niedziela, 21 kwietnia 2013

Broumov: Benediktin 12°

Tak się przypadkiem złożyło, że od razu po niemieckim pilznerze degustuję czeskiego. W niszowej wersji nieniszowego browaru.

Informacje ogólne:
Piwo: Benediktin 12°
Kraj: Czechy
Kraj (admin.): hradecki
Miasto: Broumov
Browar: Pivovar Broumov
Produkowane od: brak danych
Styl: czeski pilzner
Alkohol: 5%
Ekstrakt: 12%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Butelka bardzo "zmęczona", a etykieta nieszczególnie ciekawa, choć w porządku. Plus za firmowy kapsel.
5/10




Barwa
Kolor jasnozłocisty; klasyczny, niczym się nie wyróżniający; trochę mętne.
3/5

Piana
Bardzo wysoka i bardzo trwała, tworzy piękne kształty, osiada na szkle - jedynie nieco zbyt dziurawa. 
4,5/5

Zapach
Bardzo orzeźwiający, trochę jednowymiarowy, dominuje jakaś nietypowa nuta, której nie zdołałem określić; dość niezwykłe. 
7/10





Smak
Jakby ziołowe, lekko słodowe i chmielowe; goryczka jak na pilsa fatalna, jest w nim coś ciekawego, ale ogólnie co najwyżej przyzwoite.
6/10

Tekstura 
Wysycenie bardzo dobre, może trochę nietrwałe; pije się dość lekko.
4/5

6.0/10

Przebił Veltinsa, ale znowu od Bierhalle gorszy. Bez przekonania te pilznery mi się trafiają, choć to jednak niezłe piwo.

Veltins Pilsener

Po przerwie wracam do Niemiec. Browar Veltins i jego sztandarowa marka.

Informacje ogólne:
Piwo: Veltins Pilsener
Kraj: Niemcy
Land: Nadrenia Północna-Westfalia
Miasto: Meschede
Browar: Brauerei C. & A. Veltins
Produkowane od: 1926
Styl: niemiecki pilzner
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 11,3%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Ładnie wygrawerowana nazwa producenta na szyjce, etykieta estetyczna, choć może trochę nudna; kapsel dedykowany.
8/10



Barwa
Bardzo jasny kolor, pod mocnym światłem wręcz wychodzi z żółci w zieleń, ogólnie typowo słomkowy; trochę nieciekawy.
2/5

Piana
Z początku potężna, tworzy ciekawe kształty i brudzi szkoło, później długo się utrzymuje; prawie doskonała.
4,5/5






Zapach
Chmielowy aromat blokuje niestety coś nieciekawego, jakaś bardzo wyraźna sztuczność, jakby zapach gumy.
3,5/10

Smak
Niezmiernie lekkie, jak na pilznera za mała goryczka, ogólnie trochę bez wyrazu, mało posmaków chmielu; pije się jednak dość przyjemnie i nie nudzi.
6,5/10

Tekstura
Wysycenie odrobinę za wysokie, ale bardzo, bardzo dobre.
4,5/5

5.5/10

Kolejna po Paulanerze dość znana niemiecka marka okazuje się co najwyżej niezła - Pils z Bierhalle zdecydowanie lepszym pilznerem jest.

Greene King: Old Crafty Hen

Mam osobistą słabość do bursztynowych lub miedzianych brytyjskich ale w przezroczystych butelkach; kojarzą mi się z pięknymi flaszkami klasowych alkoholi. Old Crafty Hen wzornictwem zresztą od nich nie odbiega; pytanie, czy zawartość nadąża choć trochę za okładką.

Informacje ogólne:
Piwo: Old Crafty Hen
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: East of England
Miasto: Bury St Edmunds
Browar: Greene King Brewery
Produkowane od: 2008
Styl: angielskie mocne ale
Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Opakowanie jest zaprojektowane doskonale. Etykieta to estetyczne mistrzostwo świata, butelka niesztampowa i z grawerunkami; do tego oryginalny kapsel.
10/10
 

Barwa
Głęboko bursztynowy kolor, doskonale przejrzysty, znakomity. 
5/5

Piana
Kremowa piana, dość zbita i trwała, niezbyt wysoka. 
4/5

Zapach
Piękny, słodowy, przypominający trochę whisky z odrobiną ziół. 
9/10

Smak
Bardzo wytrawne, dość bogate, również przywodzi na myśl whisky, ziołowo-korzenne, wybitnie duża goryczka; nuty alkoholowe pozwalają sobie na odrobinę zbyt wiele przy nie aż tak dużej mocy, nie wypija się go łatwo w całości.
8/10

Tekstura 
Trochę za ciężkie; wysycenie prawie idealne, mogłoby być odrobinę mniejsze - bardzo trwałe.
3,5/5

7.5/10

Świetne, świetne ale. Oprawie graficznej może nie dorównuje w treści, ale to ostatecznie ekstremalnie trudne. Eleganckie i smaczne; warto. Nie omieszkam prędzej czy później poznać pozostałych Starych Henryków.

Krušovice (Heineken Česká republika): Krušovice Cerne

Odświeżam sobie jedno z pierwszych "świadomie" wypitych piw. Można powiedzieć, że pierwsza era bloga na nim padła, bo pomimo porobionych zdjęć i przygotowanych ocen nie chciało mi się już urządzać wpisu - tego, ani żadnego kolejnego. Aż strach otwierać...

Informacje ogólne:
Piwo: Krušovice Cerne
Kraj: Czechy
Kraj (admin.): środkowoczeski
Miasto: Krušovice
Browar: Královský Pivovar Krušovice (Heineken Česká republika)
Produkowane od: ok. 1900
Styl: schwarzbier
Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: 9,7%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Elegancka, "królewska" etykieta mocno nawiązująca do koloru piwa; udane sreberko. Butelka tylko najzwyklejsza, bez cienia grawerki czy innej oryginalności.
9/10


Barwa
Kolor wbrew nazwie nie czarny, a głęboko brązowy z wręcz bordowymi prześwitami; odrobinę za mało ciekawy, ale bardzo, bardzo ładny.
4,5/5

Piana
Ciemna, puszysta, dość długo się utrzymuje. 
4,5/5

Zapach
Dość silny, bardzo przyjemny aromat kawy i palonego słodu.
8,5/10

Smak
Bardzo lekkie, dominuje smak wyraźnego jęczmienia, palonego słodu, lekko goryczkowy palony posmak; bez rewelacji, ale dobre.
6,5/10

Tekstura
Niestety płytkie, wodniste, nawet jak na bardzo niską zawartość alkoholu powinno być odrobinę treściwsze; wysycenie od początku zdecydowanie za słabe, na szczęście w zasadzie nie zanika.
1,5/5

6.5/10

Ciemny lager na zdecydowany plus; sympatyczne, lekkie piwo. Na gorące dni może stanowić fantastyczny zamiennik dla typowych dostępnych piw-orzeźwiaczy, które często są fatalne. Do wybitności jednak droga bardzo daleka. Bloga nie zamykam.

Wells Bombardier

Wreszcie czas na jakieś klasyczne, angielskie ale. To tutaj podkreśla swoją angielskość na każdym kroku, aspirując do miana narodowego piwa Anglii. Przekonajmy się, czy to poważny kandydat.

Informacje ogólne:
Piwo: Wells Bombardier
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: East of England
Miasto: Bedford
Browar: Wells & Young's Brewery
Produkowane od: 1980
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Być może najbardziej angielskie opakowanie wszech czasów. Tak czy inaczej, typowa dla wysp, nieco pękata butelka, z małymi grawerunkami. Etykieta odrobinę krzywo naklejona, ale wygląda świetnie. Dedykowany, bardzo udany kapsel. Prawie idealne. 
9,5/10

Barwa
Piękny, głęboko bursztynowy kolor; bardzo klarowne. 
4,5/5

Piana
Niesamowita - gęsta, drobnopęcherzykowa i zabójczo trwała, pozwala tworzyć efektowne czapy - doskonała.
5/5

Zapach
Orzeźwiający zapach suszonych owoców, zwłaszcza śliwek, ładny, ale zbyt nieśmiały.
7/10

Smak
Na początku bardzo zachęcające, po jakimś czasie zaczyna się w szybkim tempie nudzić; najciekawsze wrażenia na finiszu, potężna goryczka, posmaki chmielu i ziołowe, ale to za mała rekompensata za ogólną nijakość.
6/10

Tekstura
Wysycenie nieznacznie za małe, ale trwałe; mocno wodniste, ale pije się dość dobrze.
3/5

6.0/10

W tym piwie znakomite jest wszystko poza tylko dobrym zapachem i mało ciekawym smakiem. Ogólnie wychodzi piwo najwyżej niezłe. Mimo wszystko warto zapoznać się z tym charakterystycznym produktem, ale Anglia ma dużo, dużo znacznie lepszego do zaoferowania.

Náchod: Primator Double

Czesi są narodem raczej ograniczonym gatunkowo, skupiając się na produkcji jasnych i ciemnych, ale zawsze dość lekkich lagerów. Jednym z wyjątków jest Browar w Náchodzie, który pod marką Primator produkuje przenajrozmaitsze gatunki. Jednym z nich jest Primator Double. Miałem pewne problemy z identyfikacją stylu tego piwa (sam producent na różnych wersjach językowych etykiet różnie je określa!), mieszają się opinie, że to porter z głosami o dubeltowym koźlaku. Evan Rail w "1001 piw, których warto spróbować" zawarł przydatne mi tu stwierdzenie: Piwo Double 24% z browaru Nachod jest często brane za doppelbock ze względu na swą nazwę; tymczasem jest to wysokoprocentowa wersja porteru bałtyckiego. W kategorii mocnych lagerów różnice takie są bardzo subtelne, lecz zauważalne, szczególnie jeśli chodzi o ciemną barwę i silną goryczkę. Są to dwie cechy, które wyraźnie odróżniają lagera od typowych piw doppelbock.

Informacje ogólne:
Piwo: Primator Double
Kraj: Czechy
Kraj (admin.): hradecki
Miasto: Náchod
Browar: Pivovar Náchod
Produkowane od: 1999
Styl: porter bałtycki
Alkohol: 10,5%
Ekstrakt: 24%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Opakowanie świetnie oddaje charakter piwa; jest poza tym bardzo estetyczne, do tego typowe czeskie sreberko. Mimo tego ostatniego kapsel nie jest goły, a nawet... dedykowany specjalnie dla tej wersji Primatora.
9/10
Barwa
Ładny, typowo porterowy kolor, czarno-brązowy, pod światło niezły rubin, choć jakby brakuje mu przekonania. 
3/5

Piana
Choć ładnego koloru, znika prawie natychmiast. Zostawia cieniutki pierścień naokoło szklanki, który też powoli niknie; bardzo kiepska. 
0,5/5

Zapach
Zapach palonego słodu, kawy, chleba, syropu klonowego, odrobinę słaby; ogólnie bardzo przyjemny ale przy zbytnim skupieniu bukietu jedzie alkoholem. 
7/10
 
Smak
Z początku bardzo słodkie (nieco za bardzo), na finiszu potężnie gorzkie (znów nieco za bardzo). Wyjątkowo dobrze ukrywa alkohol (lepiej niż zapach), czuć go dopiero w pozostającym posmaku, ale nawet wtedy maskuje go smak słodkiej kawy; ta słodkość jest zresztą największą - i bardzo dużą - wadą. 
5,5/10

Tekstura
Niewymówienie gęsta, wręcz oleista, zdecydowanie zbyt ciężkie przy tej słodyczy - za to prawie idealne (odrobinę za mocne), trwałe wysycenie. 
2,5/5

5.5/10

Brzmi hucznie, jest raczej przeciętne. Są lepsze, mniej likierowate portery, są lepsze piwa z tego przedziału alkoholowego.

Koreb: Miodowe

Młody, bo według rocznika dopiero ośmioletni browar Koreb leży niemal w samym środku Polski. Łask, podłódzkie miasto powiatowe zyskał swój browar dzięki rodzinie Kaczorowskich, która w 2005 roku przekształciła weń rozlewnię piwa Piwomar. Mimo położenia na mapie browar - delikatnie mówiąc - nie trafia raczej w sam środek serca birofilów, choć podobno z czasem jest coraz lepiej. Przede mną piwo miodowe.

Informacje ogólne:
Piwo: Miodowe
Kraj: Polska
Województwo: łódzkie
Miasto: Łask
Browar: Koreb
Produkowane od: 2009
Styl: miodowe
Alkohol: 7,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Opakowanie sprawia pewną przykrość. Etykieta jest bowiem naprawdę niezła (zwłaszcza jak na warunki pomniejszych browarów), oryginalna i bogata, nawet jeśli odrobinę kiczowata, ale wszystko to zburzone. Niestety naklejona jest bowiem koszmarnie, ale to koszmarnie nierówno względem swoich elementów nawzajem (krawatka odbiega od frontowej, frontowa tuż przy kontrze - po oględzinach w sklepie widać, że to nie wyjątek od reguły). W dodatku butelka jest po prostu brudna. Pogarsza sprawę goły kapsel. 
5/10
 
Barwa
O jasnozłotego do złotego, w miarę ładny, ale niezbyt wyrazisty; lekko mętne.
3/5

Piana
Dość grubopęcherzykowa i nieco dziurawa, ale utrzymuje kożuch.
3/5

Zapach
Na wpół miodowy, na wpół owocowy, a mimo to niezbyt przyjemny (jest w nim jakieś zanieczyszczenie).
3,5/10
Smak
Najpierw atakuje - niestety - duża kwaśność, w międzyczasie gdzieś w głębi pojawia się miodowa słodycz (razem z jakimś nieciekawym, jakby metalicznym posmakiem), ale zaraz tłumi ją gorzkość wraz z lekkimi nutami alkoholu; kiepski, chociaż... zaskakująco złożony. 
3/10

Tekstura
Wysycenie jest wysokie, trochę za bardzo, ale płyn daje dość dobre odczucie w ustach.
4/5

3.0/10 

Kiepskie pierwsze wrażenie zrobił na mnie browar Koreb, po kolejny ich produkt będę sięgał podejrzliwie. Poza etykietą i tak popsutą niechlujstwem oraz dobrą teksturą brak mu jakichkolwiek zasadniczych zalet, choć może wielkiego dramatu też nie ma. Nie warto w każdym razie, są lepsze piwa miodowe.

piątek, 1 marca 2013

Bierhalle Katowice: Weizen

Ostatnie nabyte we wrocławskim Bierhalle piwo. Zostajemy przy stylach mocno związanych z Bawarią - czas na weizena.

Informacje ogólne:
Piwo: Weizen
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Katowice
Browar: Bierhalle Katowice
Produkowane od: 2005
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml 

Opakowanie  
Oczywiście identyczne opakowanie jak poprzednio i te same refleksje: minus za niechlujne wykonania wersji na wynos, usprawiedliwienie istotą Bierhalle.
5/10




Barwa
Piękny, jasny, miodowy kolor, pod światło prawie cytrynowy: bardzo duża, drożdżowa mętność.
4,5/5

Piana
Bardzo dobra, choć jak na weizena nie nadzwyczajna. 
4,5/5

Zapach
Fenomenalny, niesamowicie intensywny, drożdżowy, bogaty.
9,5/10

Smak
Smak również świetny, bardzo słodki, klasyczna pszenica - nie ustępuje zbyt wielu niemieckim klasykom, a na pewno nie znacznie.
9,5/10

Tekstura
Wysycenie nie najgorsze, ale jednak za małe; nie obniża przy tym za bardzo pijalności.
2,5/5

8.0/10

Wspaniałe zaskoczenie. Zdążyłem nieco zwątpić po dwóch pierwszych degustacjach, ale i tak sporo oczekiwałem - a dostałem więcej! Wysoka pszeniczna klasa chyba nawet w wymiarze międzynarodowym; w polskim co najmniej bardzo poważny kandydat na mistrza.

Bierhalle Katowice: Marcowe

Druga część tryptyku z Bierhalle. Tym razem najbardziej bawarski styl piwa na świecie, czyli marcowe. Oczekiwania, patrząc na styl sieci, są zatem spore.

Informacje ogólne:
Piwo: Marcowe
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Katowice
Browar: Bierhalle Katowice
Produkowane od: 2005
Styl: marcowe
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie  
Z opakowaniem identycznie jak poprzednio: kiepska jakość usprawiedliwiona istotą misji producenta.
5/10



Barwa
Mieni się różnymi odcieniami bursztynu i miedzi, dzięki delikatnej mętności wrażenie robi naprawdę fantastyczne, piękne prześwity.
5/5

Piana
Bardzo cienka i szybko opadająca, w końcu pozostawiająca tylko pierścień na powierzchni. 
1,5/5



Zapach
Piękny, chmielowo-owocowy, do tego lekka słodowość.
9/10

Smak
Bardzo konkretne, przyjemne, potężna goryczka, ale dość szybko zaczyna się nudzić i momentami czuć alkohol.
7,5/10

Tekstura
Wysycenie nieco za małe, ale przyzwoite; bardzo dobre odczucie w ustach.
3,5/5

7.0/10

Marcowe zdecydowanie przebija Pilsa; jest po prostu dobrym piwem, ale spodziewania miałem jednak odrobinę większe, liczyłem, że dobije choć do ośmiu punktów. Obecność na rynku dobrego, polskiego piwa marcowego napawa w każdym razie zadowoleniem.