Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browary Regionalne Jakubiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browary Regionalne Jakubiak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lipca 2015

Lwówek (Browary Regionalne Jakubiak): Lwówek Porter 18°

Nie jestem entuzjastą browarów Jakubiaka. Mam dobre wspomnienia z lat dawnych, dotyczące porterów i pszenicy z Ciechana, ale odkąd na niekoncernowe piwo i tym samym na wszystkie piwa Jakubiaka zapanował zwiększony popyt, nie trafiłem jeszcze na żadne bardzo dobre piwo ani z Ciechana, ani z Lwówka, ani z Bojanowa z wyjątkiem w postaci AIPA Dziełaka. Częste opinie o wahaniach warek utwierdzają mnie w przekonaniu, że niewiele tracę, trochę omijając całą spółkę. Ale zasada jest taka, że porterom bałtyckim się nie odmawia, no to czas na ten z Lwówka. Warzony jest tam od końcówki 2013 roku, ale, co warto zaznaczyć, jest to tak naprawdę przeniesiona z Ciechanowa do Lwówka Śląskiego lżejsza wersja porteru z tamtego browaru (Ciechan miał w portfolio dwie, lżejszą 18° i 22°, którą już degustowałem i która jako jedyna jest już tam warzona).

Informacje ogólne:
Piwo: Lwówek Porter 18°
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Lwówek Śląski
Browar: Lwówek (Browary Regionalne Jakubiak)
Styl: porter bałtycki
Alkohol: 8,5%
Ekstrakt: 18,1%
Objętość: 500 ml
Warka: do 24.08.2015 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Bardzo ładna, subtelna kolorystycznie etykieta. Lwówek w ogóle ma je zdecydowanie najlepsze ze wszystkich browarów BRJ. Kontra mi się trochę nie podoba, burzy elegancję czerni. I pognieciona krawatka, ale to tam. Mimo to bardzo ładnie się prezentuje.
8,5/10
 
Barwa
Idealna - bez światła czerń, pod światłem genialna gra rubinowych przebłysków, przepiękne.
5/5

Piana
Niezbyt obfita, choć w miarę przyzwoicie, w miarę gęsta również, natomiast fatalnie z trwałością, już po dwóch minutach mocno przerzedzona.
2/5

Zapach
Świetna kompozycja, w której prym wiedzie palone ziarno zmieszane z nutami czekoladowymi i nawet lekko karmelowymi; trochę dalej można wyczuć suszone, lekko wędzone nawet śliwki, czarny chleb i likierową moc - wspaniale przyjemny zapach.
8,5/10
Smak
W smaku nie odstaje - na wejściu bardzo intensywny atak nut palonych i czekoladowych, cudownie ze sobą skontrastowanych, następnie muśnięcie słodyczą w stylu suszonych owoców, a dalej wyciszanie się w stronę nut palonych, kawowych, do tego subtelnie zaznaczony alkohol i długi finisz; doprawdy wspaniałe piwo, a co najlepsze - z każdym łykiem coraz bardziej smakuje.
9/10

Tekstura
Przydałoby się troszkę zwiększyć wysycenie albo troszkę zwiększyć gęstość, niemniej bardzo dobra.
4/5

8.0/10

Łał. Lwówek Porter okazuje się walczyć u mnie o drugie miejsce w rankingu polskich bałtyków za Warmińskim. Co prawda trochę jednak przegrywa z Komesem i Witnickim, ale nieznacznie. Dobrze, że takie rzeczy są dobrze dostępne. No cóż, trzeba będzie dać niedługo nową szansę BRJ.

sobota, 31 maja 2014

Ciechan (Browary Regionalne Jakubiak): Lagerowe

Musiało to w końcu nadejść, choć jakiegoś specjalnego pociągu do tego piwa nie czuję. To jednak jedna z legend polskiego piwowarstwa, jeden z pierwszy symboli rewolucji, jaka przeszła przez ten kraj, choć zupełnie inny niż Atak Chmielu – to w końcu tylko jasny lager. Albo aż. To, że odkąd się pojawił w 2011 roku w plebiscycie browar.bizu deklasuje wszystkich rywali z kategorii piw jasnych dolnej fermentacji to jeszcze nic – większą rewelacją jest fakt, że w 2011 roku w ogólnej klasyfikacji poddał się tylko Atakowi Chmielu, a w 2012 Rowing Jackowi i Black Hope, czyli pierwszym piwom, które urzekły polskiego konsumenta amerykańskim chmielem. Dziś słyszy się już mnóstwo narzekań na obniżenie jakości po świetnym początku, ale i tak sądzę, że muszę go spróbować.

Informacje ogólne:
Piwo: Lagerowe
Kraj: Polska
Województwo: Mazowieckie
Miasto: Ciechanów
Browar: Ciechan (Browary Regionalne Jakubiak)
Produkowane od: 2011
Styl: jasny lager
Alkohol: 6%
Ekstrakt: 12,5%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Trochę inna od standardowej etykieta Ciechana, ale ogólnie w tym samym stylu, czyli estetyczna, jakkolwiek nie najbardziej wyszukana. Firmowy kapsel i minimalistyczny opis piwa na kontrze, a w zasadzie opis jego pochodzenia. Nieźle.
6,5/10


Barwa
Mimo ulatującego gazu nie wygląda dobrze - zmętnienie milionem drobinek osadu nie może się podobać, jasnozłoty kolor w połączeniu z nimi wypada średnio.
1/5

Piana
Bardzo ładna, gęsta i prawie idealnie trwała - bardzo, bardzo dobra.
4,5/5

Zapach
Na początku mocno przypomina weizena, ale szybko to złudzenie - lub też nie - odchodzi w dal i pojawiają się nuty klasycznie jasnolagerowe - mamy sporo słodowości, ale też zaskakująco niemało chmielu, co daje kompozycję całkiem ładną, ale po pierwsze niezrzucającą z siodła, po drugie zdecydowanie za mało intensywną, po trzecie okraszoną odrobinką diacetylu (to jednak praktycznie nie przeszkadza); w miarę ogrzewania robi się trochę kwaskowe.
5,5/10
Smak
Wpierw nieźle, ale ostatecznie kończy się na przyzwoitości - w dalszym ciągu dobrze balansują się chmiel i słód, dostajemy fajną, może nie najbardziej wyszukaną, ale zaskakująco wysoką goryczkę, ale to w dalszym ciągu nic oszałamiającego, a finisz jest wprost kiepski i coraz gorszy; również tutaj jest coraz gorzej wraz z ogrzewaniem się, na początku bardzo dobrze orzeźwia, potem robi się ciężkawe, a nawet alkoholowe.
5,5/10

Tekstura
Jest w porządku, trochę tylko zmniejszyłbym wysycenie.
3,5/10

5.0/10

Mimo nie za wysokich oczekiwań i tak się solidnie zawiodłem. Jeśli to piwo faktycznie kiedyś było tak świetne, żeby tak znakomicie radzić sobie w konkursie browar.bizu, to pogłoski, a raczej wołania o jadący w dół poziom Ciechana nie mogą być grupową halucynacją sensoryczną. Nie jest to piwo złe, ale wiele więcej dobrego się o nim nie da powiedzieć.

sobota, 25 stycznia 2014

Ciechan (Browary Regionalne Jakubiak): Porter 22º

Po ostatnich częstych podbojach na ziemiach anglojęzycznych - czy to za, czy przed oceanem - naszła mnie - niczym jednego ze "starych a głupich" przeciwników rewolucji piwnej - ochota na ortodoksyjny, klasowy, polski porter bałtycki ze średniego browaru. Wybór padł na Ciechana, dzięki czemu będę mógł trochę nadrobić fakt, że zupełnie pomijam jak dotąd ten obok Kormorana najważniejszy browar z tzw. regionalnego segmentu w Polsce. Celowałem w wersję standardową, ale w sklepie była tylko ta - mówiąc w uproszczeniu, potężniejsza. Bynajmniej nie wybrzydzałem.

Informacje ogólne:
Piwo: Porter 22º
Kraj: Polska
Województwo: Mazowieckie
Miasto: Ciechanów
Browar: Ciechan (Browary Regionalne Jakubiak)
Produkowane od: 2010
Styl: porter bałtycki
Alkohol: 9%
Ekstrakt: 22%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta typowo ciechanowa, tylko w wersji "mrocznej" - nic dziwnego, piwo jest dość specjalne. Czyli ładnie, choć bez rewelacji. Firmowy kapsel, trochę niepasujący kolorystycznie do etykiety. Na frontowej dowiemy się, że to "nowy porter z Ciechana", a na kontrze, że to seria limitowana, co brzmi trochę dziwnie, bo piwo jest w sprzedaży od 2010 roku. Króciutki, marketingowy dość opis.
7/10

Barwa
Doskonale czarne, nie stwarza nawet najmniejszej nadziei na jaśniejsze prześwity, dopóki piwa nie robi się mało, wówczas pojawiają się znakomite rubinowe i ciemnobrązowe refleksy - piękne. 
5/5

Piana
Dość gęsta, ładnie beżowa, ale mało obfita i niespecjalnie trwała - cienka warstwa dość szybko redukuje się do pierścienia, ten przynajmniej dość długo się utrzymuje w niezłej postaci. 
2/5

Zapach
Na początek atakuje nas zdecydowana, aksamitna czekoladowość z nutami zatopionymi w czekoladzie owoców na czele z wiśniami; w tle kawa, trochę landrynek - bardzo ładny, choć nie doskonały i dopraszałbym się trochę większej intensywności; nuty alkoholowe też nieco zbyt sobie pozwalają. 
7/10

Smak
Bardzo dobry - najpierw doznajemy wspaniałą, słodką (lecz w odpowiednim, nieprzesadzonym stopniu), czekoladową pełnię, a im bliżej w stronę finiszu, tym bardziej kawowo, kwaskowato i goryczkowo - zaczyna robić się trochę za bardzo i zabijać akcenty klasycznie porterowe, ale na finiszu powraca ta typowa, wyważona, wiśniowa słodycz - trzeba zaznaczyć, że świetnie maskuje alkohol w pierwszej fazie, choć na finiszu już trochę mu się poddaje. 
8/10

Tekstura
Trochę za mało wysycone, ale ogólnie tekstura bardzo dobra, mimo tak dużego ekstraktu pije się naprawdę lekko.
4/5

7.0/10

Dobry, porządny porter, solidny reprezentant stylu i udana podróż w górne rejony ekstraktu. Z przykrością stwierdzam, że bije na głowę "mój" Grand Imperial Porter - może dlatego, że ze znacznie większego ekstraktu wycisnął niewiele większą ilość alkoholu. Nie jest to jednak piwo, do którego planowałbym powrót. Podobno przed laty, tak jak cały Ciechan, na którego słyszy się ostatnio sporo narzekań, smakował lepiej i notka na etykiecie o "być może najlepszym porterze, jaki spróbujesz w życiu", nie wydawała się tak daleka od rzeczywistości jak teraz.

sobota, 2 listopada 2013

Lwówek (Browary Regionalne Jakubiak): Lwówek Wiedeński

Wreszcie dane mi spróbować piwa z odmienionego przez Marka Jakubiaka browaru w Lwówku Śląskim, chyba najbardziej chwalonego obok Kormorana i Ciechana browaru regionalnego w Polsce. Padło na lagera wiedeńskiego i będzie to dopiero drugie piwo w tym stylu, jakie zrecenzuję - po bardzo dobrej Odsieczy Wiedeńskiej z Pinty. To również pierwsze na blogu piwo z browaru dolnośląskiego. Jaki nie byłby wynik degustacji - trzeba na wstępie pochwalić podjęcie się próby interpretacji i wypuszczenie na rynek stylu tak niepopularnego i zapomnianego.

Informacje ogólne:
Piwo: Lwówek Wiedeński
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Lwówek Śląski
Browar: Lwówek (Browary Regionalne Jakubiak)
Produkowane od: 2012
Styl: lager wiedeński
Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: 13%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Zmiana etykiet zdecydowanie korzystna: nowe są w bezwzględnie bardziej subtelnym i klasowym stylu. Jak na browar regionalny bardzo bogata w informacje: styl, gatunki słodu i chmielu, do tego ładny, firmowy kapsel. Nie tylko rzemieślnikom lager wiedeński jednoznacznie kojarzy się z husarią.
8,5/10

Barwa
Bardzo ładne, po prostu bursztynowe, zmierzające nieśmiało w kierunku złota. 
4/5

Piana
Bardzo skromna, niska, nietrwała, zwyczajnie mizerna. 
1/5

Zapach
Dominuje dziwna, nie najładniejsza, ale i nie drażniąca kwaśność, która przykrywa solidne nuty chmielowo-karmelowe; umiarkowanie przyjemny zapach, nic specjalnego. 
5,5/10

Smak
Zdecydowanie lepiej, już po kilku łykach ujawnia się bardzo sympatyczna, karmelowa słodowość i wybitnie delikatna goryczka nadająca na tych samych falach; trochę brak mu szlachetności, przez co wkradają się akcenty nudy i mdłości, ale ogólnie jest przyjemne i dość pijalne. 
6,5/10

Tekstura
Wysycenie jest trochę za wysokie.
4/5

5.5/10

Niestety Lwówek Wiedeński z interpretacją stylu według Pinty może konkurować wyłącznie ceną. Piwo co najwyżej solidne, które na pewno stanowi świetną alternatywę dla koncernowej masówki i co ważne jest gatunkowo takim, za jakie się podaje, ale mało wykwintne, trochę nudne - pije się dość przyjemnie, jednak po skończeniu degustacji nie miałem ochoty na ani jednego łyka więcej.