Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśniowe kwaśne ale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśniowe kwaśne ale. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 sierpnia 2017

Pinta (Browar na Jurze): Kwas Theta

63. piwo Pinty, które wypiję, będzie dość szczególne, bo według wielu osób to jeden z ich ściśle największych sukcesów. Według gremialnej wyroczni ratebeera trzecie najlepsze piwo Pinty wszech czasów, ustępujące tylko Imperatorowi Bałtyckiemu i jego leżakowanej w beczkach wersji. Można więc powiedzieć, przyjmując znaczną przynależność tej drugiej wersji IB do przeszłości, że to największe osiągnięcie Pinty od grudnia 2013 roku, a jak wiadomo przewinęło się od tamtej pory mnóstwo pysznych piw z tego browaru. Kwas Theta to bardzo specyficzny twór - RIS przefermentowany drożdżami nie tylko piwowarskimi, ale i do whiskey, zakwaszony częściowo blendem bakterii kwasu mlekowego, wzbogacony o tysiąc litrów soku z wiśni, w końcu dobity brettami zżerającymi go przez pół roku. Jedno z bardziej eksperymentalnych piw, z jakimi się spotkałem, ciekawe czy faktycznie wyszło tak znakomicie.

Informacje ogólne:
Piwo: Kwas Theta
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Zawiercie
Browar: Browar na Jurze (Pinta)
Styl: hybryda stout imperialny + wiśniowe kwaśne ale
Alkohol: 10,2%
Ekstrakt: 24,7%
Objętość: 330 ml
Warka: do 20.12.2017 r.
Cena: 14,40 zł (21,82 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Jedno z najlepszych Pinty, znakomita kolorystyka, jak zwykle wyśmienita strona merytoryczna. 
9,5/10


 
Barwa
Czarne jak smoła.
5/5
 
Piana
Dobra.
3,5/5
 
Zapach
Kwas totalnie przeważa nad RISem, właściwie zmiażdżył RISa - jest bardzo brettowe i wiśniowe, taki kriek bez beczek, niezwykle intensywny aromat, może daleko w tle jakieś przebłyski ciemnych słodów, ale znikome. Przyjemny kwas, funk i owoce, nie tylko wiśnie, również maliny, czerwona porzeczka, te klimaty. Świetny, chociaż może nie wyrywa z butów.
8,5/10
 
Smak
W dalszym ciągu dominacja kwasu i wiśni, ale już mocno palony stout mocniej się odzywa i fajnie kontrapunktuje kwaśne oblicze piwa. Jest bardzo intensywnie kwaśne doprawdy, przy czym wydaje się że to przede wszystkim kwaśność wiśni, a nie kwasu mlekowego. Funk trochę mniejszy niż w aromacie. Gra słodyczy i kwaśności z niewielkim dodatkiem cierpkości i goryczki jest fenomenalna, na poziomie smaków podstawowych to jest genialne piwo. I jest MONSTRUALNIE pijalne jak na coś o takiej zawartości alkoholu, bardzo niebezpieczna rzecz, pije się to jak zwyczajne wiśniowe kwaśne piwo koło 5%... wybitny wywar.
9,5/10

Tekstura
Bardzo niskie wysycenie, generalnie to pasuje, ale troszeczkę bym podwyższył.
4,5/5

8.5/10

Trzecie najlepsze piwo Pinty? Nie przesadzałbym, wciąż moim zdaniem pierwsza warka Epsilonu była bardziej spektakularna, ale Kwas Theta jest doprawdy wybitny. Bardzo unikalny i bardzo smaczny. Jeśli wierzyć w te 10,2%, to jest to zdecydowanie najbardziej pijalne piwo o takim ciężarze jakie piłem, bezdyskusyjnie. A wierzę, mocno poszło w głowę. I najlepszy polski RIS, jaki piłem (tak, piłem tylko drugą warkę Samca Alfa), ale trochę ciężko go w tej kategorii poważniej rozpatrywać, to przede wszystkim imperialny wiśniowy kwas. Absolutny must try - piwo bardzo oryginalne, piwo przepyszne i w dodatku piwo za rozsądną cenę. Pinta jest super, zawsze była.

środa, 26 października 2016

Nøgne Ø: Kriek of Telemark

Z Nøgne Ø nie widziałem się prawie dwa lata - tak jakoś wyszło, chociaż każde ich piwo, jakie piłem, było świetne. No nic, w końcu jest - dość mocny kriek z kwaśnymi wiśniami z norweskiego okręgu Telemark. Chyba. Nie jestem w sumie pewien, czy to nie jest po prostu piwo z kwaśnymi wiśniami, a nie żaden prawilny kriek z brettami i po beczkach, ale zobaczymy. Piwo otwieram dzień po rocznicy jego uwarzenia. 

Informacje ogólne:
Piwo: Kriek of Telemark
Kraj: Norwegia
Okręg: Aust-Agder
Miasto: Grimstad
Browar: Nøgne Ø
Styl: wiśniowe kwaśne ale
Alkohol: 7%
Ekstrakt: 14,5%
Objętość: 500 ml
Warka: z 8 października 2015 roku (do 8.10.2017 r.) 
Cena: brak danych

Opakowanie
Przez dwa lata nic się chyba nie zmieniło.
8/10

 


Barwa
Przepiękna, krwista czerwień.
5/5
 
Piana
Dość obfita i gęsta, długo się utrzymuje.
3,5/5
 
Zapach
Zdominowany przez czerwone owoce, niekoniecznie same wiśnie, mocno udziela się też nuta truskawkowa i czereśniowa. W tle dość ewidentne przebłyski kwasu mlekowego. Beczki niet, brettów niet, ale bardzo ładny i przyjemny.
8/10
 
Smak
Bardzo podobny do zapachu, wchodzi tylko bardzo stonowana kwaśność, lekka cierpkość i dziwna nuta, która kojarzy mi się z przyprawami korzennymi, najbliżej chyba z cynamonem i gałką muszkatołową. Bardzo smaczne, ale nic specjalnego.
7,5/10
Tekstura
Nie zwróciłem uwagi, a zatem nie mam zastrzeżeń.
5/5

7.0/10

Trochę siara, że tak uznany browar rzemieślniczy nazywa takie piwo kriekiem, no ale dobra. Koło lambika to to nawet nie stało, lecz to bardzo udane kwaśne piwo owocowe. Nie wiem, czy kwaśność pochodzi wyłącznie od wiśni, czy weszły w grę lactobacillusy, tak czy inaczej to bardzo dobra piwo, jednak nie warte zachodu jak na import.