Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warmińsko-mazurskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warmińsko-mazurskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 września 2017

Kormoran: Podróże Kormorana - Czech Pils

Myśleliśmy chyba wszyscy, że już nigdy się nie doczekamy. Seria "Podróże Kormorana" to jedno z najważniejszych zjawisk w początkach piwnej rewolucji w Polsce - browar regionalny, nie typowo craftowy, z potężnym zasięgiem sprzedażowym, warzący piwa w ciekawych, rewolucyjnych stylach i to na bardzo wysokim poziomie. Niestety seria zdechła po piątej odsłonie, jaką był rauchbock pod koniec 2014 roku - to znaczy wszystkie pięć piw dalej jest warzonych, ale nie pojawiło się żadne nowe. Aż do niedawna. Wybór nieco zaskakujący, ale moim zdaniem bardzo trafny - po tych trzech latach stosunkowo łatwo w Polsce o świetne AIPA, a o naprawdę świetnego pilsa ciągle bardzo ciężko. Czy będzie świetny? Mam taką nadzieję, bo zajął sensacyjne 13. miejsce w ratebeerowym rankingu czeskich pilznerów.

Informacje ogólne:
Piwo: Podróże Kormorana - Czech Pils
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Styl: czeski pilzner
Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 24.10.2017 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Szata graficzna serii od lat nie uległa zmianie.
9/10



 
Barwa
Niby zmętnione złoto, a jednak efekt jest niespotykany, jakby cytrynowy, bardzo ładnie to wygląda.
4,5/5
 
Piana
Nie do przesady obfita, ale gęsta i trwała.
4,5/5
 
Zapach
Bardzo mocno nakierowany na chmiel - ziołowy, trawiasty, może z minimalnymi wstawkami cytrusowymi, ale mogę się sugerować barwą. Jest też miejsce na biszkoptowo-mączno-ziemisty słód, również świetny. Piękny i świeży aromat.
8,5/10
 
Smak
Również bardzo chmielowy, nie tylko w zestawie aromatycznym, ale i w niemałej goryczce. Jednocześnie jest fajne, słodowe, pełne ciało, jakkolwiek wcale bym się nie obraził, gdyby słodowy smaki były nieco mocniej zaznaczone.
8,5/10
 
Tekstura
Bez zarzutu.
5/5

8.0/10

Kormoran znów to robi. To jeden z trzech najlepszych jasnych lagerów, jakie piłem, i jeden z dwóch tradycyjnych jasnych lagerów. Pobija go tylko pilzner z praskiego browaru restauracyjnego U tří růží.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Kormoran: 1 na 100

Najsłabszym piwem, jakie zrecenzowałem w ciągu tych ponad siedmiuset recenzji, było Grodziskie 2.0 z Pinty i miało 2,5%. Czas je mocno przebić. Podczas gdy rzemieślnicy przekrzykują się na kolejne style, Browar Kormoran prowadzi swoją własną rewolucję na trochę innych obszarach. Po pierwsze sprawia, że w miejscach, gdzie jeszcze niedawno napicie się znośnego piwa graniczyło z cudem, teraz można się w każdej chwili napić piwa bardzo dobrego. A po drugie wrzuca na rynek 1 na 100, czyli być może pierwsze dobre piwo bezalkoholowe. Pomysł na APA o zawartości alkoholu 1% wydawał mi się tak potrzebny, że dziwię się, że na jego realizację poczekaliśmy do 2016 roku. 5 lat piwnej rewolucji musiało minąć, by powstało w Polsce piwo bezalkoholowe (prawie) nie na alibi, a jako pełnoprawny produkt z ciekawym pomysłem. Recenzje są entuzjastyczne, mam nadzieję, że moja też będzie, ale nawet jeśli nie - wyrażam już teraz nadzieję, że Kormoran pociągnie za sobą tłumy. 6,5% ekstraktu, 1% alkoholu, Citra oraz trzy polskie chmiele Lubelski, Marynka i Sibilla. Słody jęczmienne, żytnie, pszeniczny. Bardzo mi na tym zależy, żeby to było jak najlepsze.

Informacje ogólne:
Piwo: 1 na 100
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Styl: amerykańskie pale ale
Alkohol: 1%
Ekstrakt: 6,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 08.09.2016 r.
Cena: 4,50 zł

Opakowanie
Nie jest to jedna z najbardziej udanych etykiet Kormorana, ale wciąż jest bardzo udana. Będzie się wyróżniać na półce swoją prostotą.
8/10
 

Barwa
Bardzo mocno zmętnione złoto, wygląda to oryginalnie i ładnie.
4/5
 
Piana
Obfita, bardzo gęsta i całkiem trwała.
4,5/5
 
Zapach
Intensywnie chmielowy - nie tylko grejpfrut i cytryna, ale i ziołowość. Wyraźna podbudowa słodowa, w której palce bez wątpienia maczało żyto - taki zbożowy, chlebowy aromat. Nic oszałamiającego, ale bardzo ładny.
7,5/10
 
Smak
Czuć, że to bardzo słabe piwo, ale zdecydowanie nie czuć, że aż tak słabe. Gdyby ktoś powiedział, że ma 3% - uwierzyłbym bez wahania. Od 4% w górę zacząłbym powątpiewać. Po pierwsze jest mocno naładowane chmielem, cytrynowo-ziołowe, a goryczka jest naprawdę wysoka i ostra, ale w wyłącznie przyjemny sposób. Po drugie, podkład słodowy jest naprawdę solidny. Bardzo dobre, po prostu bardzo dobre.
8/10

Tekstura
Nie najmniejsze wysycenie i solidne ciało to ważny element sukcesu - nie tylko smak, ale i tekstura pracuje z całych sił, by uczynić to piwo wyrazistym.
5/5

7.0/10

Bingo. O to chodziło. Oczywiście jest wiele, wiele lepszych APA, ale wątpię, czy w całej Polsce znajdzie się lepsze piwo poniżej 2% alkoholu. Poniżej 3% nawet będzie ciężko. Rzecz w tym, że to piwo, choć tak słabe, wcale nie jest takie lekkie, wcale nie wchodzi jak woda! Jeśli szukacie piwa maksymalnie bezinwazyjnego po względem smaku, a nie działania alkoholu, to szukajcie grodziskich, a nie 1 na 100 (lżejsze jest też chociażby Rosanke z Kormorana).



Powtórka 13.10.2018

Złociste, wbrew zapiskom sprzed dwóch lat dość klarowne, piana przyzwoita, niezbyt obfita ale bardzo trwała. Bardzo przyjemnie pachnie owocami tropikalnymi i nietropikalnymi (mango, brzoskwinia, grejpfrut, papaja) i słodem z przełomu chleba i karmelu. Nie obezwładnia, ale pachnie zupełnie jak pełnoprawne APA. W smaku następuje w zasadzie powtórzenie wrażeń zapachowych - smakuje po prostu jak lekkie, ale bynajmniej nie aż tak lekkie APA. Fajna goryczka, silna chmielowość, nie najgorsza podbudowa słodowa, dobre nasycenie. Arcydzieło w swojej kategorii.

7.0/10

niedziela, 7 sierpnia 2016

Kormoran: Rosanke 2015

Browar Kormoran pozostaje jednym z kilku moich ulubionych browarów polskich, jednak w ciągu ostatniego półtorarocza miałem z nim styczność dosłownie raz. Niestety wspaniała seria Podróży Kormorana chyba nie zwolniła, a została zatrzymana na stałe w tym miejscu, do którego doszła - niedługo miną dwa lata, odkąd pojawił się Rauchbock. Na Imperium Prunum niestety się nie załapałem, więc nie było powodu, żeby Kormoran gościł na blogu. Teraz pojawiły się dwa powody i oba to bardzo lekkie piwa - Rosanke i 1 na 100. Zaczynam od pierwszego. Rosanke to historyczny styl lekkiego piwa z Prus, które miało gasić pragnienie chłopów przy pracy w polu i pokrzepiać ich do dalszej roboty. Miałem okazję wypić dwa lata temu interpretację rosanke kontraktowca Solipiwko (było to zresztą debiutanckie piwo tego przedsięwzięcia). Nie podeszło mi specjalnie, może więc Kormoran, spadkobierca tradycji piwowarskich okolic Warmii i Mazur, zrobił to lepiej. Receptura nie wyszła zresztą z browaru, a wyłoniona została podobnie jak rok wcześniej w Warmińskim Konkursie Piw Domowych 2015. Odpowiedzialni są za nią Wojciech i Karolina Ściana.

Informacje ogólne:
Piwo: Rosanke 2015
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Styl: rosanke
Alkohol: 3,9%
Ekstrakt: 11%
Objętość: 500 ml
Warka: do 20.07.2016 r.
Cena: 5,95 zł

Opakowanie
Klasyczny Kormoran na wysokim poziomie.
9/10



 
Barwa
Złota, dzięki bardzo mocnemu zmętnieniu przechodzi w bursztyn i to głęboki - prezencja doskonała.
5/5

Piana
Obita, gęsta, pięknie oblepia szkło, tylko trwałość nie jest idealna.
4,5/5

Zapach
Zdecydowana dominacja przypraw, a konkretnie kwiatów - na pierwszym planie lawenda, bardziej z tyłu wrzos i szczypta rozmarynu. Nieznaczne podłoże słodowe stanowi łącznik ze światem piwa. Choć mało piwny, to jest to szalenie przyjemny i barwny zapach.
8,5/10

Smak
Kwiaty mocno ustępują i robią miejsce dla rozkosznej, chlebowej słodowości. Smakuje to doprawdy jak chleb lub zboże w płynie. O, a konkretnie to chleb rozmarynowy, bo rozmaryn wychodzi tu na wierzch dużo mocniej niż w zapachu. Na finiszu nuty, które bardzo przypominają smak korzennego ciasta marchewkowego. Lawenda i wrzos pałętają się gdzieś w tle i ubarwiają sprawę, chmiel zapewnia niską, trochę za niską goryczkę - można by ją odrobinę podkręcić i piwo jeszcze by nie straciło na lekkości. Tak czy inaczej jest doprawdy genialne w swojej lekkości (połączonej z pełnią smaku) i prostocie. Jedno z najlepszych lekkich piw, jakie piłem.
9/10

Smak
Stonowane wysycenie, które pasuje mi tu idealnie i sprawia, że piwo można pić haustami.
5/5

8.0/10

Wow, zostałem rozwalony znienacka. Piłem tylko jedno lepsze piwo poniżej 4% alkoholu i było to genialne Dead Pony Club z BrewDoga, naładowane nowofalowym chmielem. Tutaj niemal bez pomocy chmielu udało się zrobić coś po prostu genialnego jak na tak niski ekstrakt. W dodatku w świetnej cenie. Szkoda, wręcz frustracja, jeśli to jednorazowy wyskok, a raczej tak. Chylę czoła przed małżeństwem piwowarów i przed Kormoranem, który świetnie wprowadził recepturę w życie.

środa, 26 sierpnia 2015

Kormoran: Kłos Wielozbożowy

Seria Podróży Kormorana ucichła i niedługo minie rok, odkąd ostatnio pojawiło się w niej nowe piwo. Nie chcąc się jednak rozstawać na tak długo z tym znamienitym browarem, sięgnąłem po inną propozycję, właściwie co najmniej równie ciekawą co dotychczasowe z Podróży. Kłos Wielozbożowy to piwo bezstylowe, właściwie eksperymentalne - powstało z pięciu zbóż: słodu żytniego, orkiszu, płaskurki, samopszy oraz płatków owsianych. Ponadto nachmielone zostało Citrą i polskimi chmielami.

Informacje ogólne:
Piwo: Kłos Wielozbożowy
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Styl: eksperymentalne
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 01.10.2015 r.
Cena: 6,50 zł

Opakowanie
Kormoran jak zwykle trzyma klasę, świetna etykieta  i piękna butelka z grawerunkami. 
9/10 


 
Barwa
Wspaniale się prezentuje - cytrynowy kolor i mocna, ale zarazem elegancka mętność.
5/5

Piana
Obfita i bardzo gęsta, z trwałością już dużo gorzej, po kilkunastu minutach zostaje tylko marny pierścień.
3/5
 
Zapach
Na początku bardzo zachęcający, słoneczny, grejpfrutowo-cytrynowy zapach amerykańskiego chmielu, niestety szybko wkracza bardzo lekki co prawda diacetyl, który jednak przykrywa trochę doznań - mimo wszystko na plus.
6/10
 
Smak
Chmiel schodzi na dalszy plan, diacetyl na szczęście odpada, na pierwszy plan wysuwają się zboża wszelakie - jest mimo niskiej mocy bardzo pełne, gęste smakiem, jakby mocno naładowane słodem, czuć jego odmienność od innych piw. Na finiszu powraca chmiel w postaci subtelnej, trawiastej goryczki - dobre, łagodne, rześkie, ale bardzo intensywne piwo.
7,5/10

Tekstura
Wysycenie na idealnym poziomie, jest natomiast mimo wszystko ciut za gęste jak na tak lekkie piwo.
4,5/5

6.5/10

No liczyłem na dużo więcej, nie powiem. Piwo przyjemne, acz z wadą w zapachu i trochę bardziej interesujące niż przyjemne. Przynajmniej jest odpowiednio wyraźnie tańsze od Podróży.

piątek, 12 grudnia 2014

Podróże Kormorana - Rauchbock

Mniej więcej copółroczne premiery kolejnych odsłon serii Podróży Kormorana to w moim kalendarzu ważne wydarzenia. Nie tylko są to póki co piwa w większości świetne albo nawet wybitne, nie tylko pożądanie ich wzmaga długi czas oczekiwania, ale i Kormoran co rusz wybiera styl fascynujący, a przy tym raczej rzadki na polskiej scenie (wyjątkiem naturalnie AIPA). Jako piąte piwo warmiński browar przedstawia drugiego już koźlaka po pszenicznym (choć weizenbock to akurat raczej wariacja na temat weizena, nie na temat bocka) - tym razem koźlak wędzony. Styl ten, mimo że miałem póki co styczność tylko z dwoma reprezentantami (znakomity rauchbock z Pinty i absolutnie genialny ze Schlenkerli), zalicza się do tych, na których dźwięk moje serce mocniej przyśpiesza. Oczekiwania więc bardzo duże.

Informacje ogólne:
Piwo: Podróże Kormorana - Rauchbock
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Styl: koźlak wędzony
Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: 16,5%
Objętość: 500 ml
Warka: nr 1 (do 02.02.2015)
Cena: 7,35 zł

Opakowanie
Jak zawsze w tej serii piwo cudownie opakowane - piękne grawerunki, świetny kapsel i etykieta, na której dostrzeżemy najsłynniejszy budynek Bambergu, stary ratusz. Jak zwykle rewelacyjna, jak zawsze powtarzam - wzorcowa historyjka-opis piwa.
9,5/10
 
Barwa
Genialna - pozornie może się wydać nawet czarne, nieco mocniejsze oświetlenie pokazuje je w odcieniu pięknego, głębokiego; bardzo mocne naświetlenie ujawnia zaś przebłyski miedziane, rubinowe, jasnobrązowe - piękno. 
5/5

Piana
Nieprzesadnie, acz przyzwoicie obfita, bardzo gęsta, ładnie oblepia szkło; trwałość pozostawia wiele do życzenia, już po paru minutach na tafli mamy pierwsze, małe dziurki. 
3,5/5

Zapach
W znakomitym aromacie dominują nuty wędzonki drzewnej, zdecydowanie nie torfowej, bamberskiej, lekko słonej, przypominające mocno wędzoną szynkę, po prostu przepięknej - jednocześnie pozostaje miejsce na słodsze nuty koźlakowe na czele z karmelem i suszoną śliwką, przez co adekwatnym skojarzeniem wydaje mi się schab ze śliwką - cudowny, jedyną chyba wadą jest to, że z czasem jakby się rozrzedza, traci intensywność. 
9/10

Smak
W smaku nie jest już na pewno tak rewelacyjnie, acz dalej poziom bardzo wysoki - w ustach zdecydowane uderzenie znanej z aromatu, słonej wędzonki; odrobinę lepsza mogłaby być podbudowa słodowa, natomiast czegoś brakuje na finiszu i chyba tym czymś jest goryczka - finisz jest bowiem nieco za pusty i zaprzepaszcza szansę na piwo genialne, acz jest pyszne i niezwykle pijalne. 
8/10

Tekstura
Przyjemnie gęste, wysycenie natomiast minimalnie za wysokie.
4,5/5

7.5/10

Patrząc na to, że tylko witbier z tej serii był słabszy, a ze wszystkich pięciu rauchbock zapowiadał się najciekawiej, to jest to pewne rozczarowanie. Kormoran utrzymał poziom bardzo wysoki, ale nie wybitny. Szkoda, że na finiszu stało się to, co się stało. Bez porównania do rachubocka ze Schlenkerli, choć pierwsze pociągnięcia nosem zapowiadały, że porównanie może nastąpi.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Kormoran: Warmińskie Rewolucje

Przygód browaru Kormoran ciąg dalszy, ale tym razem nie w serii Podróże Kormorana. Gdy browar zapowiedział jakiś czas temu dzisiejsze piwo, podając tylko nazwę, byłem trochę skonfundowany, bo wydaje mi się, że rewolucje robią już w Podróżach właśnie. Okazało się, że przygotowują... jasnego lagera, czyli antytezę rewolucji, ale jednak nietypowego. Z opisu na etykiecie dowiadujemy się, o jaką rewolucję chodzi - tę, która około sto lat temu odbyła się na Mazurach, kiedy wprowadzono tam piwa dolnej fermentacji, w szczególności wykreowano własny styl edelhell, wzorowany na pilznerze. Jest tu jednak jeszcze jedna rewolucja - Kormoran zastosował odwrotne chmielenie, na goryczkę poszła Sybilla, a na aromat Marynka. Czy to ma sens? Bardzo jestem ciekaw.

Informacje ogólne:
Piwo: Porter Warmiński
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2014
Styl: pilzner
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Bardzo gustowna, bardzo dobra kolorystycznie etykieta. Jak zwykle w przypadku Kormorana doskonały, wzorowy opis etykietowy piwa, a do tego dokładny (poza drożdżami) skład i oczywiście firmowy kapsel. Świetna rzecz.
9/10


Barwa
Przyjemny, głęboko złoty kolor psuje dość mocno brzydkie, drobinkowe zmętnienie, ale z kolei przeciwstawia mu się bardzo obficie ulatujący gaz - ostatecznie wygląda w porządku. 
2,5/5

Piana
Świetna, bardzo obfita, jak na jasnego lagera również dość gęsta, a i osiada na szkle w sposób bardzo nachalny - trwałość mogłaby być trochę lepsza, ale źle nie jest. 
4/5

Zapach
Dominuje nie lagerowa słodowość, a zdecydowany chmiel - zupełnie inny od wydania amerykańskiego, ale naprawdę piękny w swojej ziołowej surowości - zapach jest prosty, wręcz podstawowy, jakby ktoś zerwał i roztarł szyszkę chmielu - ale jak rzadko spotykany; dodatkowo chmiel okolony słodyczą słodu, rewelacja. 
8,5/10
Smak
Jeszcze lepsze, bo ciekawsze, w dalszym ciągu pokazuje klasę - tutaj już wspomniana ziołowa nuta chmielu miesza się na równi z przyjemną, szlachetną, jasną słodowością - w ustach mamy słodycz słodową, a od przełknięcia powraca chmielowy koncert w towarzystwie niezłej, ale ciągle subtelnej goryczki - świetne, bardzo pijalne, a jak na styl niezwykle pełne smaku. 
9/10

Tekstura
Niedogazowane, to jedyny mankament piwa.
2/5 

7.5/10

Nie no, Kormoran przechodzi sam siebie. To jeden z najlepszych jasnych lagerów, jakie w życiu piłem, lepsze na sto procent dałoby się policzyć na palcach jednej ręki, a i myślę, że sporo by jeszcze palców zostało. Piwo na tyle nastawione na chmiel, że biorąc dodatkowo pod uwagę racje historyczne kwalifikuję je jako pilznera.

czwartek, 17 lipca 2014

Kormoran: Porter Warmiński

Czas się w końcu zmierzyć z najbardziej chyba docenianym obecnie porterem bałtyckim w Polsce (poza imperialną wersją Pinty). Tak zaszczytny tytuł należy do piwa Browaru Kormoran, moim zdaniem na ten moment niezaprzeczalnego numeru jeden w sektorze regionalnym. Oczekiwania więc spore, obawa przed zawodem również spora, bo w końcu jeśli to ma być najlepszy polski klasyczny porter bałtycki, to staję niejako przed zwieńczeniem rodzimego piwowarstwa nierewolucyjnego - jak Anglicy przed najlepszym ESB, Belgowie przed najlepszym trappistem, Czesi przed najlepszym pilznerem i tak dalej.

Informacje ogólne:
Piwo: Porter Warmiński
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2009
Styl: porter bałtycki
Alkohol: 9%
Ekstrakt: 21%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Ładna, nastrojowa i mroczna jak na porter przystało etykieta, trochę przypominająca mi Grand Imperiala. Brak tylko jakiegokolwiek opisu piwa, ale przynajmniej w składzie są wyszczególnione rodzaje słodów. Dedykowany kapsel.
8/10


Barwa
Z pozoru znakomicie czarne, ale pod światłem urzeka subtelnymi i bardzo pięknymi rubinowymi przebłyskami - doskonałe.
5/5

Piana
Nieprzesadnie obfita, ale przyzwoita, gęsta, ciemnokremowa, niestety z trwałością ma spory problem, już po chwilach paru powstają pierwsze dziury na tafli. 
3/5

Zapach
Wspaniały, intensywny aromat, w którym przyjemne, kawowo-palone nuty ścierają się ze słodszym obliczem, na które składa się kakao, ciemna czekolada, szczypta suszonych śliwek i karmelu - urzekający, nie genialny może, ale bardzo dostojny, niesamowicie przyjemny. 
9/10
Smak
Jeszcze lepiej - to, co pierwsze się rzuca w kubki smakowe, to idealne wyważenie słodyczy, która jest bardzo przyjemna dzięki dobitnej kontrze goryczkowo-kawowej; ciemne słody sprawiają niezwykły festiwal i bardzo dobrze (choć nie idealnie) ukrywają alkohol, na pierwszym planie w dalszym ciągu kawa i czekolada (jedna i druga w różnych wydaniach), ale też sporo karmelu, nawet odrobina tytoniu; wspaniały, bogaty i długi finisz; o krok od smaku idealnego. 
9,5/10

Tekstura
Odjąłbym odrobinkę wysycenia, poza tym jest świetna, bardzo gładka.
4,5/5

9.0/10

Z bólem serca nie wystawiam dziesiątki za smak, ale jednak nie. Tak czy inaczej jestem zauroczony. Jeśli chodzi o smak, to być może to najlepszy porter, jakiego spotkałem, choć raczej mniej więcej na równi z Imperatorem i Gypsy Porterem. Dokładnie tak wspaniale zapamiętałem Grand Imperial Porter, moje pierwsze piwo niebędące koncernowym jasnym lagerem - okazało się (przynajmniej teraz) fatalne, ale Porter Warmiński przywraca mi wspomnienia. To chyba najlepsze szeroko dostępne piwo, jakie piłem. Must have.
 




_________________________________________________________________________________
 
 
 
Powtórka 29.08.2017 r., warka do 14.04.2018 r.

Barwa to klasyka porteru bałtyckiego, piana tak jak i przed laty nie przekonuje do końca. Bardzo intensywny aromat suszonej śliwki, czekolady, mocno przypalonego karmelu, nawet trochę cukru trzcinowego, mocno przypalonego zboża, czarnego chleba, pumpernikla - cudowny. Bardzo podobnie jest w smaku, właściwie musiałbym przepisać wszystko od nowa, dodam tylko że jest dość słodko, odrobinę nawet za słodko, ale tak czy inaczej rozkosznie. Nic się nie zmieniło, to jest wielkie piwo, najlepszy klasyczny porter bałtycki, z jakim obcowałem.
 
 
 
 
 
 

9.0/10

wtorek, 13 maja 2014

Podróże Kormorana - Coffee Stout

Na szczęście w miarę szybko udało mi się zdobyć czwarte już z serii Podróże Kormorana, w której Browar Kormoran robi najciekawsze rzeczy, jakie kiedykolwiek działy się na polskiej scenie regionalnej. Tym razem porwali się na stout kawowy i ciężko mi nie być potwornie ciekawym rezultatu. Nie piłem jeszcze czystego stoutu kawowego - najbliżej była Hera z Olimpu, ale to jednak stout kawowo-mleczny. 

Informacje ogólne:
Piwo: Podróże Kormorana - Coffee Stout
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2013
Styl: stout kawowy
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 14,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Niezmiennie seria Podróże Kormorana prezentuje chyba najlepsze opakowania na polskim rynku. Wzorowy opis piwa w formie historyjki, dedykowany serii kapsel, numer warki, grawerowana butelka, ładna szata graficzna i w miarę dokładny skład. Ciekawe rzeczy się w nim dzieją, bo mamy aż cztery zboża - słód jęczmienny, żytni i pszeniczny oraz płatki owsiane. Do tego oczywiście kawa.
9,5/10

Barwa
Czarne, nieprzeniknione, chciałoby się rzec - kawowe, po prostu bezbłędnego koloru. 
5/5

Piana
Znakomita, po prostu obłędnie gęsta i niesamowicie obfita, jedyny szkopuł tkwi w niedoskonałej trwałości, która jednak też jest w porządku. 
4,5/5

Zapach
Rewelacyjny, niesamowicie intensywnie kawowy - piękniejszy niż w większości prawdziwych kaw, naprawdę urzekający i przede wszystkim bardzo intensywny; mimo wszystko mogłoby być więcej akcentów typowych dla piwa, ale i tak świetny. 
9,5/10

Smak
Zaskakuje dużą pełnią, jest wprost gęste, bardzo esencjonalne; w dalszym ciągu dominuje całkowicie kawa, ale tym razem pojawiają się też wyraźne akcenty słodów palonych, które przynoszą wraz ze sobą przyjemną, nieprzesadzoną kwaskowatość - przepyszne i naprawdę niesamowicie pijalne. 
9/10

Tekstura
Brakuje odrobinę gazu, ale niemal w zupełności nadrabia go wspomniana gęstość, bardzo przyjemna, aksamitna.
4,5/5

8.5/10

To już absolutna rewelacja ze strony Kormorana. Wprawdzie nie pobiło weizenbocka z tej samej serii pod względem smaku i aromatu, ale nadrobiło zaległości z piany i w ten oto sposób powstało najdoskonalsze piwo z browaru regionalnego, jakie w życiu piłem. Myślę, że lepszego szukać na chwilę obecną tylko wśród porterów bałtyckich, a i tu wątpię, że znalazłoby się coś lepszego. Serię Podróży stawiam od dziś praktycznie na równi z Pintą i AleBrowarem, w każdym razie w tej samej klasie. Szkoda tylko, że nowe piwa z niej pojawiają się mniej więcej raz na pół roku. No cóż, będę czekał niecierpliwie.

 



_________________________________________________________________________________
 
 
 
Powtórka 01.06.2017 r., warka nr 27 do 10.06.2017 r.
 
Czarne, ale u nasady szkła już rubinowe. Genialna piana. Pachnie naprawdę obłędnie kawowo, świeżo zmielona kawa i to wcale nie jakiejś nędznej jakości. Przechodzi w piękną ziemistość i łączy z pysznymi akcentami czekoladowymi i palonymi. W smaku niestety nie jest już tak kosmicznie - tu to już po prostu bardzo dobry, ale prosty stout naładowany kawą. Nieco za mało gazu. Naprawdę świetne piwo, ale żadna tam wybitność wybitna.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

7.5/10

piątek, 4 kwietnia 2014

Podróże Kormorana - American IPA

Dopiero co wyszło czwarte piwo z serii Podróży Kormorana, stout kawowy, a mi właśnie udało się wreszcie dostać ostatnie z pierwszych trzech, którego jak dotąd nie miałem okazji pić - liczącego sobie już prawie rok American IPA. O ile cała ta seria jest, a przynajmniej była w swoich początkach ewenementem, o tyle to konkretne piwo jest szczególnie ważne historycznie, bo - o ile się bardzo nie mylę - pierwsze w amerykańskim stylu uwarzone w jakimkolwiek polskim browarze "regionalnym". Od zawsze zastanawiało mnie, czy dorównuje rzemieślniczym liderom z Pinty i AleBrowaru, ale dopiero teraz się przekonam.

Informacje ogólne:
Piwo: Podróże Kormorana - American IPA
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2013
Styl: amerykańskie India Pale Ale
Alkohol: 6%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Kormoran przeprowadził gruntowną zmianę wizerunku swoich butelek i etykiet. Zmianę bezwzględnie pozytywną - butelki dostały trochę inny, ciekawszy kształt i piękne grawerunki, etykiety, z tego co widziałem, generalnie zmieniły się zdecydowanie na ładniejsze. Te z serii Podróży pozostały wizualnie mniej więcej takie same - a więc świetne i z akcentem trójwymiaru, w dodatku w miarę dokładny skład (aż sześć różnych chmieli). Opis piwa na kontrze nazwałbym wzorcowym, w subtelny sposób łączy zgrabną formę z treścią. Nauka dla Doctora Brew. Odjęto tylko klimatyczną książeczkę, przewieszoną na sznurku przez szyjkę. Szkoda.
9,5/10

Barwa
Głęboki, no może jasny bursztyn - z pozoru bardzo, bardzo ładne, ale po przyjrzeniu się oglądamy masę bardzo mało estetycznie wyglądających drobinek osadu - po dolaniu wszystkiego są ich istne miliardy i wygląda to tak niepokojąco, że aż potwornie ciekawie i na swój sposób przyciągająco; w rezultacie dobry wynik. 
3,5/5

Piana
Obfita, obłędnie gęsta i niemal perfekcyjnie trwała, artystycznie oblepia szkło - w końcu trochę ustępuje, ale nieznacznie. 
4,5/5

Zapach
Bardzo owocowa amerykańska chmielowość, na pierwszym planie bezdyskusyjnie słodkie pomarańcze, inne owoce muszą robić za tło dla nich, choć wyczuwalne jest też liczi, nawet trochę melona; bardzo ładny, ale można wymagać większego rozbudowania i intensywności. 
8/10

Smak
Urzeka od pierwszych chwil - powracają te słodkie pomarańcze, ale tutaj dają koncert naprawdę zjawiskowy - piwo jest słodkie, wręcz słodowe jak na styl, ale w jakiś sposób dobrze zbalansowane; bardzo wyraziste, chmielowe; goryczka na początku bardzo delikatna, choć wybitnie przyjemna, żywiczna, stanowiąca przeciwieństwo zalegającej, jednak w miarę picia rozkręca się do rozmiarów pokaźnych; znakomite, choć ogólna kompozycja nie należy do najwybitniejszych tego świata, to trzeba docenić niezwykłą szlachetność każdego aspektu tego smaku, nie ma tu nie tylko fałszywych, ale i przeciętnych nut; nieziemsko pijalne (żeby być szczerym, wyczułem - już na głębokim finiszu, po zakończeniu degustacji - minimalny diacetyl, ale naprawdę na skraju wyczuwalności, przez co w zasadzie do pominięcia).
9/10

Tekstura
Bliska ideału, jednak minimalnie wyższe wysycenie byłoby na miejscu.
4,5/5

8.0/10

Wracając do porównań z Atakiem Chmielu i Rowing Jackiem - przegrana, choć zauważmy, że w smaku jest równie dobre - przegrało z nimi w zasadzie zapachem, niewystarczająco intensywnym. Nie zmienia to jednak faktu, że się nie zawiodłem. Sądzę, a nawet jestem bliski pewności, że seria Podróży Kormorana to w tej chwili najlepsze, co dzieje się na polskiej scenie browarniczej ponad - alboli też pod - w każdym razie poza sektorem rzemieślniczym. Polowanie na Coffee Stouta uważam za rozpoczęte.

piątek, 8 listopada 2013

Podróże Kormorana - Witbier

Po czterech miesiącach od degustacji świetnego weizenbocka z serii Podróże Kormorana udało mi się dostać inny jej produkt. Piękna to zresztą inicjatywa, wynosząca w moich oczach browar z Olsztyna na wyżyny browarów regionalnych, stanowiąca pomost między tym sektorem a rzemieślnikami. Konkurencja w strefie witbierów na moim blogu nieobszerna, ale piekielnie mocna, zobaczymy, jak wypadnie Kormoran.

Informacje ogólne:
Piwo: Podróże Kormorana - Witbier
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2013
Styl: witbier
Alkohol: 4,6%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Jak już mówiłem przy Weizenbocku, piękne opakowanie; kapsel dedykowany dla serii, przewieszona na klimatycznym sznurku książeczka i znakomita etykieta z wypukłościami. Plus również za numerację warek; do tego przyjemna historyjka, opowiadająca trochę o stylu. Bogaty skład: poza standardem pszenica, słód pszeniczny, owies, orkisz, kolendra, skórki pomarańczy słodkich i curacao.
9,5/10

Barwa
Jasnozłote, początkowo bardzo mocno zmętnione, po dolaniu wszystkiego już wprost nieprzenikalne; niezłe. 
3,5/5

Piana
Dość niska i nieszczególnie trwała, ale ładna, gęsta i solidny pierścień zostawia do końca. 
2,5/5

Zapach
Zdecydowana dominacja skórki pomarańczowej z lekkim dodatkiem mleczności i bardzo niewyraźnej kolendry; przyjemny, dobry, ale bez szału, nie powala intensywnością, również dość jednowymiarowy, zwłaszcza jak na witbiera. 
7,5/10
Smak
Bardzo delikatne, orzeźwiające, dobre, ale trochę zbyt cytrusowe, choć wreszcie zaczynają się przebijać nuty drożdżowe; aksamitne, gładkie, z przyjemną, ekstremalnie zwiewną goryczką. 
8/10

Tekstura
Nieco za niskie wysycenie, ale piwo i tak strasznie pijalne.
4,5/5

7.5/10

Drugie podejście do Podróży już nie takie olśniewające; witbier z Olsztyna mogę nazwać co najwyżej, z lekkim naciągnięciem bardzo dobrym. Zasadniczo jak na browar regionalny to świetny wynik, ale byłby znacznie lepszy, gdyby na rynku nie było Viva la Wity! z Pinty, piwa zdecydowanie lepszego i porównywalnego cenowo. Jak na Weizenbocka chętnie się kiedyś skuszę, tak raczej mając standardowy wybór Witbiera już nie odwiedzę.

piątek, 12 lipca 2013

Podróże Kormorana - Weizenbock

Od dawien dawna pomijam w swoich recenzjach polskie browary regionalne. Na pewno się to zmieni, kiedy już uporam się całkowicie z ofertą Pinty i AleBrowaru, ale tymczasem piwo, obok którego nie mogłem przejść obojętnie. Pierwsze z serii "Podróże Kormorana", czyli Browaru Kormoran "odmiennych" gatunków poszukiwań.

Informacje ogólne:
Piwo: Podróże Kormorana - Weizenbock
Kraj: Polska
Województwo: Warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2012
Styl: weizenbock
Alkohol: 6,6%
Ekstrakt: 16,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Znakomite. Gustowna etykieta z wypukłościami (!) i merytorycznymi informacjami o piwie, dedykowany serii kapsel i świetnie wyglądająca książeczka, zawieszona za pomocą sympatycznego sznurka na butelce. Rozczarowałem się tylko jej zawartością; liczyłem na szczegółowe dane o piwie albo gatunku, a to tylko broszurka browaru.
9,5/10

Barwa
Piękny, głęboki brąz; mocno zmętnione, daje to raczej rzadki, bardzo korzystny efekt. 
4,5/5

Piana
Ładna, ciemnobeżowa, jednak niska i nietrwała; słabo, a jak na piwo pszeniczne - katastrofa. 
2/5

Zapach
Przepiękny; dominują wybitnie intensywne, pszeniczne goździki, a w tle wspaniała koźlakowa karmelowość i owoce (można się doszukać nawet mango) - może ta druga część trochę zbyt schowana. 
9,5/10

Smak
Tu niemal równie znakomite; mamy wyraźną, miodową słodycz, ale wyłącznie przyjemną, treściwość i naprawdę ogromną smakowitość; mimo znaczącej mocy chęć na kolejne łyki przychodzi prawie natychmiastowo; można się tylko przyczepić do trochę za dużej kwaskowatości i - tak jak przy zapachu - za małego charakteru koźlakowego. 
9/10

Tekstura
Nie można się przyczepić.
5/5

8.5/10

Za dość wysoką jak na browar regionalny cenę spodziewałem się czegoś z wyższej półki, ale i tak efekt przerósł znacznie moje oczekiwania. Piwo naprawdę znakomite, przebija sporo piw z browarów rzemieślniczych. Z drugiej strony niedosyt pozostawia aspekt piany - gdyby pojawiła się taka, jaką pszeniczne piwa zwykle wytwarzają, byłaby to bardzo, bardzo ścisła czołówka krajowa.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Kormoran Jasny

Po małej przerwie wracam do Polski. Kormoran bardzo się ostatnio wybił; w plebiscycie browar.bizu na rok 2012 jego piwa załapały się na podium w trzech kategoriach, a właśnie Kormoran Jasny trafił ex aequo z Ciechanem Wybornym na trzecie miejsce pośród jasnych lagerów. Brzmi dość obiecująco.

Informacje ogólne:
Piwo: Kormoran Jasny
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Produkowane od: 2010
Styl: pilzner
Alkohol: 4,9%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta, choć może trochę bez charakteru, jest całkiem ładna i bogata w informacje (podane gatunki chmielu!). Kapsel jest firmowy, ale kolorystycznie nie pasuje do reszty opakowania.
7,5/10


Barwa
Złoty, głęboki, bardzo ładny kolor; przechodzi w bursztyn.
4,5/5

Piana
Wysoka i brudzi szkło, ale bardzo dziurawa i dość szybko opada.
3,5/5

Zapach
Dość ładny, chmielowy aromat; czymś zanieczyszczony niestety.
6/10

Smak
Ponownie atakuje obiecywanym na etykiecie chmielem i potężną goryczką; bardzo, bardzo dobre, choć nieco za ostre. 
8,5/10

Tekstura
Świetne, trwałe wysycenie - mogłoby być tylko trochę mniejsze; bardzo dobrze zachowuje się w ustach.
4,5/5

7.0/10

Bardzo dobre piwo i wreszcie trafiłem na naprawdę satysfakcjonujący pilzner - niespodziewanie w Polsce. Oczywiście dużo mu brakuje (zwłaszcza porządnego zapachu), ale produkt na zdecydowany plus.