Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 15-16%. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 15-16%. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 kwietnia 2017

BrewDog: Paradox Islay

Do serii Paradoksów mam spory sentyment - to były moje początki z RISami i zarazem początki z piwami starzonymi w beczkach po alkoholach. Paradox Isle of Arran i Paradox Heaven Hill pozostają jednymi z najcieplej wspominanych przeze mnie RISów. Dzisiaj spora szansa, żeby było jeszcze lepiej niż wtedy, bo tym razem Paradox poszedł do beczek po whisky z Islay, a więc najbardziej torfowej z torfowych. Nie wiadomo niestety, po której whisky konkretnie, BD podaje jedynie czas leżakowania - 178 dni. Wprawdzie na ratebeerze wersja Islay nie cieszy się jakimiś genialnymi notami, wypada najsłabiej z całej serii, ale z drugiej strony najlepiej wypada Compass Box, dla mnie najsłabszy, więc zaufam swojemu osądowi. Zastanawiam się tylko, co to takie drogie - jeszcze ledwie dwa lata temu kupiłem Heaven Hill za 47 zł, a tutaj mamy 73. W przeliczeniu na pół litra drożej niż Xyauyu.

To będzie chyba osiemdziesiąte piwo BrewDoga na moim blogu. Przestałem trochę pić ich piwa, w zeszłym roku wypiłem zaledwie dwa, ale wciąż pozostają jednym z moich ulubionych browarów i jestem pewien, że dobiję do setki.

Informacje ogólne:
Piwo: Paradox Compass Box
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Styl: wędzony stout imperialny (Islay Whisky BA)
Alkohol: 15%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml
Warka: do 08.05.2026 r.
Cena: 72,60 zł (110 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Identyczne jak na Compass Boksie.
9,5/10 





Barwa
No wiadomo jaka.
5/5

Piana
Jak na piwo o takiej mocy leżakowane w beczkach, to wręcz świetna. Przyzwoita obfitość, zaskakująco dobra gęstość i nie najgorsza trwałość.
3,5/5

Zapach
Ostro torfowy, z torfem skierowanym mocno w stronę jodyny, bandaży, w mniejszym stopniu asfaltu i spalonych przewodów elektrycznych. To musiała być jedna z najostrzejszych whisky, jestem skłonny stawiać na Laphroaig. Spod tego bardzo nieśmiało wynurza się stout imperialny w postaci skondensowanej paloności. Trzeba przyznać, że trochę zbyt nieśmiało, ale ten torf jest piękny.
9/10

Smak
Torf nie zwalnia, jest piekielnie intensywny, tutaj w odrobinę bardziej dymnym wydaniu. Robi się też jednak więcej miejsca dla klasycznego RISa, jest sporo nut palonych, czekoladowych, ogólnie jest sporo słodyczy, choć i goryczka niemała. Wciąż można podnieść zarzut o niedostatecznej intensywności słodowych doznań, ale wędzonka jest mocno w moim guście i uważam je za pyszność. A poza tym jest rozkosznie łagodne jak na 15%.
8/10

Tekstura
Sporo gazu jak na tak mocne piwo, za wiele.
4/5

7.5/10

No nie jest to najlepszy z Paradoksów, zdecydowanie. Jest świetny, ale nie jest to genialne piwo i zdecydowanie nie jest warte swojej wygórowanej ceny. Nawet ja, fanatyk wędzonek drzewnych i torfowych, muszę przyznać, że za mało tu potęgi ciemnego słodu. Zbyt jednowymiarowe to po prostu jest jak na RISa z 15% alkoholu.

sobota, 7 listopada 2015

BrewDog: Paradox Compass Box

Paradox po raz piąty. Z tej znakomitej serii BrewDoga piłem już dwie wersje leżakowane w beczkach po różnych single maltach, wersję z bourbonem i z rumem. Compass Box to powrót do whisky szkockiej, ale tym razem mieszanej. Compass Box to ciekawy przypadek producenta blendów, ale takiego trochę w opozycji do gigantycznych koncernów kojarzących się z masową, niedopieszczoną produkcją łatwej whisky. Tu niby jest bardziej, chciałoby się rzec, rzemieślniczo. Mniejsza z whisky, skupmy się na piwie.

Informacje ogólne:
Piwo: Paradox Compass Box
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Styl: stout imperialny (Compass Box Whisky BA)
Alkohol: 15%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml
Warka: do 13.03.2025 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Jak to w tej serii - piękny kartonik, acz zmiana stylu BrewDoga wpłynęła negatywnie na samą etykietę - za dużo bieli, wolałem to wyraziste połączenie czerni i złota. Wciąż jednak znakomicie to wygląda.
9,5/10

Barwa
Czarne jak absolut.
5/5

Piana
Świetna jak na taką moc i beczki - bardzo obfita i gęsta, trwałość niezła, do końca utrzymuje bardzo gruby pierścień.
4/5

Zapach
Genialna potęga stoutu imperialnego - skondensowane aromaty ciemnych słodów, o dość słodkim, czekoladowo-orzechowym obliczu, na trochę dalszym planie kawa i jakby sto suszonych śliwek skondensowanych w jedną szklankę soku; słodycz podbijają przebijające się beczki, być może to one wprowadzają ewidentną nutę miodową, która czyni aromat nie tylko rewelacyjnym, ale i oryginalnym.
9/10

Smak
Na wejściu wciąż słodko - orzechy, likier kawowy, czekolada - szybko robi się jednak wytrawne, a to za sprawą nut palonych (spalonych), popiołowych i bardzo wysokiej goryczki. Na finiszu (w początkowej fazie wręcz słonym) powraca słodycz i mocniej udziela się dębina; znakomity trunek.
9/10

Tekstura
Bardzo niekorzystna - gęstość mogłaby w sumie być trochę większa na taką moc, a wysycenie zdecydowanie, zdecydowanie, zdecydowanie mniejsze, burzy dostojność stylu.
1/5

7.5/10

Przez beznadziejną teksturę ten Paradox wypadł zdecydowanie najsłabiej ze wszystkich pięciu, jakie piłem. Ale i nie licząc tego, to wersje oparte na single maltach (i bourbonie) były lepsze. Ale czy to akurat przyczyna różnic w destylatach, śmiem wątpić. No, świetne piwo, ale swej ceny niewarte.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

BrewDog: Christmas Paradox 2012

Święta już trochę z tyłu, ale choinki wciąż obwieszone, więc można powiedzieć, że jeszcze trafiłem z tą degustacją. To już czwarte piwo z BrewDogowej serii Paradox, serii mocnych stoutów imperialnych starzonych w beczkach po różnych trunkach dla uzyskania ciekawszego profilu smakowo-zapachowego. Były już dwie różne szkockie single malt, był bourbon, dwa lata temu BrewDog uwarzył zaś coś znacząco odmiennego i użył rumu, po czym wypuścił to piwo jako świąteczne. W sumie jeśli jakiś destylat miał postrzec jako świąteczny, to rum brzmi całkiem adekwatnie. Piwo, na który jestem napalony nie tylko dlatego, że to starzony RIS, nie tylko dlatego, że poprzednie Paradoksy były rewelacyjne, ale też ze względu na 2012 rocznik, który to jest rokiem bardzo bliskim memu sercu.

Informacje ogólne:
Piwo: Christmas Paradox 2012
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Styl: stout imperialny (Rum BA)
Alkohol: 15%
Ekstrakt: 26,8%
Objętość: 330 ml
Warka: do 28.10.2022
Cena: brak danych

Opakowanie
Etykieta taka jak na poprzednich Paradoksach, czyli przepiękna, a do tego kartonowe pudełeczko. Ciężko wymagać więcej, do tego mamy udany opis, z którego wynika, że piwo jest bardziej antyświąteczne niż świąteczne, ma być "antidotum na święta".
10/10
Barwa
Czarne jak smoła, bez zarzutu. 
5/5

Piana
Całkiem obfita jak na woltaż, choć oczywiście bez rewelacji, gęstość średnia, ma za to piękną barwę cukru trzcinowego, utrzymuje się w rozsądnych ilościach przez jakiś czas, a solidny pierścień do samego końca - wynik bardzo dobry jak na taką moc. 
3,5/5

Zapach
Wspaniały, potężny, zdradzający połączenie świetnego stoutu imperialnego z beczką po jakimś destylacie, niekoniecznie po rumie, brandy również pasuje; w piękną całość łączą się słodkie nuty waniliowe, beczkowe, czekoladowe, lekko palone, jest też trochę owoców, wiśni - piękna sprawa, choć nie genialna, za bardzo udziela się alkohol. 
8,5/10 

Smak
Pozwala sobie na trochę więcej, na wejściu dostajemy mocne uderzenie korzennej, beczkowej słodyczy, cudowne i pełne, na przełyku z kolei wkracza duża dawka intensywnej paloności, której trochę zabrakło w aromacie, trochę goryczki, a następnie można delektować się długim, bogatym, chmielowo-palonym finiszem, występują oczywiście oznaki alkoholu, ale świetnie przykryte, głównie pojawiają się w formie przyjemnego rozgrzania przełyku - piwo wybitne, ale są jeszcze lepsze. 
9/10

Tekstura
Zachowało sporo gazu, trochę za dużo nawet, bo jest już poza tym bardzo gęste i w sumie odrobinę zbyt treściwe w ustach.
4/5

8.0/10

Rozczarowałem się, to najsłabszy ze wszystkich czterech Paradoksów, a chyba był też najdroższy. Dwa lata tak na niego miałyby wpłynąć? Chyba nie. Wydawało mi się zresztą, że był najmocniej alkoholowy, zwłaszcza w zapachu, a z czasem powinien na nim stracić. I tak piwo znakomite i bardzo uprzyjemniło wieczór, ale niesatysfakcjonujące jak na swoją koncepcję. 

niedziela, 14 września 2014

BrewDog: Paradox Heaven Hill

Już ponad rok minął od degustacji dwóch BrewDogowych Paradoxów, bardzo mocnych stoutów starzonych w beczkach po szkockiej whisky single malt. O ile ten, które zetknął się z whisky Jura mnie aż tak bardzo jak na swoją cenę i koncepcję nie powalił, o tyle wersja Isle of Arran długo pozostawała najlepszym stoutem imperialnym w katalogu moich doświadczeń, dopóki BrewDog sam go nie pobił Old World RISem. Do dziś mieści się wśród dziesięciu najlepszych piw pod względem wyłącznie smaku, zapachu i tekstury, z jakimi się spotkałem. W tym roku wypuścili kolejną wersję, ale już w nieco innej koncepcji - szkocką whisky zastąpił bourbon, czyli trunek pokrewny, ale i o zupełnie innym profilu. Na razie jedyne piwo starzone w beczce po bourbonie okazało się jednym z większych rozczarowań na blogu - oby BrewDog odmienił sprawę. Z Heaven Hill nie miałem styczności - zdaniem BrewDoga to jedyna destylarnia bourbonu, która pozostała rodzinnym interesem.

Informacje ogólne:
Piwo: Paradox Heaven Hill
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2014
Styl: stout imperialny (Heaven Hill Bourbon BA)
Alkohol: 15%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Etykieta w identycznej - i wybitnie udanej - koncepcji co przy poprzednich Paradoxach. Tym razem jednak na dodatek piwo dostałem opakowane w równie piękne pudełko.
10/10


Barwa
Doskonała, totalnie czarna barwa bez miejsca na najdrobniejsze prześwity. 
5/5

Piana
Bardzo ładna, wręcz niezwykle obfita jak na moc, o wspaniałej, piaskowej barwie, bardzo gęsta - trwałość oczywiście pozostawia wiele do życzenia, ale i tak nie jest źle - gruby pierścień utrzymuje się przez bardzo długi czas. 
4/5

Zapach
Ma trzy oblicza - najbardziej rzuca się w nozdrza typowy aromat stoutu imperialnego z bogactwem pochodnych ciemnego słodu, jakie ze sobą niesie - tuż obok mamy ewidentne nuty zdradzające leżakowanie w beczkach po jakiejś whisk(e)y - nie zgadłbym może, że to akurat bourbon, ale wyraźnie coś słodszego niż szkocka; trzecie oblicze to owoce, mocno suszone śliwki, ale i delikatny powiew wiśni - rewelacyjny aromat. 
9,5/10

Smak
Cudowny smak, który w niesamowity sposób totalnie ukrywa alkohol - czuć go jedynie poprzez mocne, bardzo przyjemne rozgrzanie przełyku - w smaku również mamy trójpodział władzy, ale na inny sposób - w ustach ściera się ze sobą stoutowe połączenie czekolady i nut palonych ze stronnictwem waniliowym, beczkowym - słodkim, ale jakby też nieco pikantnym; trzecie oblicze ogarnia całkowicie finisz i wywołuje pewne zaskoczenie, bo jest nim bardzo mocno zaznaczona, chmielowa goryczka; ogólnie najbardziej dominuje chyba jednak czekolada - wspaniałe, pół kroku od doskonałego. 
9,5/10

Tekstura
Doskonała - troszkę gazu, spora gestość, bardzo aksamitne.
5/5

9.0/10

Kolejny genialny stout imperialny od BrewDoga. To najwybitniejsze piwo z serii Paradoksów, choć Isle of Arran nie pokonało smakiem, a po prostu wreszcie zaprezentowało bardzo dobrą pianę. Czego zabrakło do ideału - chyba tylko bardziej rozwiniętego finiszu, który został zupełnie zdominowany przez prostą, chmielową goryczkę. A spodziewałem się właśnie ze względu na bourbon raczej słodkawej wersji. Tak czy inaczej, czapki z głów.

poniedziałek, 23 września 2013

BrewDog & Mikkeller & Nøgne Ø: Black Tokyo Horizon

Ostatni odcinek wakacji z BrewDogiem. Piwo wyjątkowe, bo po pierwsze stanowiące mieszankę trzech różnych stoutów imperialnych z trzech różnych browarów: opisywanego już tu znakomitego Tokyo* z BrewDoga, Dark Horizon z Nøgne Ø i Mikkellera Black, a po drugie najdroższe, jakie miałem w życiu okazję pić.

Informacje ogólne:
Piwo: Black Tokyo Horizon
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja) - uwarzone w kolaboracji z browarami z Danii i Norwegii
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog, Mikkeller i Nøgne Ø
Produkowane od: 2011
Styl: stout imperialny
Alkohol: 15,2%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Podobnie jak Dog B, butelka umieszczona w kartonowym pudełeczku, a etykieta na samej butelce świetna.
10/10
Barwa
Nieprzenikliwie czarne. 
5/5

Piana
Gęsta, jasnobrązowa, bardzo ładna; trochę za krótko się utrzymuje. 
2,5/5

Zapach
Znakomity, dostojny zapach zbożowy z nutami czekolady, kawy i alkoholu. 
9/10

Smak
W smaku więcej paloności i słodyczy, ale dobrze wyważonej; alkohol obecny, ale jak na woltaż dobrze ukryty; wybitne. 
9,5/10


Tekstura
Trochę za gęste i za mało wysycone, ale naprawdę nieznacznie.
4/5

8.5/10

Ocena prawie identyczna jak dla Doga B z tego samego astronomicznego przedziału cenowego. I równie rozczarowująca, bo choć jest to wybitne piwo, to swojej ceny nie wynagradza, w każdym razie nie samą zawartością butelki. Przygoda z BrewDogiem bardzo ciekawa i bardzo smaczna - dość niewielki procent próbowanych piw zszedł poniżej 8/10, a tylko jedno - i to nieznacznie - poniżej 7. Zdecydowanie więcej przekroczyło barierę 9/10, z czego dwa - I Hardcore You i #Mashtag - przebiły 9,5. Przykra cecha wspólna dla prawie wszystkich - niesatysfakcjonująca do końca piana. Świat szkockiego browaru bynajmniej nie przestaje dla mnie istnieć, zwłaszcza że ciągle się rozszerza, ale na jakiś czas to koniec.

poniedziałek, 16 września 2013

BrewDog: Dog B

Drugą setkę piw rozpoczynam powrotem do BrewDoga. To kolejny stout imperialny, choć jeszcze bardziej ekskluzywny, wypuszczony na szóstą rocznicę założenia browaru, uwarzony z dodatkiem kawy, kakao i chilli Naga. Zdecydowanie najdroższe piwo, jakie piłem, choć na zakończenie serii BrewDoga zrecenzuję jeszcze minimalnie droższe.


Informacje ogólne:
Piwo: Dog B
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2013
Styl: stout imperialny
Alkohol: 15,1%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Po raz pierwszy trzymam w rękach butelkę piwa schowaną w eleganckim, kartonowym pudełku. Klasa i wyjątkowość, a również czarno-srebrna etykieta na butelce robi świetne wrażenie.
10/10
 
Barwa
Czarne, nieprzejrzyste, piękne. 
10/10

Piana
Nie za wysoka i niezbyt trwała, choć pierścień utrzymuje się jakiś czas; ładna, beżowa. 
1,5/5

Zapach
Przepiękne, aksamitne nuty kawy, palonego słodu, zboża - byłoby idealnie, gdyby nie trochę zbyt uparty aspekt spirytusowy. 
9,5/10

Smak
W smaku do opisanych doznań dochodzi jeszcze gorzka czekolada i bardzo mocna goryczka - znakomite. 
9,5/10

Tekstura
Bardzo dobra, choć nie idealna - trochę za gęste.
4,5/5

8.5/10

Piwo jest bez wątpienia znakomite - zabrakło mi jedynie odczuwalności chilli. Czy jednak warte swojej gigantycznej ceny? Jeśli przyjąć, że płacimy jedynie za walory smakowo-wizualne piwa, zdecydowanie nie. Co innego, gdy ktoś szuka rzadkości, niepowtarzalności (drugi raz to piwo nie zostanie uwarzone) czy ekskluzywności typu ładnych pudełek - a bez wątpienia ktoś szuka, bo tego typu BrewDogowa drożyzna schodzi na pniu.

niedziela, 1 września 2013

BrewDog: Paradox Jura

Drugi i ostatni Paradox, tym razem piwo było leżakowane w beczce po trochę bardziej znanej whisky z wyspy Jura.

Informacje ogólne:
Piwo: Paradox Jura
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2012
Styl: stout imperialny (Jura Whisky BA)
Alkohol: 15%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Etykieta w takim samym, świetnym stylu jak inne wersje Paradoxa.
9,5/10




Barwa
Świetna, nieprzenikniona czerń. 
5/5

Piana
Ciemnobeżowa, utrzymuje się trochę. 
3/5

Zapach
Intensywny czekoladowy zapach z bardzo wyraźną nutą whisky. 
9,5/10

Smak
Na podniebieniu bardzo skutecznie ukryty alkohol, który wychodzi dopiero na finiszu; dominują posmaki whisky, kawy, czekolady, zbożowe, do tego świetny balans słodyczy z przyprawową nieco goryczką - wybitne. 
9/10

Tekstura
Dobre wysycenie. 
4,5/5

8.5/10

Piwo bardzo podobne do wersji Isle of Arran, nieco lepsze w szczegółach (piana i wysycenie), ale smakiem mnie tak nie rozbroiło - alkohol już bardziej wyczuwalny i być może między innymi przez to nie było już tej niesamowitej pijalności. Tak czy inaczej znakomity stout, choć z taką oceną przy swojej cenie raczej nie ciągnie do powtórzenia.

sobota, 31 sierpnia 2013

BrewDog: Paradox Isle of Arran

Na początek serii ekskluzywnych piw BrewDoga dwa stouty imperialne starzone w beczkach po whisky szkockiej. Pierwszy - po whisky z wyspy Arran.

Informacje ogólne:
Piwo: Paradox Isle Of Arran
Kraj: Wielka Brytania (Szkocja)
Hrabstwo: Aberdeenshire
Miasto: Ellon
Browar: BrewDog
Produkowane od: 2012
Styl: stout imperialny (Arran Whisky BA)
Alkohol: 15%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Bardzo ładna, czarna etykieta ze złotymi napisami.
9,5/10





Barwa
Czarne, żadnych prześwitów. 
5/5 

Piana
Nieobfita, ale ładna, ciemnobeżowa, niestety zarazem bardzo nietrwała, szybko opada do pierścienia. 
2/5

Zapach
Piękny, słodki, czekoladowy zapach z bardzo wyraźną nutą whisky. 
9,5/10

Smak
W smaku niesamowicie skutecznie przykryty alkohol, w zasadzie nie czuć go aż do uczucia rozgrzania w przełyku, dzięki temu na podniebieniu można delektować się wspaniałą kompozycją palonego słodu, czekolady, karmelu, wanilii, whisky; to niezwykły festiwal. 
10/10

Tekstura
Trochę za małe wysycenie i za duża kleistość, ale o dziwo mimo tego pijalność przy takim woltażu: porażająca.
4/5

9.5/10

Wspaniały stout z gatunku wysokoalkoholowych; przebija Tokyo*. Alkohol ukrywa niezwykle, nie dałbym mu więcej niż 10 procent. Oby tak dalej.