Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mild. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mild. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 czerwca 2016

Pracownia Piwa: Dżok

Dałem Pracowni Piwa czas, żeby ogarnęli kwestię nagazowania butelkowanych piw, z którą po zainstalowaniu linii do butelkowania był spory problem, przynajmniej według moich doświadczeń. Czas ten na szczęście w końcu minął i pora nadrabiać zaległości. Na gładkie wejście wybrałem coś bardzo lekkiego, milda - dopiero trzecie piwo na blogu w tym niedocenianym stylu.

Informacje ogólne:
Piwo: Dżok
Kraj: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Modlniczka
Browar: Pracownia Piwa
Styl: mild
Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: 9,5%
Objętość: 330 ml
Warka: do 10.06.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Standard Pracowni. Przez mały format etykiet, identyczną kolorystykę i kreskę, wszystkie wyglądają bardzo podobnie.
7/10

 

Barwa
Ciemnobrązowa z rubinowymi prześwitami, klasyka stylu.
4/5
 
Piana
Bardzo obfita, niezbyt gęsta, bardzo trwała.
4,5/5
 
Zapach
Klasyczne oblicze angielskiej, brązowej słodowości. Ziemistość, orzechy laskowe, nuty chlebowe o rozmaitych obliczach. Bardzo przyjemny i zachęcający aromat, choć taki prosty.
7,5/10
 
Smak
Mniej więcej to samo, co w zapachu, tylko bardzo nasilone i z wstawką czekoladową oraz popiołowo-chmielową. Bardzo udane połączenie lekkości z kombinacją słodyczy, kwaskowatości i delikatnej goryczki. Smak idealny dla piwa sesyjnego, bardzo smaczna rzecz. Podbiłbym tylko odrobinę goryczkę, poza tym świetne piwo.
8/10

Tekstura
Ups, bardzo przegazowane. Stanowi to tutaj niemały problem, odbiera walor sesyjności.
1/5

6.5/10

No i problemów z gazem nie koniec. Piwo najpierw zaczęło bardzo powoli wychodzić samo z butelki po odkapslowaniu, potem utworzyła się mimo dość delikatnego nalewania potężna piana, potem odczułem to w ustach, a potem podczas mieszania piwem w szkle w celu odgazowania potężna piana tworzyła się jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze. Zróbcie coś z tym, bo świetne są te piwa, a Dżok, gdyby miał takie wysycenie, jakie na milda przystało, byłby znakomitym potwierdzeniem, że mildy to bardzo niedoceniane piwa. Wspaniała parada orzechów, chleba żytniego, czekolady i brytyjskiej ziemistości/popiołowości. Jestem pod wrażeniem mimo katastrofy średnich rozmiarów na polu nagazowania.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Profesja: Listonosz

Skoro Profesja w końcu urzekła mnie jakimś piwem, to z racji ich wrocławskiego pochodzenia nie czekałem długo z kolejną szansą, zwłaszcza że mild to styl rzadki u nas niebywale. Póki co pojawił się u mnie na blogu tylko raz - świetna interpretacja AleBrowaru, choć alkoholowo wychodząca dość istotnie spoza widełek BJCP. Profesja zastosował się w pełni do wytycznych tej organizacji i ich wersja ma zaledwie 3,2%. 

Informacje ogólne:
Piwo: Listonosz
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wrocław
Browar: Profesja
Styl: mild
Alkohol: 3,2%
Ekstrakt: 9%
Objętość: 500 ml
Warka: do 04.05.2016 r.
Cena: 6,99 zł

Opakowanie
Klasyka Profesji, która tak wybitnie mi się podoba.
9,5/10 
 

 

Barwa
Ciemnobrązowe, w dodatku chyba dość mętne, co jeszcze zaciemnia sprawę. Ładne takie, rustykalne.
3,5/5

Piana
Przepiękna, bardzo obfita i gęsta, długo się utrzymuje.
5/5

Zapach
Niezbyt intensywny, ale ładny - na pierwszym planie "brązowa" słodowość, trochę orzechowa, trochę czekoladowa, odrobinę karmelowa; dalej trochę tradycjonalnego chmielu. Brakuje jednak tej intensywności, brakuje.
6/10

Smak
Dalej brakuje intensywności, w sumie jeszcze bardziej. Strona słodowa, zbyt nikła, zostaje przykryta nadmierną chmielowością, drożdżowością i nawet lekkimi nutami alkoholowymi. Ma nawet fajny balans (jest zarówno mało słodyczy, jak i mało goryczy, co jednak nie daje odczucia płaskiego, a po prostu lekkie), ale zupełnie nie eksponuje swojej najważniejszej, czyli słodowej strony. Dla mnie najwyżej znośne.
4/10

Tekstura
Tu przynajmniej jest dobrze - bardzo dobre, stonowane wysycenie jak na milda przystało, ja bym je jeszcze trochę obniżył.
4,5/5

4.5/10

Nie na to liczyłem. Drugie już po Zielarce nieudane piwo Profesji - tak w ogóle to można je nazwać przeciętnym, ale nie jak na standardy i ceny craftowe, mierzone wedle nich jest po prostu bardzo słabe. Wyeksponowanie słodowej strony w brytyjskich piwach nie jest takie proste, wiem z doświadczenia w piwowarstwie domowym, że chmiel i drożdże często za bardzo rzucają się na bukiet. Profesja powinna to jednak opanować, zanim wypuściła milda na rynek.

środa, 3 września 2014

AleBrowar (Gościszewo): Ortodox Mild

Oto jedyne piwo z AleBrowaru, które mnie jak dotąd ominęło. Sądziłem, że poczekam sobie na nie bardzo długo, nawet z rok, ale na szczęście już po jakichś czterech miesiącach AleBrowar uwarzył je ponownie. To dla mnie ważne nie tylko dlatego, że kompletuje moje doświadczenia z AB, ale również uzupełnia listę stylów piwa, które udało mi się już zaliczyć (lista tych, których się nie udało, jest już bardzo skąpa, ale ciągle jakaś jest). To bowiem mild, jeden z gatunków angielskiego ale, które ma być w sumie takie, jak się nazywa. Wielokrotnie przekonywałem się, że w prostocie i łagodności też można odnaleźć wielkie piękno, więc czekam na pierwsze łyki niecierpliwie.

Informacje ogólne:
Piwo: Ortodox Mild
Kraj: Polska
Województwo: pomorskie
Miasto: Gościszewo
Browar: Gościszewo (AleBrowar)
Produkowane od: 2014
Styl: mild
Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta kontynuuje to, co zaczęło się rok wcześniej przy ortodoksyjnym stoucie, tylko zmiana kolorystyczna i zamiana łasicy na psa. Większości chyba osób się średnio podoba, a mi jak najbardziej - poza tym, że zrezygnowali tu z dokładnego składu.
8/10


Barwa
Bardzo ciemne i bardzo ładne - głęboki, ciemny brąz pod światłem ujawnia ładne, choć nieznaczne rubinowe przebłyski. 
4/5

Piana
Dość mizerna, nalewa się niska i nieobfita, lepiej jest z gęstością, a również trwałość jest w miarę w porządku. 
2,5/5

Zapach
Bardzo przyjemna, intensywna chlebowość, połączona w udany sposób z łagodnymi nutami orzechowymi, co nieco melanoidynowmi, również chmiel gdzieś tam się pałęta - bardzo ładny aromat, delikatny, niestety z czasem traci na intensywności i przyjemności. 
8/10

Smak
Na początku odrobinę gorzej - po pierwsze jest trochę mniej intensywne, a po drugie słodowość, która w aromacie dostarczała tak wiele różnych skojarzeń, tutaj jakby zlewa się bardziej w jedną, brązową słodowość, też bardzo przyjemną, ale nie tak skomplikowaną; krąży też gdzieś niepewnie jakiś fałszywy ton, być może trochę diacetylowy; poza tym jednak bardzo dobre, łagodne piwo, smaczne i lekkie - najlepiej jest na wczesnym finiszu, gdzie to brązowych nut słodowych dołącza subtelny akcent popiołowy, a minimalną goryczkę nadaje chmiel; bardzo się rozwija, pije się coraz przyjemniej, ostatecznie smak przerasta trochę zapach. 
8,5/10

Tekstura
Minimalnie niższe wysycenie uczyniłoby ją idealną.
4,5/5

7.5/10

Bardzo udany początek znajomości z tym stylem. Gdyby jeszcze AleBrowar dopracował pianę, byłoby świetnie. Nazwa stylu bardzo oddaje jego istotę. Dobre, wyraziste, ale wybitnie sesyjne i nieinwazyjne piwo. Jak na AB nie ma szału jednak.