Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 Fonteinen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 Fonteinen. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 sierpnia 2017

3 Fonteinen: Oude Geuze

Piłem już Golden Blend, piłem już Armanda & Gastona, a ciągle nie piłem podstawowego gueuze z 3 Fonteinen, najpopularniejszego oude gueuze świata obok podstawki Cantillon. Zaległość tę nadrabiam z rozkoszą, bo oba wspomniane gueuze z 3F były znakomite, a ten drugi w ogóle był jednym z góra dziewiętnastu najlepszych piw mego życia.

Informacje ogólne:
Piwo: Oude Geuze
Kraj: Belgia
Prowincja: Brabancja Flamandzka
Miasto: Beersel
Browar: 3 Fonteinen
Styl: gueuze
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 375 ml
Warka: zabutelkowana 6 marca 2015 roku (do 06.03.2035 r.)
Cena: 38 zł (56,67 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Typowe 3F.
7/10 



 
Barwa
Głębokie, zmętnione złoto.
3,5/5

Piana
Nieobfita, ale spora połać utrzymuje się dość długo.
3/5

Zapach
Klasyka klasyków. Stajnia, mokra skóra, siano, przejrzałe cytryny, ziemistość, beczka. Wszystko na swoim miejscu może poza intensywnością, mogłaby być większa.
8,5/10

Smak
Podobnie jak w zapachu, ale jest bardziej ziemiście niż skórzanie, baardzo ziemiście, z kwasem na dość cytrynową modłę, ale dalekim od bardzo wysokiego, za to ze sporą, przyjemną cierpkością. Przy byciu pełnoprawnym oude gueuze jest to piwo niesamowicie przystępne, pijalne i nadające się do wszystkiego - do orzeźwienia, do obiadu, do degustacji. Cudowne, naprawdę cudowne.
9,5/10

Tekstura
Idealna.
5/5

8.5/10

A zatem widzę to tak, że Cantillon jest królem owocowych lambików, a 3F królem gueuze. Ich podstawka okazała się znakomitym piwem, nieco słabszym niż Golden Blend i znacznie słabszym niż Armand & Gaston, ale znakomitym. Jak nie mam nic przeciwko odjechanym lambikom, tak podoba mi się jego przystępność.

czwartek, 19 stycznia 2017

3 Fonteinen: Oude Geuze Golden Blend

Ledwie parę dni temu 3 Fonteinen zdobyło mnie genialnym Cuvée Armand & Gaston, a już dziś daję im szansę, by pobić w temacie gueuze samych siebie. Golden Blend to pierwsze komercyjne gueuze, którego częścią składową jest aż cztery lata leżakowany w beczce lambik. Obok niego - trzyletni, dwuletni i roczny. Na ratebeerze zajmuje trzecie miejsce w rankingu gueuze wszech czasów. Póki co były tylko trzy warki tego piwa - jedna zabutelkowana w 2011, jedna na początku 2014 i jedna na końcu 2014. Mam butelkę z tej drugiej.

Informacje ogólne:
Piwo: Oude Geuze Golden Blend
Kraj: Belgia
Prowincja: Brabancja Flamandzka
Miasto: Beersel
Browar: 3 Fonteinen
Styl: gueuze
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 375 ml
Warka: zabutelkowana 12 marca 2014 roku
Cena: brak danych

Opakowanie
Podobnie jak A&G, za wiele się nie różni od zwyczajnego gueuze z 3F.
7/10


 
Barwa
Jednolicie mętne, głębokie złoto - klasyka.
4,5/5

Piana
Przeciętnie obfita, przeciętnie gęsta, ale najważniejsze, że doskonale trwała.
4,5/5

Zapach
Stonowany; funk, stajnia, dzikość są oczywiście na pierwszym planie, ale występuje w bardzo łagodnej, nieagresywnej wersji, maksymalnie uszlachetnionej kontaktem z bardzo wyczuwalnym drewnem i zaskakująco sporą podbudową zbożowej słodyczy. Jest piękny, choć wyższa intensywność by mu nie zaszkodziła.
9/10


Smak
Pohamowana jak na lambika kwaśność, za to bardzo wysoka cierpkość i tym razem już raczej wytrawny charakter, mimo że lekka słodowa kontra wciąż występuje. Sporo owoców - przejrzałe białe winogrona, cytryny, trochę liściasty. Skóra, drewno. Lekko winny. Arcyintensywny, przepyszny lambik, właściwie genialny.
9,5/10

Tekstura
Za dużo, znacznie za dużo gazu. 
2,5/5

8.5/10

Wielki lambik, aczkolwiek nie jest to poziom Cuvée Armand & Gaston. W smaku jeszcze robi mu konkurencję (mimo wszystko nieznacznie przegrywa), ale nie jest w stanie dorównać mu zapachem i wykłada się na trochę męczącym przegazowaniu, którego trudno się pozbyć nawet długo kręcąc szkłem. Tak czy inaczej piwo przepiękne, cudowne, którego każdy fan lambików powinien spróbować.

niedziela, 15 stycznia 2017

3 Fonteinen: Oude Geuze Cuvée Armand & Gaston

Wielki dzień, proszę państwa. Wreszcie nadeszła pora, by wypić moją najcenniejszą zdobycz z podróży do Włoch we wrześniu. Oude Geuze Cuvée Armand & Gaston z jednej z dwóch najbardziej uznanych lambikarni, 3 Fonteinen, to piwo wypuszczone w tym roku, ale już legendarne i nieziemsko pożądane. Blend lambików z 2013, 2014 i 2015 roku, przy czym najstarsza część tego blendu to jedna z pierwszych warek uwarzonych na nowej 40-hektolitrowej warzelni 3F, stworzonej po awarii termostatu starej instalacji w 2009 roku, po której aż do 2013 3F nie warzyło piwa. Butelkowane w październiku i grudniu 2015, wypuszczone do sprzedaży w czerwcu następnego roku. Około 30 tysięcy butelek o różnych rozmiarach. Około 10% do dalszego starzenia, 10% do pokoju degustacyjnego w 3F, 50% na Belgię, 30% na eksport. Na chwilę obecną najlepsze gueuze świata na ratebeerze i jeden z czterech najlepszych lambików. Armand i Gaston to imiona syna i ojca, obecnego (od 1982 roku) i poprzedniego (od 1961) przywódcy browaru (w przypadku Gastona - blendowni, bo 3 Fonteinen warzy piwo dopiero od 1999).

Informacje ogólne:
Piwo: Oude Geuze Cuvée Armand & Gaston
Kraj: Belgia
Prowincja: Brabancja Flamandzka
Miasto: Beersel
Browar: 3 Fonteinen
Styl: gueuze
Alkohol: 6%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 375 ml
Warka: zabutelkowana 7 października 2015 roku (do 26.10.2035 r.)
Cena: brak danych

Opakowanie
Zwyczajna szata graficzna 3F, od zwykłego gueuze wiele się nie różni. 
7,5/10


 
Barwa
Głębokie złoto, mocno mętne, piękne.
4,5/5
 
Piana
Obfita, bardzo gęsta, ładnie oblepia szkło i utrzymuje się do samego końca. Jak na lambika to genialna.
5/5 

Zapach
Bardzo wysoka dzikość, mocno wiejska, stajenna, lekko obornikowa; już tutaj jest bardzo kwaśne, cytrynowe z nutą grejpfruta i białych winogron; bardzo intensywna jest ziemistość, a i skóra ma sporo do powiedzenia, do tego symboliczne nuty kwiatowe i stara dębowa beczka. Z czasem coraz mniej kwaśności, coraz więcej dzikości. Wzorowy aromat gueuze.
10/10
 Smak
Intensywność jest naprawdę uderzająca nawet jak na lambika. W ustach mocno, choć nie kosmicznie kwaśne z dość wyraźnymi wstawkami słodyczy, po przełknięciu kwas bardzo szybko się ulatnia, robiąc miejsce delikatnej cierpkości. Typ kwaśności jest chyba idealnie wstrzelony w moje oczekiwania co do lambika, intensywny, ale jeszcze w pewnych granicach. Na finiszu subtelna gra dzikich drożdży, robi się tam bardzo wytrawnie, nawet odrobinę goryczkowo. Mega złożone piwo, które łączy intensywność z balansem, elegancją i swojego rodzaju przyjaznością.
9,5/10
 
Tekstura
Spore wysycenie, bardzo pasuje, minimalnie bym z niego zjechał.
4,5/5

9.5/10

Rzeczywiście to najlepsze gueuze, jakie piłem w całym życiu. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wypiję równie dobre. To tragiczna wiadomość, bo piwo jest praktycznie niedostępne, chyba że ktoś ma ochotę płacić za nie 50 dolarów plus koszty przesyłki ze Stanów. Wiadomość pozytywna jest taka, że wciąż chyba jest lambik, którego cenię bardziej, ale tylko jeden - Fou' Foune z Cantillon. I też w sumie nie jestem pewien. Genialne piwo.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

3 Fonteinen: Oude Kriek

Cantillon zagościł u mnie już cztery razy i te cztery wystarczyły zresztą, by stał się jednym z moich ulubionych browarów. 3 Fonteinen, chyba największa konkurencja Wielkiej Brasserie Cantillon, gościłem póki co tylko raz i to półtora roku temu. Intense Red, kriek warzony raz na jakiś czas, był fantastyczny. Zobaczmy, jak prezentuje się podstawowy kriek browaru, warzony na porządku dziennym. Wiśni jest sporo, bo 35%.

Informacje ogólne:
Piwo: Kriek
Kraj: Belgia
Prowincja: Brabancja Flamandzka
Miasto: Beersel
Browar: 3 Fonteinen
Styl: kriek
Dodatki: wiśnie
Alkohol: 5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 375 ml
Warka: zabutelkowana 22 maja 2014 r. (do 22.05.2019 r.)
Cena: brak danych

Opakowanie
Elegancka butelka z korkiem jest, ale etykiecie brakuje klasycznej lambikowej elegancji, znanej choćby z piw Cantillon czy prawilnych Lindemansów.
7/10
 
Barwa
Wspaniała, krwista czerwień i pięknie ulatujący gaz.
5/5

Piana
Wybitnie obfita, średniopęcherzykowa, różowa, średnio trwała.
3,5/5

Zapach
Dzikie, wiejskie, końskie nuty są na pierwszym planie, ale drugi plan jest bardzo niedaleko z tyłu, a na nim prezentują się apetyczne, słodko-kwaskowe wiśnie, przywodzące też na myśl maliny. Dość grzeczne, ale mimo to wyjątkowo przyjemne, ładnie zbalansowane.
8,5/10

Smak
Tu jest niestety jeszcze grzeczniej niż w aromacie. Bretty wycofują się za plecy wiśni, a kwaśność, która wkracza, jest baardzo stonowana. Wszystko dalej jest bardzo ładne, smaczne, fajne i tak dalej, bez ani jednej fałszywej nuty, tylko niczego nie próbuje urwać.
8/10

Tekstura
Wysycenie na idealnym poziomie. Wydało mi się minimalnie za gęste.
4,5/5

7.5/10

Bardzo dobre, ale bardzo bez szału jak na lambika z tak osławionego browaru. Podstawowy kriek z Cantillon rozszarpuje go w trzy sekundy, również oude kriek z Lindemans jest moim zdaniem lepszy. A najlepszy z nich wszystkich pozostaje, zupełnie niepodstawowy co prawda, Intense Red.

niedziela, 14 grudnia 2014

3 Fonteinen: Intense Red

Względnie niedawne są moje przygody z ekskluzywnymi kriekami Mikkellera (pozostała jeszcze trzecia i ostatnia), ale minęło już sporo czasu, odkąd miałem w ustach jakiegoś belgijskiego lambika, a zwłaszcza krieka. Dziś zetknę się z jednym najstarszych "lambikowych" browarów świata, a również najbardziej uznanych i prestiżowych. Gdy spojrzy się na przykład na ranking lambików owocowych na ratebeer.com, odnieść można wrażenie, że dwa browary miażdżą w tym temacie wszystkie inne - po pierwsze nieimportowane chyba do Polski Cantillon, a po drugie właśnie 3 Fonteinen. Intense Red, na wspaniałym, trzynastym miejscu w tym rankingu, jest w nim czwartym najlepszym kriekiem i ciężko mi nie mieć ogromnych oczekiwań - tym bardziej, że cena również delikatnie mówiąc do najniższych nie należała (dokładnej kwoty nie pamiętam, ale coś koło 100 zł za pół litra by chyba wyszło po przeliczeniu).

Informacje ogólne:
Piwo: Intense Red
Kraj: Belgia
Prowincja: Brabancja Flamandzka
Miasto: Beersel
Browar: 3 Fonteinen
Styl: kriek
Alkohol: 5%
Ekstrakt: nieznany
Objętość: 375 ml
Warka: do 13.11.2017
Cena: brak danych

Opakowanie
Klasycznie elegancka butelka z korkiem (firmowym!), jak na belgijskiego lambika przystało, etykieta natomiast do tej elegancji niestety trochę nie pasuje - jest w porządku, ale odrobinę prostacka i odstaje od subtelnego kształtu butelki i korka, pasuje bardziej do wizerunku wiśniowego napoju orzeźwiającego. Z tyłu znajdziemy spory opis, z którego dowiemy się, że wiśnie stanowią aż 40% piwa. Zabutelkowane 13 listopada 2012 roku.
6,5/10

Barwa
Piękna, czerwona, krwista, zachowująca równowagę między pięknymi, jasnoczerwonymi przebłyskami i matową, winną czerwienią - bliska ideału.
4,5/5

Piana
Dość obfita, bardzo gęsta, o cudownej, kremowo-różowej barwie, całkiem trwała - bardzo dobra. 
4/5

Zapach
Intensywne, agresywne połączenie nut dzikich, końskiej derki, wiejskich z cierpkością czerwonego wina oraz owocową, wiśniową słodyczą - w wymienionej kolejności od najmocniejszego do najsłabszego akcentu, dzikość dominuje, słodyczy mamy zaś jeno szczyptę - fantastyczny zapach, bezkompromisowy i piękny. 
9,5/10

Smak
W pierwszym łyku pojawia się bardzo mocna (choć nie ekstremalna) i bardzo przyjemna kwaśność, której brakowało w aromacie, przytłacza ona nawet zapach końskiej derki, o słodyczy nie ma już raczej mowy - kwaśność jest intensywna, ale jednocześnie dość krótka, nie utrzymuje się na finiszu dłużej niż dziesięć sekund, a wtedy powraca na nim to, co znamy już z aromatu - wspaniałe piwo, lekkie i rześkie, ale i bardzo intensywne, niemniej jednak nie genialne.
9/10

Tekstura
Wysycenie wysokie jak na lambika przystało, pasuje do smaku prawie idealnie, odrobinę bym je jednak zmniejszył. 
4,5/5

8.5/10

Poza kriekami z Mikkellera jest to najlepszy lambik, jakiego piłem i po prostu jest to wspaniałe, wybitne piwo. W kontekście bardzo wysokiej ceny i pozycji w rankingu ratebeera nie jestem jednak w pełni usatysfakcjonowany, liczyłem na trochę większą bombę smakową. Będę dalej poszukiwał lambika idealnego, również w 3 Fonteinen. Już po degustacji wyczytałem, że najprawdopodobniej to piwo nie jest i nie będzie już produkowane, rocznik 2012 był chyba ostatni - załapałem się więc być może w ostatniej chwili.