Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hoppin' Frog Brewery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hoppin' Frog Brewery. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 listopada 2017

Hoppin' Frog: Barrel Aged In-Ten-Sity

Miałem okazję w styczniu uczestniczyć w panelu piw z Hoppin' Froga i doszedłem do wniosku, że troszeńkę ten browar jest przehajpowany. Jedno piwo jednakże zrobiło potężne wrażenie, a o dziwo nie był nim RIS, czyli specjalizacja browaru, a uwarzone na dziesięciolecie amerykańskie barleywine, leżakowane w beczce po bourbonie przez pół roku. Oto ono.

Informacje ogólne:
Piwo: Barrel Aged In-Ten-Sity
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Ohio
Miasto: Akron
Browar: Hoppin' Frog Brewery
Styl: amerykańskie barleywine (Bourbon BA)
Alkohol: 12%
Ekstrakt: 28,6%
Objętość: 650 ml
Warka: brak danych
Cena: 100 zł (76,92 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Estetyczne, ale trochę nieciekawe - rubaszne żaby ze standardowych etykiet HP bardziej mi się podobają.
6,5/10


 
Barwa
Głęboki bursztyn, zmierzający w stronę miedzi.
4/5

Piana
Marniutka.
2,5/5

Zapach
Intensywny koncert skumulowanych aromatów chmielu i słodu z pomocą beczki, objawiający się suszonymi śliwkami, karmelem, skórką pomarańczy, drewnem. Jest w nim jakaś nuta, która mi nie gra, ale ogólnie to bardzo przyjemny aromat.
8,5/10

Smak
Tu już fałszywych nut nie ma, jest za to zgodnie z nazwą potężna intensywność, zarówno słodowej słodyczy spod znaku szlachetnego karmelu, toffi, przypieczonego ciasta i suszonych owoców, jak i chmielu, objawiającego się zarówno poprzez żywiczno-owocowe aromaty, jak i niemałą, ale mocno pożartą przez słód goryczkę. Trochę bardziej w tle błyska waniliowa słodycz od beczki po bourbonie. Piwo kompletne, z mistrzowsko długim finiszem.
9,5/10

Tekstura
Idealna, świetne gęste ciało i umiarkowane wysycenie.
5/5

8.5/10

Do dziewiątki zabrakło mu dosłownie milimetrów, ale tak czy inaczej to wspaniałe piwo. Niekoniecznie być może tylko rekompensuje wygórowaną cenę, i to nawet zapominając o tym, że wcale niewiele mu ustępujący Old Foghorn jest piwem z pięć razy tańszym.

piątek, 11 listopada 2016

Hoppin' Frog: B.O.R.I.S. The Crusher

No to co, no to czas na coś naprawdę fajnego, czyli RISa z USA. Hoppin' Frog Brewery to browar rzemieślniczy z Ohio, który znalazł się w setce najlepszych browarów 2015 roku wg ratebeeru. Specjalizuje się w piwach mocnych - produkty poniżej zawartości alkoholu 7% to u nich spora rzadkość, a poniżej 6% praktycznie nie warzą. Z oferty standardowej, obecnej na ich witrynie, żadne piwo nie ma mniej niż 17 plato. Piwo, które mam w rękach, jest ich produktem sztandarowym. To "zwyczajny" RIS bez żadnych dodatków, z istotną rolą owsa, nieprzesadnie mocny jak na styl, od którego według RB lepszych jest tylko 0,159% piw świata.

Informacje ogólne:
Piwo: B.O.R.I.S. The Crusher
Kraj: Stany Zjednoczone
Stan: Ohio
Miasto: Akron
Browar: Hoppin' Frog Brewery
Styl: stout imperialny
Alkohol: 9,4%
Ekstrakt: 25,3%
Objętość: 650 ml
Warka: brak danych
Cena: 50 zł (38,46 zł za 0,5 l)

Opakowanie
Mają szczęście, że mam słabość do żab, bo taka średnia ta etykieta, troszeczkę. Fajny kapsel za to. 
6,5/10

 

Barwa
Nieprzejrzyście czarne.
5/5
Piana
Bez szaleństw, ale całkiem dobra, o ładnej barwie.
3/5
 
Zapach
Ach, palone zboże, tak bardzo palone zboże. Kawa, bardzo skondensowana. Trochę ziemistości i kakaa. Śliwki w czekoladzie i suszone śliwki, szczypta sosu sojowego, chleb. Piękny, ale nie oszałamiający.
8,5/10
 
Smak
Do standardowej dla stylu kawy, palonego zboża i kakaa dołączają całkiem spora ziemistość i wyraźna popiołowość, do tego stosunkowo mocno odczuwalna goryczka. Bardzo smaczne piwo z długim finiszem, ale alkohol nie jest ukryty idealnie, no i intensywność smaku jak na 9,4% nie jest porażająca, delikatnie mówiąc.
8/10 

Tekstura
No brakuje trochę gęstości.
3,5/5

7.0/10

Niewiele jest piw, które można nazwać rozczarowaniem, jeśli daje się im 8/10 - to jedno z nich. Rozczarowanie rozmiarów średnich. Piwo bardzo dobre, ale po pierwsze bez szału jak na RISa w ogóle, a po drugie bardzo bez szału jak na tak znakomicie notowanego RISa. No nie wiem, może tylko moja butelka była w gorszej formie.