Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bières de Chimay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bières de Chimay. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 października 2016

Chimay Dorée

Machnąłem wszystkie trzy Chimaye pod rząd na samym początku bloga. Dzięki wspaniałemu niebieskiemu Chimayowi do dziś uznaję ten browar za jeden z moich ulubionych na świecie. I oto nadarzyła się okazja na przygodę numer cztery, po lekki jasny Chimay, do zeszłego roku lany chyba tylko na miejscu, poszedł w butelki, a butelki poszły w świat. Piwo jest najczęściej klasyfikowane jako Belgian Pale Ale, ja po degustacji stwierdziłem, że należy mu się klasyfikacja do BJCP-owskiego wymysłu o nazwie Trappist Single, który moim zdaniem faktycznie dość mocno odróżnia się i od blondów, i od BPA. Innym takim przykładem jest Westvleteren Blond.

Informacje ogólne:
Piwo: Chimay Dorée
Kraj: Belgia
Prowincja: Hainaut
Miasto: Chimay
Browar: Bières de Chimay
Styl: single
Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml
Warka: do 12.2017 r.
Cena: 12 zł (18,18 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Dalej jest bardzo ładnie, ale poprzednie etykiety Chimaya bardziej mi się podobały. Tu jeszcze kolor nie do końca mnie przekonuje.
8,5/10

 
Barwa
Jasnozłote, lekko zmętnione, piękny słup gazu.
4,5/5

Piana
Bardzo obfita, doskonale gęsta, zbita; utrzymuje się do samego końca, idealna.
5/5

Zapach
Kolendra, przepiękne kwiaty, cytrusy, trochę jasnego słodu. Słodki. Przepiękny, bardzo intensywny i świeży. Wybitny na początku, z ogrzaniem trochę traci.
8,5/10

Smak
Podobnie jak w zapachu, acz nacisk położony bardziej na belgijskie drożdże i przyjemny, lekko biszkoptowy jasny słód. Jest rozkoszne, takie jakby kremowe, tutaj już nie tak intensywne jak w zapachu, ale jak na niski alkohol całkiem nieźle. Bardzo dobre, lekkie piwo.
7,5/10

Tekstura
Za dużo gazu - jeszcze w porządku, ale za dużo. Jedyny mankament.
3/5

7.0/10

Zdecydowanie nie jest to klasa pozostałych piw z Chimay, ale godna uwagi rzecz. Byłaby niegodna ze względu na Westvleteren Blond, ale jest on jakieś cztery razy droższy. 

niedziela, 21 kwietnia 2013

Chimay Bleue

Trzecie i ostatnia odsłona tryptyku Chimay. W poszukiwaniu legendy.

Informacje ogólne:
Piwo: Chimay Bleue
Kraj: Belgia
Prowincja: Hainaut
Miasto: Chimay
Browar: Bières de Chimay
Produkowane od: 1948
Styl: belgijskie ciemne mocne ale
Alkohol: 9%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Opakowanie to najwyższy stopień elegancji Chimay; niebieski kolor najlepiej komponuje się z piękną, zgrabną butelką z grawerunkami. Kapsel oczywiście dedykowany.
9,5/10


Barwa
Nieprzeniknione, czasem wygląda jak czarne, czasem na ciemnobrązowe, przy nóżce kielicha przypomina gęsty mus owocowy, mieni się czerwienią, widać musujące drożdże; bardzo, bardzo ładne.
4,5/5

Piana
Wysoka, zostawia bardzo trwały, wysoki kożuch, wybitnie gęsta i beżowa; doskonała.
5/5






Zapach
Zwala z nóg wszystkimi owocami świata z nieśmiałym dodatkiem czekolady; niewiarygodnie maskuje alkohol.
10/10

Smak
Również oszałamiający; prawie nie czuć ogromnego alkoholu, bardzo słodowe, słodycz jest idealnie wyważona; gęste, ale wyłącznie przyjemnie; niesamowicie złożone.
10/10

Tekstura
Jakby tego było mało, wysycenie również jest na doskonałym poziomie przez całą konsumpcję.
5/5

10/10

Bleue przebija dwa pozostałe razem wzięte i tym samym Chimay okazuje się nadążać za swą popularnością. Co tu dużo mówić, piwo w przybliżeniu doskonałe. Absolutnie koniecznie trzeba spróbować choć raz trzy razy w życiu.

 


_________________________________________________________________________________
 
 
 
Powtórka 20.05.2017 r., warka do 12.2022 r.
 
Piękna miedź, trochę nieeleganckiego osadu. Piana arcygenialna, naprawdę wspaniała. Zapach to czekolada, wiśnie i śliwki w czekoladzie, nawet banany, zboże, chleb, dość mocno się udzielające belgijskie fenole i estry, cukier kandyzowany. Jest przepiękny, gdyby był ciut bardziej intensywny, to byłby idealny. W smaku jego maestria polega między innymi na tym, że czuć jego moc, a jednocześnie ani trochę ona nie przeszkadza - to znaczy nie ma tu nut spirytusowych, a jedynie jest takie natarcie mocarności. Arcyprzyjemna chlebowość, subtelna czekolada i nuty belgijskich drożdży pod różnymi postaciami - owoce, przyprawy. Subtelny, lekko chmielowy finisz. Gaz trochę przegięty. No nie jest to jakieś skończone arcydzieło piwowarstwa, ponad którym nic już nie ma, jak wynika z mojej młodzieńczej oceny z początków prowadzenia bloga, ale to naprawdę znakomite piwo i ścisła czołówka trapistów.

9.0/10

Chimay Triple

Drugi z Chimay, tym razem trochę mocniejszy Triple. Oczekiwania rosną w miarę picia...

Informacje ogólne:
Piwo: Chimay Triple
Kraj: Belgia
Prowincja: Hainaut
Miasto: Chimay
Browar: Bières de Chimay
Produkowane od: 1968
Styl: tripel
Alkohol: 8%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Jak w innych Chimaya subtelna elegancja i dedykowany kapsel; żółty kolor etykiety i biały kapsel dają jednak odrobinę gorszy efekt od czerwieni dubbela.
9/10


Barwa
Bez światła gęste, miodowe, pod światło przepiękny ciemnozłoty kolor, kawałeczki drożdży tworzą niesamowite wrażenia wizualne, piwo wygląda jak usiane kawałeczkami egzotycznego piasku i zdaje się tętnić życiem; w kwestii koloru wychodzi poza skalę. 
5/5

Piana
Dość wysoka i bardzo trwała, może odrobinę zbyt grubopęcherzykowa, ale i tak świetna.
5/5





Zapach
Wyśmienity, mocno drożdżowy i owocowy, prawie idealnie maskuje wysoki alkohol; bliski doskonałości. 
9,5/10

Smak
Smak już tak dobrze alkoholu nie ukrywa, alkohol jest wprost jego istotnym czynnikiem; ostre, przyprawowe, delikatnie drożdżowe, spora goryczka, ogromnie wytrawne; przy tym bardzo kremowe w konsystencji; świetne, ale trochę zbyt ciężkie nawet jak na gatunek. 
8/10

Tekstura
Wysycenie nieco za wysokie nawet pod koniec.
3/5

7.5/10

Zabawne mówić o rozczarowaniu przy takiej ocenie, ale istotnie spodziewałem się zdecydowanie więcej. Triple okazał się wyraźnie gorszy od Rouge, które, jak mówiłem, już nie dorównywało sławie klasztoru. Tak, to negatywny opis wspaniałego piwa. Cała Belgia.

Chimay Rouge

Wśród zapasów ostatnią pozycją jest zestaw trzech głównych piw Chimay wraz z oryginalnym (i fenomenalnym) kielichem. Zaczynam od najsłabszego.

Informacje ogólne:
Piwo: Chimay Rouge
Kraj: Belgia
Prowincja: Hainaut
Miasto: Chimay
Browar: Bières de Chimay
Produkowane od: brak danych
Styl: dubbel
Alkohol: 7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Butelka to czysta elegancja i może przez to brak jej nieco polotu. Tak czy inaczej jest znakomita, a kapsel dedykowany.
9,5/10



Barwa
Pod światło kolor dosłownie czerwony, bez światła brązowy; bardzo gęste, przypomina mus truskawkowy, wyjątkowo intrygujące, za 
to duży plus. 
4,5/5

Piana
Bardzo gęsta, miejscami wprost niebywale, na początku wysoka, później trzyma gruby kożuszek; wybitna. 
5/5






Zapach
Uderza przede wszystkim owocowością i słodami, na dalszym planie lekki alkohol; fantastyczny, choć może za mało oryginalny.
9,5/10

Smak
Bardzo gęste, kontynuuje wrażenia z aromatu, tu niestety udział alkoholu w doznaniach zwiększa się, ciągle jednak świetne. 
8,5/10

Tekstura
Wysycenie na początku trochę za duże, szybko lepiej dopasowuje się do piwa, spadając może nawet odrobinę za nisko, ale cały czas dobre.
4/5

8.0/10

Piwo fantastyczne, choć nie powiedziałbym, że było w stanie wygenerować sławę Chimay. Czekam więc z ciekawością na kolejne.