Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Birrificio del Ducato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Birrificio del Ducato. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2016

Birrificio del Ducato: La Prima Luna

Jednym z pierwszych barleywine, jakie miałem okazję pić i recenzować, była L'Ultima Luna z Birrificio del Ducato, BW leżakowane w beczkach po winie. Zapamiętałem to piwo jako najbardziej przypominające wino ze wszystkich, które w życiu próbowałem. Włoski browar postanowił udostępnić do sprzedaży także to samo piwo, ale bez leżakowania w beczkach. L'Ultima Luna nie zachwyciła mnie jakoś specjalnie, ale postanowiłem kupić tę wersję, bo od dawna nie mogę trafić na nic nowego z del Ducato, a bardzo cenię ten browar.
Informacje ogólne:
Piwo: La Prima Luna
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Styl: angielskie barleywine
Alkohol: 12%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml
Warka: do 01.09.2024 r.
Cena: 40,20 zł (60,91 zł za 0,5 l)
Opakowanie
Jak zwykle wspaniałe. Bardzo podobne do leżakowanej wersji.
10/10 

 


Barwa
Głęboki bursztyn, sporo kawałeczków osadu, średnio.
2,5/5

Piana
Bardzo obfita i bardzo burzliwa, średnio gęsta, najpierw szybko się redukuje, ale spora warstwa długo się trzyma - dobrze jest.
3,5/5

Zapach
Karmel, miód, orzechy, ananasy kandyzowane, śliwki suszone, chleb żytni, szlachetny alkohol, pomarańcze. Bardzo złożony i intensywny, nawet bardziej niż przyjemny, ale przyjemny również nieprzeciętnie.
8/10

Smak
Dość ścisła powtórka wrażeń z zapachu - karmel, orzechy, miód, owoce kandyzowane, chleb. Bardzo słodkie, ale w przyjemny sposób, dostojny. Totalnie słodowe, klasyczne angielskie BW, choć jest i pochodna najprawdopodobniej od chmielu, trawiasta nuta, która trochę burzy efekt. Jest bardzo dobre i skomplikowane, choć jak na 12% mogłoby być bardziej esencjonalne. 
8/10

Tekstura
Kompletnie przegazowane.
0,5/5

6.5/10

Gdyby nie nieeleganckie, fatalne przegazowanie, byłoby bardzo dobrze. Ale nawet wtedy zdecydowanie niezadowalająco jak za taką cenę. Szkoda zachodu.

środa, 14 października 2015

Del Ducato: Verdi Imperial Stout

Birrificio del Ducato to jeden z najcieplej zapamiętanych przeze mnie browarów Włoch. Oczarował mnie w 2013 roku swoim znakomitym triplem i nieomal genialnym belgijskim ciemnym mocnym ale. Ostatnio na ich piwo niestety udało mi się natrafić półtora roku temu, aż w końcu dzisiaj odnowię tę znajomość i to nie byle jak, bo degustując ich nie za mocnego RISa z owsem i niesprecyzowanymi na etykiecie przyprawami (wyszło w praniu, że jest wśród nich na pewno chili), opatrzonego nazwiskiem wielkiego kompozytora Giuseppe Verdiego, zwykle uznawanego obok Wagnera za najlepszego twórcę opery w dziejach. Ja w kwestii oper cenię jeszcze trochę bardziej Mozarta, ale Włoch ma u mnie raczej zapewnione miejsce trzecie (a zresztą jeszcze bardziej od jego oper urzekło mnie Requiem). To do dzieła.

Informacje ogólne:
Piwo: Verdi Imperial Stout
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Styl: stout imperialny
Dodatki: przyprawy
Alkohol: 8,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml
Warka: do 15.12.2017 r.
Cena: 29 zł (43,94 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Butelka cudownego kształtu, tak jak ją zapamiętałem z poprzednich piw, również gustowna etykieta, choć najsłabsza z dotychczasowych. No i firmowy kapsel.
9,5/10
 
Barwa
Czerń i koniec tematu.
5/5
 
Piana
Piękna - kremowo gęsta, obfita, barwy odrobinę jaśniejszej od cukru trzcinowego, gorzej z trwałością, po dziesięciu minutach jest już tylko pierścień.
3,5/5

Zapach
Bardzo przyjemna kondensacja ciemnego słodu, wybuchająca jednocześnie kawą i czekoladą, właściwie w równym stopniu, dzięki czemu panuje w aromacie doskonała harmonia słodyczy i palonej wytrawności, do tego jeszcze po prostu spalone ziarno, suszone śliwki, rodzynki - cudny, klasyczny zapach stoutu imperialnego.
9/10
Smak
Najpierw jeszcze bardziej zintensyfikowana powtórka z zapachu, ale na przełyku okazuje się, cóż to za przyprawa została tu użyta - chilli piecze w gardło może nie ekstremalnie, ale bardzo wyraźnie. Całkiem pasuje do tej tradycyjnej strony smaku, ale jednak pohamowałbym trochę ostrość, poza tym jest znakomite.
8,5/10

Tekstura
Przyjemnie gęste, lekko za wysokie wysycenie.
4/5

7.5/10
A to ci zwrot akcji. Zwykle jak już ktoś używa chili w piwie, to trąbi o tym na etykiecie, a tutaj cisza. Fakt, że nie są to jakieś ekstremalne ilości tego dodatku, no ale. Świetne piwo, choć tak to już jest ze stoutami imperialnymi, że jeśli nie dobijają do 9/10, to nie skaczę z radości - piłem już tyyyle lepszych. No i jak kosztuje 30 złotych za 330 ml, to też niezbyt. Jego atutem jest natomiast oryginalność.

czwartek, 20 marca 2014

Del Ducato: L'Ultima Luna

Długo nie degustowałem tu żadnych barley wine, ale jak już zacząłem, to się rozpędziłem i dzisiaj zabieram się już za trzecie. Dzieje się tak, bo wreszcie dorwałem kolejne piwo z Birrificio del Ducato - jednego z tych browarów, które wyrobiły sobie u mnie status "biorę wszystko". Choć lżejsze piwa tego włoskiego mikrusa mnie nie zachwyciły, to oba mocne były wspaniałe - liczę więc, że świetnie sobie tu poradzą, zwłaszcza że okaz nie byle jaki - leżakowany przez aż dwadzieścia cztery miesiące w beczkach z francuskiego dębu po włoskim winie czerwonym Amarone della Valpolicella. Brzmi cudownie, przekonajmy się, jak smakuje.

Informacje ogólne:
Piwo: L'Ultima Luna
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Produkowane od: brak danych
Styl: angielskie barleywine (Amarone della Valpolicella Wine BA)
Alkohol: 13%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Jak zwykle przepięknego kształtu butelka z dużym, firmowym kapslem i piękną etykietą - tym razem mamy aluzje artystyczne do twórczości Salvadora Dalego i Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Na tejże między innymi dość długi opis piwa po włosku i informacja o numerze butelki - 373, niestety nie wiadomo na ile wypuszczonych. Piwo powstało, a raczej zaczęło powstawać, bo trzeba dołożyć jeszcze leżakowanie w beczkach, w 2010 roku. Powiew historii. No teraz to już się robi naprawdę interesująco.
10/10

Barwa
Bardzo ciemne, ale dalekie od czerni - brązowe, pod światłem mieni się czerwienią bardzo winną, wygląda na mocno zmętnione, ogólnie nie zwala z nóg, ale bardzo ładne i bardzo nietypowe, ciekawe, dostojne. 
4/5

Piana
Poza paroma bąbelkami, które niemal od razu znikają, piany brak. 
0,5/5

Zapach
Ultrabeczkowy, przywodzący na myśl nawet mocniejsze alkohole niż wino - przez połączenie nut alkoholowych z drzewnymi i charakterystyczną słodyczą przed oczami staje nam jak żywa butelka ciemnej, katalońskiej brandy, a zaraz za nią rumu; słodkie, czerwone wino znajduje się raczej gdzieś w tle; szalenie intrygujący, chociaż nie mający wiele wspólnego z klasycznie pojmowanym piwem; nie rzuca może na kolana, ale jest przyjemny, złożony i fascynuje, pokazuje potęgę starzenia. 
9,5/10

Smak
Zupełnie co innego dzieje się w smaku, gdzie wino nadrabia zaległości z zapachu i dominuje już totalnie poprzez charakterystyczną kwaskowatość, aż zanadto, bo wprost smakuje jak wino - na dość delikatnym finiszu powracają wybitnie przyjemne nuty brandy; wybitnie ciekawe, słodko-kwaśne, ale przydałoby się chociaż jakiegoś mocnego piwnego akordu; wbrew zapachowi w smaku bardzo dobrze ukrywa alkohol. 
8,5/10

Tekstura
Zerowe wysycenie; w tym przypadku nie jest to wada ogromna, ale jednak znacząca - przydałoby się chociaż naprawdę minimalne, może podniosłoby dość marną pijalność.
2/5

7.5/10
 
Jest to pewne rozczarowanie, bo za tę cenę i po tej koncepcji spodziewałem się piwa, które ocenię wyżej. Było to jednak na tyle nietypowe i ciekawe doświadczenie, że może tej ceny warte, w pewnym sensie. Gdybym wypił to piwo dwa lata temu, doznałbym prawdopodobnie cięższego szoku, niż próbując prawdziwszą wersję gueuze z Lindemans. Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że kolejne piwo z Birrificio del Ducato bardziej mnie powali.

sobota, 14 grudnia 2013

Del Ducato: Golden Ale

Po wspaniałych doznaniach z Winterlude i jeszcze lepszych z Chimerą, chciałem jak najszybciej zdobyć kolejne piwo włoskiego Birrificio del Ducato. Znalazłem w sklepie tylko jedno i w dodatku wyglądające zupełnie inaczej; już bez butelki o genialnym kształcie, bez wymyślnej etykiety i nazwy - po prostu Golden Ale. Nie zastanawiałem się jednak ani chwili i wziąłem to, co było.

Informacje ogólne:
Piwo: Golden Ale
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Produkowane od: brak danych
Styl: amerykańskie pale ale
Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Choć czar wspaniałej butelki prysł (jak się okazało na stronie internetowej, dotychczasowe mieściły się w serii klasycznej, ta jest z nowoczesnej), i tak jest bardzo ładnie; etykieta wyjątkowo estetyczna, firmowy kapsel, parę zdań na temat piwa. Nic ująć, trochę można by dodać, ale wysoki poziom. 
8/10

Barwa
Bardzo jasne, słomkowo-złote, ogromnie zmętnione; wielka moc osadu drożdżowego; mnóstwo mniejszych i większych kawałeczków drożdży - wygląda to bardzo dziko, trochę chaotycznie, ale dość intrygująco, zwłaszcza po dodaniu mocno pracującego gazu.  
4/5

Piana
Bardzo obfita, dość dziurawa, szybko opada do kożucha, ten jednak trzyma się długo. 
4/5

Zapach
Wybitnie rześki, świeży, chmielowy; cytrusy, głównie cytryna, limonka, trochę pomarańczy; naprawdę piękny, choć nie genialny. 
8,5/10  
Smak
Lekkie, ale jednocześnie pełne, wyraziste; rządzi nim cytrusowość, w zasadzie trochę za bardzo, również wyraźnie za mocno pozwalają sobie drożdże, ogólnie jednak dobre i niezwykle orzeźwiające. 
7,5/10

Tekstura
Wysycenie za niskie, ale za bardzo to nie przeszkadza.
3,5/5

7.0/10

Bardzo fajne, lekkie, ale przy tym nie wodniste piwo. Zdecydowanie lepsze od złotego ale w wykonaniu BrewDoga, jednak raczej nie na tyle dobre, bym kiedyś do niego powrócił. W kategorii "lekkie i pełne smaku" setnie przegrywa chociażby z innym piwem BrewDoga, wspaniałym Dead Pony Club.

wtorek, 12 listopada 2013

Del Ducato: Chimera

Po raz trzeci już podchodzę do włoskiego browaru del Ducato. Pierwsza degustacja skończyła się sporym rozczarowaniem, ale druga ją zrekompensowała, więc dziś nie spodziewam się żadnej oceny. Jak piszą piwowarzy na swojej stronie, piwo można traktować jako belgijskie ciemne mocne ale, choć będzie to raczej swobodna interpretacja stylu.

Informacje ogólne:
Piwo: Chimera
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Produkowane od: brak danych
Styl: belgijskie ciemne mocne ale
Alkohol: 8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Przepiękna, mozaikowa etykieta na przepięknej butelce, do tego firmowy kapsel, polecana temperatura serwowania - czego chcieć więcej? Piwo chwali się tytułem piwa roku 2011 w jakimś konkursie i srebrnym medalem w kategorii belgijskiego mocnego ale za rok 2010 w innym. W składzie znajdziemy poza podstawą cukier karmelizowany.
10/10

Barwa
Czarne z ulotnymi brązowymi prześwitami, piękne. 
5/5

Piana
Przepięknej postaci, gęsta, dość obfita, osiadająca na szkle, jakkolwiek dość szybko na tafli robi się dziura. 
3,5/5

Zapach
Klasycznie belgijski, na pierwszym planie owoce kandyzowane i szlachetny alkohol, wiśnie i bardzo dostojna, pełna nuta czekoladowa; złożony i niezwykle przyjemny, może mógłby być odrobinę mniej alkoholowy. 
9,5/10

Smak
W smaku uwydatnia się wspomniana nuta czekoladowa, która przekłada się na czekoladową słodycz; ogromnie szlachetne, żadnego fałszywego tonu - ciągle jedynie trochę spuściłbym z alkoholowości jak na taki woltaż. 
9,5/10

Tekstura
Wysycenie minimalnie za niskie.
4,5/5

9.0/10

Wspaniałe piwo, wbiło się na dziewiąte miejsce w blogowym rankingu. Już prawie zapomniałem ten kiepski stosunek jakości do ceny przy Sally Brown z tego browaru, chociaż może to tylko belgijskie style tak Włochom wychodzą? W nich w każdym razie są mistrzowscy, a bezwzględnie nie odmówię sobie sprawdzenia innych w niedalekiej przyszłości.

sobota, 5 października 2013

Del Ducato: Winterlude

Dziś czynię drugie podejście do włoskiego browaru del Ducato, z którego miałem okazję próbować stoutu owsianego, który ze względu na cenę dość mocno mnie rozczarował. Tym razem tripel.

Informacje ogólne:
Piwo: Winterlude
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Produkowane od: brak danych
Styl: tripel
Alkohol: 8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Jak poprzednio piękna butelka z firmowym kapslem i ciekawą etykietą.
10/10




Barwa
Złociste, zmętnione w bardzo ciekawy sposób. 
4,5/5

Piana
Gęsta, biała, obfita. 
5/5

Zapach
Przepiękny, klasycznie belgijski, orzeźwiający zapach goździków i owoców, zwłaszcza cytryn. 
9,5/10

Smak
W smaku bardzo pełne, wyraziste, wręcz pikantne, bardzo dostojne; trochę za mocny alkohol. 
9/10

Tekstura
Przydałoby się solidnie obniżyć wysycenie, choć ogólnie tekstura niezła.
3,5/5

8.5/10

Znakomita rehabilitacja za wspominane rozczarowanie. Włoski tripel przebił i to zdecydowanie te w wykonaniu trapistów z Chimay i La Trappe.

środa, 24 lipca 2013

Del Ducato: Sally Brown

Po kolejnych piwach "kontraktowych" powracam od razu do Włoch i zabieram się za stouta owsianego w butelce, która z miejsca zdobyła moją duszę.

Informacje ogólne:
Piwo: Sally Brown
Kraj: Włochy
Region: Emilia-Romania
Miasto: Roncole Verdi
Browar: Birrificio del Ducato
Produkowane od: brak danych
Styl: stout owsiany
Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Kształt butelki po prostu obezwładnia, a do tego świetna etykieta - również w kosmicznym kształcie - i firmowy kapsel.
10/10



Barwa
Czarne, ale nie idealnie; po bokach szklanki wyraźne, brązowe i nawet rubinowe prześwity; lepiej jest później, gdy dochodzi osad i przestaje opalizować. 
3,5/5

Piana
Ładna, beżowa, ale nie za wysoka i dość szybko opada. 
3/5

Zapach
Bardzo ładny, choć nie za intensywny zapach zboża, ciemnego chleba. 
8/10

Smak
W smaku bez rewelacji: wszystko dominuje kwaskowatość i nagazowanie, dopiero na finiszu można delektować się przyjemnymi posmakami palonego słodu; zyskuje jednak z czasem, w miarę degustacji coraz większa pijalność, ogólnie smaczne. 
7,5/10

Tekstura
Na początku koszmarnie przegazowane, co w stoutach jest rzadkie; za to nie przeszkadza gęstością. 
2/5

6.5/10

Kolejne włoskie rozczarowanie, tym razem jeszcze większe. Jest w ogóle dość dziwnie. Jasny jak na stouta kolor (również piany), ogromne jak nań wysycenie, a do tego piwo z każdym łykiem jest coraz lepsze, początkowo średnie, pod koniec sprawia już bardzo dobre wrażenie smakowe - na ogół jest odwrotnie lub bez takich wahań. Może chociażby przez to warto je spróbować, ale mając te same odczucia co ja, przez wzgląd na bardzo wysoką cenę raczej się nie wróci.