomiast większe prawdopodobieństwo powtarzalności, pozostaje kwestią dość oczywistą. Tak czy inaczej - brać, póki jest w sklepach.

środa, 3 sierpnia 2016

Clock: Goldie

Clock to drugi obok Matuški najbardziej fetowany czeski browar rzemieślniczy. To o parę lat młodszy przybytek, położony w miejscowości Potštejn niedaleko Kotliny Kłodzkiej. Zobaczę, jak poradzili sobie w ani craftowym, ani czeskim stylu, warząc hefeweizena.

Informacje ogólne:
Piwo: Goldie
Kraj: Czechy
Kraj (adm.): hradecki
Miasto: Potštejn
Browar: Pivovar Clock
Styl: hefeweizen
Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: 11%
Objętość: 700 ml
Warka: do 17.07.2016 r.
Cena: brak danych 

Opakowanie
W przeciwieństwie do Matuški mają bardzo fajne etykiety, w których główną rolę grają roboty. Tutaj dość swobodne, ale wyraźne nawiązanie do robocicy z "Metropolis", prawdopodobnie najlepszego filmu niemego, jaki powstał i jednego z najlepszych w całej historii kina. Goły kapsel. Bardzo fajne opakowanie.
8,5/10
 
Barwa
Jasne złoto, sporo ulatującego gazu, może odrobinę za słabe jak na hefeweizena zmętnienie, ale poza tym idealnie.
4,5/5
 
Piana
Godna weizena - bardzo obfita, gęsta, trwała, monumentalna. Pod koniec trochę się poddaje.
4,5/5

Zapach
Klasyka stylu - mięciutkie biszkoptowo-słodowe podłoże, bardzo mocne fenole goździkowe i inne przyprawowe aromaty drożdży, delikatne bananowe estry. Bardzo ładny, bardzo.
8,5/10
 
Smak
Podobnie jak w zapachu, dominujące, ostre goździki toczą dysputę ze słodkim podłożem delikatnego słodu, w tle lekka goryczka. Na mój gust goździki i drożdżowe przyprawy są zbyt ostre i nieco uszczuplają przynależną weizenowi lekkość, ale to jedyny mankament - bardzo dobre piwo.
8/10
 
Tekstura
Nieznacznie za wiele gazu.
4/5

7.5/10

No to między Matušką a Clockiem niemalże remis. Mimo wszystko w karnych wygrywa Clock, po pierwsze weizen ichni jest odrobinę lepszy od Matuškowego APA, a po drugie łatwiej uwarzyć zachwycające APA niż weizena. Zachwycające zresztą nie było ani jedno, ani drugie. Były to jedne z lepszych czeskich piw, jakie piłem, ale nie przekonały mnie jakoś, żeby dawać temu krajowi szansę częściej niż daję.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Warsztat Piwowarski: Bzyk w pszenicy

Warsztat piwowarski to najmłodszy, szósty wrocławski browar, jeden z dwóch obok Profesji, które nie prowadzą własnego wyszynku. Piwowarką główną jest w nim legenda polskiego piwowarstwa największego możliwego formatu, Agnieszka Wołczaska-Prasolik zwana Marusią, weteranka browar.bizu (w tym pozytywnym znaczeniu, bo jest i negatywne), pionierka i propagatorka piwowarstwa domowego, w końcu główna organizatorka Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa (który uwielbiam i czekam zawsze nań cały rok). Osoba, bez której piwna rewolucja nie byłaby taka sama i przebiegłaby co najmniej trochę wolniej (WFDP to w końcu pierwszy festiwal piwa "alternatywnego" w Polsce). Cieszy jak nie wiem, że takie osoby dorabiają się własnych warzelni komercyjnych. Choć browar istnieje już od zeszłego roku, dopiero niedawno zaczął butelkować. W szkło poszły trzy różne piwa - zaczynam od tego, które ekscytuje mnie najmniej, czyli od hefeweizena z kwiatem czarnego bzu.

Informacje ogólne:
Piwo: Bzyk w pszenicy
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Warsztat Piwowarski
Styl: hefeweizen
Dodatki: kwiaty dzikiego bzu
Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: 11,5%
Objętość: 330 ml
Warka: do 09.07.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Na wstępie plus za butelki 0,33. Poza tym bardzo prosta graficznie etykieta, prosty ale konkretny opis, podane IBU (13 - brzmi niepokojąco nisko, nawet jak na hefeweizena). Bardzo bez szału, ale estetycznie, może nie licząc krzywego naklejenia (pierwsze koty za płoty). Goły kapsel.
6,5/10

Barwa
Klasyczne, weizenowe mętne złoto, bardzo ładne, choć minimalnie za małe to zmętnienie.
4,5/5

Piana
Bardzo obfita, dość gęsta, utrzymuje się całkiem długo.
4/5

Zapach
Zdominowany przez goździkowe i lekko bananowe oraz tak po prostu drożdżowe drożdże weizena, ale jest też miejsce na zbożowy podkład słodu i bardzo delikatną nutę dzikiego bzu.
7/10
 
Smak
Ekstremalnie lekkie i delikatne, można mu nawet zarzucić lekką płaskość. Delikatna, prosta, nieco biszkoptowa słodowość oraz nieco mniej intensywne goździki, a do tego wyraźna otoczka kwiatowa, która wprowadza pewną interesującą szorstkość i wytrawność. Musi to wystarczyć za kontrę dla słodyczy, bo goryczki tu praktycznie nie ma - i w sumie wystarcza. Fajne piwo, bez wad, wchodzi ekstremalnie szybko, ale bez jakichś niesamowitych doznań.
7,5/10
 
Tekstura
W ogóle nie zwróciłem na nią uwagi - znaczy się, jest idealna.
5/5

6.5/10

Fajne piwo, co prawda zupełnie bez szału i nie ma startu do najlepszych weizenów świata, ale znakomicie pijalne i z ciekawym twistem w postaci tego bzu. Piłem już parę piw WP "w terenie" i myślę, że Bzyk w pszenicy to najsłabsze, co mają do zaoferowania, więc jest dobrze.

piątek, 25 marca 2016

Pfister: Öko-Weißbier

Prawie wszystkie regionalne frankońskie piwa, jakie trochę na oko kupiłem w Norymberdze i przywiozłem do domu, okazały się lagerami. Pierwszym wyjątkiem był roggenbier, drugim jest hefeweizen, którego wypiję dzisiaj. Brauerei Pfister, browar restauracyjny i hotel zarazem, mieści się w wiosce Weigelshofen, położonej między Norymbergą a Bambergiem, niedaleko Hallerndorfu, gdzie Rittmayer warzy znanego w Polsce Smokey George'a. W przeciwieństwie do większości tych wiejskich, frankońskich mikrobrowarów, Pfister ma własną stronę internetową i to bardzo nowoczesną, co daje mi jakąś nadzieję, że ich piwo będzie lepsze niż z tamtych warzelni (tak, jestem zdesperowany). Warzy się tu trzy sztandarowe trunki - jasnego landbiera, ciemnego kellera i weizena - oraz po jednym sezonowym na każdą porę roku.

Informacje ogólne:
Piwo: Öko-Weißbier
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Weigelshofen
Browar: Brauerei Pfister
Styl: hefeweizen
Alkohol: 4,6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 29.04.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Tradycyjna, ale nie kiczowata, oldskulowo estetyczna etykieta. No i z kabłąkowym zamknięciem, którego nie da się nie kochać. "Öko", jakby ktoś nie wiedział, to niemieckie "eko" - browar podkreśla to nie tylko w nazwie piwa, ale i w składzie, gdzie słód pszeniczny jest eko, słód jęczmienny jest eko i chmiel jest eko. Woda i drożdże już nie są!
8/10

Barwa
Miodowa, wyjątkowo ładna. Zmętnienie ani za wysokie, ani za niskie, idealne. Piękność.
5/5

Piana
Wzorowa, godna stylu, bardzo obfita, cudownie gęsta i trwała.
5/5

Zapach
Mdły kwasek przysłania niestety ładne, mocno fenolowe aromaty weizena z ukierunkowaniem na goździki oraz szczyptę drożdżowości. Słabo, bardzo.
3,5/10

Smak
Dalej trochę kwaskowe, ale już we w miarę znośny sposób. Jest jednak płaskie. Trochę drożdży, biszkoptowego słodu i alkoholu. Balans słodyczy, kwaskowatości i goryczki jest całkiem przyjemny, nie jest to złe piwo, ale i nie jest dobre.
5/10
Tekstura
Spore problemy w wysyceniem, jest za niskie, ale przynajmniej stabilne.
2/5

4.0/10

Kolejna frankońska nędza. Trzy lata temu, jako góra trzydzieste piwo recenzowane na blogu, piłem hefeweizena z Erdingera. Trzy lata dzierżył tytuł najgorszego weizena, jakiego wypiłem - aż do dzisiaj.

Zostało mi jeszcze jedno piwo z moich frankońskich wojaży, ale jest to już marka w miarę znana i uznana, więc pozwolę sobie na podsumowanie tych dziesięciu, które już zrecenzowałem, a których w Polsce dostać nie sposób. Jedno z nich było warte przywiezienia do Polski. Jedno na dziesięć. Upadł dla mnie mit Niemiec jako krainy z dobrym browarem na każdym kroku. Browar na każdym kroku - tak, ale nie dobry. Może ewentualnie w Bawarii-Bawarii - we Frankonii (która jest częścią landu Bawaria) na pewno nie, a skoro we Frankonii nie, to chyba nigdzie poza ścisłą Bawarią też nie. Werdykt: odradzam ślepe ładowanie do plecaka regionalnych frankońskich piw, jednak warto przejrzeć ratebeer.com przed zakupem. Strata czasu i zdrowia, lepiej już, i to dużo lepiej, na ślepo kupować polskie krafty.

sobota, 6 lutego 2016

Prost: Hefe

Po koszmarnej trójcy lagerów z Prosta na koniec daję szansę jedynemu ale'owi, jakiego warzą i którym jest oczywiście hefeweizen. Jako że trzy na trzy piwa były zdrowo okraszone DMS-em, to sądzę, że Prost ma jakiś problem techniczny, ale liczę, że dużo mniej delikatny od lagerów weizen zdoła ten DMS przynajmniej w dużej mierze przykryć - zwłaszcza że było to bardzo dobre piwo, kiedy piłem je z kranu w browarze.

Informacje ogólne:
Piwo: Hefe
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Prost
Styl: hefeweizen
Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: 12%
Objętość: 500 ml
Warka: brak danych
Cena: brak danych

Opakowanie
Tym razem jasnobeżowe, bardzo podobne do białego Pilsa.
8/10



 
Barwa
Cytrynowe, zmętnione w idealnym natężeniu, ulatujący gaz - klasyka, piękne.
5/5

Piana
Idealna, jak na weizena przystało.
5/5

Zapach
Intensywna woń drożdży do weizena i goździków na słodkim podłożu biszkoptowego słodu, do tego bardzo symboliczna, ale obecna szczypta bananów. DMS jest wyczuwalny, ale został stłamszony przez intensywność weizena, w związku z czym odbiera tylko odrobinę przyjemności z aromatu. Bez szału, ale fajny zapach.
7,5/10

Smak
Mniej więcej to samo, co w zapachu - drożdże, goździki, biszkoptowy słód, DMS ledwo wyczuwalny. Tym razem jednak obyło się bez bananów i całość wypada trochę mniej intensywnie, ma też z lekka cierpki finisz. Tak czy inaczej bardzo przyjemne, choć mało spektakularne piwo.
6,5/10

Tekstura
Odrobinę za niskie wysycenie lekko spłyca smak, ale to szczegół.
4/5

6.0/10

Tak jak sobie życzyłem, weizen pozwolił Prostowi wyjść z resztkami twarzy z konfrontacji ze mną i przykrył DMS niemal całkowicie. Nawet gdyby jednak wyeliminować to "niemal", to nie byłby wybitny przedstawiciel stylu i poległby w starciu z paroma polskimi interpretacjami, o niemieckich dostępnych u nas za rozsądne pieniądze nie mówiąc. Co dalej z Prostem? No ja mimo sympatii do Wrocławia pasuję na dłuższy czas, będą musieli zrobić sporo hałasu w branży, żebym znowu zwrócił na nich uwagę.

sobota, 16 stycznia 2016

Jedlinka: Pszeniczny Pan

Po przeciętnym marcowym czas na hefeweizena z Jedlinki, czyli piwo, które na miejscu zdobyło moje największe - i zresztą jedyne duże - uznanie. Weizeny nierzadko są przodującymi jakością piwami w polskich browarach restauracyjnych, bo zwykle są jedynymi ale'ami w ofercie i łatwiej je zrobić od lagerów. Oby tu też przynajmniej weizen był godny uwagi.

Informacje ogólne:
Piwo: Pszeniczny Pan
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Jedlina Zdrój
Browar: Jedlinka
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5,3%
Ekstrakt: 12,6%
Objętość: 330 ml
Warka: do 25.01.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
To samo co na marcowym, tylko postać inna (jak wskazuje nazwa piwa). Kapsel dalej goły, ale za to kolorystycznie się zmieniają, są dopasowane do koloru etykiet.
7,5/10


Barwa
Zmętnione w sumie idealnie, piękne złoto i trochę ulatującego gazu, super.
5/5

Piana
Koszmarna jak na weizena, koszmarna w ogóle - nalewa się bardzo cienki kożuch i szybko redukuje do mizernego pierścienia., który zaraz też znika i pozostawia piło gołym.
0,5/5

Zapach
Bardzo atrakcyjny aromat bananów, słodowego biszkoptu i lekkie goździkowej pikanterii w tle; klasyczny, intensywny, bez zarzutu.
8,5/10

Smak
Podąża po śladach zapachu - klasyczny, nieskazitelny, intensywny smak lekkiego i orzeźwiającego, ale pełnego weizena z zaokrągloną słodyczą; imponująca pijalność, wypiłem je w parę minut.
8,5/10

Tekstura
Jak na styl dość niskie wysycenie, ale jakoś nieźle mi się skomponowało ze smakiem, dodałbym go tylko trochę. 
4,5/5

7.5/10

No i to jest zupełnie inna rozmowa. Świetny weizen, nie licząc tylko najgorszej piany, jaką kiedykolwiek na weizenie widziałem. Jedlinka może się więc poszczycić przynajmniej jednym piwem na poziomie, na który większość polskich browarów restauracyjnych raczej nigdy nie zachodzi. Z drugiej strony w takich sytuacjach wybitnie ma się ochotę brać pod uwagę wygląd piwa - taka piana na weizenie nadaje się do prokuratury.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Reden: Polska Pszenica

Czwarte podejście do jednego z ciekawszych "fizycznych" browarów w Polsce, świętochłowickiego Redena. Dawno już nie miałem okazji pić porządnego, tradycyjnego hefeweizena. Ten co prawda jest o tyle specyficzny, że wszystkie surowce użyte do jego produkcji były polskie, włącznie z drożdżami, ale podobno wyszło na jedno. Rauchweizen z tego browaru był świetnym piwem i liczę, że nie gorzej będzie tutaj.

Informacje ogólne:
Piwo: Polska Pszenica
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Świętochłowice
Browar: Reden
Styl: hefeweizen
Alkohol: 4,6%
Ektrakt: 12%
Objętość: 500 ml
Warka: do 05.10.2015 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Redenowy standard, tyle tylko, że tym razem z wiadomych względów etykieta w niejednolitym kolorze.
9/10


 
Barwa
Piękne, klasycznie bardzo mocno zmętnione, głębokie złoto, popsute niestety kawałeczkami drożdży, ale i tak bardzo ładnie.
4/5

Piana
Bardzo obfita, nienagannie gęsta i utrzymuje się do samego końca, idealna. 
5/5

Zapach
Bardzo ładny, zachęcający, słodki aromat, który łączy w sobie banany, goździki i inne fenole oraz jasny słód na rozkosznym podłożu biszkoptowym; jak ciastko bananowo-goździkowe, piękna rzecz mimo lekkiego rozmycia się po dziesięciu minutach od nalania.
8/10

Smak
Tu również urzeka tą pozytywną słodyczą, jest jak na swoją moc bardzo pełne smaku; kompozycja jest może trochę zbyt jednostronna - banany i goździki z zapachu zlewają się wraz z biszkoptowym słodem w jedną całość, w której trochę giną - ale pije się je z ogromną przyjemnością, jest lekkie i pełne jednocześnie.
8,5/10

Tekstura
Idealne wysycenie wzmaga pełnię smaku.
5/5

7.5/10

Tak, to istotnie bardzo zacny hefeweizen, który nie miałby się czego wstydzić nawet w Bawarii. Po Bambrze z Szałpiwu i Weizenie z Bierhalle to najlepszy reprezentant stylu, jakiego spotkałem w Polsce. Imponuje tym bardziej fakt, że powstał w całości z polskich składników.

czwartek, 4 czerwca 2015

Browar Stu Mostów: WRCLW Dunkelweizen

Ostatnia edycja wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa wywarła na mnie potężne, największe z dotychczasowych wrażenie. Nie mniejsze wrażenie wywiera na mnie raz za razem równie wrocławski Browar Stu Mostów. Mam więc nadzieję, że i to piwo - oficjalne piwo Festiwalu uwarzone przez BSM - wywrze na mnie wrażenie nie lada. Właściwie to już wywarło spore, na Festiwalu, ale czasem w warunkach degustacyjnych czar trochę pryska albo się wzmaga w porównaniu do warunków terenowych.

Informacje ogólne:
Piwo: WRCLW Dunkelweizen
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Browar Stu Mostów
Styl: dunkelweizen
Alkohol: 5,9%
Ekstrakt: 13%
Objętość: 500 ml
Warka: do 10.06.2015 r.
Cena: 9,20 zł

Opakowanie
Klasyczna etykieta jak na pozostałych WRCLWach, tylko z logiem Festiwalu. Miłą niespodzianką jest festiwalowy kapsel.
9/10

 

Barwa
Wspaniała, lawirująca od ciemnego brązu do przebłysków ciemnobursztynowych, bardzo bogata, a mocne zmętnienie nadaje jej wyrazistości.
5/5

Piana
Nie jest przesadnie obfita jak na weizena, ale za to sakramencko gęsta, zbita i bardzo trwała.
4,5/5

Zapach
Mocno fenolowy, goździkowy, aż pikantny, również wyraźnie drożdżowy - lekki pumpernikiel, bardzo mała dawka bananów - potężny, bardzo intensywny, aż trochę za potężny, można go nazwać przyciężkawym, lekko alkoholowym, choć generalnie jest ładny, przynajmniej przez pewien czas, bo w miarę ogrzewania jest coraz gorzej, robi się wręcz trochę kwaśno.
6/10

Smak
Niestety ta mocarność nie przekłada się na pełnię smaku - jest trochę wodniste, a mimo to pozostaje ostre, fenole nie zwalniają, tylko są jakieś puste; dopiero po przełknięciu, na finiszu rozpościerają się przyjemne akcenty przypalane, karmelowe, biszkoptowe i to ratuje piwo - ogólnie jednak nie jest to dobry trunek, choć i nie jest zły, pije się w porządku i absolutnie bez jęków - jest gdzieś na granicy dobra i zła, może trochę powyżej.
5/10

Tekstura
Dość znaczące (choć nie tragiczne) niedogazowanie pogarsza sprawę.
2/5

5.0/10

Pierwszy duży zawód Browarem Stu Mostów. To zawsze musi nastąpić przy większej ilości piw, nie będę się więc znęcał. Dziwi mnie tylko aż tak potężna różnica między doznaniami na Festiwalu a teraźniejszymi - na pewno nie bawiłem się aż tak dobrze, żeby takie piwo, jakie teraz wypiłem, aż tak bardzo mi smakowało, więc albo niecały miesiąc czasu tak źle na nie wpłynął, albo przy butelkowaniu poszło coś nie do końca dobrze. Albo w tak krótkim czasie poszła druga warka. Przynajmniej pięknie wygląda.