Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rogue Ales. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rogue Ales. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

Rogue: XS Imperial India Pale Ale

Mimo zawodu przy pierwszym poznaniu, daję Rogue drugą szansę. I to nie byle jaką - jak się okazuje, ich imperialne India Pale Ale to pierwsze piwo w tym stylu uwarzone w historii. Ciężko oczekiwać, że będzie to najlepsze IIPA, jakie w życiu wypiję, bo konkurencja jest ogromna, ale do czegoś zobowiązuje bycie pierworodnym.

Informacje ogólne:
Piwo: XS Imperial India Pale Ale
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Oregon
Miasto: Newport
Browar: Rogue Ales
Produkowane od: 2007
Styl: imperialne India Pale Ale
Alkohol: 9,5%
Ekstrakt: 20%
Objętość: 207 ml

Opakowanie
Malutka butelka w tym samym stylu, co przy Imperial Red Ale, tym razem w niebieskiej kolorystyce. Podobnie jak wtedy bardzo szczegółowe informacje o piwie.
9,5/10



Barwa
Ładna, głęboko bursztynowa, w połączeniu z mocnym zmętnieniem daje efekt bardzo ciekawy i przyjemny dla oka. 
4/5

Piana
Jest bardzo nieobfita, a cienki kożuch, który udaje się wytworzyć, niemal błyskawicznie opada do pierścienia i resztek dryfujących na powierzchni - bardzo słabo. 
1,5/5

Zapach
Aromat bardzo mocnego IPA, całkowicie dominują skondensowane, chmielowe owoce - dużo ananasa, melona, trochę przyprawowości - ładny, intensywny, a jednocześnie łagodny poprzez te nuty melonowe, ale zdecydowanie bez szału. 
6,5/10


Smak
W smaku już bardzo siermiężne, chmielowość jest niesamowicie nasilona, mocno skondensowana - sama kompozycja owocowa, jaka się tu ukazuje, podobnie jak zapach rewelacją nie jest, w dodatku nie najlepiej radzi sobie z alkoholem - najbardziej może się chyba podobać goryczka, mocna, ale nie przesadzona, jednocześnie smaczna, szlachetna, w fajny, ziołowy sposób ogarniająca finisz; poza nią jednak piwo jest najwyżej niezłe. 
7/10

Tekstura
Ma w sobie nieco za mało wysycenia, ale ogólnie zdecydowanie zdaje egzamin, nie pogłębia ciężkości piwa.
4/5

6.0/10

No i co to ma być? Ano jedno z najsłabszych imperialnych IPA, jakie piłem. Patrząc na stosunek oczekiwań do rzeczywistości, Rogue to na razie jedno z większych rozczarowań. Mają za dużą markę, żeby nie dostać jeszcze ode mnie szansy, a nawet szans, ale no naprawdę - co to ma być?

piątek, 13 czerwca 2014

Rogue: XS Imperial Red Ale

Nadrabiam zaległości z kolejnego piekielnie popularnego browaru ze Stanów Zjednoczonych, tym razem Rogue Ales. Mając do wyboru butelki bardzo małe i bardzo duże wybrałem oczywiście format degustacyjny i trafiłem na "imperial red ale", piwo w stylu określanym jako amerykańskie mocne ale, trochę enigmatycznym i wrzucającym do jednego worka dość różne trunki.

Informacje ogólne:
Piwo: XS Imperial Red Ale
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Oregon
Miasto: Newport
Browar: Rogue Ales
Produkowane od: 2007
Styl: imperialne amerykańskie red ale
Alkohol: 8,32%
Ekstrakt: 19,4%
Objętość: 207 ml

Opakowanie
Niepozorna, mała buteleczka okazała się chyba najlepiej oznaczoną, jaką w życiu widziałem. Mamy alkohol podany z dokładnością dwóch miejsc po przecinku, szczegółowy skład, stopnie plato, IBU (75) i inne współczynniki, o których pierwszy raz usłyszałem. Sam styl etykiet Rogue też jest bardzo udany. Do pełni szczęścia brakuje jakiegoś opisu piwa, mamy za to ładny firmowy kapsel.
9,5/10

Barwa
Brązowy kolor, momentami wpadający w ciemną miedź, ale przede wszystkim brąz; wydaje się bardzo zmętnione, ale ciężko to ocenić; całkiem ładne. 
3,5/5

Piana
Niezbyt obfita i już po chwili na tafli powstają dziury, jakkolwiek pozostałości i gruby pierścień utrzymują się dość długo. 
2/5

Zapach
Bardzo intensywny, wprost ciężki, ewidentnie owocowy zapach; dominują skoncentrowane truskawki i poziomki, dołącza się do nich odrobina jabłek; dużo chmielu, dużo słodu, sporo też niestety alkoholu, ale ładny i ciekawy. 
7,5/10


Smak
W smaku jest już wyraźnie odmiennie, owoce, które totalnie rządziły w zapachu, odchodzą na tło; najpierw mamy mocne, ale przyjemne uderzenie słodowe, na przełyku alkoholowe rozgrzanie, a finisz należy już w zupełności do chmielu, który dostarcza długiej i wysokiej goryczki; wybitnie pełne, co nie do końca działa na korzyść - jest zdecydowanie za ciężkie jak na swój woltaż, myślę, że dałbym mu ponad dziesięć procent alkoholu w ślepym teście; ogólnie bardzo dobre, ale do zachwytu daleko. 
8/10

Tekstura
Wysycenie jest w porządku, ale piwo jest niesamowicie gęste, co przyczynia się do nadmiernej ciężkości.
3/5

6.5/10

Spory zawód; choć to dobre piwo, to za tę cenę i od takiego browaru więcej się wymaga. Balans nie zadziałał, największym, głównym mankamentem tego trunku jest jego ociężałość - nie przyjemna, oleista pełnia, ale po prostu siermiężność, której nie musi być chyba w żadnym piwie (czego dobrą przesłanką jest Tokyo* z BrewDoga).