Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browarnia Sobótka Górka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browarnia Sobótka Górka. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 listopada 2014

Sobótka Górka 16%

Po zaskakująco miłej przygodzie z jasnym lagerem z Browarni Sobótki Górki, browaru położonego u stóp góry Ślęży, warzącego jeno trzy piwa, bardzo byłem ciekaw pozostałych dwóch, ale do niedawna wydawało się, że znalezienie ich będzie bardzo trudne. Parę dni temu miałem jednak okazję uczestniczyć we wspaniałej, magicznej, owianej mgłą i zasypanej morzem skrzących się jesienną rdzą liści wyprawie na szczyt wspomnianej góry. Tam, w schronisku, zupełnie niespodziewanie natrafiłem na piwa z rzeczonego browaru, ku mojej wielkiej radości - wśród nich również inne niż to, które piłem. Najmocniejsze piwo z Sobótki - koźlak - stało się więc moim trofeum z tej niezapomnianej podróży, które pozwoli mi przenieść się jeszcze na parę chwil do tamtego dnia.

Informacje ogólne:
Piwo: Sobótka Górka 16%
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Sobótka
Browar: Browarnia Sobótka Górka
Produkowane od: 2013
Styl: koźlak
Alkohol: 6%
Ekstrakt: 16%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Butelka i etykieta wyglądają prawie identycznie co na dwunastce, jedyną różnicą są ciemniejsze, brązowe, a nie złote kontury. 
8,5/10



Barwa
Kolor dość jasny, bursztynowy, jednak wydaje się dużo ciemniejsze przez mocne zmętnienie - wygląda trochę za bardzo tajemniczo, ale bardzo ładnie. 
4/5

Piana
Nieprawdopodobna - obfitość być może największa, z jaką się kiedykolwiek spotkałem, w każdym razie ścisły top, gęstość jest również świetna, poza tym również niesamowicie trwała - niespotykana. 
5/5

Zapach
Piękny, intensywny aromat, nastawiony bardzo mocno na chlebowość oraz karmel, szczypta miodu - to chyba najbardziej chlebowo pachnące piwo, jakie spotkałem - na początku mamy też sporo akcentów owocowych, ale gdzieś się ulatniają w miarę upływu czasu; świetny, niesztampowy zapach. 
9/10

Smak
Bardzo podobnie - dalej naciera chleb, ale tutaj nie on najbardziej przyciąga uwagę, a zacięta bitwa karmelowej słodyczy z zadziwiająco wysoką, chmielową goryczką oraz ewidentny smak orzechów arachidowych; na finiszu, gdy już opadnie pył, znów wraca chleb - wszystko to łączy się w całość może nie doskonałą, ale naprawdę piekielnie interesującą, bo zupełnie nietypową - świetne piwo. 
8,5/10

Tekstura
Jak pozwalała się domyślać kuriozalnie obfita piana, piwo jest mocno przegazowane, aczkolwiek spotykałem dużo cięższe przypadki, da się przeżyć.
1,5/5

7.5/10

Po raz drugi Browarnia Sobótka Górka mnie zadziwia. Dwunastka była jednym z najsmaczniejszych jasnych lagerów, jakie piłem, a szesnastka poza tym, że jest świetna, to jeszcze jest piwem o wyjątkowo oryginalnej kompozycji, która sprawia, iż ciężko mi je do czegoś porównać (choć jednocześnie można je bez naciągania nazwać koźlakiem). Aż szkoda, że browar warzy tylko trzy piwa i chyba nie zamierza poszerzać oferty, pozostaje mi więc zapolować na ostatnie.

czwartek, 19 czerwca 2014

Sobótka Górka 12%

Coś mi kazało sięgnąć po to piwo, prawdopodobnie jego dość dziwaczna otoczka. Browarnia Sobótka Górka, browar rzemieślniczy powstały u podnóży Ślęży pod koniec zeszłego roku, zdecydował się warzyć wyłącznie lagery i sprzedawać je po cenach, za które chodzą u nas stouty imperialne, z czego nawet chyba jakieś kłótnie gdzieś tam wynikały. Bardzo wątpię, żeby było warte swojej ceny, ale co tam, wziąłem, przynajmniej dodam sobie do statystyk kolejny dolnośląski browar. Wpadło mi w ręce ich sztandarowe piwo, dwunastka, którą należy traktować jako kellera z racji niefiltracji.

Informacje ogólne:
Piwo: Sobótka Górka 12%
Kraj: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Sobótka
Browar: Browarnia Sobótka Górka
Produkowane od: 2013
Styl: jasny lager
Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: 12%
Objętość: 330 ml

Opakowanie
Klasyczna butelka bączek z bardzo fajną, choć i bardzo prostą etykietą z wizerunkiem słynnego kamiennego niedźwiedzia ze Ślęży (połączenie złota i czerni to bardzo dobra rzecz ogólnie). Na plus wyszczególniony skład - co ciekawe, jedyne chmiele to polskie okręty flagowe, lubelski i marynka. Chwalą się nagrodą główną "Smaki regionów" z 2012 roku, kiedy to piwo jeszcze nie było produkowane komercyjnie - trochę dziwne, ale może faktycznie wersja domowa się za bardzo nie różniła. Goły kapsel, ale ogólnie fajnie się to wszystko komponuje.
8,5/10

Barwa
Złociste, raczej jaśniejszy niż ciemniejszy wariant złota; spore zmętnienie, ale przydałoby się jeszcze odrobinę większe, byłoby pełniejsze; genialnie ulatujący strumień gazu; ogólnie bardzo ładne. 
4/5

Piana
Wybitnie obfita i bardzo gęsta, cudownie trwała. 
5/5

Zapach
Przyjemny, bardzo intensywny aromat z dominacją fajnej, słodkiej, nawet lekko owocowej słodowości i dodatkiem niezbyt aromatycznego chmielu; bardzo prosty i niezbyt wyszukany, ale na korzyść działa czystość, sympatyczność i intensywność. 
7/10

Smak
Dużo lepszy - wyjątkowo przyjemna, gładka słodowość z nieprzegapialnym akcentem chmielowym; niesamowicie łagodne, a jednocześnie nie można odmówić mu pełni smaku, jest też bardzo czyste, nie ma cienia wad, o które łatwo w lagerach; leciutka, ale wyczuwalna goryczka nie budzi sprzeciwu, do reszty smaku pasuje bardzo dobrze, a sama w sobie jest bardzo apetyczna. 
9/10

Tekstura
Jedynym słabym punktem jest zdecydowanie za duże wysycenie - ma swoje zalety, bo nadaje co prawda lekkiemu piwu trochę ciała, ale aż za dużo.
2,5/5

7.5/10

O, ale pozytywne zaskoczenie. To najlepszy jasny lager - niepilzner, jakiego w życiu piłem! Czy warty swojej ceny? Nie wiem, czy smakowo da się z tego stylu więcej wycisnąć; pewnie się da, ale musi być cholernie ciężko. Cóż, zależy, jak bardzo ktoś lubuje się w jasnych lagerach. Ja się tam lubuję i za najlepszego w życiu niebędącego pilznerem dałbym drugi raz te około dziesięć złotych, gdybym nie miał gigantycznej kolejki nowych piw do spróbowania. Nie spodziewałem się, ale jak tylko zobaczę coś innego z Sobótki, to bez zastanowienia wezmę.