Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosanke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosanke. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 sierpnia 2016

Kormoran: Rosanke 2015

Browar Kormoran pozostaje jednym z kilku moich ulubionych browarów polskich, jednak w ciągu ostatniego półtorarocza miałem z nim styczność dosłownie raz. Niestety wspaniała seria Podróży Kormorana chyba nie zwolniła, a została zatrzymana na stałe w tym miejscu, do którego doszła - niedługo miną dwa lata, odkąd pojawił się Rauchbock. Na Imperium Prunum niestety się nie załapałem, więc nie było powodu, żeby Kormoran gościł na blogu. Teraz pojawiły się dwa powody i oba to bardzo lekkie piwa - Rosanke i 1 na 100. Zaczynam od pierwszego. Rosanke to historyczny styl lekkiego piwa z Prus, które miało gasić pragnienie chłopów przy pracy w polu i pokrzepiać ich do dalszej roboty. Miałem okazję wypić dwa lata temu interpretację rosanke kontraktowca Solipiwko (było to zresztą debiutanckie piwo tego przedsięwzięcia). Nie podeszło mi specjalnie, może więc Kormoran, spadkobierca tradycji piwowarskich okolic Warmii i Mazur, zrobił to lepiej. Receptura nie wyszła zresztą z browaru, a wyłoniona została podobnie jak rok wcześniej w Warmińskim Konkursie Piw Domowych 2015. Odpowiedzialni są za nią Wojciech i Karolina Ściana.

Informacje ogólne:
Piwo: Rosanke 2015
Kraj: Polska
Województwo: warmińsko-mazurskie
Miasto: Olsztyn
Browar: Kormoran
Styl: rosanke
Alkohol: 3,9%
Ekstrakt: 11%
Objętość: 500 ml
Warka: do 20.07.2016 r.
Cena: 5,95 zł

Opakowanie
Klasyczny Kormoran na wysokim poziomie.
9/10



 
Barwa
Złota, dzięki bardzo mocnemu zmętnieniu przechodzi w bursztyn i to głęboki - prezencja doskonała.
5/5

Piana
Obita, gęsta, pięknie oblepia szkło, tylko trwałość nie jest idealna.
4,5/5

Zapach
Zdecydowana dominacja przypraw, a konkretnie kwiatów - na pierwszym planie lawenda, bardziej z tyłu wrzos i szczypta rozmarynu. Nieznaczne podłoże słodowe stanowi łącznik ze światem piwa. Choć mało piwny, to jest to szalenie przyjemny i barwny zapach.
8,5/10

Smak
Kwiaty mocno ustępują i robią miejsce dla rozkosznej, chlebowej słodowości. Smakuje to doprawdy jak chleb lub zboże w płynie. O, a konkretnie to chleb rozmarynowy, bo rozmaryn wychodzi tu na wierzch dużo mocniej niż w zapachu. Na finiszu nuty, które bardzo przypominają smak korzennego ciasta marchewkowego. Lawenda i wrzos pałętają się gdzieś w tle i ubarwiają sprawę, chmiel zapewnia niską, trochę za niską goryczkę - można by ją odrobinę podkręcić i piwo jeszcze by nie straciło na lekkości. Tak czy inaczej jest doprawdy genialne w swojej lekkości (połączonej z pełnią smaku) i prostocie. Jedno z najlepszych lekkich piw, jakie piłem.
9/10

Smak
Stonowane wysycenie, które pasuje mi tu idealnie i sprawia, że piwo można pić haustami.
5/5

8.0/10

Wow, zostałem rozwalony znienacka. Piłem tylko jedno lepsze piwo poniżej 4% alkoholu i było to genialne Dead Pony Club z BrewDoga, naładowane nowofalowym chmielem. Tutaj niemal bez pomocy chmielu udało się zrobić coś po prostu genialnego jak na tak niski ekstrakt. W dodatku w świetnej cenie. Szkoda, wręcz frustracja, jeśli to jednorazowy wyskok, a raczej tak. Chylę czoła przed małżeństwem piwowarów i przed Kormoranem, który świetnie wprowadził recepturę w życie.

środa, 6 sierpnia 2014

Solipiwko (Widawa): Młócka

W czwartą setkę wchodzę łagodnie, ale z nutą tajemniczości. Wysyp browarów kontraktowych/rzemieślniczych w Polsce zaczyna przybierać tempo zawrotne i ich ilość powoli staje się trudna do ogarnięcia. Jednym z tych, które niedawno się objawiły, jest Solipiwko (nazwany od nazwiska jednego z założycieli), inicjatywa dwóch panów z Warmii. Sięgnąłem po ich pierwszą propozycję głównie dlatego, że nie zaczynają jak prawie wszyscy od APA/AIPA, a o stylu ("stylu"?), o którym chyba nikt poza Polską nie słyszał. Ja usłyszałem o nim dopiero z okazji tego piwa, a jest to odmiana jasnego lagera, która przygotowywana była dla warmińskich chłopów na czas żniw. Ważne, żeby było dobre. Przy okazji jubileusz goni jubileusz - niedawno setne piwo "polskie", teraz setne uwarzone w Polsce degustuję.

Informacje ogólne:
Piwo: Młócka
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Chrząstawa Mała
Browar: Widawa (Solipiwko)
Produkowane od: 2014
Styl: rosanke
Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: 11,6%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta jest, no cóż, widoczna. Zabawna rzecz, choć oczywiście estetyczna tak jak i estetyczni są chłopi na polu. Niestety zabrakło dokładnego składu i jakiegokolwiek opisu piwa, bardzo słabo pod tym względem. Kapsel oczywiście goły, czego za wadę nie można tak szybko poczytać.
6/10

Barwa
Kolor zaczyna się od bardzo ciemnego złota, przechodzi przez wszelki odcienie bursztynu, a kończy na jasnej miedzi - świetny, a lekka mętność nadaje mu trochę pełni, choć chyba lepszy byłby bez niej. 
4,5/5

Piana
Jest mało obfita, bardzo niska, ale za to też bardzo gęsta - utrzymuje się niespodziewanie długo w całości. 
3,5/5

Zapach
Dominują nuty słodowo-owocowo-cedrowe, za nimi bardzo nieśmiało czai się skromny powiew niezbyt wyszukanego chmielu; nic ciekawego, jest banalny, prosty, niewyszukany, choć i nie nieprzyjemny - ot, zupełna przeciętność. 
5/10


Smak
Znacznie lepiej, ale dalej średnio - jego cztery główne składowe to trochę kartonowa słodowość, nieco za wysoka kwaskowatość, wspomniany akcent prostolinijnego chmielu oraz zdecydowanie najprzyjemniejsza z tego wszystkiego goryczka, która dość przyjemnie rozchodzi się na finiszu w towarzystwie ładniejszych już wtedy nut słodowych - fajnie też orzeźwia, ale to w sumie tyle z większych pozytywów. 
6,5/10

Tekstura
Jest bardzo słabo wysycone, zdecydowanie nie działa to na jego korzyść, powoduje odczucie wodnistości w ustach.
1/5

5.0/10

Kiepskie wejście w czwartą setkę. Znaczy nie no, nie kiepskie, piwo jest porządnym piwem (choć nie jak na standardy rzemieślnicze) i miażdży koncernowe lagery, ale nowy browar nie przyciągnął mojej uwagi za grosz i na pewno nie będę się napalał na drugą odsłonę, o ile w ogóle się z nią zetknę - jak mówiłem, wysyp nowych kontraktowców przestaje być możliwy do ogarnięcia, chyba że ktoś wcale albo prawie wcale nie wychyla się poza Polskę. Ja "niestety" wychylam się w dwóch piwach na trzy.