Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angielskie India Pale Ale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angielskie India Pale Ale. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 maja 2017

Fuller's: India Pale Ale

Po wyśmienitym bitterze czas na kolejną klasykę brytyjską od Fuller'sa. Jedno z najsłynniejszych angielskich India Pale Ale na świecie, może nawet najsłynniejsze. Ciekawe, jak wypadnie w porównaniu z tymi, które już piłem, a piłem sporo pysznych.

Informacje ogólne:
Piwo: India Pale Ale
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: Wielki Londyn
Miasto: Londyn
Browar: Fuller's Brewery
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 5,3%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 31.07.2017 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Taki standardzik Fuller'sa, podobne jak na ESB.
7,5/10



 
Barwa
Bardzo głębokie złoto, wpadające prawie w bursztyn, a do tego po prostu genialnie zachowujący się gaz.
5/5
 
Piana
Bardzo obfita i trwała, a również genialnie gęsta.
5/5
 
Zapach
Intensywny, do bólu (ale w moim przypadku to przyjemny ból) tradycyjny chmiel o czysto ziołowym profilu, podszyty subtelną słodowością spod znaku karmelu, ziemistości, chleba. Bardzo ładny aromat.
7,5/10
 
Smak
Smak tradycji. Intensywna, ziołowa chmielowość, ziemistość i subtelne, ciasteczkowe podbicie słodowe. Jest trochę przyciężkie, to znaczy odrobinę odczuwa się jego alkoholowość, ale bardzo smaczne, bardzo.
7,5/10
 
Tekstura
Trochę brakuje mi gazu.
4/5

7.0/10

Bardzo dobre piwo, ale tym razem Fuller's mnie nie rozwalił. Są dużo lepsze angielskie IPA i są dużo lepsze piwa z tego browaru w angielskich stylach. W sumie to wszystkie, które piłem są lepsze. To jednak też warto poznać.

piątek, 19 sierpnia 2016

Pracownia Piwa: Rejbel

Dziesiąte piwo Pracowni Piwa, jakie zrecenzuję, to interpretacja nieco wyklętego przez rewolucję piwną (przynajmniej w Polsce) stylu, który ja jednak bardzo cenię, lubię i szanuję. Darzę uznaniem angielskie chmiele, piłem już niejedno świetne angielskie IPA i mam nadzieję, że Pracownia da mi jeszcze jeden powód do miłości do tego stylu.

Informacje ogólne:
Piwo: Rejbel
Kraj: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Modlniczka
Browar: Pracownia Piwa
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: 14%
Objętość: 330 ml
Warka: do 25.08.2016 r.
Cena: 6,80 zł (10,30 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Standard Pracowni.
7/10



 
Barwa
Ciemny bursztyn, minimalne zmętnienie - bardzo ładnie i po angielsku.
4,5/5
 
Piana
Genialnie obfita, kremowo gęsta i trwała.
5/5
 
Zapach
Świetne połączenie ziołowego, prostego chmielu angielskiego z ziemisto-orzechowo-karmelową, również klasycznie brytyjską słodowością. Siła klasyki, świetna kompozycja ze starych czasów. Zwłaszcza słodowa strona jest znakomita, kompletna.
8,5/10
 
Smak
Słód na pierwszym planie strony aromatycznej - orzechy robią się coraz bardziej intensywne i przechodzą nawet leciutko w czekoladę, w każdym razie jest też dużo karmelu. Po drugiej stronie lustra czyha natomiast bardzo wysoka goryczka, buchająca ziołowo-trawiastą siłą angielskiego chmielu. Zdecydowane, agresywne piwo, ale jednocześnie zbalansowane w sposób nienaganny. Daleko tu od jakiegoś geniuszu, ale jest świetne.
8,5/10
 
Tekstura
Brakuje gazu, ale jeszcze ok. 
3/5

7.5/10

Tak, jeszcze jedno świetne EIPA do kolekcji. Jak zwykle w piwie Pracowni najsłabiej wypada tekstura - gdyby nie zabrakło gazu, mogłaby to być czołówka stylu, a tak to piłem jednak trochę lepszych interpretacji. Lubię go coraz bardziej z każdą kolejną.

piątek, 3 czerwca 2016

Goose Island: Goose IPA

Goose Island to bardzo popularny browar amerykański, którego jednak piwa nie są w Polsce łatwo dostępne, o ile w ogóle są. Chicagowski przybytek zaczynał jako brewpub (skupiający się na lagerach) w 1988 roku, dziś jest bardzo dużym browarem we władaniu AB InBevu. Gęsia Wyspa poszczycić się może zwłaszcza prawdopodobnie pierwszym odnotowanym w historii wykorzystaniem beczek po destylatach do leżakowania piwa - dokonał tego Greg Hall w 1992 roku, do beczki po bourbonie wlewając stout imperialny. Najsłynniejszym piwem browaru pozostaje chyba jednak IPA, które mam przed sobą, przywiezione mi prosto ze Stanów. Goose IPA jest rozpoznawane mylnie jako AIPA - sam się na to nabrałem, no bo oldskulowe IPA ze Stanów to musi być przecież amerykańskie, a jednak jest to IPA w angielskim stylu, co odkryłem dopiero w trakcie degustacji.

Informacje ogólne:
Piwo: Goose IPA
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Illinois
Miasto: Chicago
Browar: Goose Island Beer Co.
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 5,9%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 473 ml
Warka: brak daty ważności
Cena: brak danych

Opakowanie
Nie wpadła w moje ręce klasyczna, wręcz kultowa butelka, a bardzo nowoczesna puszka. Nie będę wybrzydzał, zwłaszcza że to kolejne zapuszkowane piwo ze Stanów, które udowadnia mi, że z tym "nośnikiem" piwa można robić piękne rzeczy. Bardzo mi przypadła do gustu. 
8,5/10 

Barwa
Idealnie klarowne złoto. Chyba jeszcze nigdy nie widziałem takiego klarownego IPA. Ładne, ale dziwnie się z tym czuję.
3,5/5

Piana
Bardzo obfita, niezbyt gęsta i całkiem trwała.
4/5
 
Zapach
Ładny, świeży, słodko-cytrusowy i kwiatowy chmiel miesza się z chmielem starym i niezbyt przyjemnym. Ten pierwszy wygrywa, ale ujma pozostaje. Poza tym sporo bardzo jasnolagerowej w odczuciu słodowości, która komponuje się z chmielem całkiem interesująco. Suma sumarum bardzo przyjemny, ale szału nie ma.
7/10
 
Smak
Bardzo podobnie jak w zapachu - trochę świeżej chmielowości, trochę starej chmielowości (tu już nieprzeszkadzającej raczej) i sporo słodu. Choć jakby ktoś mi powiedział, że to pilzner na nowofalowym chmielu, to bym nie protestował, to jest całkiem dobre. Fajna, nie za wysoka jak na styl, ale fajna, krótka goryczka i bardzo duża pijalność.
7,5/10

Tekstura
Brakuje nieco gazu.
4/5

6.5/10

Z EIPA można czynić cudowne rzeczy i parę razy się na takie cudowne rzeczy natknąłem. Nie tym razem. Goose IPA to piwo bardzo przyjemne, spokojne, ze starych czasów, ale nie pofatygowałbym się po nie nawet na drugi koniec miasta, a co dopiero do Stanów.

środa, 21 października 2015

AleBrowar (Gościszewo): Ortodox English IPA

Seria Ortodox nie jest specjalnie pielęgnowana przez AleBrowar - kolejne odsłony pojawiają się mniej więcej raz na rok. Powoli zamienia się ona zresztą nie tyle w cykl piw ortodoksalnych, a angielskich piw ortodoksalnych - pierw dry stout (który najpierw wyszedł jako stout amerykański, ale to tam), później mild, dziś angielskie IPA. Styl wzgardzany nierzadko, który ja bardzo, bardzo cenię.

Informacje ogólne: 
Piwo: Ortodox English IPA
Kraj: Polska
Województwo: pomorskie
Miasto: Gościszewo
Browar: Gościszewo (AleBrowar)
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 20.10.2015 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Kontynuacja stylu serii, po łasicy i psie (przepraszam, nie znam się na ich rasach) na etykietę trafił słoń.
8/10 


 
Barwa
Ciemny bursztyn, całkowita klarowność, bliskie ideału.
4,5/5
 
Piana
Znakomicie obfita i kremowo gęsta, ładnie osiada na szkle, utrzymuje się prawie na całej tafli do samego końca.  
4,5/5
Zapach
Udany mariaż typowo angielskiej słodowości - trochę karmelowej, trochę ziemistej i minimalnie popiołowej - z również tradycyjnym, ziołowym chmielem oraz nieznacznymi estrami owocowymi; nic oszałamiającego, ale bardzo przyjemny.
7/10
 

Smak
Bardzo się rozkręca, zarówno słód, jak i chmiel pokazują zęby - ów pierwszy daje falę przyjemnej, karmelowej, intensywnej słodyczy, a drugi naciera prostolinijną, trawiasto-ziołową goryczką, która łączy się jeszcze na genialnym, wytrawnym finiszu z przyjemnymi wtrąceniami popiołowymi. Wysoka goryczka i mocna kontra słodowa świetnie się uzupełniają i dają bardzo wyraziste, intensywne piwo, tak intensywne, że mogłoby mieć 7% alkoholu i bym się nie zdziwił - rewelacyjne. Genialnie pijalne.
9/10
 
Tekstura
Perfekcyjna - wysycenie jest bardzo stonowane, ale nie niskie, i zupełnie wystarczające przy takiej intensywności smaku.
5/5

7.5/10

AB ostatnio bardzo różnie wypada w piwach nowofalowych, za to na polu tradycji znów pokazał klasę. Świetne EIPA, które przebija większość polskich AIPA. Nie licząc kooperacji, to w samym smaku to najlepsze piwo, jakie piłem z AleBrowaru od czerwca zeszłego roku. Duży plus.

niedziela, 21 września 2014

Weird Beard: Hit The Lights

Po jednym z najlepszych amerykańskich pale ale, jakie piłem, angielski browar Weird Beard dziwnie długo musiał czekać na kolejne podejście, ale w końcu nadeszło. Znów zapoznam się z ich piwem nastawionym głównie na chmiel, ale tym razem nie w amerykańskim, a angielskim/europejskim wydaniu - a więc z angielskim IPA. Meantime i BrewDog udowodniły mi, że ten styl potrafi być rewelacyjny i liczę, że WB podtrzyma dobrą passę.

Informacje ogólne:
Piwo: Hit The Lights
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: Wielki Londyn
Miasto: Londyn
Browar: Weird Beard Brew Co
Produkowane od: 2013
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 5,9%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta w tym samym stylu, co na poprzednim piwie. Firmowy kapsel, dokładny opis piwa oraz browaru, data rozlewu i numer warki budują bardzo dobre wrażenie. 
8,5/10



Barwa
Złote, ale dzięki bardzo mocnemu zmętnieniu wpada nawet w jasny bursztyn; zmętnienie początkowo jest niesamowicie interesujące, podobnie interesująco zachowuje się ulatujący gaz - wygląda świetnie, prawie doskonale, ale po dolaniu końcówki robi się mętne zdecydowanie zanadto.
4/5

Piana
Nieprawdopodobnie obfita, wypełnia prawie całą szklankę mimo ostrożnego nalewania - miejscami jest w dodatku wybitnie gęsta, oblepia bogato szkło, a w końcu utrzymuje ogromną warstwę niesamowicie długo - ponad skalą. 
5/5

Zapach
Bardzo ładny, intensywny, chmielowy, dominują różne owoce - głównie cytrusy - ale jest też mocny akcent przyprawowo-żywiczny, który wspaniale komponuje się ze słodkim obliczem owocowym - rewelacja.
9/10

Smak
W smaku jeszcze lepiej - wyśmienicie chmielowe, tak jak w zapachu łączy w rewelacyjny sposób słodkie, rozkoszne owoce różnej maści z bardziej agresywnym, pikantnym wydaniem żywicznym, choć tu już nawet raczej po prostu przyprawowym - efekt jest jednak trochę inny niż w zapachu, tak jak wspomniałem, jeszcze lepszy - jedyne, do czego bym się przyczepił, to za niska goryczka jak na IPA, nawet angielskie, poza tym jest absolutnie wyśmienite. 
9,5/10

Tekstura
Z racji nieco za dużego wysycenia jest najsłabszym elementem piwa, ale i tak trzyma poziom.
3,5/5

8.5/10
 
Weird Beard nie tyle podtrzymał dobrą passę angielskich IPA na moim blogu, co raczej wszedł na zupełnie inny poziom. Fantastyczne piwo, które przebija zdecydowaną większość amerykańskich IPA, jakie w życiu piłem, przez co dodaje bardzo dużo splendoru swojemu stylowi. A jeśli chodzi o Weird Beard, to jest to drugie piwo na dwa pite przeze mnie, które przebiło 9/10. Początek po prostu znakomity, przy najbliższej wizycie w sklepie wezmę wszystko, co od nich będzie.

poniedziałek, 7 lipca 2014

Meantime: India Pale Ale

O matko, nareszcie. Jeszcze trzy miesiące i minąłby rok, odkąd wypiłem drugie piwo z Meantime Brewery i odkąd z utęsknieniem czekam na spróbowanie trzeciego. Mimo tak ubogich - i już trochę dawnych - doświadczeń z tym londyńskim browarem ciągle ma on bardzo zacne miejsce w mojej pamięci dzięki znakomitym ocenom, trochę pewnie też dzięki niepodrabialnym butelkom i etykietom. Dziś ta butelka będzie trochę inna, bo dużo większa - niestety tego piwa Meantime nie sprzedaje w mniejszych rozmiarach, więc po prostu musiałem sięgnąć po taki kaliber. To drugie w bardzo niedużym odstępie czasu angielskie India Pale Ale - szkockiemu BrewDogowi ten tradycyjny styl wyszedł świetnie, ale mam nadzieję na coś jeszcze lepszego ze strony Anglików.

Informacje ogólne:
Piwo: India Pale Ale
Kraj: Wielka Brytania (Anglia)
Region: Wielki Londyn
Miasto: Londyn
Browar: Meantime Brewing Company
Produkowane od: 2005
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 7,4%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 750 ml

Opakowanie
Butelka w dużym formacie traci na pięknym kształcie (choć tu też jest ciekawy) i tej kameralności, ale zyskuje na rozmachu i prawdziwym korku, wobec czego obniżę notę tylko odrobinę. Na kontrze zgrabna, mała lekcja historii i wiedzy o tym konkretnym piwie. Pozostaje zacząć.
9,5/10

Barwa
Bardzo ładna, jasnobursztynowa - nieprzegapialne, mocne zmętnienie nadaje charakteru, ciemności, pełni - blisko wybitności.
4/5

Piana
Monumentalna, choć gęstość nie powala, pięknie za to osiada na szkle i bardzo długo się utrzymuje.
4,5/5

Zapach
Piękny, łagodny, ale gęsty przy tym i wyrazisty - słodkie połączenie konserwatywnego, choć nieco owocowego chmielu z bardzo, ale to bardzo ładną, karmelowo-chlebową słodowością - chmiel mógłby się trochę bardziej dawać we znaki, ale jest wspaniale zbalansowany. 
9/10

Smak
Tu już ciężko narzekać na nieobecność chmielu - odczucie w ustach jest takie jak w zapachu, trochę owocowości chmielu, ale wciąż raczej słodowe, jednak goryczka naprawdę wysoka i to już od pierwszego łyku; rewelacyjna sprawa, piwo jest aż gęste od pełni smaku, smakowitości. Jakieś tam zastrzeżenia można mieć do szlachetności goryczki - nie jest nieapetyczna, ale trochę zbyt mało wyszukana, nawet minimalnie alkoholowa, (z drugiej strony woltaż nie jest mały, a to jedyny moment, kiedy czuć trochę mocy), choć głównie ziołowa - minimalnie zbyt łapczywie łapie za mordę. Bardzo fajny finisz, na którym goryczka łagodnie opada, a daleko pojawiają się nawet nuty miodowe; może ten smak nie będzie mi się śnił po nocach, ale jest pyszne. 
9/10

Tekstura
Jest mankamentem nieco za niskie wysycenie - na przełknięciu atakuje odpowiednio, ale w ustach wydaje się bardzo małe i trochę piwo przez to "mdleje".
3/5

8.0/10

Kolejny przykład, że angielskie IPA może być rewelacyjne i kolejne potwierdzenie wybitności browaru Meantime. Niestety od jakiegoś czasu nie widuję żadnego ich piwa w sklepach, a przynajmniej żadnego innego niż te trzy, które już piłem. Szkoda, wielka szkoda, ale będę czekał - jak się nie doczekam, to spotkamy się w Londynie.

piątek, 4 lipca 2014

BrewDog: Old World India Pale Ale

W końcu. Czekam na tę degustację od naprawdę długiego czasu, a odkąd spróbowałem Old World Russian Imperial Stout z tej serii - czekam podwójnie. Przypomnijmy, że BrewDog jeszcze w zeszłym roku uwarzył dwa piwa, którym chciał złożyć hołd historii browarnictwa, odtwarzając historyczny stout imperialny (co wyszło im fenomenalnie) oraz historyczne India Pale Ale. Tym samym uwarzyli piwo w stylu, który nie cieszy się dziś wielkimi łaskami - angielskie IPA. Ja natomiast lubię czasem wypić piwo mocno goryczkowe i chmielowe, ale bez amerykańskich cytrusów i żywic.

Informacje ogólne:
Piwo: Old World India Pale Ale
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2013
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 7,5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 660 ml

Opakowanie
Etykieta w tym samym stylu co na wspomnianym stoucie, również tutaj swoje nietuzinkowe zdolności i wizje artystyczne zaprezentowała Johanna Basford, znów BrewDog postarał się o zadowalający opis piwa i koncepcji, znów zabrakło firmowego kapsla.
9,5/10
 
Barwa
Bardzo ładny, głęboki bursztyn, zupełnie klarowne, miejscami miedziane prześwity, sympatycznie ulatujący gaz - bardzo dobre wrażenie. 
4/5

Piana
Niesamowita, piekielnie obfita i gęsta, nieustępliwa, świetnie oblepia szkło. 
5/5

Zapach
Całkowicie zdominowany chmielem, bardzo ładny - nuty kwiatowe dzielą się tutaj miejscem po równo z ziołowymi, jest też trochę pikanterii, ale i karmelowej podbudowy słodowej; świeży, intensywny, zdecydowany - kawałek od doskonałości, ale świetny. 
9/10

Smak
W smaku co najmniej równie dobrze - w ustach bardzo dużo ma do powiedzenia słód, który dostarcza przyjemnej słodyczy, ta zaś ładnie komponuje się z ewidentną pomarańczowością, w którą teraz przeszedł chmiel; na finiszu pikantna, przyprawowa, żywiczna nieco nuta znana z zapachu zdobywa sobie bardzo dużą przestrzeń i dominuje już do końca, choć na dalekim finiszu pojawiają się jeszcze nuty typowo ziołowe; pod jej właśnie znakiem występuje goryczka, nie do przegapienia, ale jak na styl na pewno nie powalająca, jakkolwiek wystarcza raczej do skontrowania słodyczy; bardzo smaczne, dalekie od ideału, ale świetnie pijalne mimo niemałej mocy. 
9/10

Tekstura
Strasznym mankamentem jest wysycenie, które jest naprawdę blisko zera; w tym piwie nie jest potrzebne jakieś ogromne, ale potrzebne jest.
1/5

7.5/10

Świetny projekt, choć już IPA nie osiągnęło wybitnego poziomu RISa. Ciężko odżałować marność tej tekstury, bo z dobrą byłoby to piwo wybitne, a tak musi zadowolić się trochę łagodniejszymi przymiotami. BrewDog pokazał jednak jednoznacznie, że można w tym stylu uwarzyć piwo wspaniałe. I po raz kolejny potwierdził swoją wielkość.

piątek, 23 sierpnia 2013

BrewDog: Goldings

Trzeci single hop. Tym razem chmielony Goldings, klasyczną angielską odmianą z East Kent.

Informacje ogólne:
Piwo: Goldings
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2013
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 6,7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Etykieta w kolorze zieleni Veronese'a, najbardziej "chmielowa" z dotychczasowych. 
9/10




Barwa
Ciemnozłoty kolor, połowiczne zmętnienie, psują efekt połowiczne kawałeczki drożdży. 
3/5

Piana 
Wysoka, trochę dziurawa, ale gęsta i utrzymuje się w dobrym stopniu do końca. 
3,5/5

Zapach
Piękny, świeży chmielowy aromat, nieco melonowy, dość łagodny. 
9/10

Smak
Bardzo smaczne, jakkolwiek nieco mało intensywne, przez co na zbyt wiele pozwala sobie alkohol; za to wspaniale przyjemna, żywiczna goryczka. 
8,5/10

Tekstura
Bez zarzutu.
5/5

7.5/10

Kolejny wybitnie godny uwagi single hop. Zdecydowanie lepszy od Dany, lecz równie zdecydowanie słabszy od El Dorado. Pozostaje już tylko jeden do oceny.

poniedziałek, 15 lipca 2013

Marston's: Old Empire

Świat IPA został w ostatnich czasach zdominowany przez wersje amerykańskie i imperialne, zostawiając nieco w zapomnieniu pierwotny, angielski styl. Przede mną zaś jego właśnie przedstawiciel.

Informacje ogólne:
Piwo: Old Empire
Kraj: Anglia
Region: West Midlands
Miasto: Wolverhampton
Browar: Marston's Brewery
Produkowane od: brak danych
Styl: angielskie India Pale Ale
Alkohol: 5,7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Piękna, bogato grawerowana butelka z solidną, choć kolorystycznie bardzo mdłą etykietą.
7/10




Barwa
Poprawny, jasnobursztynowo-złoty kolor; bez szału, ale w porządku.
3/5

Piana
Tworzy się ładna, gęsta, ale szybko opada, pozostawiając pierścień i resztki; taka sobie.
2,5/5

Zapach
Intensywny, chmielowo-słodowy aromat; bardzo ładny, choć bez rewelacji. 
7,5/10







Smak
Tutaj jest najwyżej poprawnie: słodowość i trochę mało szlachetna, choć jako taka w miarę przyjemna alkoholowo-trawiasta goryczka, umiarkowanie mocna, ale i tak z braku innych wrażeń przykrywająca wszystko, trochę marna pijalność.
6/10

Tekstura
Trochę za niskie wysycenie, ogólnie tekstura w porządku.
3,5/5

5.5/10

Solidne, przyjemne ale, ale płaskie i dość nudne. Chmielowość nie jest za silna ani w aromacie, ani w goryczce, w zasadzie żaden parametr piwa nie jest nadzwyczajny.