Pokazywanie postów oznaczonych etykietą North West England. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą North West England. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Redwillow: Feckless

Przez natłok innych piw dopiero teraz udaje mi się powrócić do angielskiego Redwillow, który to browar powalił mnie swoim imperialnym IPA. To ostatnie piwo stamtąd, które spróbuję na jakiś czas - mam nadzieję, że rodzima wersja pale ale wyszła im znacznie lepiej niż amerykańska, tą drugą byłem bowiem dość rozczarowany po niesamowitych wrażeniach z degustacji wspomnianego IIPA. Również liczę, że w kategorii premium bittera solidnie pobije interpretację z Wells & Young's.

Informacje ogólne:
Piwo: Feckless
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: North West England
Miasto: Macclesfield
Browar: Redwillow Brewery
Produkowane od: brak danych
Styl: premium bitter
Alkohol: 4,1%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Dla odmiany większa butelka, w bardzo ładnym kształcie, z etykietą w tym samym stylu co na poprzednich trzech, tylko tym razem wreszcie w znacznie innym, zielonym kolorze. W składzie, a jakże, słód pszeniczny, standard tego browaru. Krótki, ale treściwy opis piwa zapowiada - w bardzo luźnym tłumaczeniu - "trochę bardziej niż klasycznego bittera". Niestety goły kapsel.
9/10
 
Barwa
Zaskakująco ciemne; od ciemnego bursztynu przechodzi nawet do jasnego brązu, trochę ulatującego gazu - po nalaniu wszystkiego dołącza mocny drożdżowy osad, po którym już zupełnie odbija w brąz, bardzo ładne, choć bez rewelacji. 
3,5/5

Piana 
Obfita, bardzo gęsta, osiadająca na szkle i pozostająca do końca degustacji - nie da rady się do niej przyczepić.
5/5

Zapach
Bardzo ładny i ciekawy, stanowiący połączenie świeżego chmielu z nutami karmelu, a nawet suszonych śliwek i drewna. 
7,5/10

Smak
Zadziwiająco pełne i wyraziste, stanowi odbicie wrażeń z aromatu, jest tylko nieco mniej chmielowe, bardziej chlebowe i nawet lekko palone, przypomina wręcz nieco kwas chlebowy i jest właśnie zdecydowanie zbyt kwaskowate. Smaczne, miły finisz, jednak w najmniejszym stopniu nie zwala z nóg i traci w miarę degustacji.
6,5/10

Tekstura
Nie za wysokie, ale przyjemne wysycenie i zaskakująco daleko od wodnistości.

6.0/10
 
Jak na złość, gdy przed degustacją zażyczyłem sobie, by piwo nie rozczarowało mnie jak dobre, ale niewybitne Wreckless, okazało się, że ocena Feckless różni się od oceny tego pierwszego o jedną setną punktu. W dodatku na minus. Choć trzy na cztery próbowane piwa nie są - może z wyjątkiem Smokeless - szczególnie godne zapamiętania, na pewno wrócę jeszcze do Redwillow, jak zobaczę jakieś nowe ich piwo na półce, bo Ageless za bardzo mnie zauroczyło.

środa, 6 listopada 2013

Redwillow: Smokeless

Kolejne, trzecie już piwo z Redwillow Brewery. Wydarzenia to niedawne, ale przypomnę: pierwsze, IIPA, powaliło mnie na kolana, drugie zaś - amerykańskie pale ale - "tylko" smakowało. Z tego, co wypiję dziś, właściciele zdają się być szczególnie dumni i liczę, że osiągnie mniej więcej taką ocenę jak Ageless. Porter wędzony - jeszcze takiego połączenia nie miałem w ustach, brzmi bardzo korzystnie.

Informacje ogólne:
Piwo: Smokeless
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: North West England
Miasto: Macclesfield
Browar: Redwillow Brewery
Produkowane od: brak danych
Styl: porter wędzony
Alkohol: 5,7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie  
Etykieta znów bardzo podobna do poprzednich dwóch, ale tu już wyraźnie ciemniejsza. Kapsel goły. W składzie po raz kolejny słód pszeniczny. Krótki opis piwa jak zwykle z nutką skromności: "really rather good". Właściciele twierdzą też, że gdyby musieli wybrać swoje sztandarowe piwo, prawdopodobnie byłby to właśnie ów porter.
9/10
Barwa
Ekstremalnie ciemne, praktycznie nieprzeniknione, bezbłędne. 
5/5

Piana
Bardzo wysoka i obfita, ale trochę dziurawa, o dobrej trwałości, osiadająca na szkle. 
4/5

Zapach
Wędzonka jest bardzo mocno związana z nutami porterowymi, palonymi, zbożowymi, czystego kakao; te drugie zdecydowanie przeważają. Dymność mogłaby być nieco wyższa, a cały zapach bardziej intensywny, ale jest bardzo przyjemny i zyskuje w miarę upływu czasu. 
8,5/10


Smak
W smaku trochę wzrasta nasilenie aspektu wędzonego, jest - zgodnie z opisem na etykiecie - bardzo aksamitne, odrobinę dryfuje w stronę bezpłciowości, ale w odpowiednim momencie przestaje dzięki dużej intensywności pochodnych aromatu i lekkiej goryczce; gładkie, a przy tym wyraziste, bardzo dobre. 
8/10

Tekstura
Wysycenie na początku trochę za wysokie, później się normuje, ale znów za chwilę robi się za niskie.
3,5/5

7.0/10

Bardzo dobry wędzony porter bez słabych punktów, zwłaszcza dla tych, którzy są fanami wędzonki wyraźnej, ale jednak delikatnej. Przypomniał mi trochę Cocoa Psycho z BrewDoga przez nasilenie nut zbożowych i kakaowych. Oceną umiejscowił się pomiędzy dwoma poprzednimi piwami z Redwillow i dość daleko od obu, choć niestety dalej od Ageless. Dalej nie mam więc klarownego obrazu tego browaru; może ostatnie jego piwo, jakie zdobyłem, trochę pomoże.

niedziela, 3 listopada 2013

Redwillow: Wreckless

Jak mówiłem, tak zrobiłem - oszołomiony imperialnym IPA z mikrobrowaru Redwillow sięgnąłem w sklepie po kolejne ich piwa. Na początek ich chyba najbardziej standardowy produkt, który opisują jako pale ale, z racji użytego chmielu kwalifikujący się do amerykańskiej wersji tego stylu. Jeśli będzie to znacznie lżejsze we wszystkich parametrach, ale utrzymane w tej samej konwencji aromatu ale, to będę wniebowzięty.

Informacje ogólne:
Piwo: Wreckless
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: North West England
Miasto: Macclesfield
Browar: Redwillow Brewery
Produkowane od: brak danych
Styl: amerykańskie pale ale
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Etykieta bardzo podobna do tej z Ageless, minimalnie różniąca się kolorystycznie. Krótki opis zaleca je, jeśli "chce się otrzymać dużą dawkę amerykańskiego chmielu, ale nie spaść przy tym z krzesła". Co bardzo ciekawe - tak samo jak w IIPA w składzie figuruje słód pszeniczny! Nie wiadomo czemu, kapsel jest tu goły.
9/10

Barwa
Złote, zmętnione małymi kawałeczkami osadu w niezbyt elegancki sposób; nadrabia trochę ładnie ulatującym gazem, ale nie pozostawia najlepszego wrażenia.
1,5/5

Piana
Niska, mało obfita, szybko znika, choć jakieś resztki zostają do końca.
2/5

Zapach
Przepiękny, taki jak obiecywany: potężna dawka amerykańskiego chmielu, bardzo świeży i łagodny zapach liczi, melona, ananasa; do pełni szczęścia brakuje większej intensywności i złożoności, ale nie można mu się oprzeć. 
9/10

Smak
W smaku już nie tak wspaniale, trochę mało pełne, całość robi się bardzo grejpfrutowo-melonowa, goryczka dość niewyraźna; przenosi przy tym sporo pozytywnych wrażeń z zapachu i pije się jak najbardziej przyjemnie. 
7/10

Tekstura
Wysycenie mogłoby być odrobinę wyższe.
4,5/5

6.5/10

Niestety się rozczarowałem, to piwo nie ma startu to Ageless, a nawet do pozostałych czterech opisywanych tu amerykańskich pale ale; jest tylko jednym z wielu. Dobre, ale nie przy swojej cenie i takim wyborze, jaki jest w sklepach, w których to piwo dostaniemy. Z rozpędu kupiłem jeszcze dwa okazy z Redwillow i w niedalekiej przyszłości przekonam się, czy wyjątkiem jest Wreckless, czy Ageless.

piątek, 1 listopada 2013

Redwillow: Ageless

Szybko wracam do Wielkiej Brytanii. Tym razem trafiłem na mikrobrowar z niedużego miasta w północno-zachodniej Anglii, który w lipcu świętował swoje trzecie urodziny. Z informacji na stronie browaru wynika, że jest on prowadzony zaledwie przez dwie osoby, w dodatku małżeństwo (nazwa browaru powstała z połączenia drugich imion dzieci tej pary); ogólnie bije z tego wszystkiego jakaś niezwykła swojskość i więź ze światem zwykłych ludzi, mimo że sporo już piw uwarzyli. Spróbujmy ich imperialnego IPA o dziwnie niskiej jak na ten styl zawartości alkoholu.

Informacje ogólne:
Piwo: Ageless
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: North West England
Miasto: Macclesfield
Browar: Redwillow Brewery
Produkowane od: brak danych
Styl: imperialne India Pale Ale
Alkohol: 7,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie  
Nie ukrywam, że to potężna estetyka etykiety sprawiła, że sięgnąłem po to piwo z półki. Świetne, wypukłe logo, ogólnie siła symetrii, firmowy kapsel, choć z bliska okazuje się, że czegoś tam brakuje do ideału. Notka na temat piwa jest tak szczero-skromna, że aż dziwna: po prostu "jeśli lubisz silnie chmielone piwa z długim goryczkowym finiszem, to nasze piwo dla ciebie; jeśli nie, to prawdopodobnie nie". Dość niespotykane. W składzie słód pszeniczny.
9,5/10
 
Barwa
Przepiękny, bursztynowy kolor, dość mocno zmętnione z dynamicznie ulatującym gazem. 
5/5

Piana
Obłędnie obfita, gęsta, wysoka i osiadająca na szkle - wspaniała.
5/5

Zapach  
O niebywałej intensywności, na pierwszym planie cudowne cytrusy, zwłaszcza pomarańcze, w tle bardzo interesująca drożdżowość, przypominająca piwa pszeniczne; niezwykle świeży, genialny. 
10/10

Smak
Dominacja cudownego chmielu: w cytrusowości można się rozpłynąć, goryczka początkowo trochę się chowa, ale zaraz pokazuje swój potencjał, znakomicie wyważona słodycz; prawie bezbłędne. 
9,5/10

Tekstura
Minimalnie za niskie wysycenie.
4,5/5

9.0/10 

Wspaniałe odkrycie. I Hardcore You z BrewDoga nie przebiło, ale to jedno z najlepszych piw, jakie w życiu piłem (wdarło się na ostatnie miejsce na blogowym podium). Dopiero po degustacji dopatrzyłem się w składzie słodu pszenicznego i chyba faktycznie to IIPA jest trochę posmarowane weizenowym charakterem, co daje bardzo, bardzo ciekawy efekt. Jeśli tylko znajdę je na półce, w najbliższym czasie spróbuję kolejnych piw z niepozornego Redwillow.