Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekki czeski pilzner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekki czeski pilzner. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Perun: Desitka

Z Perunem, mimo wszystko jednym z bardziej popularnych polskich browarów, miałem tylko dwa kontakty i to z 3 lata temu - jeden bardzo dobry i jeden bardzo zły. Ten drugi zniechęcił mnie na tyle, że olałem browar na lata. W międzyczasie z kontraktowca stał się on pełnoprawnym browarem. Do przyjrzenia mu się ponownie skusił mnie... pilsem, bo diabelnie lubię się napić dobrego pilsa (no a desitki to już w ogóle trzeba szanować), a ostatnio polski craft bardzo mnie na tym polu usatysfakcjonował. Liczę na przynajmniej kawałek świetności pilsów z Kormorana i Trzech Kumpli.

Informacje ogólne:
Piwo: Desitka
Kraj: Polska
Województwo: mazowieckie
Miasto: Budziszyn
Browar: Perun
Styl: lekki czeski pilzner
Alkohol: 4,1%
Ekstrakt: 10%
Objętość: 500 ml
Warka: do 19.02.2018 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Trochę bezpłciowe, ale estetyczne i solidne merytorycznie.
6,5/10



 
Barwa
Jasnozłote, lekko mętne, bardzo ładne.
4/5
 
Piana
Wspaniała, godna czeskiego pilsa.
5/5
 
Zapach
Klasyka. Dużo słodkiego słodu, fajny zielony chmiel i charakterystyczne nuty drożdży do pilsa. Nie jest tak czarujący jak to potrafią być czarujące w swej prostocie jasne lagery, ale baardzo przyjemny.
8/10
 
Smak
Ma trochę mankamentów, ale mimo nich to bardzo dobre piwo. Goryczka jest trochę za szorstka i za wysoka, słodowość mogłaby być bardziej charakterna, ale generalnie to swojski, pijalny pils, do którego jakoś mocno ciężko się przyczepić, bez żadnych niepożądanych nut.
7,5/10
 

Tekstura
Za dużo gazu, ale jeszcze w porządku.
3/5

7.0/10

Daleko tu do świetności wspomnianych pilsów, ale generalnie to kolejne bardzo pozytywne podejście polskiego craftu do jasnych lagerów, co bardzo cieszy. 

sobota, 16 sierpnia 2014

Královský Pivovar Krušovice (Heineken Česká republika): Krušovice 10°

Po długiej przerwie przede mną kolejne, chciałoby się powiedzieć - dopiero czternaste piwo z Czech. Wspomnienia zabierają mnie do początków bloga, kiedy miałem okazję pić Krušovice Cerne, niezłego schwarzbiera, które uważam za jedno z lepszych piw pod względem stosunku ceny do jakości. Tym razem postanowiłem przetestować jasną stronę mocy, lekkiego pilznera.

Informacje ogólne:
Piwo: Krušovice 10°
Kraj: Czechy
Kraj (admin.): środkowoczeski
Miasto: Krušovice
Browar: Královský Pivovar Krušovice (Heineken Česká republika)
Produkowane od: brak danych
Styl: lekki czeski pilzner
Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: 10,2%
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Etykieta nie robi tu takiego fajnego wrażenia jak na Czarnym, trochę przez brak mroku, trochę przez brak eleganckiego sreberka na szyjce. Ma to jednak swoje plusy w postaci dedykowanego kapsla. Nie powala, ale jest bardzo estetycznym opakowaniem.
8/10


Barwa
Ładne, głęboki złoto i idealna klarowność tworzą parę prostą, ale elegancką, pełną, konkretną - przydałoby się jeszcze trochę ulatującego gazu i mimo prostoty byłoby naprawdę piękne.
4/5

Piana
Bardzo obfita i dość gęsta, od razu osiada na szkle, największym, choć nie ogromnym mankamentem jest trwałość.
4/5

Zapach
Prosty, ale przyjemny aromat jasnego słodu, zakropionego nawet nie tak małą dawką tradycyjnego chmielu - ciężko napisać tu coś więcej, nie powala oczywiście na kolana, ale jest czysty, bez cienia wad, lekki i miły. 
6,5/10

Smak
W zasadzie niemal to samo, jest może gorsze tylko o nieznaczne, szybko znikające ukłucie metalicznością, ale lepsze o większą wyrazistość i intensywność - poza tym przyjemne, nastawione zdecydowanie na słód, choć i chmielu trochę się znajdzie, choć głównie w części aromatycznej - goryczka na pewno za niska. Jest bardzo orzeźwiające i lekkie, gładkie i pijalne - świetne na upały tak samo jak wersja ciemna. 
7,5/10

Tekstura
Niemal idealny - minimalnie za niski - poziom wysycenia sprawia, że mimo iż nie jest nie wiadomo jak pyszne, pije się je niezwykle szybko.
4,5/5

6.5/10  

No i naprawdę dobre piwo, niczego nie urywa, ale jest świetnie pijalne, znakomite na upały albo do jedzenia i po prostu smaczne. Nawet bardziej mi się spodobało od schwarzbiera. Gdyby u nas podległa Heinekenowi Grupa Żywiec tworzyła takie lagery - byłoby tak pięknie, tak cudownie, w tylu knajpach można by popić jedzenie dobrym piwem. Szkoda, a do Krušovic na pewno wrócę, urzeka mnie może nie geniusz, ale przynajmniej duży rozsądek tej prostoty.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Velké Popovice (SABMiller): Velkopopovický Kozel Světlý

Ostatni wpis rozpocząłem krótkim wywodem o zaniedbywaniu przeze mnie Belgii - to co dopiero powiedzieć o Czechach? Z tego typowo piwnego przecież kraju oceniłem jak dotąd zaledwie pięć piw, a ostatnie aż cztery miesiące temu. Dziś odrobinę to nadrobię, degustując najlżejszą odmianę czeskiego pilznera; styl, na brak którego (w dobrej reprezentacji) często narzeka się na polskim rynku.

Informacje ogólne:
Piwo: Velkopopovický Kozel Světlý
Kraj: Czechy
Kraj (adm.): Środkowoczeski
Miasto: Velké Popovice
Browar: Pivovar Velké Popovice (SABMiller)
Produkowane od: brak danych
Styl: lekki czeski pilzner
Alkohol: 4%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Bardzo przyjemna etykieta z wyrazistym kozłem trzymającym kufel jasnego piwa. Tekst jest w pełni po czesku, więc za dużo z niego nie wyczytałem, choć i chyba nic specjalnie ciekawego tam nie ma. Kapsel dedykowany, ogólnie estetycznie, choć bez szału.
7/10  

Barwa
Bardzo jasne, słomkowe, lekko wpadające w złoto; mimo tej prostoty bardzo ładne.
3,5/5

Piana
Obfita, wysoka, ale umiarkowanie gęsta i niezbyt trwała, opada prawie do zera. 
2/5

Zapach
Prosty, ale przyjemny - chmiel i słód ze zdecydowanie większym naciskiem na to drugie; czysty, nie ma miejsca na skomplikowanie, ale jest w porządku.
6/10
Smak
Bardzo podobnie; coraz bardziej dominuje słodowość, dość przyjemna, nie czyni piwa mdłym; chmiel powraca w małym stopniu na finiszu, ale bardziej w posmaku niż goryczce - ta jest niestety bliska minimum; ogólnie piwo bardzo płaskie, ale względnie pijalne.
5,5/10

Tekstura
Wysycenie od początku na za niskim poziomie i w dodatku spada, co kiepsko komponuje się z lekkim charakterem piwa.
1,5/5

5.0/10

Lekkie rozczarowanie; nie spodziewałem się fajerwerków, ale liczyłem na porządnego, smacznego, lekkiego pilznera. Jasny Kozioł absolutnie niczym się jednak nie wyróżnia, jest przeciętny i warto sięgnąć po niego tylko wtedy, jeśli do wyboru mamy tylko polską koncernówkę. Jako że on sam należy do czeskiej, można pozazdrościć sąsiadom tego sektora.