sobota, 10 sierpnia 2013

BrewDog: Libertine Black Ale

Mam nadzieję na rekompensatę po rozczarowaniu Punk IPA. Robi się coraz mocniej i ciemniej.

Informacje ogólne:
Piwo: Libertine Black Ale
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2007
Styl: ciemne India Pale Ale
Alkohol: 7,2%
Ekstrakt: 16,8%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Brewdogowa etykieta w odcieniu jasnoszarym, która nazywa piwo "ciemnym ale XXI wieku".
9/10




Barwa
Ładny, z pozoru czarny kolor, pod światłem o mocnych brązowych prześwitach. 
4,5/5

Piana
Wspaniała, arcygęsta, beżowa, bardzo trwała. 
5/5

Zapach
Znakomity, orzeźwiający i zachęcający do spożycia zapach amerykańskiego chmielu i palonego słodu. 
9/10

Smak
Nie rozczarowuje; przekonujące, pełne, z pięknymi nutami palonymi i czekoladowymi, do tego pokaźna goryczka, jakkolwiek alkohol mógłby być zamaskowany zdecydowanie lepiej. 
9/10

Tekstura
Odjąłbym trochę wysycenia.
4/5

8.0/10

Tak jest, wspaniała rehabilitacja. Fantastyczne ciemne IPA, do którego będę miał ochotę wrócić bez względu na to, czy akurat będę czuł się libertyńsko.

piątek, 9 sierpnia 2013

BrewDog: Punk IPA

Tym razem degustuję sztandarowy produkt BrewDoga, którego hasło brzmi w końcu "beer for punks". Symbol symbolu rewolucji piwnej, w dodatku w symbolicznym stylu.

Informacje ogólne:
Piwo: Punk IPA
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2007
Styl: amerykańskie India Pale Ale
Alkohol: 5,6%
Ekstrakt: 13,1%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Błękitna etykieta, która prezentuje piwo jako "postmodernistyczne klasyczne India Pale Ale".
9/10




Barwa
Złote, lekko zmętnione; solidne, ale mało ciekawe. 
3/5

Piana
Dość mizerna, niska i nietrwała piana. 
2/5

Zapach
Bardzo ładny, chmielowy zapach, trochę za mało intensywny. 
8/10 

Smak
W smaku na poziomie, z przyjemną, choć nie obezwładniającą ziołową goryczką, niestety pojawiają się nuty przeciętnego przecież alkoholu, co świadczy o niedostatku głębi piwa. 
7/10
Tekstura
Trochę za wysokie wysycenie na początku.
4,5/5

6.5/10

Doprawdy, rozczarowanie, jakiego jeszcze nie było. Miałem nadzieję na wzmocnione Dead Pony Club lub mniej agresywne Hardcore IPA, w rezultacie miało być piwo idealne, a wyszło jeno niezłe, do którego po prostu nie mam ochoty kiedykolwiek wracać. Zdziwienie i żal.

czwartek, 8 sierpnia 2013

BrewDog: 5 a.m. Saint

 Po świetnej przygodzie z Dead Pony Club do kolejnego piwa pochodzę z jeszcze większym entuzjazmem. Tym razem bursztynowe ale.

Informacje ogólne:
Piwo: 5 a.m. Saint
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: brak danych
Styl: amerykańskie amber ale
Alkohol: 5%
Ekstrakt: 11,9%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Tym razem etykieta w szatach wyrazistej czerwieni, co znów dobrze koresponduje z piwem, nazwanym "obrazoburczym bursztynowym ale".
9/10



Barwa
Fantastyczny, miedziany kolor o pełnej klarowności; przepiękne. 
5/5

Piana
Dość gęsta, ładnie beżowa, ale umiarkowanie trwała. 
3/5

Zapach
Rozczarowująco mało intensywny - a szkoda, bo to, co udaje się poczuć, jest pięknym połączeniem ciekawej słodowości z nutami owocowymi. 
8/10

Smak
Lepiej jest ze smakiem, który jest przede wszystkim bardzo oryginalny; przypomina - trochę odlatując - połączenie stoutu z klasycznym ale, posmaki chmielowe przeplatane są nutami palonymi. 
9/10

Tekstura
Nie mogę się przyczepić.
5/5

7.5/10

Kolejne świetne piwo od Brewdoga, ale już nie rzucające na kolana. Niestety znacznie lepsze od AleBrowarowej interpretacji stylu.

BrewDog: Dead Pony Club

Ruszam z nowym, sporym cyklem, którym prawdopodobnie zakończę wakacje. Przede mną jakieś dwadzieścia piw z BrewDoga, czyli chyba spośród browarów największego symbolu piwnej rewolucji w Europie. Zacznę od standardowej linii piw (choć ciężko którekolwiek piwo tego browaru nazwać standardowym), później uderzę w okazyjnie warzone rozmaitości, między innymi serię piw single hop, a na końcu dobiorę się do limitowanych rarytasów, jakich świat nie widział (miejmy nadzieję, bo kosztowały absolutną fortunę, za którą można by kupić kilkanaście razy większą ilość Pint czy AleBrowarów, o solidnych piwach regionalnych nie mówiąc). Miałem już do czynienia z jednym z produktów Szkotów, Hardcore IPA, które wywarło wrażenie zdecydowanie pozytywne, ale jednak ani trochę nie powaliło (chyba że ciężkością). Na początek inne, bo niespełna czteroprocentowe piwo, lecz podobno również potężnie chmielone. Wakacje z BrewDogiem czas zacząć.

Informacje ogólne:
Piwo: Dead Pony Club
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2012
Styl: amerykańskie pale ale
Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Klasyczna etykieta BrewDoga, tu w kolorze turkusowym, więc notabene dobrze korespondującym z charakterem piwa. Określone jako "kalifornijskie pale ale".
9/10



Barwa
Dość ładny, jasnobursztynowy kolor; lekko zmętnione. 
3,5/5

Piana
Dość mizerna, niewysoka, szybko opada. 
2,5/5

Zapach
Obezwładniający, potężna dawka owocowych aromatów od amerykańskiego chmielu - na pierwszym planie mango i brzoskwinie, bardzo intensywny. 
10/10

Smak
Również znakomicie: jest bardzo lekkie, a jednocześnie pełne w smaku, nie ma mowy o wodnistości - dzięki temu pije się niezwykle przyjemnie, jedynym mankamentem jest trochę za mocna kwaskowatość. 
9,5/10

Tekstura
Troszkę za duże wysycenie.
4,5/5

9.0/10

Wspaniałe piwo. Gdyby ktoś poprosił mnie o definicję piwa sesyjnego, po prostu pokazałbym mu Dead Pony Club. Nie jest idealne (szkoda tej piany), ale zakochałem się w nim bez reszty i na pewno wrócę, jeśli znajdę na półce.

 



_________________________________________________________________________________
 
 
 
Powtórka 23.08.2017 r., warka do 18.04.2018 r.

Proste, minimalnie zmętnione złoto, solidna piana. Bardzo ładny, słodkoowocowy zapach chmielu z przewodnimi nutami owoców tropikalnych - papaja, mango, ale i mniej tropikalnych, jak brzoskwinie. Znajdzie się też miejsce na trochę karmelu, przez co zapach robi wrażenie bardzo "pomarańczowego", że tak to ujmę. No fajowy, ale mój zachwyt cztery lata temu jawnie musiał wynikać z braku doświadczenia. Smak to świetne połączenie obsesyjnej sesyjności i lekkości z wyrazistością mariażu owocowego chmielu i bardzo zgrabnej, subtelnie podszytej karmelem podbudowy słodowej. Trochę za dużo gazu. To świetne APA w lekkim wydaniu, ale żadne tam wybitne piwo.
 
 
 
 

7.5/10

wtorek, 6 sierpnia 2013

Herrnbräu (Martin): Koźlak Niepasteryzowany

W dzisiejszym odcinku dar Niemców dla Polaków, czyli koźlak produkowany w Bawarii, ale  wyłącznie na rynek polski. W niemieckiej ofercie browaru nie udało mi się znaleźć nie tylko tego, ale w ogóle żadnego bocka.

Informacje ogólne:
Piwo: Koźlak Niepasteryzowany
Kraj: Niemcy (na zlecenie polskiego podmiotu)
Land: Bawaria
Miasto: Ingolstadt
Browar: Herrnbräu
Produkowane od: brak danych
Styl: koźlak dubeltowy
Alkohol: 7,8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta wygląda bardzo dobrze - wprost mrocznie, przez co koresponduje z charakterem piwa - ale efekt psuje odklejająca się krawatka i informacja o niepasteryzowaniu przy półrocznym terminie ważności. Firmowy, choć trochę burzący ciemny nastrój kapsel.
8,5/10

Barwa
Świetny, ciemnomiedziany kolor z fantastycznymi refleksami. 
5/5

Piana
Gęsta, nie za wysoka, w jasnobeżowym kolorze, dość szybko opada do pierścienia. 
2/5

Zapach
Piękny, dość intensywny aromat karmelu i przede wszystkim leśnych owoców w bardzo belgijskim stylu. 
9,5/10






Smak
Również jest bardzo dobrze, choć nie aż tak; bardziej karmelowo i alkoholowo, moc udaje się ukryć niestety tylko umiarkowanie; słodycz obecna na dobrym poziomie. 
8,5/10

Tekstura
Znacznie za duże wysycenie.
2,5/5

7.5/10

Jak na dziwne korzenie piwa wynik jest zaskakująco dobry. Naprawdę smaczny i godny powrotów koźlak.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Kocour: Ležák

Po zdecydowanie za długim czasie znów odwiedzam Czechy. Najbardziej czeski styl w wykonaniu mikrobrowaru.

Informacje ogólne:
Piwo: Ležák
Kraj: Czechy
Kraj (adm.): Ustecki
Miasto: Varnsdorf
Browar: Pivovar Kocour
Produkowane od: brak danych
Styl: czeski pilzner
Alkohol: 4,6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Niezła etykieta, nietypowa butelka i niestety goły kapsel. W porządku. 
6,5/10




Barwa
Jasnozłote; klarowne, choć pływają w nim maleńkie kawałki osadu, psujące efekt. 
3/5

Piana
Niezła, biała, stosunkowo gęsta, utrzymuje się dość długi czas, ale w końcu poddaje i pozostawia resztki.
3,5/5









Zapach
Ładny, słodowo-chmielowy aromat z lekką, trochę niepokojącą nutą lambikowej wręcz kwaśności; co ciekawe, wąchane z butelki wali z całej siły diacetylem, po przelaniu do kufla zaś zupełnie on zanika. 
6,5/10

Smak
W smaku niestety potwierdza się nie ogromna, ale zdecydowana kwaśność, jednak nie przeszkadza w jakimś wielkim stopniu, pije się bardzo przyjemnie i szybko, goryczka przyzwoita. 
6/10

Tekstura
Wysycenie początkowo trochę za duże, ale dąży do idealnego.
4,5/5

5.5/10

Cóż powiedzieć - wrażenie ostateczne brzmi "bardzo dobre piwo z bardzo znaczącą wadą", wadą w postaci kwaśności. Szkoda, szkoda zmarnowanego potencjału.

sobota, 3 sierpnia 2013

Witnica: Lubuskie Miodowe [ciemne]

Pierwszy raz od dawna trafia mi w ręce piwo miodowe, czyli styl w Polsce równie często spotykany, co lekceważony przez establishment. Wersja Koreba okazała się niewypałem, zobaczymy, jak będzie tym razem.

Informacje ogólne:
Piwo: Lubuskie Miodowe [ciemne]
Kraj: Polska
Województwo: lubuskie
Miasto: Witnica
Browar: Witnica
Produkowane od: 2010
Styl: miodowe
Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Nędzne; etykieta mdła i banalna, choć bez tragedii, za to firmowy kapsel.
4,5/10




Barwa
Piękna, ciemnobrązowa, z ładnymi prześwitami pod światłem. 
4,5/5

Piana
Niewysoka, dość gęsta, umiarkowanie trwała.
3/5

Zapach
Najpierw przez sekundę czuć piwną słodowość, a potem wszystko dominuje miód; trochę za mało piwny, ale przyjemny.
7,5/10
Smak
Bardzo słodkie, trochę sztucznie, za bardzo nawet jak na typ piwa, zdecydowanie brakuje goryczki do skontrowania, gdyby była wysoka, mogłoby być bardzo ciekawie; miodowość jest nieoszukana, mocna, w miarę smaczna; na finiszu ciekawa nuta orzechowa; z niezłym potencjałem, ale przez przesadzoną słodycz można mieć duże problemy z dopiciem. 
6/10

Tekstura
Spore wysycenie, miejscami trochę za duże, ale chociaż ono przeciwstawia się słodkości.
4/5

6.0/10

Niezłe miodowe piwo, jak rzekłem - z potencjałem, jednak zmarnowanym. Czy kiedyś się to zmieni, już się nie dowiem, bo nie stać mnie na powtórne spożycie.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Sierra Nevada: Torpedo Extra IPA

Na zakończenie degustacji piw ze Sierra Nevada wybrałem najbardziej doniosły i sztandarowy produkt browaru, czyli ich wyobrażenie India Pale Ale. Mam nadzieję, że zamortyzuje rozczarowanie weizenem.

Informacje ogólne:
Piwo: Torpedo Extra IPA
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Kalifornia
Miasto: Chico
Browar: Sierra Nevada Brewing Company
Produkowane od: 2009
Styl: amerykańskie India Pale Ale
Alkohol: 7,2%
Ekstrakt: 17%
Objętość: 350 ml

Opakowanie
Jak zwykle bardzo ładne etykieta i dedykowany kapsel.
8,5/10





Barwa
Ładny, bursztynowy kolor, odrobinę za delikatny, klarowne. 
4/5

Piana
Nie za wysoka, ale gęsta i trwała. 
4,5/5

Zapach
Przepiękny, chmielowo-owocowy, rześki aromat, idealny. 
10/10

Smak
W smaku podobnie świetnie, bardzo chmielowe, choć trochę rozczarowuje tylko średnia goryczka. 
9/10


Tekstura
Wysycenie w porządku, ale gęstość tekstury sprawia, że piwo jest odrobinę mdłe.
2,5/5

8.5/10

Fantastyczne IPA, z mankamentem jedynie w postaci tekstury, która sprawia, że wolę jednak z oferty browaru Celebration Fresh Hop Ale. Podsumowując przygodę, było świetnie nawet biorąc pod uwagę gorszego od wszystkiego weizena.

Sierra Nevada: Kellerweis

Powracam do Sierra Nevada. Jedyne w tej serii piwo nieamerykańskie. Oczekiwania rosną.

Informacje ogólne:
Piwo: Kellerweis
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Kalifornia
Miasto: Chico
Browar: Sierra Nevada Brewing Company
Produkowane od: 2009
Styl: hefeweizen
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 12,3%
Objętość: 350 ml

Opakowanie
Typowa, bardzo ładna etykieta i dedykowany kapsel.
8,5/10





Barwa
Wyjątkowo ładny, złoty kolor z dużym zmętnieniem i pięknie ulatującym gazem. 
4,5/5

Piana
Bardzo mizerna, grubopęcherzykowa, nietrwała, bardzo słabo nawet nie patrząc na styl. 
1/5

Zapach
Typowy dla gatunku fenolowy zapach goździków, ładny i intensywny, choć mało skomplikowany. 
8/10

Smak
Przyjemne, bardzo łagodne, trochę za bardzo - brak mu konkretności, słodkawa aksamitność to za mało, by mówić o wysokiej półce. 
7/10

Tekstura
Nie najgorsze jak na weizena, ale zdecydowanie za małe wysycenie.
2,5/5

6.5/10

Ogromne rozczarowanie. Piwo niezłe, ale bez startu do dotychczasowo zdegustowanych z tego browaru. Jeśli nawet Polsce brakuje pszenicy, to na pewno nie takiej.