Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlsberg Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlsberg Polska. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 września 2017

Okocim (Carlsberg Polska): Harnaś

Zasadniczo przestało mnie już bawić recenzowanie najpodlejszych kocerniaków, ale pomyślałem sobie, że przynajmniej to jedno piwo powinienem spróbować przed dobiciem to tysiąca recenzji. Harnaś toczy dość wyrównany bój z Tatrą o miano najpaskudniejszego polskiego piwa. Tatrę miałem już okazję pić i faktycznie bardzo możliwe, że jeszcze nigdy żadne piwo nie zrobiło na mnie równie fatalnego wrażenia.

Informacje ogólne:
Piwo: Harnaś
Kraj: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Brzesko
Browar: Okocim (Carlsberg Polska)
Styl: jasny lager
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml
Warka: do 14.04.2018 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Kiczowate, bez podanego miejsca uwarzenia, ale i tak podejrzewam, że będzie jednym z najlepszych elementów tego piwa.
3/10

 
Barwa
Zwyczajne, klarowne złoto i całkiem ładnie ulatujący ku górze gaz.
3,5/5

Piana
Haha, prawie bez zarzutu.
4,5/5

Zapach
Na początku powiało nawet przyjemnie jasnym słodem, ale szybko przeszło w niedojrzałe jabłka, reminiscencje farby emulsyjnej i alkohol pokroju niezbyt wysokiej klasy bimbru. Ładne to nie jest, ale nie powiedziałbym, że jakieś mega odpychające w sumie.
3/10

Smak
No dobra, tutaj zielona szkoła się kończy. Jest paskudnie, paskudnie, paskudnie alkoholowe. Mokre zboże zalane tanią wódą. Plus jest taki, że jak już weźmie się łyk i przełknie, to po kilkunastu sekundach finisz robi się znośnie zbożowy, natomiast ten wstrętny alkohol w ustach jest ciężko do przebrnięcia. Mimo wszystko dalekie od moich największych koszmarów, ha.
1/10

Tekstura
Za dużo gazu, ale bez tragedii.
3,5/5

2.0/10

Pozytywne zaskoczenie! Pewnie zdarzają się dużo gorsze partie Harnasia, ale ta tutaj wcale nie odstaje od jakiegoś Tyskiego czy Żywca. Po prostu bardzo niesmaczny, alkoholowy, biedacki korpolager, ale od 0/10 za smak to mu jeszcze daleko. Tatrę zapamiętałem dużo gorzej.

czwartek, 19 maja 2016

Okocim (Carlsberg Polska): Porter

Wciąż jeszcze przede mną parę szeroko dostępnych, tradycyjnych polskich porterów bałtyckich. Jednym z nich jest prawdopodobnie najlepsze piwo w ofercie Grupy Carlsberg. W Okocimiu porter warzy się od tzw. zarania dziejów polskiego współczesnego piwowarstwa, ale niedawno, w 2013 roku, zmieniła się butelka, etykieta i przede wszystkim parametry - z 8,3% zrobiło się 8,9%. Piwo w ogóle jest i mocne, i wysoko ekstraktywne jak na polskie portery bałtyckie (22 stopnie). No, to zobaczmy, czy robi konkurencję najlepszym porterom w kraju.

Informacje ogólne:
Piwo: Porter
Kraj: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Brzesko
Browar: Okocim (Carlsberg Polska)
Styl: porter bałtycki
Alkohol: 8,9%
Ekstrakt: 22%
Objętość: 500 ml
Warka: do 26.01.2017 r.
Cena: 5,90 zł

Opakowanie
Bardzo ładna, wyjątkowo bezpretensjonalna jak na koncern mimo odwoływania się do postaci piwowara z wąsami etykieta, dedykowany kapsel i nie taki pospolity kształt butelki.
8/10

 
Barwa
Czarne z pozoru, pod światłem ciemnobrązowe z rubinowymi przebłyskami. Klasyka gatunku, nic dodać, nic ująć.
5/5

Piana
Dobra - bardzo obfita, gęsta i o przyzwoitej, choć już pozostawiającej wiele do życzenia trwałości.
3,5/5

Zapach
Bardzo intensywna synteza nut palonych, czekoladowych, melanoidynowych, mocno przypieczonego ciasta oraz mocno się udzielających wiśni i śliwek suszonych, które wprowadzają też lekką kwaskowatość. Jest lekki alkohol, nie jest to też zapach w pełni czysty, pałęta się tam coś nie do końca pożądanego, ale jest bardzo intensywny, złożony i ładny po prostu.
8/10
Smak
Tu jeszcze lepiej niż w zapachu. Jest pięknie zbalansowane, miesza się tu wszystko, o czym wspomniałem w zapachu, a dochodzą jeszcze intensywne orzechy laskowe i kawa, zwiększa się udział czekolady i nut ciastowych. Ładnie zbalansowana słodycz, symboliczna i krótka, ale wystarczająca goryczka oraz lekka kwaskowatość dla przełamania. Bardzo kawowy i chlebowy finisz. Znakomite piwo.
8,5/10

Tekstura
Dokłada nie cegiełkę, a cegłę do efektu końcowego. Piwo jest wyjątkowo aksamitne, gładkie, świetnie operuje gęstością, która jest ani za duża, ani za mała. Ma też idealne, stonowane wysycenie.
5/5

7.5/10

Jest parę lepszych porterów w Polsce (zakładając oczywiście, że trafi się dobra warka), ale i tak jestem pozytywnie rozwalony. Ten szlachetny trunek tak bardzo odstaje od każdego koncernowego piwa, jakie kiedykolwiek piłem (zagranicznego czy polskiego), że w głowie się to nie mieści. Jak dla mnie wciąga całe to "craftowe", cieszyńskie oblicze Grupy Żywiec razem wzięte, na czele z ich porterem. O asortymencie KP nie będę wspominał. Za to jedno piwo Grupa Carlsberg ma ode mnie największy szacunek ze wszystkich polskich koncernów (nie piłem jeszcze porteru z Perły, ale prawie wszyscy są zgodni, że słabszy).

niedziela, 21 kwietnia 2013

Kasztelan (Carlsberg Polska): Carlsberg

Mam - a może raczej będę miał, gdy trochę się postarzeję - sentyment do polskiej wersji Carlsberga. To na tym piwie po raz pierwszy poczułem w jakimkolwiek stopniu działanie alkoholu; z butelką Carlsberga w dłoni otwierałem klasę maturalną; nim też "uczciłem" pierwszy poranek wspaniałego roku 2012, jeden z bardziej pamiętnych w życiu (poranków). W tym trzecim przypadku miałem już jednak świadomość, że nie jest to bynajmniej kwintesencja piwowarstwa i teraz degustuję to piwo wyłącznie z kronikarskiej powinności, wiedząc poniekąd, czego się spodziewać.

Informacje ogólne:
Piwo: Carlsberg
Kraj: Polska - warzone na duńskiej licencji
Województwo: mazowieckie
Miasto: Sierpc
Browar: Kasztelan (Carlsberg Polska)
Produkowane od: brak danych
Styl: jasny lager
Alkohol: 5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Butelka jest ładnie zaprojektowana, szczególną zaletą są duże grawerunki. Etykiety oszczędne, ale zgrabne, kapsel dedykowany. Bardzo udane opakowanie, ale ocena leci mocno w dół za niepodane miejsce uwarzenia, do którego trzeba dojść analizować kody na etykiecie.
5,5/10

Barwa
Kolor wyjątkowo bez wyrazu, słomkowo-złoty.
1/5

Piana
Spora, ale bardzo dziurawa i szybko się redukuje do niewielkich pozostałości. 
1,5/5

Zapach
Prosty, mocno słodowy z jakimś wyraźnym chemicznym dodatkiem. 
3/10

Smak
Płytkie, słodowo-kwaskowato-alkoholowe, goryczka praktycznie zerowa; klasyka piw koncernowych, w miarę znośne jak na ów "gatunek", ale raczej nieprzyjemne w dalszym ciągu. 
2,5/10
Tekstura
Wysycenie jako jedyne bliskie ideału, trochę za szybko się tylko obniża; mimo to niezbyt przyjemnie się zachowuje to piwo w ustach.
2,5/5

2.5/10

Carlsberg prawie zmieścił się w przedziale piw-ostatecznych ostateczności; w przeciwieństwie na przykład do Tsingtao i Millera czuć przynajmniej w miarę solidnie tę słodowość; można je wypić bez jakichś drastycznych narzekań. To jednak bardzo kiepskie, typowo koncernowe piwo.