Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraj środkowoczeski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraj środkowoczeski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lipca 2016

Matuška: California

Pamięta ktoś taki kraj jak Czechy?

Bo ja prawdę mówiąc zacząłem już zapominać. Moja ostatnia recenzja czeskiego piwa sięga sierpnia 2014 roku, piłem wtedy zresztą Pilsnera Urquella. W sumie czeskich piw opisałem piętnaście - stanowią więc około 2% wszystkich recenzji. To dość szokujące, patrząc z perspektywy nawet trzech lat wstecz - wtedy Czechy nie tylko były postrzegane jako kraj o jednych z najmocniejszych tradycjach piwowarskich, ale i jedno z najciekawszych europejskich centrów craftu. Tymczasem Czesi stanęli w miejscu. Spójrzcie no tylko na ranking czeskich piw na ratebeerze. Na trzecim miejscu niefiltrowany Urquell, a poza tym czołówka zdominowana przez starych wyjadaczy, Clock i Matuškę. A oceny? Wcale nie powalają. 50. piwo w rankingu polskim ma notę 3.78 - taką jak piąte piwo w rankingu czeskim.

Rzecz jednak w tym, że aż do teraz nie miałem styczności ani z piwami Clocka, ani Matuški. Dzięki uprzejmości kuzyna, który przywiózł mi z Pragi po jednym reprezentancie z każdego browaru, w końcu to nadrobię.

Matuška, browar z już ponad siedmioletnią historią, położony jest w małej miejscowości Broumy w leśnych ostępach niedaleko Pragi. Założony został przez Adama Matuškę, słynnego czeskiego piwowara z ogromnym doświadczeniem. Jeszcze te trzy lata temu, o których wspomniałem, piwa z tego browaru robiły w Polsce furorę i wzbudzały wielkie podniecenie. Zobaczmy, czy California, APA, obudzi we mnie choć jakąś reminiscencję tej utraconej ekscytacji.

Informacje ogólne:
Piwo: California
Kraj: Czechy
Kraj (adm.): środkowoczeski
Miasto: Broumy
Browar: Pivovar Matuška
Styl: amerykańskie pale ale
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: 12-12,99%
Objętość: 750 ml
Warka: do 17.07.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Etykieta nie jest brzydka i jest z porządnego materiału. To właściwie tyle zalet. Brzydka nie, ale trochę przaśna owszem, kojarzy mi się to wielkie logo na środku z jakimś logiem programu edukacyjnego dla dzieci, nie wiem czemu. W połączeniu z wielką butelką i gołym kapslem odrobinę zalatuje mi to tanimi winami, ale to już tak przejaskrawiając. Nie no nie jest źle.
5,5/10

Barwa
Bardzo jasne, jasnozłote do nawet słomkowego, wydaje się wręcz lekko zielonawe. Z ładnym zmętnieniem daje to oryginalny i ładny efekt.
4/5

Piana
Bardzo obfita, gęsta, ładnie oblepia szkło i utrzymuje się bardzo długo.
5/5
 
Zapach
Chmielowy, owocowy, a konkretnie limonkowy, grejpfrutowy, skórka grejpfruta zwłaszcza, trochę pikanterii żywiczno-przyprawowej, gdzieś daleko ciut słodu. Bardzo dobry, ale i bardzo bez szału.
7,5/10
 
Smak
Od pierwszego łyku uderza balans. Chmiel jest, zarówno aromatyczny i w postaci bardzo trafionej, leciutko chropowatej, ziołowo-trawiastej goryczki, ale jest i bardzo przyjemna słodycz kontry słodowej. Gdyby jeszcze było barwniej, gdyby chmiel dawał bardziej kolorowe aromaty, to byłoby naprawdę wybitnie.
8,5/10

Tekstura
Trochę za wysokie wysycenie.
3,5/5

7.5/10

Bardzo fajne APA, bardzo fajne, przemyślane. Niestety krótka wizyta w polskim sklepie specjalistycznym i prawdopodobnie wyhaczę parę lepszych, polskich, tańszych. Handlujcie z tym, Czesi.

sobota, 16 sierpnia 2014

Královský Pivovar Krušovice (Heineken Česká republika): Krušovice 10°

Po długiej przerwie przede mną kolejne, chciałoby się powiedzieć - dopiero czternaste piwo z Czech. Wspomnienia zabierają mnie do początków bloga, kiedy miałem okazję pić Krušovice Cerne, niezłego schwarzbiera, które uważam za jedno z lepszych piw pod względem stosunku ceny do jakości. Tym razem postanowiłem przetestować jasną stronę mocy, lekkiego pilznera.

Informacje ogólne:
Piwo: Krušovice 10°
Kraj: Czechy
Kraj (admin.): środkowoczeski
Miasto: Krušovice
Browar: Královský Pivovar Krušovice (Heineken Česká republika)
Produkowane od: brak danych
Styl: lekki czeski pilzner
Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: 10,2%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta nie robi tu takiego fajnego wrażenia jak na Czarnym, trochę przez brak mroku, trochę przez brak eleganckiego sreberka na szyjce. Ma to jednak swoje plusy w postaci dedykowanego kapsla. Nie powala, ale jest bardzo estetycznym opakowaniem.
8/10


Barwa
Ładne, głęboki złoto i idealna klarowność tworzą parę prostą, ale elegancką, pełną, konkretną - przydałoby się jeszcze trochę ulatującego gazu i mimo prostoty byłoby naprawdę piękne.
4/5

Piana
Bardzo obfita i dość gęsta, od razu osiada na szkle, największym, choć nie ogromnym mankamentem jest trwałość.
4/5

Zapach
Prosty, ale przyjemny aromat jasnego słodu, zakropionego nawet nie tak małą dawką tradycyjnego chmielu - ciężko napisać tu coś więcej, nie powala oczywiście na kolana, ale jest czysty, bez cienia wad, lekki i miły. 
6,5/10

Smak
W zasadzie niemal to samo, jest może gorsze tylko o nieznaczne, szybko znikające ukłucie metalicznością, ale lepsze o większą wyrazistość i intensywność - poza tym przyjemne, nastawione zdecydowanie na słód, choć i chmielu trochę się znajdzie, choć głównie w części aromatycznej - goryczka na pewno za niska. Jest bardzo orzeźwiające i lekkie, gładkie i pijalne - świetne na upały tak samo jak wersja ciemna. 
7,5/10

Tekstura
Niemal idealny - minimalnie za niski - poziom wysycenia sprawia, że mimo iż nie jest nie wiadomo jak pyszne, pije się je niezwykle szybko.
4,5/5

6.5/10  

No i naprawdę dobre piwo, niczego nie urywa, ale jest świetnie pijalne, znakomite na upały albo do jedzenia i po prostu smaczne. Nawet bardziej mi się spodobało od schwarzbiera. Gdyby u nas podległa Heinekenowi Grupa Żywiec tworzyła takie lagery - byłoby tak pięknie, tak cudownie, w tylu knajpach można by popić jedzenie dobrym piwem. Szkoda, a do Krušovic na pewno wrócę, urzeka mnie może nie geniusz, ale przynajmniej duży rozsądek tej prostoty.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Velké Popovice (SABMiller): Velkopopovický Kozel Světlý

Ostatni wpis rozpocząłem krótkim wywodem o zaniedbywaniu przeze mnie Belgii - to co dopiero powiedzieć o Czechach? Z tego typowo piwnego przecież kraju oceniłem jak dotąd zaledwie pięć piw, a ostatnie aż cztery miesiące temu. Dziś odrobinę to nadrobię, degustując najlżejszą odmianę czeskiego pilznera; styl, na brak którego (w dobrej reprezentacji) często narzeka się na polskim rynku.

Informacje ogólne:
Piwo: Velkopopovický Kozel Světlý
Kraj: Czechy
Kraj (adm.): Środkowoczeski
Miasto: Velké Popovice
Browar: Pivovar Velké Popovice (SABMiller)
Produkowane od: brak danych
Styl: lekki czeski pilzner
Alkohol: 4%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Bardzo przyjemna etykieta z wyrazistym kozłem trzymającym kufel jasnego piwa. Tekst jest w pełni po czesku, więc za dużo z niego nie wyczytałem, choć i chyba nic specjalnie ciekawego tam nie ma. Kapsel dedykowany, ogólnie estetycznie, choć bez szału.
7/10  

Barwa
Bardzo jasne, słomkowe, lekko wpadające w złoto; mimo tej prostoty bardzo ładne.
3,5/5

Piana
Obfita, wysoka, ale umiarkowanie gęsta i niezbyt trwała, opada prawie do zera. 
2/5

Zapach
Prosty, ale przyjemny - chmiel i słód ze zdecydowanie większym naciskiem na to drugie; czysty, nie ma miejsca na skomplikowanie, ale jest w porządku.
6/10
Smak
Bardzo podobnie; coraz bardziej dominuje słodowość, dość przyjemna, nie czyni piwa mdłym; chmiel powraca w małym stopniu na finiszu, ale bardziej w posmaku niż goryczce - ta jest niestety bliska minimum; ogólnie piwo bardzo płaskie, ale względnie pijalne.
5,5/10

Tekstura
Wysycenie od początku na za niskim poziomie i w dodatku spada, co kiepsko komponuje się z lekkim charakterem piwa.
1,5/5

5.0/10

Lekkie rozczarowanie; nie spodziewałem się fajerwerków, ale liczyłem na porządnego, smacznego, lekkiego pilznera. Jasny Kozioł absolutnie niczym się jednak nie wyróżnia, jest przeciętny i warto sięgnąć po niego tylko wtedy, jeśli do wyboru mamy tylko polską koncernówkę. Jako że on sam należy do czeskiej, można pozazdrościć sąsiadom tego sektora.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Krušovice (Heineken Česká republika): Krušovice Cerne

Odświeżam sobie jedno z pierwszych "świadomie" wypitych piw. Można powiedzieć, że pierwsza era bloga na nim padła, bo pomimo porobionych zdjęć i przygotowanych ocen nie chciało mi się już urządzać wpisu - tego, ani żadnego kolejnego. Aż strach otwierać...

Informacje ogólne:
Piwo: Krušovice Cerne
Kraj: Czechy
Kraj (admin.): środkowoczeski
Miasto: Krušovice
Browar: Královský Pivovar Krušovice (Heineken Česká republika)
Produkowane od: ok. 1900
Styl: schwarzbier
Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: 9,7%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Elegancka, "królewska" etykieta mocno nawiązująca do koloru piwa; udane sreberko. Butelka tylko najzwyklejsza, bez cienia grawerki czy innej oryginalności.
9/10


Barwa
Kolor wbrew nazwie nie czarny, a głęboko brązowy z wręcz bordowymi prześwitami; odrobinę za mało ciekawy, ale bardzo, bardzo ładny.
4,5/5

Piana
Ciemna, puszysta, dość długo się utrzymuje. 
4,5/5

Zapach
Dość silny, bardzo przyjemny aromat kawy i palonego słodu.
8,5/10

Smak
Bardzo lekkie, dominuje smak wyraźnego jęczmienia, palonego słodu, lekko goryczkowy palony posmak; bez rewelacji, ale dobre.
6,5/10

Tekstura
Niestety płytkie, wodniste, nawet jak na bardzo niską zawartość alkoholu powinno być odrobinę treściwsze; wysycenie od początku zdecydowanie za słabe, na szczęście w zasadzie nie zanika.
1,5/5

6.5/10

Ciemny lager na zdecydowany plus; sympatyczne, lekkie piwo. Na gorące dni może stanowić fantastyczny zamiennik dla typowych dostępnych piw-orzeźwiaczy, które często są fatalne. Do wybitności jednak droga bardzo daleka. Bloga nie zamykam.