sobota, 15 czerwca 2013

Pinta (Browar na Jurze): Jak w Dym

Rajdu z Pintą ciąg dalszy. Tym razem wyjątkowo intrygujący gatunek - koźlak wędzony.

Informacje ogólne:
Piwo: Jak w Dym
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Zawiercie
Browar: Browar na Jurze (Pinta)
Produkowane od: 2011
Styl: koźlak wędzony
Alkohol: 6,9%
Ekstrakt: 16,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Wrażenia z opakowania tak samo dobre jak w każdej Pincie.
9,5/10




Barwa
Kolor wręcz czarny, nieprzenikniony, jedynie pod światło magiczne rubinowe prześwity. 
4,5/5

Piana
Dość gęsta, beżowa, wyjątkowo symetryczna, utrzymuje się jakiś czas, ale w końcu spada do zera.
3,5/5

Zapach
Najpierw atakuje koźlakowa karmelowość, a po ułamku sekundy wchodzi już wędzoność (choć nie dymność) – bardzo udane połączenie. 
8,5/10

Smak
Lekka słodkość, kremowość, bardzo łagodne; nuty koźlakowe biorą tu zdecydowanie górę nad wędzonką; wszystko jest świetne, mogłoby być tylko odrobinę bardziej pełne, a wędzoność bardziej wyrazista - całkowicie niewyczuwalny alkohol. 
9/10

Tekstura
Poza trochę za dużą gęstością doskonała.
4,5/5

8.0/10

Poziom "Ataku..." ciągle nie wrócił (choć w samym smaku równie dobre!), ale względem Angielskiego Śniadania lekki progres. Znakomite piwo.

piątek, 14 czerwca 2013

Pinta (Browar na Jurze): Angielskie Śniadanie

Druga i nie ostatnia Pinta. Po fantastycznym pierwszym wrażeniu poprzeczka zawieszona bardzo wysoko. Była klasyka Stanów, czas na klasykę Anglii.

Informacje ogólne:
Piwo: Angielskie Śniadanie
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Zawiercie
Browar: Browar na Jurze (Pinta)
Produkowane od: 2012
Styl: extra special bitter
Alkohol: 5,3%
Ekstrakt: 14%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Tak jak zawsze w przypadku Pinty - bardzo ładne i maksymalnie bogate merytorycznie. Niebieski kolor niekoniecznie wytłumaczalny, ale nie przeszkadza.
9,5/10

Barwa
Piękny, idealnie bursztynowy kolor. 
4,5/5

Piana
Wyjątkowo gęsta, dość wysoka, biało-beżowa; utrzymuje się jakiś czas, potem zostaje już tylko w formie pierścienia i na szkle. 
4/5

Zapach
Bardzo przyjemny, typowy dla stylu: na początku dominują owocowe estry, później zaskakująco wypiera je słodowość; o stopień za mało intensywny. 
8,5/10

Smak
Atakuje ale’owa ziołowość, a już za chwilę duża goryczka – ta ostatnia trochę za bardzo dominuje, sprawiając że piwo ma za mało do powiedzenia poza nią. 
8,5/10

Tekstura
Wysycenie i ogólne odczucie w ustach niedalekie od ideału.
4/5

7.5/10 

Świetne piwo, choć półkę-dwie pod Atakiem Chmielu. Mogłoby wiele nauczyć sporo angielskich wyrobów dostępnych w polskich sklepach.

Pinta (Browar na Jurze): Atak Chmielu

Powracam po przerwie i od razu biorę się ostro do zasłużonej pracy. Postanowiłem jak najskuteczniej załatać dziurę, jaką jest nieznajomość piw z dwóch wiodących browarów w polskim podziemiu: Pinty i AleBrowaru, wobec czego w najbliższym czasie skupię się tylko na tych dwóch źródłach, a wręcz w ramach nagrody za pomyślną pracę naukową zrobię sobie mały maraton. Boję się trochę, że przez to będę miał za sobą wszystko, co w kraju najlepsze, ale wymusza to na mnie fakt, że piwa z browarów rzemieślniczych nie są wieczne, to jest nie wszystkie obowiązuje stała produkcja, a w dodatku często pojawiają się nowe - wyczekiwanie może być ekscytujące, sądząc po entuzjazmie ogółu. Na początek biorę na warsztat piwo wielkie. Atak chmielu to bowiem, formalnie, pierwsze uwarzone w Polsce IPA, pierwsze piwo Pinty i tym samym pierwsze z browaru rzemieślniczego/kontraktowego, do tego polskie piwo roku 2011 (browar.biz), w 2012 na miejscu czwartym. Nieformalnie zaś to symbol pozytywnego przełomu w polskim browarnictwie, początku mody na różnorodne, dopracowane piwa tworzone przez pasjonatów (mody oczywiście w kręgach raczej wąskich, smakoszy piwa, choć zdają się one powoli poszerzać). A ja dopiero dziś biorę je do ust i już przed otwarciem butelki wiem, że stoję przed czymś bardzo ważnym.

Informacje ogólne:
Piwo: Atak Chmielu
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Zawiercie
Browar: Browar na Jurze (Pinta)
Produkowane od: 2011
Styl: amerykańskie India Pale Ale
Alkohol: 6,1%
Ekstrakt: 15,1%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Bardzo ładne graficznie i fantastyczne merytorycznie (dokładny skład), firmowy kapsel. W połączeniu prawie najwyższa ocena. 
9,5/10




Barwa
Ciemnobursztynowa - świetna, choć prosta. 
9,5/10

Piana
Bardzo gęsta, osiadająca na szklankach w sposób absolutnie wyjątkowy (odmierza każdy łyk), z żółtymi odcieniami; wysoka i trwała, idealna. 
5/5

Zapach
Jest wprost obłędnie intensywny, owocowo-kwiatowe aromaty amerykańskich chmieli szaleją i obezwładniają; genialny. 
10/10

Smak
Smak to po prostu doskonałe oddanie nazwy piwa; z jednej strony nie zwalniają chmiele aromatyczne, a z drugiej dochodzi przepotężna chmielowa goryczka; niesamowicie przyjemny, choć do ideału jeszcze czegoś brakuje. 
9/10

Tekstura
Niesamowicie, cudownie pijalne, mimo że o minimalnie za niskim wysyceniu.
4,5/5

9.0/10

Rzadko kiedy rzeczywistość tak dogania oczekiwania; tu się udało z nawiązką. Lepszego polskiego piwa prawie na pewno nie piłem (mam jeszcze dość złudne wątpliwości co do jednego, ale na to przyjdzie czas), a zagraniczne zliczyłbym na palcach maksymalnie dwóch rąk. Nie jest to jeszcze piwo, które można już nazwać idealnym w przybliżeniu, ale zdecydowanie znakomite.

 


_________________________________________________________________________________
 
 
 
Powtórka 19.08.2017 r., warka do 04.04.2018 r.

Przepiękny bursztyn i genialna piana. W zapachu niestety intensywny, karmelkowy diacetyl, przez który nieśmiało przebijają się aromaty chmielowe. W smaku natomiast jest świetne - podoba mi się szalenie idealna proporcja między sporą goryczką a pięknie zaokrąglonym ciałem słodowym; jest rzeczywiście mocno karmelowe, ale to bardzo przyjemny karmel, taki jak w najlepszych bitterach. Brakuje mi w nim owocowości, ale jest przyjemne jak jasna cholera, nawet się nie spodziewałem. W sumie smak oceniam tak samo jak te cztery lata temu, tylko zapach zszedł na psy (abstrahując od tego, że pewnie takim samym jak cztery lata temu zapachem bym się już na 10/10 nie zachwycił). Niech się rozprzestrzenia to piwo jak najszerzej, bo ciągle jest tym, czym miało być pierwotnie - wybawieniem od koncerniaków i kiepścizny regionalnej.

7.5/10

niedziela, 12 maja 2013

Du Bocq: St. Benoît Blonde

Po długiej przygodzie w Holandii rzucam okiem na trochę niepozorny produkt bardzo znanego browaru z Belgii, Du Bocq, z którym mam wspomnienia dość zamierzchłe, ale wyjątkowo pozytywne. Będzie to ostatnia degustacja przed dłuższą, bo ponad miesięczną przerwą na urlop naukowy.

Informacje ogólne:
Piwo: St. Benoît Blonde
Kraj: Belgia
Prowincja: Namur
Miasto: Purnode
Browar: Brasserie du Bocq
Produkowane od: brak danych
Styl: belgijskie blond ale
Alkohol: 6,3%
Ekstrakt: 14%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Przyjemne, choć etykieta nieszczególnie wysublimowana, trochę razi po oczach tą żółcią. W połączeniu z dedykowanym kapslem jest jednak zupełnie w porządku.
6,5/10

Barwa
Piękny, złoty kolor w połączeniu z drożdżową mętnością i subtelnie pracującym gazem daje bardzo korzystny efekt.
4,5/5

Piana
Gęsta, wysoka, biała, utrzymuje do końca gruby kożuch; traci tylko trochę na nieregularności.
4,5/5

Zapach
Mocno słodowy i prawie wyłącznie taki; trochę nudny, choć przyjemny. 
7/10

Smak
W smaku wchodzi zdecydowanie zbyt nachalny alkohol i lekka goryczka - w dalszym ciągu straszne nudy, posmaki cytrusowe są, ale tak odległe jak to tylko możliwe. 
5,5/10

Tekstura
Znacznie za wysokie wysycenie i lekka gęstość nie ratują sprawy, choć pijalność jest nawet niezła jak na tak kiepskie parametry tekstury.
2/5

5.5/10

Piwo wygląda smakowicie, ale poza tym jest tylko niezłe. Zdecydowanie druga liga browaru, a w wymiarze całej Belgii - okręgówka.

piątek, 10 maja 2013

Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria): La Trappe Quadrupel

 Ostatni z produktów holenderskich trapistów.

Informacje ogólne:
Piwo: La Trappe Quadrupel
Kraj: Holandia
Prowincja: Brabancja Północna
Miasto: Berkel-Enschot
Browar: Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria)
Produkowane od: brak danych
Styl: quadrupel
Alkohol: 10%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Oczywiście tak jak w poprzednich prawie doskonałe.
9,5/10





Barwa
Bardzo ładna ciemnobursztynowa barwa, z lekkim osadem, widać ulatujący gaz. 
4,5/5

Piana
Dość obfita, brudnobiała, utrzymuje kożuszek, ale dość cienki; za to świetnie osiada na szkle. 
4,5/5

Zapach
Zdominowany przez kandyzowane owoce i - na szczęście w drugiej kolejności - alkohol; mimo tych nut spirytusowych piękny. 
9/10

Smak
Alkohol jest stanowczy, ale do przyjęcia; bardzo wytrawne, choć czasem atakuje słodyczą, pozostawia fantastyczne posmaki słodowo-chlebowe. 
9/10

Tekstura
Za duże wysycenie, ale jak na swą moc zaskakująco lekkie i nie oleiste; naprawdę niezwykła pijalność jak na taki alkohol.
4,5/5

8.5/10

Quadrupel to już piwo naprawdę wybitne i mocno ciągnie w górę ocenę całego klasztoru. Z oferty Chimay przebija go tylko gigant Bleue (choć przebija znacząco). Choć oferta Holendrów na Quadrupelu się nie kończy, w starciu podstawowych produktów Chimay zdecydowanie wygrywa. Główny tercet La Trappe - zwłaszcza Quadrupel - jest jednak i tak nie do przegapienia.

 



_________________________________________________________________________________
 
 
 
Powtórka 07.06.2017 r., warka do 11.2019 r.
 
Bardzo jasne jak na quada, bursztynowe. Znakomita piana. Cudowny, bogaty, wybitnie estrowy aromat przerozmaitych owoców - śliwki węgierki, banany, daktyle, rodzynki, kandyzowane brzoskwinie. Do tego sporo przyprawowych fenoli, cukru kandyzowanego, chleba i biszkoptów. Przepiękny aromat. W smaku nieco odpuszcza owocowość na rzecz karmelu, chleba, fenoli i dość szlachetnego, choć nieco za mocno się udzielającego alkoholu. Jak to w trapistach nieco za dużo gazu. La Trappe przegrywa zdecydowanie w kategorii quadów z każdym browarem trapistów, który je warzy poza ewentualnie Achelem, z którego to browaru quada nie piłem - czyli Rochefortem, Chimayem i Westvleterenem.
 
 
 

8.0/10

Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria): La Trappe Tripel

Trzecie z serii La Trappe i znów pojedynek z wersją Chimay.

Informacje ogólne:
Piwo: La Trappe Tripel
Kraj: Holandia
Prowincja: Brabancja Północna
Miasto: Berkel-Enschot
Browar: Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria)
Produkowane od: brak danych
Styl: tripel
Alkohol: 8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
W identycznym stylu jak inne La Trappe'y, czyli prawie idealne.
9,5/10




Barwa  
Jasnobursztynowe, lekko mętne, z obłędnie pracującym dwutlenkiem węgla; znakomite. 
5/5

Piana
Bardzo gęsta, dość wysoka i bardzo trwała; doskonała. 
5/5

Zapach
Mocno chmielowy z bardzo znikomymi nutami cytrusowymi; trochę za mało intensywny, ale piękny i maskuje alkohol perfekcyjnie. 
8/10

Smak
W smaku już alkohol nadchodzi trochę zbyt nachalnie; ekstremalnie wytrawne, pozostawia na języku dość dużą goryczkę; wchodzi też słodowość i głęboko ukryta ziołowość oraz inne przyprawy. 
8/10

Tekstura
Jak na swą moc nie jest za to ciężkie; wysycenie mogłoby być nieco mniejsze, ale nie przeszkadza gęstością.
4,5/5

7.0/10

Piwo świetne, ale nie jest to jakość, jakiej można oczekiwać od trapistów. W porównaniu z tripelem z Chimay lekka przegrana. Na razie czuję lekkie rozczarowanie - może tak jak z Chimay, tak i tu wszystko odwróci się po ostatnim piwie.

środa, 8 maja 2013

Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria): La Trappe Dubbel

Drugi z La Trappe'ów. Przechodzimy do konkretów i idziemy chronologicznie według zawartości alkoholu.

Informacje ogólne:
Piwo: La Trappe Dubbel
Kraj: Holandia
Prowincja: Brabancja Północna
Miasto: Berkel-Enschot
Browar: Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria)
Produkowane od: 1982
Styl: dubbel
Alkohol: 7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Jak w każdym z serii, przepiękne, bliskie ideału.
9,5/10





Barwa
W kolorze głęboki ciemny brąz, pod światło absolutnie genialny koncert rubinów; ponad skalą. 
5/5

Piana
Nie za wysoka i dość szybko się redukuje, ale gęsta i pięknie beżowa. 
3,5/5

Zapach
Z wyczuwalnymi nutami wiśni, karmelu, słodu palonego i lekką chlebowością; traci jedynie nieco na intensywności. 
9,5/10

Smak
Do tych wrażeń dołącza świetnie wcześniej ukrywany alkohol; jednocześnie mieści w sobie lekką kwaskowatość, całkiem porządną goryczkę i delikatną słodkość; przypomina wino. 
8,5/10

Tekstura
Jak na dość ciężki styl mimo zbyt wysokiego wysycenia może się poszczycić stosunkowo wysoką pijalnością.
4/5

8.0/10

Dubbel to już piwo znakomite, choć wersji Chimay nie dorównuje. Wykwintne. Warto znać i wracać. 

Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria): La Trappe Blond

Kolejna seria trapistów, tym razem zdegustuję cztery produkty z oferty jedynego klasztoru trapistów "piwnych" w Holandii, La Trappe. Na początek trunek najbardziej poboczny, Blond.

Informacje ogólne:
Piwo: La Trappe Blond
Kraj: Holandia
Prowincja: Brabancja Północna
Miasto: Berkel-Enschot
Browar: Brouwerij de Koningshoeven (Bavaria)
Produkowane od: 1928
Styl: belgijskie blond ale
Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Piękna, stylizowana gotycko etykieta, oryginalna smukła butelka z grawerunkami, fantastycznie zrobiony dedykowany kapsel. Odrobinę za mały w tym przepych, ale prawie idealne.
9,5/10


Barwa
Wyjątkowo ładny, złoty kolor; lekko mętne. 
4/5

Piana
Tworzy się całkiem ładna, ale bardzo szybko redukuje do cienkiego pierścienia; kiepska. 
2/5

Zapach
Cytrusowo-słodowy, piękny, ale nie nadzwyczajnie intensywny i dość prosty. 
8,5/10

Smak
Ujawnia alkohol, poza tym bardzo dobre wrażenia z aromatu się powtarzają. 
7,5/10


Tekstura
Przeszkadza: zdecydowanie za duże wysycenie i lekka oleistość.
1,5/5

6.5/10

Lekkie rozczarowanie: blondy nie są najważniejszym gatunkiem wśród trapistów, ale i tak można było się spodziewać dużo więcej - co najmniej piwa, które warto powtórzyć, a tak raczej nie jest, choć zapoznać się wypada.

środa, 1 maja 2013

Binding (Radeberger Gruppe): Schöfferhofer Hefeweizen

Zostajemy w Niemczech i w dodatku wciąż pośród pszenicy. Mam tylko nadzieję, że tym razem mam do czynienia z piwem pszenicznym w pełnym tego gatunku znaczeniu.

Informacje ogólne:
Piwo: Schöfferhofer Hefeweizen
Kraj: Niemcy
Land: Hesja
Miasto: Frankfurt nad Menem
Browar: Binding-Brauerei (Radeberger Gruppe)
Produkowane od: brak danych
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5%
Ekstrakt: 11,3%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta w niecodziennym kolorze, pasująca może trochę bardziej do piwa owocowego, ale całkiem przystępna i w miarę adekwatna do koloru piwa. Dedykowany kapsel. Niezłe mimo zwykłej butelki.
7,5/10


Barwa
Złoty, wpadający w bursztyn kolor z nie za gęstym osadem; niezły, niekoniecznie brawurowy. 
3,5/5

Piana
Potężna, gęsta, trwała, osiada na szkle; absolutnie doskonała. 
5/5

Zapach
Bardzo ładny, intensywny zapach słodu pszenicznego i goździków, zawodzi tylko trochę znikoma obecność drożdży i ogólna prostota. 
8/10

Smak
Również klasyczna pszenica, jednak nie wybitna i przebija się alkohol, lekko kwaskowe i goryczkowe; niezłe i bez rewelacji. 
6,5/10
Tekstura
Wysycenie trochę za małe, choć jak na pszenicę niezłe, ogólnie tekstura solidna.
4/5

6.5/10

Dobry, klasyczny weizen - tylko że nie nadzwyczajny. Niemcy trochę podreperowane, ale jeszcze dużo przed nimi.