Pokazywanie postów oznaczonych etykietą extra special bitter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą extra special bitter. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 maja 2017

Fuller's: ESB

Nie recenzowałem żadnego bittera od... 2015 roku! Skandal to jest, bo uwielbiam doprawdy tradycyjne angielskie style. Nie byłem więc w stanie nie kupić ESB z mojego ulubionego angielskiego tradycyjnego browaru, kiedy zobaczyłem je na półce, zwłaszcza że to według ratebeera czwarty najlepszy bitter świata. Mam spore oczekiwania.

Informacje ogólne:
Piwo: ESB
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: Wielki Londyn
Miasto: Londyn
Browar: Fuller's Brewery
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,9%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 23.11.2017 r.
Cena: 11 zł

Opakowanie
Piękna grawerowana butelka, solidna etykieta i dedykowany kapsel - bardzo ładnie. 
7,5/10


 
Barwa
Genialny, głęboki bursztyn.
5/5
 
Piana
Umiarkowanie obfita, średnio gęsta i niezbyt trwała.
2/5
 
Zapach
Rozkoszny karmel, nuty ciasteczkowe, tostowe, przypalane, ziemiste, trochę estrów owocowych i konserwatywnego chmielu. Bardzo ładny.
8/10
 
Smak
Bardzo podobnie jak w zapachu, z tym że uwydatniają się klasyczne dla stylu nuty ziemiste, przechodząc lekko w popiołowe; robi się też odrobinę bardziej chlebowo niż ciasteczkowo. Piwo prezentuje znakomity balans między słodową słodyczą, doprawdy rozkoszną, mającą wiele wspólnego z toffi, chlebem, biszkoptem, a subtelną, ziołową goryczką, która rozwija się w bardzo ładny sposób na fantastycznym finiszu. Genialny bitter.
9/10
 
Tekstura 
Jak na styl przystało, niskie wysycenie, odrobinę za niskie.
4,5/5

8.0/10

To piwo dobitnie mi uświadomiło, jak bardzo kocham tradycyjne angielskie piwowarstwo. Zdecydowanie najlepszy extra special bitter, jakiego w życiu piłem. Uwielbiam te momenty, w którym pozornie proste, tradycyjne piwowarstwo prowadzi do znakomitych przeżyć smakowych. Ma to w sobie jakąś magiczną subtelność. Fuller's to piękny browar. To jest naprawdę must drink za tę cenę.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Brodacz (Kościerzyna): Mózg

Czasy się zmieniają. Jeszcze chyba rok temu, może z hakiem, nie mógłbym nie dać szansy nowej inicjatywie rzemieślniczej, chociaż jednej szansy, a do pewnego czasu nawet dwóch. Teraz nie nadążam za nowymi rewolucjonistami, wielu z nich muszę sobie podarować, dokonując selekcji w sklepie. Są jednak sposoby, żeby mnie przyciągnąć bez zawahania - najlepiej działa metoda "na rzadki styl". Extra special bitter to oczywiście aż taki rzadki nie jest, ale jest rzadki na tyle, bym - bardzo, ale to bardzo go lubiąc - nie miał okazji wypić żadnego jego nowego reprezentanta od ponad półtora roku! Co prawda tak naprawdę nie wypić, a zrecenzować, bo na zeszłorocznym FDP piłem ESB z Artezana, ale i tak - rany, strasznie długo. I tu pojawia się browar kontraktowy Brodacz, warzący w browarze restauracyjnym w Kościerzynie, mieście położonym pomiędzy Wdzydzkim a Kaszubskim Parkiem Narodowym.

Informacje ogólne:
Piwo: Mózg
Kraj: Polska
Województwo: pomorskie
Miasto: Kościerzyna
Browar: Stary Browar Kościerzyna (Browar Brodacz)
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,7%
Ekstrakt: 13,1%
Objętość: 500 ml

Warka: do 18.05.2015
Cena: 8,35 zł

Opakowanie
Etykiety na bardzo wysokim poziomie, bez uniesień co prawda, ale maksymalnie estetyczne i symetryczne. Pięknie wypisany skład (słód orkiszowy w zasypie), prosty, dobry opis i trochę dziwna metryczka ("słodycz - 20" jeszcze potrafię sobie wytłumaczyć, ale "aromat - 25"? hę?).
9/10
 
Barwa
Ciemne złoto vel. jasny bursztyn, dość znacząco zmętnione - bardzo proste, ale ładne. 
3,5/5

Piana
Umiarkowanie, choć przyzwoicie obfita, bardzo gęsta i o dobrej trwałości, dobra. 
3,5/5

Zapach
Zupełnie ogarnięty słodowością na czele z nutami biszkoptowymi, ciastkowymi, próbującymi przebić się w stronę karmelu - zapach miły, ale nieco za prosty, przydałby się jakiś chmielowy akcent; po jakimś czasie weszła dość znacząca, prostacka drożdżowość i ogólnie przestało pachnieć dobrze. 
6/10

Smak
Nadrabia ten niedobór chmielu, odrobinę przeginając w drugą stronę, ale jest ok - chmielowość nie jest jakaś niebiańsko szlachetna, ale przyjemna, konkretna, ziołowa, najfajniejsza na finiszu; słód natomiast daje zupełnie inne odczucie niż w aromacie, jest trochę ziemisty, w połączeniu z goryczką daje bardzo wytrawne piwo, proste, niemal prostackie, ale w miarę przyjemne w odbiorze, przynajmniej przez pierwszą połowę spożycia; wyczuwalne są niestety pierwsze, minimalne oznaki skwaśnienia. 
5,5/10

Tekstura
Wysycenie za wysokie, nie ma tragedii, ale przeszkadza ewidentnie.
1,5/5

5.0/10

Żegnam się z Browarem Brodacz do odwołania, chociaż dopiero co się przywitałem. Średniutka interpretacja ESB, piłem chyba same lepsze. Przez pierwszą połowę degustacji da się czerpać z tego piwa znaczną przyjemność, potem już tylko nieznaczną i trzeba się ku temu wysilać. Nie jest złe, ale zdecydowanie niewarte zachodu i swojej ceny.

piątek, 25 października 2013

Greene King: Old Speckled Hen

I jeszcze jeden extra special bitter. Po jednoznacznie pozytywnych odczuciach wynikłych z degustacji Old Crafty Hena niemal na początku tej ery bloga, obiecałem sobie "prędzej czy później" zaznajomić się z pozostałymi piwami z serii Old Henów. Okazało się, że raczej później niż prędzej, bo minęło już przeszło pół roku, ale powracam. Nawiasem mówiąc - jak prowadzenie tego bloga pięknie daje odczuć upływ czasu.

Informacje ogólne:
Piwo: Old Speckled Hen
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: East of England
Miasto: Bury St Edmunds
Browar: Greene King Brewery
Produkowane od: 1979
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Crafty Hena zapamiętałem z jednego z najpiękniejszych, jeśli nie najpiękniejszego opakowania, jakie tu widziałem. Niestety Speckled ma inny, teoretycznie bardzo podobny, ale jednak ostatecznie mniej korzystny wygląd. Przy tym i tak zdecydowanie udany, ale szkoda, że nie aż tak.
8,5/10 
 
Barwa
Bardzo ładny, klarowny bursztyn, trochę ulatującego gazu - angielska klasyka.
4,5/5

Piana
Tworzy się niezbyt obficie, raczej niska i szybko opada do cienkiej warstwy, a potem do nędznego pierścienia, jednak początkowo dość ładna, gęsta. 
2,5/5

Zapach
Wspaniały, typowy dla stylu - połączenie bardzo szlachetnej słodowości ze sporą dawką chmielu, wyzwalającego aromaty owocowe z pomarańczą na pierwszym planie. 
8,5/10

Smak
Nieco bardziej puste, ale i tak bardzo smaczne, chmielowe, z przyjemną, delikatną goryczką i głęboko schowanymi nutami karmelu; jak na tak niewielką zawartość alkoholu mógłby być tenże mniej wyczuwalny. 
8/10

Tekstura
Bez zarzutu.
5/5

7.0/10

To zdecydowanie bardzo dobre piwo, ale nie aż tak godne zapamiętania jak old ale z tej serii ani tak jak kilka innych bitterów tu opisywanych. Trochę mało się wyróżnia na coraz szerszym tle, jakie tu sobie tworzę.

środa, 23 października 2013

Shepherd Neame: Bishops Finger

Po długiej, długiej przerwie wpada mi w ręce kolejne na blogu angielskie pale ale i kolejny extra special bitter - o ile dobrze pamiętam, pierwsze w takim stylu piwo (zarówno w tym wąskim, jak i szerokim ujęciu), jakie piłem w życiu. Nie tylko dlatego traktuję je z pewną dozą sentymentu, ale i przez fakt, że był to dzień dość charakterystyczny pod innym względem i przez to już sama etykieta przypomina mi z automatu piękne chwile. Dość wspomnień, czas spróbować piwa z podobno najstarszego browaru w Anglii i porównać je z poprzednikami.

Informacje ogólne:
Piwo: Bishops Finger
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: South East England
Miasto: Faversham
Browar: Shepherd Neame Brewery
Produkowane od: 1958
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,4%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Ładna, skromnie grawerowana, przezroczysta butelka, bardzo ładna, wyrazista i zapadająca w pamięć etykieta. Dedykowany kapsel.
8,5/10



Barwa
Bardzo, bardzo ładny, ciemnobursztynowy, wpadający w miedź kolor. 
4,5/5

Piana
Gęsta, obfita, dość wysoka, zostaje niemal w całości do końca, wspaniale osiadając na szkle. 
4,5/5

Zapach
Dominuje karmel, dopiero później, stopniowo rozwija nuty chmielu, ciasta, owoców, nawet w delikatnym stopniu bardzo przyjemnej starości drewna - nie rzuca na kolana od razu, ale ostatecznie bardzo ładny. 
8/10

Smak
Skomplikowane; łączy w całkiem zgrabny, choć nie idealny sposób posmaki chmielowe i ciastkową słodycz, goryczka początkowo niemal niezauważalna, po chwili spożycia eksploduje całkiem solidnie; pojawia się element mdłości, ale mimo to bardzo pijalne.
8,5/10

Tekstura
Wysycenie bardzo przyjemne, choć we wspomnianej mdłości zdaje się mieć swój udział tekstura.
4/5

7.5/10

Bardzo dobry, ciekawy, rozwijający się mocno w miarę konsumpcji bitter. Nie genialny jednak - oba ESB, które już tu degustowałem, zrobiły na mnie lepsze wrażenie. Trzeba w każdym razie doznać przynajmniej raz.

piątek, 14 czerwca 2013

Pinta (Browar na Jurze): Angielskie Śniadanie

Druga i nie ostatnia Pinta. Po fantastycznym pierwszym wrażeniu poprzeczka zawieszona bardzo wysoko. Była klasyka Stanów, czas na klasykę Anglii.

Informacje ogólne:
Piwo: Angielskie Śniadanie
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Zawiercie
Browar: Browar na Jurze (Pinta)
Produkowane od: 2012
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,3%
Ekstrakt: 14%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Tak jak zawsze w przypadku Pinty - bardzo ładne i maksymalnie bogate merytorycznie. Niebieski kolor niekoniecznie wytłumaczalny, ale nie przeszkadza.
9,5/10

Barwa
Piękny, idealnie bursztynowy kolor. 
4,5/5

Piana
Wyjątkowo gęsta, dość wysoka, biało-beżowa; utrzymuje się jakiś czas, potem zostaje już tylko w formie pierścienia i na szkle. 
4/5

Zapach
Bardzo przyjemny, typowy dla stylu: na początku dominują owocowe estry, później zaskakująco wypiera je słodowość; o stopień za mało intensywny. 
8,5/10

Smak
Atakuje ale’owa ziołowość, a już za chwilę duża goryczka – ta ostatnia trochę za bardzo dominuje, sprawiając że piwo ma za mało do powiedzenia poza nią. 
8,5/10

Tekstura
Wysycenie i ogólne odczucie w ustach niedalekie od ideału.
4/5

7.5/10 

Świetne piwo, choć półkę-dwie pod Atakiem Chmielu. Mogłoby wiele nauczyć sporo angielskich wyrobów dostępnych w polskich sklepach.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Wells Bombardier

Wreszcie czas na jakieś klasyczne, angielskie ale. To tutaj podkreśla swoją angielskość na każdym kroku, aspirując do miana narodowego piwa Anglii. Przekonajmy się, czy to poważny kandydat.

Informacje ogólne:
Piwo: Wells Bombardier
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: East of England
Miasto: Bedford
Browar: Wells & Young's Brewery
Produkowane od: 1980
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Być może najbardziej angielskie opakowanie wszech czasów. Tak czy inaczej, typowa dla wysp, nieco pękata butelka, z małymi grawerunkami. Etykieta odrobinę krzywo naklejona, ale wygląda świetnie. Dedykowany, bardzo udany kapsel. Prawie idealne. 
9,5/10

Barwa
Piękny, głęboko bursztynowy kolor; bardzo klarowne. 
4,5/5

Piana
Niesamowita - gęsta, drobnopęcherzykowa i zabójczo trwała, pozwala tworzyć efektowne czapy - doskonała.
5/5

Zapach
Orzeźwiający zapach suszonych owoców, zwłaszcza śliwek, ładny, ale zbyt nieśmiały.
7/10

Smak
Na początku bardzo zachęcające, po jakimś czasie zaczyna się w szybkim tempie nudzić; najciekawsze wrażenia na finiszu, potężna goryczka, posmaki chmielu i ziołowe, ale to za mała rekompensata za ogólną nijakość.
6/10

Tekstura
Wysycenie nieznacznie za małe, ale trwałe; mocno wodniste, ale pije się dość dobrze.
3/5

6.0/10

W tym piwie znakomite jest wszystko poza tylko dobrym zapachem i mało ciekawym smakiem. Ogólnie wychodzi piwo najwyżej niezłe. Mimo wszystko warto zapoznać się z tym charakterystycznym produktem, ale Anglia ma dużo, dużo znacznie lepszego do zaoferowania.