Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leinster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leinster. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 października 2017

Carlow & Pinta: O'Hara's Lublin to Dublin 2017

Tylko pierwsza edycja LtD, z 2014 roku, była dla mnie satysfakcjonująca, ale za to tak bardzo, że nie jestem w stanie odpuszczać kolejnych, mimo że 2015 rozczarowała, a 2016 nie wyróżniła się. Tym razem Pinta wraz z irlandzkim Carlow uwarzyła stout żytni.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Lublin to Dublin 2017
Kraj: Irlandia - warzone we współpracy z polskim browarem kontraktowym
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company i Pinta
Styl: stout żytni
Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 500 ml
Warka: do 20.02.2016 r.
Cena: 12,95 zł

Opakowanie
Wyjątkowo ładna wariacja kolorystyczna na temat tego samego od trzech lat wzoru.
8,5/10


Barwa
Zasadniczo czarne, chociaż u nasady szkła przebłyski ciemnobrązowe, a nawet rubinowe są dość wyraźne.
4,5/5

Piana
Spektakularna, idealna.
5/5

Zapach
Bardzo intensywny, "gęsty" zapach ciemnego słodu: przede wszystkim takie bezpośrednie palone ziarno, a dopiero dalej wchodzi kawa, kakao. Nie jest bardzo złożony ani wysublimowany, ale przyjemny i intensywny.
7,5/10

Smak
Tu już trochę mniej przekonujący. Częściowo przenosi się ciężar ciemnych słodów z aromatu, ale częściowo mamy ciężar alkoholowy, co jeszcze w połączeniu ze średnio szlachetną goryczką nie gra za dobrze. Rezultat to wcale nie taki pełny smak, jakiego można się było spodziewać. Mimo wszystko to smaczne piwo, szczególnie finisz może się podobać, ale trochę toporne.
6/10

Tekstura
Fajna gęstość, ale wobec tego mniej wysycenia poproszę.
4/5

6.0/10

Moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza edycja kooperacji. Spoko piwo do jednorazowego wypicia bez przesadnej kontemplacji walorów smakowych. To bardzo mało jak na Pintę. Oddajcie mi moje Lublin to Dublin z 2014 roku...

piątek, 16 grudnia 2016

Carlow & Pinta: O'Hara's Lublin To Dublin 2016 Edition

Oryginalny Lublin To Dublin to najlepiej przeze mnie oceniony stoute nieimperialny. Rozczarowanie przyniosła edycja 2015, milk stout - w 2016 z kooperacji Pinty ze świetnym irlandzkim browarem Carlow Brewing wyniknął Foreign Extra Stout, który na WFDP bardzo mi smakował, ale wziąłem tylko łyka i nie skupiałem się za bardzo. Ogólna koncepcja taka sama - irlandzkie słody, polskie chmiele. O'Hara's Leann Folláin, FES warzony regularnie przez Carlow, pozostaje najlepszym niewędzonym piwem w tym stylu, jakie piłem, więc oczekiwania są ogromne. Piwo w dodatku balansuje na granicy top 50 FESów na ratebeerze.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Lublin to Dublin 2016 Edition
Kraj: Irlandia - warzone we współpracy z polskim browarem kontraktowym
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company i Pinta
Styl: Foreign Extra Stout
Alkohol: 7%
Ekstrakt: 18,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 28.11.2017 r.
Cena: brak danych
Opakowanie
Przyznam, że połączenie czerni i złota rzadko mnie nie zdobywa.
8,5/10
 

 
Barwa
Czarne jak smoła.
5/5
 
Piana
Bardzo dobra.
4/5

Zapach
Mleczna czekolada, przypalone ziarno jęczmienia, ciut kawy, lekki popiół i wyraźne wtrącenia ziołowego chmielu, acz subtelne. Pięknie buchnął na początku, a potem niestety bardzo mocno stracił na intensywności.
6/10
 
Smak
Bardziej wytrawne, akcent z czekolady zdecydowanie przesuwa się w stronę kawy i palonego jęczmienia. Lekkie praliny, likier czekoladowy, dość wyraźnie zaznaczona goryczka i bardzo dziwny posmak, kwaśno-słony jakby, specjalnie nie przeszkadza. Trochę popiołu na finiszu. Bardzo smaczne i intensywne.
8/10
 
Tekstura
Mega przyjemna gęstość, trochę za wysokie wysycenie.
4,5/5

7.0/10

Lepiej niż w zeszłym roku, ale wciąż jest to piwo bardzo, bardzo dalekie od poziomu pierwotnego Lublin To Dublin. Zarówno od świetnego Carlow, jak i od wybitnej Pinty spodziewam się więcej, gdy biorą się za styl z takim potencjałem jak FES. Ale najlepiej by było, jakby darowali sobie FESy i po prostu wrócili do wspólnego warzenia tego, co na początku znajomości.

środa, 30 listopada 2016

St. Jame's Gate (Diageo): Guinnes Draught

Dawno temu odhaczyłem na blogu Guinnessa, ale dopiero stosunkowo niedawno zorientowałem się, że Guinness Original to wcale nie jest TEN Guinness. Guinnessem TYM jest Guinness Draught, sprzedawany wyłącznie w puszce ze słynną kulką azotową, dzięki której piwo ma mieć najlepszą pianę na świecie. Draught ma nie tylko dziesięć razy więcej ocen na RB od Original, ale i ocenę istotnie wyższą. 

Informacje ogólne:
Piwo: Guinness Draught
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Dublin
Browar: St. James's Gate Brewery (Diageo)
Styl: dry stout
Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: brak danych
Objętość: 330 ml
Warka: do 21.01.2017 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Bardzo gustowna puszka, ascetyczna elegancja.
8/10


 

Barwa
Dość jasne jak na stout, rubinowe i brązowe prześwity są dość mocne.
3,5/5
 
Piana
Nie da się ukryć, z innego świata. Genialny jest sposób, w jaki się tworzy i nieprawdopodobna jest jej gęstość. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, 6/5, mimo że obfitością nie dorównuje wielu piwom.
5/5
 
Zapach
Słodki, karmelowy, ciasteczkowy, leciutko kawowy, taka bardziej kawa z mlekiem i syropem klonowym. Przyjemny, ale niezbyt intensywny.
6,5/10
 
Smak
Tu początkowo odrobinę lepiej, wkradają się bardzo fajne posmaki palone, chlebowe, ale wciąż za mało intensywne. Każdy kolejny łyk podkreśla niestety niebywałą wodnistość tego piwa. Wchodzi lekko i przyjemnie, ale nie są to boskie doznania.
6,5/10
 
Tekstura
Cudownie przyjemna kremowość, ale niemal kompletny brak gazu to słaba opcja przy takiej wodnistości.
3,5/5

6.5/10

Absolutnie trzeba je raz w życiu wypić... dla piany. A poza tym - no, może jeszcze dla legendy. Odrobinę lepsze od Guinnessa Original, ale mniej więcej jeden pies.

środa, 25 maja 2016

Carlow: O'Hara's Barrel Aged Series - Leann Folláin

Irlandzkie Carlow Brewing to jeden z najlepszych browarów, z jakimi miałem w życiu do czynienia. W Polsce znany jest on głównie z kooperacji z Pintą, która zaowocowała jednym z najlepszych piw, jakie w życiu piłem, słynnym stoutem owsianym Lublin to Dublin. Ja Irlandczyków znam jeszcze z genialnego dry stoutu, genialnego Irish Red Ale, dwóch umiarkowanie wystrzałowych IPA oraz genialnego Foreign Extra Stoutu. Dziś wrócę poniekąd do tego ostatniego, ponieważ irlandzki browar załadował go na 90 dni do beczek po irlandzkiej whiskey. Z FESa zrobił się właściwie stout imperialny, a ja jaram się bardzo.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Barrel Aged Series - Leann Folláin
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company
Styl: stout imperialny (Irish whiskey BA)
Alkohol: 8,1%
Ekstrakt: 20%
Objętość: 750 ml
Warka: 5
Cena: brak danych

Opakowanie
Piękna, duża butla z ładną etykietą i korkiem (szkoda, że sztucznym). Na etykiecie podany jest nawet numer butelki - przypadła mi butelka nr 8436 na 8500 wypuszczonych. Taka nie w pełni elegancka elegancja, ale jednak bardzo dobrze się to prezentuje.
8/10 

Barwa
Nieprzejrzyście czarne.
5/5

Piana
Średnio obfita, drobna, niezbyt trwała.
2,5/5

Zapach
Bardzo dużo wanilii oraz klasycznie stoutowy palony słód. Trochę brakuje intensywności i złożoności. Po czasie wychodzi bardzo wyraźna irlandzka whiskey.
6,5/10

Smak
Dużo więcej klasycznego stoutu niż w zapachu: zintensyfikowana kawa, zupełnie słodka czekolada. Beczka natomiast prezentuje się tu gorzej, mniej waniliowo, a bardziej spirytusowo. Przyjemne, łagodne, ale jak na BA to po prostu słabo.
6,5/10
Tekstura
Fajna gładkość, ale bardzo brakuje wysycenia, płasko jest dość.
2/5

5.5/10

Niezłe piwo tak w ogóle, ale będę szczery - jak na stout imperialny leżakowany w beczce po whiskey to jest po prostu porażka browaru. Zatęskniłem za teoretycznie prostszymi, teoretycznie mniej wyrafinowanymi, ale jednak nieporównywalnie doskonalszymi stoutami z Carlow Brewing. Bardzo duży zawód.

wtorek, 13 października 2015

Carlow & Pinta: O'Hara's Lublin to Dublin 2015 Edition

Lublin to Dublin, bodaj pierwsze piwo kooperacyjne polskiego kontraktowca z zagranicznym browarem, przyjęło się bardzo dobrze, wręcz świetnie, acz prawie nikt nie zachwycił się nim chyba aż tak, jak ja. W moim świecie LtD pozostaje najlepszym polskim piwem, jakie piłem, o ile można je nazwać polskim - i jednym z kilku, może kilkunastu najlepszych w ogóle. Rzuciłem się więc ochoczo na tegoroczną wariację na jego temat, choć po informacjach na jego temat sądząc, to nie tyle jest to wariacja, a zupełnie nowe piwo. Została nazwa i rodzaj współpracy, ale nie tylko dodano laktozę, a usunięto owies i istotnie obniżono alkohol.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Lublin to Dublin 2015 Edition
Kraj: Irlandia - warzone we współpracy z polskim browarem kontraktowym
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company i Pinta
Styl: stout mleczny
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 28.12.2016 r.
Cena: 12,95 zł

Opakowanie
Identyczne jak na pierwowzorze, tylko czerń została zastąpiona brązem. Z niekorzyścią dla estetyki.
7,5/10 

 
Barwa
Nieprzejrzysta czerń.
5/5
 
Piana
Bardzo dobra, obfita i ekstremalnie niemal gęsta, utrzymuje się w dużej ilości do końca.
4/5
 
Zapach
Rządzi ciemny, palony, raczej wytrawny słód, mocno podszyty czekoladowo-mleczną słodyczą; jest też zaskakująco sporo miejsca na ziołowy chmiel, tak średnio komponujący się z resztą wrażeń, ale i nie przeszkadzający; bardzo przyjemny, wyraziście słodowy aromat, acz nie powalający.
7,5/10

Smak
Tu również jest nieoczekiwanie wytrawnie jak na stout słodki; przede wszystkim ciemny, mocno palony, raczej kawowy niż czekoladowy słód, do tego znów sporo ziołowego chmielu, nie tylko na etapie goryczki, ale i aromatu; dopiero daleko, daleko w tle zauważalna jest nutka mleczna, acz nie zwróciłbym na nią uwagi bez uprzedzenia. Dobre, ale zarzucę mu wprost - za dużo chmielu, zarówno na goryczkę, jak i na aromat, nie do końca o to chodzi w stoutach, zwłaszcza mlecznych.
7/10

Tekstura
Trochę za wysokie wysycenie.
3,5/5

6.5/10

No to jest spory zawód. Kooperacja padła ofiarą tego samego, co mój własny wędzony Foreign Extra Stout, którego uwarzyłem trzy miesiące temu - lekkiego, w żadnej mierze nie nieprzyjemnego, ale jednak wyraźnego przechmielenia, trochę nieprzystającego do słodowej strony piwa. To w sumie dla mnie trochę pocieszające. No nic, tak czy inaczej dobre piwo, ale w porównaniu z pierwowzorem jest malutkie.

piątek, 16 stycznia 2015

Carlow: O'Hara's Double IPA

Po prawie półrocznej przerwie wreszcie degustuję coś z irlandzkiego Carlow Brewing tudzież O'Hara's, pozostającego jednym z moich ulubionych browarów. Ku przypomnieniu, Irlandczycy urzekli mnie dwoma własnymi, znakomitymi stoutami, genialnym stoutem w kolaboracji z Pintą oraz w końcu podniesieniem pozornie tak mało efektownego stylu jak Irish red ale do rangi sztuki. AIPA już niestety była jedynie dobra, stąd i dzisiaj trochę się obawiam, bo przede mną IIPA. Cóż, nawet jak będzie źle, to następne szanse Carlow na pewno dostanie.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Double IPA
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company
Styl: imperialne India Pale Ale
Alkohol: 7,5%
Ekstrakt: 19,5%
Objętość: 500 ml
Warka: do 26.08.2015
Cena: brak danych

Opakowanie
Etykieta już trochę inna niż na wcześniejszych piwach, trochę na minus, co nieco za mało wysublimowana, choć niezła. Jest za to nowy kapsel do kolekcji.
7/10


Barwa
Prezentuje się pięknie - jasny bursztyn, wręcz pomarańcz, jednocześnie świetlisty i pełny dzięki bardzo ładnemu zmętnieniu. 
4,5/5

Piana
Obfita bez zarzutu, o świetnej gęstości i niezłych skłonnościach do oblepiania szkła, z trwałością słabiej, po kilkunastu minutach mamy już tylko solidny pierścień.
3,5/5

Zapach
Zdominowany przez amerykański chmiel, profil zdecydowanie słodki, lekko kwaskowaty - cytrusy rządzą, przede wszystkim pomarańcza, również ananas, są też owoce mniej egzotyczne, chyba nawet jabłko - aromat na tyle słodki, że pojawia się nawet nuta miodowa; ogólnie jak na styl bardzo łagodny, nie rzuca może jeszcze na kolana, ale jest nadzwyczajnie przyjemny, zachęcający. 
8,5/10

Smak
Nie jest już łagodne, ale nie dlatego, żeby chmiel się jakoś ostrzej uruchomił - jest bardzo intensywne swoją słodowością, w dalszym ciągu jest bardzo słodkie i owocowe z naciskiem na cytrusy. Goryczkowy chmiel pełni rolę istotną, ale na pewno nie dominującą, jest raczej ważnym dodatkiem - goryczka jest maksymalnie średnia, na wymogi stylu zdecydowanie za niska, ale nie sprawia to, że piwo staje się nie dobre - nie jest na pewno niczym wybitnym, ale zdecydowanie jest bardzo dobre, niezaprzeczalnie bardzo przyjemne, świetnie nadaje się do powolnego sączenia mimo nie tak dużej zawartości alkoholu - minusem jest umiarkowanie rozbudowany finisz. 
8/10

Tekstura
Najsłabsza strona - nie jest zła, ale niemałe wysycenie i znaczna gęstość robią trochę za ciężkie wrażenie.
3/5

7.0/10

Bardzo dobre piwo, nawet po APA jestem pozytywnie zaskoczony - ale wiadomo, od IIPA wymaga się dużo, obudzony w środku nocy mógłbym wymienić z dziesięć lepszych. Mimo wszystko piwo bardzo, bardzo uprzyjemniające spędzony z nim czas, ale jednak Carlow dużo lepiej radzi sobie z bardziej tradycyjnymi stylami. Chyba. A aparat zrobił mi taki numer, że zastanawiałem się, czy w ogóle tę recenzję dodawać, ale już dodam, raz w historii bloga zdarzyło się chyba nawet gorsze zdjęcie, a piwo trafiło się takie, że jednocześnie szkoda byłoby je pominąć i szkoda byłoby tracić czas na powtórkę degustacji. 

sobota, 2 sierpnia 2014

Carlow: O'Hara's Irish Pale Ale

Piąte piwo z wspaniałego irlandzkiego browaru, z którego na razie najsłabsze, jakie próbowałem, uzyskało ocenę 8,85/10. Po raz pierwszy jednak styl, który z Irlandią (mimo nazwy piwa) nie ma za wiele wspólnego, amerykańskie India Pale Ale. Stouty i IRA wychodziły Irlandczykom znakomicie, ale jak radzą sobie z amerykańskim chmielem? Oby dobrze, bo w kolejce czeka już ich imperialne IPA.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Irish Pale Ale
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company
Produkowane od: brak danych
Styl: amerykańskie India Pale Ale
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: 13,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta w tym samym, celtyckim stylu co wszystkie pozostałe, tylko tym razem zielona. Kapsel firmowy szczęśliwie powrócił. Ładne, ładne.
8/10



Barwa
Ładna, złota barwa, ale zmętnione jest niewyraźnie mnóstwem drobinek osadu, jakby zakurzone, nie sprawia to już najlepszego wrażenia. 
3/5

Piana
Bardzo obfita, bardzo gęsta, trwała i osiadająca na szkle - doskonała. 
5/5

Zapach
Chmielowo-słodowy, dość dyskretny, bez przesady z intensywnością ani wyrazistością, raczej słodki - ładny, przyjemny, ale raczej nic ciekawego, chmiel nie dostarcza jakichś niesamowitych akcentów, słód zresztą też. 
7/10


Smak
Również co prawda nie dzieje się tu nic specjalnie ciekawego, ale za to wrażenia są trochę bardziej zintensyfikowane, chmielowo-słodowa, bardzo prosta, jest jednak bardzo przyjemna, z fajną, może nieco za niską goryczką - wadą największą poza nieurywaniem żadnej części ciała jest lekka metaliczność. 
7,5/10

Tekstura
Wysycenie przydałoby się zdecydowanie wyższe, ale jest w porządku.
3/5

6.0/10  

A więc jednak - poszliśmy w stronę Ameryki i już mamy bardziej przeciętność niż znakomitość. Szkoda, uwierzyłem już, że czego się Carlow Brewing nie dotknie, to się w złoto obraca. Tutaj mamy dobre piwo do picia, ale absolutnie nic, czym można by się zachwycić tak jak w przypadku wszystkich poprzednich.

środa, 23 lipca 2014

Carlow & Pinta: O'Hara's Lublin to Dublin

Niezmiernie ucieszyła mnie wiadomość, że Lublin to Dublin - kolaboracyjne piwo Pinty i Carlow Brewing - doczekało się wersji butelkowej. Z powodów wielu - po pierwsze chcę mieć opisane wszystkie piwa Pinty na blogu, po drugie kolaboracyjne z Carlow chcę mieć opisane szczególnie, bo irlandzki browar urzekł mnie tylko trochę mniej niż Pinta, po trzecie recenzje były znakomite, a po czwarte sam je piłem w barze i było wspaniałe - a trudniej się zachwycić piwem w barze niż w pokojowych, degustacyjnych warunkach. Drżę z ciekawości, to może być jedno z moich ulubionych piw ever. Jak na razie na polu stoutów AleBrowar miażdży Pintę - może z pomocą irlandzkich speców od tego stylu (co mi już udowodnili) odwrócą los.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Lublin to Dublin
Kraj: Irlandia - warzone we współpracy z polskim browarem kontraktowym
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company i Pinta
Produkowane od: 2014
Styl: stout owsiany
Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Piwo uwarzone zostało w Irlandii, więc butelka jest w zupełności w stylu Carlow; ładna, jakkolwiek wolę styl Pinty. Na kontrze odmiennie od innych piw Carlow jest porządny opis w obu językach, z którego dowiemy się, że słody są irlandzkie, a płatki owsiane i chmiele - polskie. Goły kapsel.
8,5/10
  
Barwa
Czarne z maksymalnie subtelnymi, rubinowymi przebłyskami - piękne, dumne i tajemnicze. 
4,5/5

Piana
Genialna, bardzo obfita i wprost nieziemsko gęsta, można by ją kroić nożem - do tego ma piękną, ciemnobeżową barwę, genialnie osiada na szkle i bardzo długo utrzymuje się na powierzchni. 
5/5

Zapach
Fenomenalny, naprawdę wspaniały - miesza się w nim cała paleta stoutowych aromatów: najwyraźniejsza jest chyba kawa, jest również czekolada, nuty palone, trochę karmelu i toffi, sporo nut chlebowych - piękna parada, ale trochę bardziej intensywny mógłby być. 
9,5/10

Smak
Najlepsze czeka na nas jednak dopiero w smaku, gdzie wszystkie te akcenty uderzają w nasze kubki smakowe z potrójną mocą; jest niebywale wprost wyraziste i pełne smaku - jednocześnie aksamitne, kremowe, lekkie; tutaj już nad kawą zaczyna przeważać czekolada, i to bardziej mleczna niż gorzka, jest jednak jednocześnie dużo paloności, odrobinę karmelu. Jest ogólnie dość słodkie, ale ta słodycz jest równoważona przyjemną goryczką o idealnej wysokości; na finiszu ziołowe nuty polskiego chmielu toczą bój z mleczną czekoladą; genialne piwo. 
10/10

Tekstura
Minimalnie zbyt wysokie wysycenie, ale poza tym tekstura jest świetna, piwo cudownie gładkie, wprost miękkie.
4,5/5

9.5/10  

O matko, jak bardzo się nie zawiodłem. Jedno z trzech najlepszych piw, jakie w życiu piłem, bezwzględnie najlepszy stout, do tego najlepsze piwo poniżej 9% alkoholu. Jeśli przyjąć, że jest to piwo polskie, to również najlepsze polskie (przebiło nieznacznie samego Imperatora Bałtyckiego) i pierwsze, które zdobyło dziesiątkę za smak. Nie-sa-mo-wi-te, wyśmienite, na progu doskonałości. Pinto, jesteś wielka. I wy, Irlandczycy, którzy zamieniacie w złoto wszystko, czego się dotkniecie, a zwłaszcza wszelakie stouty. To ósme piwo, które przełamało barierę 9,5/10. Liczę po cichu, że do końca wakacji będzie dziesięć.

czwartek, 22 maja 2014

Carlow: O'Hara's Irish Stout

Wreszcie dostałem trzecie piwo z irlandzkiego browaru Carlow, który urzekł mnie rewelacyjnymi interpretacjami Foreign Extra Stoutu i Irish Red Ale. Tym razem drugi kardynalny styl irlandzki, dry stout. Jeśli będzie równie dobry, co dwa poprzednie piwa, to będę zachwycony, ale chętnie przyjmę coś jeszcze lepszego. W każdym razie zmiażdżenie Guinnessa nastąpić powinno.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Irish Stout
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company
Produkowane od: brak danych
Styl: dry stout
Alkohol: 4,3%
Ekstrakt: 10,75%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Taka sama we wszystkim poza kolorami etykieta jak na poprzednich piwach. Tym razem kapsel firmowy, i to dedykowany, jest na miejscu. Na krawatce informacja o zdobyciu jakichś nagród i dosłownie trzy słowa o samym piwie. Bardzo ładna rzecz.
8/10

Barwa
Smoliście czarne jak każdy przyzwoity dry stout, żadne inne kolory nie mają miejsca. 
5/5

Piana
Piękna, ciemnobeżowa, bardzo obfita i gęsta, utrzymuje solidny kożuch do samego końca - bezbłędna. 
5/5

Zapach
Rewelacyjny, mocno zbożowy, czysty zapach palonego słodu z niewielkim dodatkiem kawy i gorzkiej czekolady; mocno przypieczona skórka od chleba, przypalone ciasto i inne wspaniałe melanoidyny; bliski ideału, po prostu klasyka stylu, mankamentem jest tylko to, że trochę traci na intensywności w miarę degustacji. 
9/10

Smak
Tu jest równie wspaniałe, mniej wyraziste niż w zapachu, ale dalej świetne; odchodzą na dalekie tło melanoidyny i już totalnie zaczyna dominować opcja palona, przez co piwo jest - zgodnie ze stylem - całkowicie wytrawne, jednocześnie przyjemna, palona goryczka nie jest zbyt nachalna; rewelacyjne jest w szczególności na przełyku, dostajemy wówczas istną bombę charakterystycznej, niepodrabialnej stoutowej paloności; pyszne i bardzo pijalne. 
9/10

Tekstura
Idealna - przyjemnie aksamitna, jednocześnie nie brakuje wysycenia jak w wielu stoutach.
5/5

8.5/10  

Ten browar naprawdę mnie zadziwia. Najpierw zrobili cuda z - wydawałoby się - prostym irish red ale, teraz z równie prostym dry stoutem robią cuda jeszcze większe. Doskonałość wyglądu i tekstury, wybitność smaku i zapachu i mamy piwo znakomite, wspaniale pijalne, które Guinnessa więcej niż miażdży. W ogóle jeden z kilku najlepszych stoutów jakie piłem, a przecież w tej rodzinie mieści się ogromna liczba różnych stylów.

środa, 26 marca 2014

Carlow: O'Hara's Leann Folláin

Bardzo szybko przychodzi mi zabrać się za drugie piwo z Carlow Brewing, które udało mi się nabyć. I bardzo się z tego powodu cieszę, bo Irish Red było znakomite. Sądziłem, że drugie, które wziąłem z półki, jest klasycznym, irlandzkim dry stoutem - okazuje się jednak, że to jego mocniejszy krewniak, Foreign Extra Stout (albo jak nazywają to producenci - Irish Extra Stout). Czuję podekscytowanie, bo i browar do mnie niedawno bardzo przemówił, i przemawia do mnie koncepcja tego stylu, będąca wyważeniem między lekkimi dry stoutami i siermiężnymi imperialami.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Leann Folláin
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company
Produkowane od: brak danych
Styl: Foreign Extra Stout
Alkohol: 6%
Ekstrakt: 14,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta, choć zupełnie inna kolorystycznie, jest na tym samym, wysokim poziomie co na Irish Red. Bezbłędnie i porządnie wykonana, odrobinę za nudna, ale bardzo dobra. Tu niestety nie wiedzieć czemu obeszło się bez firmowego kapsla.
7/10


Barwa
Niemal nieprzenikalnie czarne; pod bardzo mocnym światłem udaje się dostrzec bardzo znikome, ciemnobrązowe prześwity - znakomite.
4,5/5

Piana
Bardzo obfita, bardzo gęsta i trwała - w końcu się oddaje, ale bliskie doskonałości. 
4/5

Zapach
Na początku atakuje nas nutami bardzo słodkimi, niczym ciasta czekoladowego; w tle czai się zboże, karmel i paloność; przepiękny, bezkonkurencyjnie przyjemny, nie jest to na pewno zapach absolutny, trochę za dużo karmelu, ale znakomity. 
9/10

Smak
Zmienia profil na zdecydowanie bardziej wytrawny i palony (choć czekolada dalej dominuje), a przy tym nie traci na pełni, jest bardzo zaokrąglone; na finiszu przyjemna, nie za wysoka, ale konkretna goryczka i ciekawe posmaki zbożowe; bardzo pijalne, przepyszne. 
9/10

Tekstura
Wysycenie jest idealne, a tekstura przyjemnie pełna.
5/5

8.5/10

Nie zawiodłem się, drugie piwo z Carlow jest na tym samym, nawet minimalnie wyższym poziomie co Irish Red, choć australijski Foregin Extra Stout z Coopers przemówił do mnie jeszcze bardziej. Nie słyszałem o tym browarze wcześniej i asekuracyjnie wziąłem z półki tylko dwa piwa, by zaliczyć zrobione w Irlandii IRA i stout, teraz bez wątpienia sięgnę po kolejne ich wyroby, o ile na nie natrafię.

sobota, 22 marca 2014

Carlow: O'Hara's Irish Red

Jestem nieco spóźniony, bo dzień św. Patryka daleko za nami, a Pinta skończyła już święcić kolaboracyjny sukces - stout uwarzony wraz z rzemieślniczym browarem z Irlandii, Carlow, znanym bardziej pod nazwą O'Hara's. Jako że rzadko odwiedzam puby, nie było mi dane spróbować tego rarytasu, ale piwo z Carlow wypiję i jednocześnie nadrobię zaległości ze św. Patryka. Choć co prawda to bez wątpienia dry stout jest najbardziej rozpowszechnionym irlandzkim stylem, to irlandzkie czerwone ale jest jedynym, które jest tak jednoznacznie irlandzkie, że już nazwa nie pozostawia wątpliwości. Styl to raczej rzadki, więc choć Ognie Szczęścia z Pinty okazały się jednym z najsłabszych piw tego browaru, bardzo mnie pociąga i widząc na półce jego wersję z samej Irlandii, nie mogłem nie sięgnąć. To jedno z najpopularniejszych piw na świecie w tym stylu - na ratebeer.com jest siódmym (praktycznie na równi z szóstym) najczęściej ocenianym.

Informacje ogólne:
Piwo: O'Hara's Irish Red
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Carlow
Browar: Carlow Brewing Company
Produkowane od: 1998
Styl: irlandzkie red ale
Alkohol: 4,3%
Ekstrakt: 10,75%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Dość gustowna, wyrazista i ekstremalnie porządnie wykonana etykieta. Na kontrze dużo tekstu, ale niestety głównie formalności w wielu językach. Na krawatce jedno zdanie o piwie, a właściwie jego smaku. Ładny, dedykowany kapsel. Nie ma się do czego przyczepić, ale nie jest to też dzieło sztuki.
8/10

Barwa
Przepiękny, brązowy, pod mocnym światłem ładne, choć nie zjawiskowe rubinowe prześwity, trochę ulatującego gazu, doskonale klarowne.
4,5/5

Piana
Obfita, dość gęsta i dość trwała piana - po jakimś czasie się co nieco poddaje, ale za to pięknie oblepia szkło. 
3,5/5

Zapach
Z miejsca uderza w nas znakomity, dość intensywny aromat słodu karmelowego lekko podszytego chmielem - prosty, ale wiąże się z tą prostotą piękna bezkompromisowość, jednocześnie jest zachwycająco czysty. 
9/10


Smak
Jeszcze lepiej - wspaniale dominuje słodowa pełnia, trochę szorstka, ale w dość przyjemny sposób; jest jednocześnie obłędnie lekkie i pijalne; goryczka naturalnie nie jest powalająca, ale wystarcza, by skontrować karmel; ciekawy i przyjemny finisz, na którym krążą gdzieś tam duchy nut palonych; w swej prostocie zadziwiająco subtelne. 
9/10

Tkstura
Bezbłędna.
5/5

8.5/10

Znakomite piwo - przyznam, że o tak wysokiej ocenie naprawdę nie myślałem. Nie pierwszy raz jednak przekonuję się, że proste, lekkie, słodowe piwo bez amerykańskiego chmielu też może być majstersztykiem. I to jest piękne. Jednocześnie bezwzględnie doskonały przykład piwa sesyjnego, chyba najlepszy obok Dead Pony Club, jaki opisywałem - jak zwykle praktycznie nie pijam dwóch takich samych piw pod rząd, tak to tutaj mógłbym pić i pić jedno za drugim przez cały wieczór. Trzeba niestety przyznać, że zniszczyło Ognie Szczęścia z Pinty - intensywnością aromatu i pełnią smaku, jakkolwiek prozaicznie by to nie brzmiało.

sobota, 15 lutego 2014

St. James's Gate (Diageo): Guinness Original

Powracam. Z lekkim, dwudniowym, ale - jak się niedługo okaże - zupełnie usprawiedliwionym poślizgiem, bo pierwsza rocznica faktycznej działalności bloga minęła przedwczoraj w godzinach wczesnowieczornych. Uczczę ją dopiero dziś i jak zwykle w takich sytuacjach pozostanę sentymentalny: wybrałem Guinnessa, piwo, które było pierwszym, jakie wypiłem na tym blogu w ogóle - dwa lata temu na początku krótkiej, umorzonej już pierwszej ery bloga. Od tego się zaczęło - to pierwsze piwo, któremu zrobiłem zdjęcie, pierwsze, z którego ściągnąłem etykietę. Choć wtedy z braku doświadczenia i niewielkiej ilości poznanych piw innych niż jasny lager bardzo mi smakował, nie spodziewam się magicznych doznań: miłośnicy piwa są raczej zgodni, że legenda Guinnessa jest dla smakoszy martwa, browar w łapach alkoholowego giganta Diageo obniżył loty. Martwa czy nie - to jednak legenda. Nie oczekuję fajerwerków, ale liczę, że umili mi dzień.

Informacje ogólne:
Piwo: Guinness Original
Kraj: Irlandia
Prowincja: Leinster
Miasto: Dublin
Browar: St. James's Gate Brewery (Diageo)
Produkowane od: 2012
Styl: dry stout
Alkohol: 5%
Ekstrakt: 12,3%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Bardzo ładna, nastrojowa etykieta i zgrabna butelka z wyjątkowo przyjemnymi grawerunkami. Jako że dystrybucją w Polsce zajmuje się Grupa Żywiec, na kontrze mamy w pełni spolszczony tekst, jakkolwiek nie dowiemy się z niego nic poza marketingowymi hasłami. Do tego firmowy, bardzo ładny kapsel. Na duży, duży plus.
9/10

Barwa
Doskonale czarne, w zasadzie bez miejsca na jakiekolwiek prześwity, dopiero przy niewielkiej ilości pojawia się ciemny brąz. 
5/5

Piana
Wybitnie obfita i gęsta, o pięknej, ciemnobeżowej barwie - robi imponujące wrażenie i ładnie oblepia szkło; bliska ideału, w końcu jednak trochę się poddaje. 
4,5/5

Zapach
Całkiem przyjemny aromat palonego słodu, interesująco słodkawy, na początku delikatnie czekoladowy lub nawet ciastkowy, później już totalnie i tym samym za bardzo; w dodatku od początku nieco niemrawy, mimo wszystko pozytywny. 
6,5/10

Smak
Początkowo trochę mniej urzekające - w ustach wydaje się zdecydowanie zbyt puste, zbyt wodniste i nijakie; znacznie lepiej jest jednak na finiszu, który dostarcza miłych wrażeń w postaci zwiewnej, kawowo-palonej goryczki; problemem jest tu nieco za wysoka kwaskowatość. 
6,5/10

Tekstura
Pustki nie ratuje bardzo niskie wysycenie, z czasem spadające praktycznie do zera, które nie jest wielką wadą w stoutach, tu jednak bardzo by się przydało.
1/5

6.0/10

Nie zawiodłem się - choć Guinness żadnym rarytasem nie jest, to moim zdaniem niezłe i piękne wizualnie piwo, które można wypić z przyjemnością. Chyba jedno z najlepszych na świecie produkowanych na aż tak ogromną skalę. Nie umiem wykluczyć, że najlepsze.

Zaczynamy drugi rok. W przerwie uporządkowałem nieco system etykiet, dzieląc browary według krajów oraz dokonując według własnego widzimisię dezagregacji stylów na około dwadzieścia rodzin. Sądzę, że nadało to bardzo dużo przejrzystości. Postanowiłem uczynić agregat z pojęcia jasnego lagera, dodając doń pilznery i wyodrębnić styl "international lager". Być może za jakiś czas zrobię z regionami to samo co z browarami, ale na razie są tu ważniejsze rzeczy do poprawy. "Naprawiam" stare posty, między innymi aktualizując oznaczenia stylów oraz przy tych piwach, które wyszły z browaru będącego w posiadaniu jakiegoś koncernu scalającego więcej podmiotów wykonawczych, zaznaczając w sposób taki jak np. tutaj Diageo, kto dokładnie odpowiada za produkcję. Gdy skończę, dodam osobną grupę etykiet "koncerny".

Przeglądając pierwsze wpisy, widzę, jak wiele się nauczyłem; widzę, jak zielony byłem w temacie rok (a co dopiero dwa lata!) temu, chociaż swoje już niby byłem wypiłem i wiedziałem. Zdążyłem odkryć wiele stylów, wiele smaków i zapachów, jeszcze więcej mechanizmów rządzących światem piwa. Daleko mi do pełni zadowolenia z opisów sensorycznych, ale prezentują się o niebo lepiej niż rok, a nawet pół roku temu. Dziennik, jaki tu powstał, jest mi przydatny i niosący satysfakcję. Idea bloga spełniła więc swoje główne założenia znakomicie; polecam takie przedsięwzięcie każdemu, kto chce sobie wyrobić obycie w tej niszy. Zapraszam do dalszych przeżyć.