Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Łomża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Łomża. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 października 2013

Łomża (Van Pur): Export Pszeniczne

Jeszcze nie zapomniałem smaku pilznera z Fortuny, a już przede mną kolejne piwo z polskiej sceny... no, już nie regionalnej, a pozującej na regionalną, bo z Łomży. Miałem już do czynienia z tym browarem na początku drugiej ery bloga - ichniejsze Podkapslowe wywarło na mnie marne wrażenie. Tak wyszło, że Łomża dostaje ode mnie drugą szansę i próbuję ich hefeweizena.

Informacje ogólne:
Piwo: Export Pszeniczne
Kraj: Polska
Miasto: Łomża
Województwo: Podlaskie
Browar: Łomża (Van Pur)
Produkowane od: 2011
Styl: hefeweizen
Alkohol: 5,7%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 500 ml

Opakowanie
Mdła trochę, ale przyzwoita etykieta, plus za dedykowany kapsel.
5,5/10





Barwa
Dość ładny, złoty kolor, połowicznie (zbyt lekko) zmętnione, pięknie ulatujący gaz. 
3,5/5

Piana
Gęsta, biała, w miarę wysoka, ale dość szybko opada. 
4/5

Zapach
Intensywny, goździkowo-drożdżowy może z nieznaczną nutą bananową; klasyczny, naprawdę piękny aromat weizena. 
8,5/10

Smak
W smaku już bardziej delikatne, nieco mniej pszenicznego charakteru, ale to bez wątpienia nieoszukany weizen, choć może nie najwyższych lotów; najbardziej przeszkadza przebijanie się alkoholu i brak tej minimalnej, odpowiedniej dla stylu goryczki; poza tym niezłe, słodko-kwaskowate. 
6/10
Tekstura
Wysycenie na podniebieniu jest w sam raz, ale jego nadmierna ilość wychodzi już w żołądku.
3,5/5

6.0/10

Duże, pozytywne rozczarowanie. Naprawdę niezły hefeweizen w uczciwej jak na swą jakość cenie. Na "export" to się jednak zdecydowanie nie nadaje, chyba że do krajów spod znaku piwnej pustyni.

sobota, 16 lutego 2013

Łomża (Van Pur): Podkapslowe

Trudno przewidzieć, czy i jak szybko przejęcie browaru w Łomży przez czwartą siłę koncernową będzie wpływać na jakość jego piw: jedno mogło być jednak pewne od początku. Już rok po wchłonięciu Łomża wypuszcza na rynek produkt, którego co najmniej połowa istoty leży w kanciastym marketingu. Producent reklamuje go jako pierwsze (już jest śmiesznie) piwo, które można pić na dwa sposoby: mętne lub niemieszane - lekkie i orzeźwiające (tak jakby mętność w jakikolwiek sposób wpływała na ciężkość piwa). Przy tym raczy nas kilkoma kuriozalnymi tekstami o przechylaniu butelki, których można było spodziewać się już po nazwie.


Informacje ogólne:
Piwo: Podkapslowe
Kraj: Polska
Miasto: Łomża
Województwo: podlaskie
Browar: Łomża (Van Pur)
Produkowane od: 2012
Styl: jasny lager
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 330 ml

Opakowanie
"Bączek" z do bólu designerską etykietą pełną bzdurnych haseł marketingowych. Całość wygląda jednak schludnie, przy czym kolorystyka i nowatorstwo, którymi zresztą producent szczyci się bardziej niż samym piwem, raczej do mnie nie przemawiają. Plus za kapsel dedykowany.
5/10

Barwa
Huczne zapowiedzi o osadzie okazały się oczywiście niegodnymi uwagi. Przejrzystość mimo zastosowania się do zaleceń z etykiety tylko odrobinę zmętniona; kolor od jasnopomarańczowego do jasnożółtego, nienadzwyczajny, przypomina raczej cienką herbatę z cytryną niż piwo z drożdżowym osadem.
0,5/5

Piana
Katastrofa; grubopęcherzykowa i dziurawa, opada niemal błyskawicznie i po prostu całkowicie znika.
0,5/5

Zapach
Drożdżowo-słodowy: w miarę przyjemny, ale zbyt nieśmiały. 
6/10
Smak
Bardzo pospolity, lekko słodowy, goryczka prawie nieobecna; jednak akceptowalny.
4/5

Tekstura
Wysycenie na początku bardzo dobre, w gwałtownym tempie spada, pod koniec konsumpcji prawie zerowe (mimo małej objętości butelki i względnie żwawego spożycia).
1,5/5

4.5/10

Kolejna po Fischerze alternatywa dla masówki; niestety tym razem przeskakująca je najwyżej o jedną półkę. Można spróbować jako przykład... nieudanej ciekawostki.