Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świąteczne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Anchor: Our Special Ale 2014

Moim ostatnim piwem w 2015 roku okazało się być piwo świąteczne. Our Special Ale warzy już od 41 lat amerykański browar Anchor Brewing, a mi przypadła w udziale czterdziesta, zeszłoroczna edycja. Półtora roku temu miałem okazję pić edycję z 2013 roku, ale jak utrzymuje browar, co roku receptura jest inna. Czy to prawda, nie jestem taki pewien, bo poziom alkoholu zawsze jest ten sam.

Informacje ogólne:
Piwo: Our Special Ale 2014
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Kalifornia
Miasto: San Francisco
Browar: Anchor Brewing Company
Styl: świąteczne
Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 355 ml
Warka: do 10.2016 r.
Cena: brak danych

Opakowanie
Ten sam motyw, co na każdej edycji, tylko co roku inne drzewko. Piękna, klimatyczna rzecz.
9/10


 
Barwa
Ciemny brąz, a pod mocnym światłem wspaniały rubin; piękne.
5/5

Piana
Bardzo obfita, gęsta, wyśmienicie koronkuje szkło, trwałość bardzo dobra.
4/5

Zapach
Cynamon, wiśnie, pierniki, ciasto drożdżowe z owocami, gałka muszkatołowa, a przede wszystkim po raz wtóry cynamon - piękny, bardzo świąteczny, bardzo korzenny, przyprawowy i piernikowy, intensywny zapach.
8,5/10

Smak
W dalszym ciągu na pierwszym planie cynamon, do tego chyba kardamon, słodko-gorzka czekolada, chyba goździki, nie taka mała goryczka, dalej bardzo korzennie, ale już mniej piernikowo, może przez goryczkę - tak czy inaczej świetne piwo, jak na natłok przypraw bardzo subtelne, wyśmienite po prostu.
8,5/10

Tekstura
Niemal idealne wysycenie, o pół stopnia za wysokie.
4,5/5

7.5/10

Bardzo podobne do tego sprzed roku, ale jestem prawie pewien, że jednak zdecydowanie inna receptura - więcej sypnęli przypraw niż w 2013, jest też mniej wiśniowe i czekoladowe niż wtedy. I na wyższym poziomie stoi to piwo, głównie dzięki brakowi problemu z teksturą, który tam był uciążliwy. Najlepsze Christmas Ale, jakie piłem i w ogóle jedno z dwóch najlepszych piw smakowych. Mały majstersztyk, ale majstersztyk. Mimo podobieństw, chyba będę sięgał po Our Special Ale z każdego rocznika.

Szczęśliwego Nowego Roku!

piątek, 23 stycznia 2015

Doctor Brew (Bartek): Xmas Rye

Ostatnie piwo Doctora Brew jest dość wyjątkowe z paru powodów. Po raz pierwszy - a to już, jeśli dobrze liczę, czternaste (z czego IIPA mnie ominęło) - nie uwarzyli piwa w stylu, w którym chmiele nowofalowe mają do zagrania główną lub przynajmniej bardzo ważną rolę (normalnie miałbym obawy o wynik, ale tym razem piwo zostało zasypane nie nowofalowym chmielem, a przyprawami). Poza tym to piwo świąteczne, będę więc mógł się przenieść w czasie ładny miesiąc do tyłu; w końcu skład nie może pozostawić obojętnym. Poza słodem żytnim mamy tam curacao, cynamon, kardamon, gałkę muszkatołową, anyż i goździki. Pierwsze wrażenie to "wow", drugie to "czy aby nie za dużo?", ale jestem dobrej myśli. Przypomina to trochę pumpkin ale w wydaniu cięższym i ciemnosłodowym - nie piłem nigdy czegoś takiego, ale w teorii to dla mnie brzmi jak idealnie świąteczne piwo.

Informacje ogólne:
Piwo: Xmas Rye
Kraj: Polska   
Województwo: wielkopolskie
Miasto: Cieśle
Browar: Bartek (Doctor Brew)
Styl: świąteczne
Alkohol: 7,5%
Ekstrakt: 18%
Objętość: 500 ml
Warka: do 10.03.2015
Cena: brak danych

Opakowanie
Pierwszy raz urozmaicenie na etykiecie Doctora - płatki śniegu i wstążka na nazwie piwa (a raczej nazwa na wstążce). Ładnie wkomponowane. Z tyłu dla odmiany normalny tekst, a konkretniej życzenia świąteczne.
9/10


Barwa
Wydaje się czarne, ale mocne światło czyni je zupełnie czerwonym, ciemnomiedzianym może - piękna metamorfoza.
4,5/5

Piana
Bardzo obfita, ponadprzeciętnie gęsta, ładnie oblepia szkło, trwałość bardzo dobra, ale nie idealna. 
4/5

Zapach
Pachnie totalnie przyprawowo, chociaż trochę miejsca się znajdzie i na słód - przede wszystkim jednak goździki, gałka muszkatołowa, słód żytni, anyż, skórka pomarańczowa, kardamon, a gdzieś tam daleko w tle czekolada - mniej więcej w tej kolejności, choć miesza się z czasem, jedynie cynamon mi umknął, wspaniała sprawa, że wszystkie pozostałe przyprawy faktycznie idzie wyłapać, zapach niezwykle intensywny i totalnie świąteczny. 
8,5/10
Smak
Nieco mniej bajkowo, a bardziej piwnie przede wszystkim przez całkiem mocno odczuwalną goryczkę, poza tym jednak dalej dominują przyprawy na czele z gałką i goździkami, finisz natomiast podzielony między nuty czekoladowe i anyż - piwo zupełnie nietypowe, ale takie właśnie ma być i od święta to świetna sprawa, bardzo dobre, może trochę przystopowałbym z goryczką, żeby bardziej nacieszyć się tą przyprawową perfumerią. 
8/10

Tekstura
Nie mam zastrzeżeń, lekka oleistość pochodząca od żyta bezbłędnie współpracuje z nie za wysokim wysyceniem - przyjemnie skleja usta.
5/5

7.0/10

Bardzo dobre piwo świąteczne, uwarzone, że tak powiem, totalnie - ciężko przejść nad nim obojętnie. Gdybym miał coś takiego pić codziennie, to chyba bym oszalał, ale raz na jakiś czas - zwłaszcza, gdy za oknem śnieg, mróz i ciemno - to świetny pomysł. Jednocześnie daleko do klasy porteru świątecznego z Mikkellera, no ale tak czy inaczej piwo na zdecydowany plus. Teraz spróbuję dorwać barleywine i stout imperialny od DB.

niedziela, 11 maja 2014

Anchor: Our Special Ale 2013

Po pewnym czasie rozłąki testuję kolejne piwo z Anchor Brewing. Ostatnio brałem na warsztat rewelacyjne Old Foghorn, jak dotąd jedyne, co mnie od nich powaliło spośród czterech próbowanych (jedno było kompletną porażką, pozostałe dwa pozostawiły niedosyt). Choć dzięki temu barley wine przychylnie spojrzałem na kalifornijski browar, ciągle muszą walczyć o moje względy i mam nadzieję, że się uda. Piwo dość osobliwe, które nie zostanie już więcej uwarzone - świąteczne ale, warzone co roku na święta od 1975 przez Anchor, ale za każdym razem o innej recepturze. Co więcej, za każdym razem o tajnej recepturze. Oby powrót do zeszłorocznych świąt przebiegł pomyślnie.

Informacje ogólne:
Piwo: Our Special Ale 2013
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Kalifornia
Miasto: San Francisco
Browar: Anchor Brewing Company
Produkowane od: 1975
Styl: świąteczne
Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 355 ml

Opakowanie
Typowa, niepozorna buteleczka z Anchor; koncepcja etykiet tego piwa jest taka, że na każdej co roku pojawia się rysunek innego drzewa autorstwa lokalnego artysty Jamesa Stitta (rysuje je nieprzerwanie od 1975). W tym roku jodła kalifornijska. Standardowo dedykowany kapsel i opis piwa na krawatce. Świetne opakowanie.
9/10

Barwa
Rewelacyjny, ciemnobrązowy kolor, który pod mocnym oświetleniem zdradza subtelne, nieznaczne rubinowe prześwity. 
4,5/5

Piana
Wybitnie obfita i gęsta, z dużym skłonnościami do osiadania na szkle, jedynie trwałość nie jest idealna. 
4,5/5

Zapach
Świetny, intrygujący, przypominający mocno kwas chlebowy, trochę koźlaka, trochę nawet porter bałtycki - początkowo dominuje ciemna słodowość, idąca trochę w stronę czekolady, później jednak pole zdobywa wyrazista owocowość, zwłaszcza wiśnie; świeży, dość intensywny, bardzo przyjemny. 
9/10


Smak
W smaku trochę słabiej, ale wciąż bardzo dobrze; wiśniowość jest już oczywista, odchodzą na dalszy plan skojarzenia z kwasem chlebowym, zastępuje je skojarzenia z wiśniami w czekoladzie, piernikiem; wyraźnie obecne jakieś przyprawy, ale ciężko je rozszyfrować, być może imbir; to wszystko na przyjemnej, czekoladowo-słodowej bazie, świetny, czekoladowo-wiśniowy finisz (na bardzo dalekim ewidentny miód) - bardzo udana kompozycja, ale brakuje mu trochę ciała, jest odrobinę wodniste, to zdecydowanie jego największa wada. 
8,5/10

Tekstura
Przyczynia się do wodnistości w dużym stopniu bardzo niskie wysycenie, które, zwiększone, mogłoby dać bardzo dużo.
1/5

7.5/10

Świetne, piekielnie ciekawe piwo z jedną, cholerną wadą w postaci tekstury. Szkoda jej, bo mogło być wybitne. Kwas chlebowy, czekolada, wiśnie, piernik, imbir, miód - niesamowity rajd przez przeróżne niuanse, tym atrakcyjniejszy, że przed otworzeniem piwa nie miałem pojęcia, czego się po nim spodziewać. Bardzo świątecznie smakowało, nie da się ukryć. Z pewnością nabędę za trochę ponad pół roku wersję na rok 2014.