Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radeberger Gruppe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radeberger Gruppe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 grudnia 2014

Jever (Radeberger Gruppe): Jever Pilsener

Niemieckie pilznery to piwa, które raczej nie cieszą się wielkim uznaniem albo przynajmniej wielkim zainteresowaniem. Dość łatwo to zrozumieć - preferujący goryczkowe jasne lagery pójdą raczej w pilsy czeskie, ci zaś, którzy szukają łagodnego piękna jasnego słodu niezmąconego chmielem, powinni raczej skierować wzrok na monachijskie hellesy. Pilznery niemieckie oferują - w pewnym intuicyjnym uproszczeniu - coś pomiędzy, przez co łatwo przypiąć im wizerunek uśrednionych, niezdecydowanych (co w świecie źle pojmowanej rewolucji piwnej często staje się najcięższą obelgą). Ja wierzę w każdy styl i choć dotychczasowe niemieckie pilsy, jakie piłem (a ostatni w lipcu zeszłego roku), zdecydowanie mnie nie powaliły (z trzema konkurentami z Niemiec wygrał zresztą pilzner z polskiego Bierhalle), to widzę potrzebę istnienia tego gatunku i dziś zapoznam się z jednym z największych, o ile nie największym jego klasykiem. Mam nadzieję, że spisze się dużo lepiej niż Radeberger, choć browar w Jever (do lat trzydziestych miejscowości tak małej, że nie figurującej na mapach) należy obecnie do Radeberger Gruppe.

Informacje ogólne:
Piwo: Jever Pilsener
Kraj: Niemcy
Land: Dolna Saksonia
Miasto: Jever
Browar: Friesische Brauhaus zu Jever (Radeberger Gruppe) 
Styl: niemiecki pilzner
Alkohol: 4,9%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 02.2015 
Cena: brak danych

Opakowanie
Wyjątkowo ładne jak na niemieckie koncerny opakowanie - może wciąż nie jest przepiękne ani ekscytujące, ale jest w tym jakaś poważna oryginalność, duża spójność i efekt rozpoznawalności. Świetny kapsel.
8/10

Barwa
Bardzo, bardzo jasne, słomkowe, nawet nie jasnozłote, no może ekstremalnie jasno - o dziwo nie jest w pełni klarowne, pływa w nim bardzo rzadki, ale jednak widoczny osad; niezbyt dobrą sytuację ratuje gęsto i burzliwie ulatujący gaz, który sprawia, że ostatecznie patrzy się na nie przyjemnie. 
3/5

Piana
Bardzo obfita, wręcz zadziwiająco gęsta, pozostawia ładną mozaikę na szkle, niemal idealnie trwała. 
4,5/5

Zapach
Ładne połączenie jasnego słodu z chmielem, nawet z przewagą prostolinijnego, trawiastego, zielonego chmielu - proste, ale satysfakcjonujące, wdzierają się natomiast nieśmiało akcenty owocowe, jabłkowe, które ja bym sobie tutaj akurat podarował. 
6,5/10
Smak
Tu jest lepiej - zaskakuje intensywnością chmielu aromatycznego przy jednocześnie nie za wysokiej, ale wystarczającej w tym piwie goryczce; słód naprawdę nie ma tu już jakoś wiele do powiedzenia - może to i dobrze, bo mam wrażenie, że słodowość jest minimalnie kartonowa; naprawdę smaczne, na finiszu pozostawia chmielowość już totalnie trawiastą. 
7,5/10

Tekstura
Wyraźne przesycenie dwutlenkiem węgla jest największym mankamentem piwa, ale jeszcze da się je znieść.
2,5/5

6.0/10

Faktycznie jest to najlepszy niemiecki pilzner, jakiego do tej pory piłem (choć Bierhalle przebił ledwo co), piwo tak dalekie od wybitnego, co od przeciętnego - po prostu dobre. Może gdyby nie pakować go do zielonych butelek, zapach nadążałby za smakiem i byłoby dobre z plusem.  Z Radebergerem nie ma nawet po co porównywać. Nie wiem, czy Jever jest w Niemczech piwem bardzo szeroko dostępnym, ale jeśli chociaż w jednej czwartej tak jak u nas Żywce, Tyskie i inne sztandarowe paskudztwa, to naprawdę pozazdrościć. Chmiel rządzi tym piwem jak chyba żadnym korporacyjnym, które do tej pory piłem - i prowadzi je w dobrą stronę.

sobota, 26 października 2013

Tucher (Radeberger Gruppe): Urfränkisch Dunkel

Wreszcie, po znacznej przerwie, powracam do Niemiec. Powracam, by po raz pierwszy na blogu zrecenzować styl, który, mimo że bardzo rzadko miałem z nim do czynienia, fascynuje mnie i przyciąga bardziej niż większość innych - monachijski dunkel. Miejmy nadzieję, że podreperuje dotychczasową, nie najlepszą średnią piw z Niemiec.

Informacje ogólne:
Piwo: Urfränkisch Dunkel
Kraj: Niemcy
Land: Bawaria
Miasto: Fürth
Browar: Tucher Bräu (Radeberger Gruppe)
Produkowane od: brak danych
Styl: monachijski dunkel
Alkohol: 5,4%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Solidna, ale trochę mdła i oklepana etykieta na zwyczajnej butelce z firmowym kapslem; niestarannie naklejona lub odklejona. Bez szału.
5/5




Barwa
Urzekająca: bez światła majestatyczny, ciemny brąz, pod światło jasny z przepięknymi miedzianymi prześwitami. 
4,5/5

Piana
Obłędnie gęsta, dość wysoka, ale niezbyt trwała. 
3,5/5

Zapach
Ciasto, ciasto, ciasto, ewentualnie ciasteczko z dżemem, trochę karmelu i kandyzowanych owoców - dość jednostronny, ale bardzo, bardzo ładny.
8/10

Smak
Niestety znacznie, znacznie gorzej - przede wszystkim bardzo płaskie, puste jak na przecież normalną zawartość alkoholu; czuć w zasadzie wyłącznie tę ciasteczkowo-karmelową słodycz, niczym nie sparowaną, jednowymiarową do bólu, przez to w końcu dość mdłą - nie można jednak powiedzieć, że pije się jakoś bardzo ciężko; nie jest raczej złe, w każdym razie nie za bardzo, tylko po prostu zupełnie nudne. 
3,5/10

Tekstura
Nie chce uratować sprawy; wysycenie znacznie za duże, ogólnie nieprzyjemna.
1/5

4.5/10

No nie, nie na to liczyłem. Kiepskie smakowo piwo, wynoszone na przeciętność przez zapach. Ja wiem, że to masówka, ale jednak więcej się spodziewałem po Niemczech, patrząc na te jedenaście dotychczasowo ocenionych piw.

wtorek, 25 czerwca 2013

Gilden Kölsch (Radeberger Gruppe): Gilden Kölsch

Przede mną trzy kölsche prosto z Kolonii. Na początek zabieram się za ten najmniej popularny, przynajmniej w sieci.

Informacje ogólne:
Piwo: Gilden Kölsch
Kraj: Niemcy
Miasto: Kolonia
Land: Nadrenia Północna-Westfalia
Browar: Gilden Kölsch Brauerei (Radeberger Gruppe)
Produkowane od: brak danych
Styl: kölsch
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: Nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta jest ładna, elegancka i niemiecko nudna. Dedykowany kapsel, ciekawy kształt krawatki, ogólnie w porządku.
7,5/10



Barwa
Kolor słomkowy wpadający w złoty: dość nudny, bardzo delikatny. 
3/5

Piana
Biała, całkiem gęsta, ładna, ale nietrwała, po pewnym czasie znika. 
3/5

Zapach
Mocno słodowy, całkiem przyjemny, ale do bólu prosty; wydaje się mieć nutę jabłkową, ale strasznie nikłą. 
7/10

Smak
Tak samo: bardzo prosty, śladowa goryczka, słód, słód i słód - zwyczajnie nijakie, choć nie złe. 
5/10


Tekstura
Dobre wysycenie (choć za szybko spada), wysoka pijalność.
4/5

5.5/10

Porządne, ale nieciekawe piwo, ekstremalnie zbliżone do zwykłego jasnego lagera. Spróbować można, ale powracać, a zwłaszcza jeździć specjalnie do Kolonii - nie warto.

środa, 1 maja 2013

Binding (Radeberger Gruppe): Schöfferhofer Hefeweizen

Zostajemy w Niemczech i w dodatku wciąż pośród pszenicy. Mam tylko nadzieję, że tym razem mam do czynienia z piwem pszenicznym w pełnym tego gatunku znaczeniu.

Informacje ogólne:
Piwo: Schöfferhofer Hefeweizen
Kraj: Niemcy
Land: Hesja
Miasto: Frankfurt nad Menem
Browar: Binding-Brauerei (Radeberger Gruppe)
Produkowane od: brak danych
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5%
Ekstrakt: 11,3%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta w niecodziennym kolorze, pasująca może trochę bardziej do piwa owocowego, ale całkiem przystępna i w miarę adekwatna do koloru piwa. Dedykowany kapsel. Niezłe mimo zwykłej butelki.
7,5/10


Barwa
Złoty, wpadający w bursztyn kolor z nie za gęstym osadem; niezły, niekoniecznie brawurowy. 
3,5/5

Piana
Potężna, gęsta, trwała, osiada na szkle; absolutnie doskonała. 
5/5

Zapach
Bardzo ładny, intensywny zapach słodu pszenicznego i goździków, zawodzi tylko trochę znikoma obecność drożdży i ogólna prostota. 
8/10

Smak
Również klasyczna pszenica, jednak nie wybitna i przebija się alkohol, lekko kwaskowe i goryczkowe; niezłe i bez rewelacji. 
6,5/10
Tekstura
Wysycenie trochę za małe, choć jak na pszenicę niezłe, ogólnie tekstura solidna.
4/5

6.5/10

Dobry, klasyczny weizen - tylko że nie nadzwyczajny. Niemcy trochę podreperowane, ale jeszcze dużo przed nimi.

piątek, 26 kwietnia 2013

Radeberger Pilsner

Zestaw z pokalem nie pozwolił mi przejść obojętnie obok drugiego tu pilznera z Niemiec, choć miałem w planach trochę ambitniej brzmiące piwa. Plany poczekają sobie zresztą dłużej, bo nie był to jedyny taki zestaw, jaki wypatrzyłem. Firmowego szkła w naszym kraju lepiej nie przepuszczać.
 
Informacje ogólne:
Piwo: Radeberger Pilsner
Kraj: Niemcy
Land: Saksonia
Miasto: Radeberg
Browar: Radeberger Exportbierbrauerei (Radeberger Gruppe)
Produkowane od: brak danych
Styl: niemiecki pilzner
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 11,3%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Bardzo eleganckie, "zwiewne" opakowanie. Krawatka ze sreberka sprawia bardzo udane wrażenie. Dedykowany kapsel.
9/10


Barwa
Słomkowo-złota, trochę nijaka, bez przekonania. 
1,5/5

Piana
Tworzy się dość niewielka, szybko, opada, ale jest całkiem zbita i osiada na szkle; śnieżnobiała. 
2,5/5

Zapach
Potężnie słodowy, ale aromaty chmielu są znikome, do tego jakaś wyraźna wada. 
4/10

Smak
Podobnie - słód, słód, słód (notabene dość przyjemny, choć przez to smak bardzo nieskomplikowany), a prawie żadna chmielowość i goryczka wyraźnie poniżej przeciętnej niemal dyskwalifikuje to piwo jako pilzner. 
5/10
Tekstura
Za to bardzo lekkie, dzięki czemu pije się przyjemnie i szybko, wysycenie prawie idealne, odrobinę za niskie.
4,5/5

5.0/10

Piwo wybitnie, wybitnie przeciętne. Pokal i opakowanie przebijają zawartość. Jeśli jednak pełni w Niemczech rolę piwa koncernowego, to tylko pozazdrościć sąsiadom, bo w przeciwieństwie do naszych masówek nie jest to piwo złe.